II K 67/65

WyrokIzba Karna1965-05-31

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odpowiedzialność karna za pomocnictwo do przestępstwa urzędniczego (art. 293 k.k. w zw. z art. 286 § 2 k.k.) może być kwalifikowana jako pomocnictwo do przestępstwa z art. 27 k.k. w zw. z art. 286 § 2 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pomocnictwo i podżeganie do przestępstw urzędniczych, w tym do przestępstwa z art. 286 § 2 k.k., powinno być kwalifikowane na podstawie specjalnego przepisu art. 293 k.k., a nie art. 27 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. Przepis art. 293 k.k. jest przepisem szczególnym, który powinien być stosowany w takich przypadkach.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał kilku oskarżonych za przestępstwa związane z udzielaniem pomocy w sprzedaży części teletechnicznych po zawyżonych cenach oraz za wyłudzenie pieniędzy. Oskarżeni wnieśli rewizje, kwestionując kwalifikację prawną czynów, ocenę dowodów i wymierzone kary. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje, częściowo zmieniając wyrok w zakresie kary dla Jana J. oraz poprawiając z urzędu kwalifikację prawną czynów niektórych oskarżonych i podstawę prawną orzeczenia kary dodatkowej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary wymierzonej Janowi J., poprawił kwalifikację prawną czynów niektórych oskarżonych i podstawę prawną kary dodatkowej, a także uchylił wyrok w części zasądzającej opłatę sądową od Romana B., zasądzając ją w innej wysokości. W pozostałym zakresie wyrok utrzymał w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Zembaty (sprawozdawca).Sędziowie: S. Dąbrowski, W. Dąbrowski.Prokurator Generalnej Prokuratury: J. Sztumpf.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Antoniego O., Henryka S., Alojzego C., Romana B. i Jana J. oraz Czesława J., oskarżonych z art. 27 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k., z art. 293 k.k. w związku z art. 290 § 1 k.k. i z art. 290 § 1 k.k. oraz z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu założonych przez oskarżonych Antoniego O., Henryka S., Alojzego C., Romana B. i Jana J. rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 13 czerwca 1964 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2, 386, 387 k.p.k.1)zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary wymierzonej oskarżonemu Janowi J. w ten sposób, że za przypisany mu czyn skazał go z mocy art. 290 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 42 § 2 k.k. na 8 (osiem) miesięcy więzienia, z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary w myśl art. 61 k.k. na okres lat 4, oraz na grzywnę w kwocie 10.000 zł z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na 100 dni więzienia zastępczego;2)poprawił błędną kwalifikację czynów opisanych w pkt I, VI, XI i XIV sentencji zaskarżonego wyroku a przypisanych oskarżonym: Antoniemu O., Henrykowi S., Alojzemu C. i Czesławowi J. z art. 27 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. na art. 293 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. oraz podstawę prawną wymierzonej tym oskarżonym kary dodatkowej utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych z art. 47 § 2 k.k. na art. 47 § 1 lit. c) k.k.; poza tym tenże wyrok co do oskarżonych Antoniego O., Henryka S. i Alojzego C. utrzymał w mocy;3)uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej od oskarżonego Romana B. na rzecz Skarbu Państwa opłatę sądową w kwocie 1.075 zł od zasądzonego odszkodowania i zamiast tej opłaty zasądził od niego w myśl art. 3311 § 6 k.p.k. na rzecz Skarbu Państwa opłatę sądową w kwocie 2.070 zł 50 gr.; poza tym tenże wyrok co do tego oskarżonego utrzymał w mocy;4)zasądził tytułem opłaty sądowej za II instancję od Antoniego O. i Romana B. po 7.200 zł, a od Henryka S. i Alojzego C. po 6.200 zł, tytułem zaś opłaty sądowej za obie instancje od Jana J. 1.875 zł, oraz obciążył tych wszystkich oskarżonych solidarnie kosztami postępowania karnego.Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 13 czerwca 1964 r. zostali skazani:1) Antoni O.:a) z art. 27 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 42 § 2 k.k. i art. 47 § 1 k.k. na 3 lata więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 3 oraz na grzywnę w kwocie 30.000 zł za to, że od miesiąca sierpnia 1956 r. do miesiąca marca 1962 r. w B. udzielił pomocy Ignacemu Z., prezesowi Spółdzielni Pracy "Teletechnik", w ten sposób, iż umożliwił mu sprzedaż central telefonicznych i innych części teletechnicznych Spółdzielni, gdzie był on prezesem, po znacznie wyższych cenach od faktycznej wartości, potwierdzając swoim podpisem dostawę tych części i odbiór gotówki, aczkolwiek nie był faktycznym dostawcą, w zamian za co otrzymał od niego kwotę około 83.000 złotych;b) z art. 293 k.k. w związku z art. 290 § 1 k.k. na 1 rok więzienia za to, że w okresie od 1958 r. do końca 1962 r. w B. wręczył kasjerowi Spółdzielni Pracy "Teletechnik" Alfredowi S. kwotę około 4.000 zł w związku z wypłacaniem przez tegoż należności z tytułu rzekomo dokonywanych dostaw części i urządzeń teletechnicznych do wymienionej Spółdzielni, łącznie zaś na 3 lata i 6 miesięcy więzienia z utratą wyżej wymienionych praw na okres lat 3 oraz na grzywnę w kwocie 30.000 zł z zamianą w razie nieuiszczenia jej w terminie na 300 dni więzienia zastępczego, tudzież z zaliczeniem na poczet kary pozbawienia wolności okresu tymczasowego aresztowania od 20 lutego 1963 r. do dnia wyroku;2) Henryk S.:a) z art. 27 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 42 § 2 k.k. i art. 47 § 2 k.k. na 2 lata i 6 miesięcy więzienia z utratą wyżej wymienionych praw na okres lat 3 oraz na grzywnę w kwocie 25.000 zł za to, że w okresie od miesiąca października 1956 r. do miesiąca grudnia 1961 r. w B. udzielił pomocy Ignacemu Z., prezesowi Spółdzielni Pracy "Teletechnik", w ten sposób, iż umożliwił Ignacemu Z. sprzedaż central telefonicznych i innych części teletechnicznych Spółdzielni, gdzie był on prezesem, po znacznie wyższych cenach od ich faktycznych wartości, potwierdzając swoim podpisem dostawę tych urządzeń do Spółdzielni i odbiór gotówki, aczkolwiek nie był dostawcą, w zamian za co otrzymał od Ignacego Z. kwotę około 70.000 zł;b) z art. 293 k.k. w związku z art. 290 § 1 k.k. na 1 rok więzienia za to, że w okresie od 1958 r. do grudnia 1961 r. w B. i K. wręczył kasjerowi Spółdzielni Pracy "Teletechnik" Alfredowi S. łącznie kwotę około 2.000 zł w związku z wypłacaniem przez tegoż należności z tytułu rzekomo dokonywanych dostaw części i urządzeń teletechnicznych do wymienionej Spółdzielni, łącznie zaś na 3 lata więzienia z utratą wyżej wymienionych praw na okres 3 lat oraz na grzywnę w kwocie 25.000 zł z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na 250 dni więzienia zastępczego, tudzież z zaliczeniem na poczet kary pozbawienia wolności okresu tymczasowego aresztowania od 1 kwietnia 1963 r. do dnia wyroku;3) Alojzy C.:z art. 27 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. przy zastosowaniu art. 42 § 2 k.k. i art. 47 § 2 k.k. na 2 lata i 6 miesięcy więzienia na grzywnę w kwocie 25.000 zł z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na 250 dni więzienia zastępczego oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 2, z zaliczeniem aresztu tymczasowego od 21 kwietnia 1963 r. do dnia wyroku, za to, że w okresie od listopada 1956 r. do marca 1962 r. w B. udzielił pomocy Ignacemu Z., prezesowi Spółdzielni Pracy "Teletechnik", w ten sposób, iż umożliwił temuż Ignacemu Z. sprzedaż central telefonicznych i innych części teletechnicznych Spółdzielni, gdzie był on prezesem, po znacznie wyższych cenach od ich faktycznej wartości, potwierdzając swoim podpisem dostawę tych urządzeń i odbiór gotówki, aczkolwiek faktycznie nie był dostawcą, w zamian za co otrzymał dla siebie od Ignacego Z. kwotę około 50.000 zł;4) Roman B.:z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. przy zastosowaniu art. 47 § 2 k.k. na 2 lata i 6 miesięcy więzienia z utratą wyżej wymienionych praw na okres lat 3 oraz na grzywnę w kwocie 30.000 zł z zamianą w razie jej nieuiszczenia w terminie na 300 dni więzienia zastępczego, tudzież z zaliczeniem na poczet kary pozbawienia wolności okresu tymczasowego aresztowania od dnia 8 maja 1963 r. do dnia wyroku, za to, że w okresie od 1958 r. do marca 1962 r. wyłudził na szkodę spółdzielni Pracy "Teletechnik" w B. kwotę 38.437 złotych w ten sposób, iż z kasy Spółdzielni pobrał pieniądze za przeprowadzenie ekspertyz urządzeń teletechnicznych, których faktycznie nie przeprowadził, w wyniku czego wymieniona Spółdzielnia niesłusznie nadpłaciła dostawcom tych urządzeń znaczne kwoty;5) Jan J.:z art. 290 § 1 k.k. na 1 rok więzienia za to, że w okresie od 1958 r. do wiosny 1962 r. w B., jako kierownik działu Fabryki Kabli w B., w zamian za sprzedaż kabli telefonicznych Spółdzielni Pracy "Teletechnik", przyjął dla siebie od pracownika wymienionej Spółdzielni Alfreda S. łączną kwotę w wysokości około 10.000 zł.Tymże wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził nadto w myśl art. 3311 i 6 k.p.k. od oskarżonego Romana B. na rzecz Spółdzielni Pracy "Teletechnik" w B. tytułem odszkodowania kwotę 38.437 zł, a na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty sądowej od tej sumy kwotę 1.075 zł, od wszystkich zaś oskarżonych odpowiednie opłaty sądowe w sprawach karnych oraz solidarnie koszty postępowania karnego.Od tego wyroku wnieśli odrębne rewizje oskarżeni: Antoni O., Henryk S., Alojzy C., Roman B. i Jan J. - za pośrednictwem swoich obrońców.I. Rewizja oskarżonego Antoniego O., wnosząc o darowanie kary, orzeczonej za czyn opisany w pkt III sentencji wyroku (pkt II aktu oskarżenia), z mocy art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii, a ewentualnie o zmianę wyroku w części orzeczenia o karze za tenże czyn oraz w części orzekającej o karze łącznej i złagodzenie tych kar, zarzuciła wyrokowi:rażącą surowość wymierzonej kary przez nieuwzględnienie okoliczności łagodzącej wynikającej z faktu, że oskarżony Antoni O. wręczył Alfredowi S. korzyści majątkowe nie z własnej inicjatywy, lecz na polecenie Ignacego Z., co w sposób oczywisty zmniejsza społeczne niebezpieczeństwo czynu przestępnego.II. Rewizja oskarżonego Henryka S., wnosząc o:1) uchylenie wyroku w części skazującej za czyn zakwalifikowany z art. 27 w związku z art. 286 § 2 k.k. i uznanie oskarżonego za winnego - w tym wypadku czynu z art. 187 k.k.,2) uchylenie wyroku w części skazującej za czyn z art. 293 w związku z art. 290 k.k. i umorzenie postępowania w tej części z mocy przepisu art. 5 dekretu o amnestii z 1964 r.,3) uchylenie wyroku w części orzekającej utratę praw, a ewentualnie o4) uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania bądź też5) o zmianę wyroku w części orzeczenia o karach za poszczególne przestępstwa i karze łącznej oraz o znaczne ich złagodzenie, zarzuciła wyrokowi:a) obrazę przepisów art. 27 w związku z art. 286 § 2 k.k. przez skazanie oskarżonego z mocy tego przepisu prawa, pomimo że oskarżonemu Henrykowi S. nie udowodniono, aby zdawał sobie sprawę z tego, iż działalność Z. zmierzała do wyłudzenia pieniędzy od Spółdzielni "Teletechnik", w granicach bowiem zamiaru Henryka S. leżało jedynie udzielenie Z. pomocy w odprzedaniu Spółdzielni prywatnie posiadanych przez niego części sprzętu teletechnicznego, czego Z. nie powinien był czynić jako prezes zarządu Spółdzielni "Teletechnik", ale co nie stanowiło nadużycia władzy z jego strony w rozumieniu art. 286 k.k., wobec czego Henryk S., wystawiając rachunki jako dostawca towaru, którym nie był, dopuścił się jedynie podrobienia dokumentu w celu używania go za autentyczny, tj. dopuścił się czynu z art. 187 k.k.,b) błędną ocenę okoliczności faktycznych stanowiących podstawę wyroku przez niesłuszne przyjęcie, że oskarżony Henryk S. przez swoje działanie świadomie umożliwił Z. zakup sprzętu teletechnicznego dla Spółdzielni po cenach znacznie wyższych od faktycznych ich wartości, jakkolwiek Henryk S. nic o tym nie wiedział, skoro opierał się na wycenie sprzętu dokonanej przez osobę z urzędu do tego powołaną,c) rażącą surowość wymierzonej kary, zwłaszcza kary grzywny.III. Rewizja oskarżonego Alojzego C., wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie, zarzuciła wyrokowi:błędną ocenę okoliczności faktycznych stanowiących podstawę wyroku przez niesłuszne odrzucenie wyjaśnień oskarżonego Alojzego C., które niczym nie zostały obalone, a z których wynika, że Alojzy C. - wystawiając faktury na towar, którego nie dostarczył, a który miał stanowić własność Z. i miał być wkładem tegoż Z. do ich spółki (niedoszłej zresztą do skutku) działał w dobrej wierze, nie zostało bowiem niczym udowodnione, żeby towary objęte fakturami Alojzego C. pochodziły z innych źródeł, jak to przyjął Sąd I instancji, a nie z majątku Z.IV. Rewizja oskarżonego Romana B., wnosząc o uchylenie wyroku i - po uznaniu, że działanie oskarżonego wyczerpywało jedynie znamiona przestępstwa z art. 192 k.k. - o skazanie go z tego przepisu prawa i wymierzenie znacznie łagodniejszej kary, a ewentualnie o zmianę wyroku przez wydatne złagodzenie orzeczonej kary pozbawienia wolności i kary grzywny, zarzuciła wyrokowi:a) obrazę przepisów prawa materialnego przez skazanie oskarżonego z mocy art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. za wyłudzenie od Spółdzielni "Teletechnik" kwoty 38.437 zł tytułem wynagrodzenia za wydawane opinie o wartości nabywanych towarów teletechnicznych, pomimo że towarów tych nie badał - gdy tymczasem działanie oskarżonego wyczerpywać mogło jedynie znamiona przestępstwa z art. 192 k.k., badanie bowiem sprzętu nastąpiło, a tylko treść opinii co do jego wartości nie była zgodna ze stanem faktycznym,b) obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 8, 320 i 339 § 1 k.p.k., popełnioną przez pominięcie treści zeznań świadków W., H., Róży S. i Teresy K., którzy zeznali, że oskarżony oglądał nabywane centralki telefoniczne i że działo się to przeważnie po godzinie 15, a nawet w dni świąteczne, albowiem Z. posiadał klucz od magazynu, a części nabywane trzymał także u siebie w domu lub w biurze,c) błędną ocenę okoliczności faktycznych stanowiących podstawę wyroku przez niesłuszne przyjęcie, że oskarżony Roman B. wyłudził w formie honorariów za wydaną opinię kwotę 38.000 zł, gdy w rzeczywistości suma ta wyniosła tylko 5.672 zł, od czego odjąć jeszcze należy zapłacony podatek od uposażenia, potrącony mu przy wypłacie pieniędzy,d) rażącą niewspółmierność kary w stosunku do przypisanego przestępstwa ze względu na ciężkie warunki rodzinne i zły stan zdrowia oskarżonego i jego córki.VI. Rewizja oskarżonego Jana J., wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie, a ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zarzuciła wyrokowi:a) błędną ocenę okoliczności faktycznych stanowiących podstawę wyroku przez niesłuszne danie wiary pomówieniu osk. S., który mógł być zainteresowany w obciążaniu Jana J., ponieważ sam uczestniczył w machinacjach Z.,b) obrazę przepisów art. 8, 320 i 339 § 1 k.p.k. popełnioną przez pominięcie istotnej okoliczności, że oskarżony Jan J. z ramienia Fabryki Kabli nie zajmował się sprzedażą kabla, gdyż dystrybucja należała do firmy "Centrokabel", a nadto okoliczności, że świadek J. nabywała w podobny sposób kabel dla Spółdzielni bez dawania łapówek i również otrzymywała polecające pisma Dyrekcji Fabryki, co powinno dowodzić, że wystawianie pism do "Centrokabla" było stałą praktyką w Fabryce Kabli w B. i nie może to świadczyć ujemnie o postępowaniu oskarżonego Jana J.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd: I. Rewizja oskarżonego Antoniego O. nie jest zasadna. Wobec treści uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 II 1965 r. w sprawie VI KO 43/64 (OSNKW 36/65), ustalającej zasadę prawną, że czyn przewidziany w art. 293 w związku z art. 290 § 1 k.k. uważać należy za wyłączony spod dobrodziejstwa dekretu o amnestii z 1964 r. zgodnie z przepisem art. 7 pkt 4 tejże amnestii - wniosek rewizji oskarżonego O. o umorzenie postępowania przeciwko niemu o czyn opisany w pkt II aktu oskarżenia (pkt III sentencji wyroku) jest bezpodstawny.Wymierzonej oskarżonemu Antoniemu O. kary za przestępstwo z art. 293 k.k. w związku z art. 290 § 1 k.k. oraz kary łącznej nie można również uważać za rażąco surową ze względu na charakter i wysoki stopień szkodliwości społecznej działalności oskarżonego oraz ze względu na fakt, że Antoni O. działał z chęci zysku i uzyskał znaczą korzyść majątkową (przeszło 80.000 zł), co wynika z wyjaśnień samego Antoniego O.II. Rewizja oskarżonego Henryka S. również nie jest zasadna.Z wyjaśnień samego Henryka S. wynika, że Ignacy Z. zaproponował mu firmowanie nielegalnych transakcji kupna-sprzedaży na rzecz Spółdzielni Pracy "Teletechnik" centralek i części sprzętu teletechnicznego, które były niewiadomego pochodzenia i których Ignacy Z. nie miał prawa w swoim imieniu dostarczać do Spółdzielni, gdzie był prezesem zarządu.Firmowanie to odbywało się wyłącznie z chęci zysku, przy czym Henryk S. towaru rzekomo przezeń dostarczonego w ogóle nie widział, podpisując deklarację sprzedaży na ślepo, a nadto z góry umówił się z Ignacym Z., że nie będzie kwestionował wyceny tych towarów dokonywanej przez biegłego z izby Rzemieślniczej (oskarżonego Romana B.). Henrykowi S. wypłacał pieniądze z tytułu tych fikcyjnych dostaw kasjer Spółdzielni oskarżony S. bezpośrednio w gabinecie Ignacego Z., przy czym Henryk S. zgodnie z życzeniem Ignacego Z. zawsze dawał wynagrodzenie S. przy każdej wypłacie pieniędzy.W tym stanie rzeczy Sąd Wojewódzki słusznie uznał za udowodnione, że oskarżony Henryk S. udzielił świadomie istotnej pomocy Ignacemu Z. w dokonaniu czynu z art. 286 § 2 k.k., albowiem Henryk S. wiedział, że pomaga Ignacemu Z. w dokonaniu nadużycia służbowego mającego na celu osiągnięcie korzyści majątkowej, za co on sam otrzymywał od Ignacego Z. duże wynagrodzenie, partycypując w jego zyskach.O kwalifikacji tego czynu Henryka S. z art. 187 k.k. nie może być mowy, ponieważ ten przepis prawa przewiduje jedynie fałsz materialny.Z powodów wyżej wskazanych przy omawianiu rewizji oskarżonego Antoniego O., nie mogą mieć również zastosowania do czynu oskarżonego opisanego w pkt IV aktu oskarżenia przepisy art. 3 i 5 dekretu o amnestii z 1964 r.III. Rewizja oskarżonego Alojzego C. nie jest zasadna z powodów następujących.Twierdzenie autora rewizji, że oskarżony Alojzy C. działał w dobrej wierze, jest gołosłowne i sprzeczne z zebranym materiałem oraz z wyjaśnieniami oskarżonego Alojzego C.Alojzy C. był fachowcem z dziedziny elektrotechnicznej i orientował się, że towar, o jaki chodziło Ignacemu Z., ze względu na jego olbrzymią wartość nie mógł stanowić wyłącznej własności Ignacego Z. Zresztą okoliczność ta nie ma istotnego znaczenia, jeśli chodzi o zabór mienia publicznego, jakiego dopuścił się Ignacy Z. Alojzy C. nie został skazany za udzielenie pomocy do zagarnięcia mienia Spółdzielni "Teletechnik", lecz za pomoc do zawarcia przez Ignacego Z., w chęci zysku, niedopuszczalnych i przynoszących straty transakcji dostaw sprzętu teletechnicznego do Spółdzielni, w której był on prezesem, po cenach umyślnie podwyższonych.W rewizji oskarżony Alojzy C. powołał się na świadka L. dla udowodnienia, że Ignacy Z. posiadał własne materiały teletechniczne dużej wartości. Tymczasem - jeżeli nawet wierzyć Alojzemu C. - towar wartości 25 milionów złotych w starej walucie stanowił wartość około 75.000 zł w walucie obecnej, co jest zaledwie małą cząstką tego towaru, którego nabycie firmował Alojzy C. (sama nadpłata za ten towar wyniosła 469.391 zł).Zresztą sam oskarżony Alojzy C. wyjaśnił, że firmowanych przezeń towarów w ogóle nie oglądał, oceniał je jako nowe "po opakowaniu" (gdy tymczasem towary wszystkie były stare i używane), a z Ignacym Z. umówił się, że nie będzie przyznawać się do tego, iż towar stanowi własność prywatną tego ostatniego.W tym stanie dowodów nie można dać wiary wyjaśnieniom Alojzego C. i Sąd Wojewódzki słusznie je odrzucił.IV. Rewizja oskarżonego Romana B. zupełnie bezpodstawnie domaga się skazania go za czyn opisany w pkt VII aktu oskarżenia na podstawie przepisów art. 192 k.k.Oskarżony Roman B. obowiązany był jako biegły z ramienia Izby Rzemieślniczej oceniać nabywane przez Spółdzielnię "Teletechnik" z różnych źródeł materiały teletechniczne. Od jego oceny zależała wysokość wypłat. Jeżeli zatem pobierał on wynagrodzenie za ekspertyzę materiałów nie na podstawie bezpośrednich oględzin i sprawdzania przydatności proponowanych przez dostawców central i części zamiennych do aparatów teletechnicznych (wyceny bowiem podawał z reguły na podstawie jedynie kwitów rachunkowo-kasowych, jakie nadsyłał mu Ignacy Z. zgodnie z uprzednią zawartą z nim umową), to działanie oskarżonego Romana B. wypełniało wszelkie znamiona wyłudzenia publicznych pieniędzy.Działanie oskarżonego Romana B. zawierało siłą rzeczy także znamiona fałszu intelektualnego, który może odpowiadać przepisowi art. 192 k.k., niemniej jednak stosownie do przepisu art. 36 k.k. należało przyjąć surowszą kwalifikację czynu Romana B., i Sąd Wojewódzki zupełnie zasadnie zakwalifikował przypisane oskarżonemu działanie przestępne z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 VI 1959 r., zarzut zatem rewizyjny obrazy przepisów prawa materialnego jest pozbawiony wszelkich podstaw.Nie można tu pominąć nie tylko wyjaśnień złożonych przez Ignacego Z. przed śmiercią w toku śledztwa, lecz także wyjaśnień samego oskarżonego Romana B., który przyznał, że części urządzeń teletechnicznych badał wyrywkowo "metodą reprezentatywną", że w sporządzonych przez siebie protokołach komisji rzekomo badającej sprzęt umieszczał osoby, które w ogóle w skład tej komisji nie wchodziły, oraz że ceny sugerował Ignacy Z. w dokumentach rozchodowo-kasowych, przesyłanych mu przezeń przez pocztę. Że te ostatnie wyjaśnienia Romana B. odpowiadają prawdzie, wskazuje na to zeznanie świadka Klary H., która podała, że zlecenia rozchodowo-kasowe posyłano pocztą Romanowi B., który również pocztą nadsyłał swoje opinie. Klara H. była pracownikiem Spółdzielni prowadzącym zastępczo punkt skupu i stwierdziła, że skup w Spółdzielni "Teletechnik" sprowadzał się do wystawienia dowodów "według kartek" dostarczanych przez Ignacego Z. Fakt ten potwierdziła także świadek Róża S.Wbrew twierdzeniu rewizji oskarżonego Romana B. podkreślić wreszcie należy, że powołani przezeń świadkowie Róża S., prowadząca również okresowo punkt skupu, Teresa K., magazynier Spółdzielni, i Klara H., kierownik punktu skupu, nie potwierdziły faktu, żeby oskarżony Roman B. badał regularnie dostarczany do punktu skupu sprzęt teletechniczny. Fakt, że niektórzy teletechnicy widywali sporadycznie Romana B. w warsztatach, bynajmniej tej okoliczności nie przeczy, przeciwnie, potwierdza ją, skoro to samo stwierdzili świadkowie monterzy Ludwik P. i Alojzy M. oraz pracownica Spółdzielni Ewa J.V. Rewizja oskarżonego Jana J. co do winy nie jest zasadna ze względów następujących.Najzupełniej słusznie i zasadnie Sąd Wojewódzki dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego S., ponieważ znalazły one potwierdzenie w innych dowodach sprawy oraz ponieważ wskazał on z własnej inicjatywy obciążające go okoliczności związane z pobieraniem korzyści majątkowych przez Jana J. Nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, aby obciążając fałszywie oskarżonego Jana J., miał oskarżony S. jakiś ukryty w tym interes, jak to wysuwa teza rewizji.Dla kwestii winy Jana J. nie ma żadnego znaczenia okoliczność, że dystrybucja kabla należała nie do niego, lecz do Przedsiębiorstwa "Centrokabel", skoro świadek J., która nie była zamieszana w dawaniu łapówek Janowi J., podała, że przydział kabla dla Spółdzielni "musi kosztować dużo zachodu i kłopotu", a sam Jan J. oświadczył, że dawał S. pisma polecające do "Centrokabla", aby "szybciej poszło", i zawsze telefonicznie uprzedzał S., kiedy był kabel do nabycia. Fakt, że tego rodzaju pisma Jan J. dawał także innym starającym się o przydział instytucjom lub osobom, nie dowodzi bynajmniej, że czynił on to bezinteresownie we wszystkich wypadkach.VI. Sąd Najwyższy uznał jedynie karę wymierzoną oskarżonemu Janowi J. za rażąco niewspółmierną w stosunku do przypisanego mu przestępstwa. Z materiału dowodowego bowiem wynika, że oskarżony Jan J., przyjmując od współoskarżonego Alfreda S. (co do którego wyrok się uprawomocnił) łączną kwotę około 10.000 złotych, nie zrobił nic takiego co - poza samym przyjęciem pieniędzy w związku z urzędowaniem - kolidowałoby z jego obowiązkami lub uprawnieniami służbowymi.Nasilenie złej woli oskarżonego Jana J. i szkodliwość społeczna jego czynu były więc stosunkowo niewielkie. Niezależnie od tego na korzyść oskarżonego Jana J. należało uwzględnić jego dotychczasową niekaralność przy dość zaawansowanym wieku (urodzony w 1910 r.).Winę oskarżonego Jana J. obciąża natomiast chęć zysku jako wyłączna pobudka działania, gdyż jego rodzina składa się tylko z żony i jednego, już dorosłego syna. Nie znalazło to jednak wyrazu w wymiarze kary, skoro Sąd I instancji nie wymierzył mu grzywny z art. 42 § 2 k.k.Mając to na uwadze, Sąd Najwyższy uznał za słuszne i celowe z jednej strony obniżyć oskarżonemu Janowi J. karę więzienia do 8 miesięcy i zastosować do niego warunkowe zawieszenie wykonania tej kary na stosowny okres, z drugiej zaś wymierzyć mu grzywnę odpowiadającą wysokości pobranej przez niego łapówki. Wymienione bowiem wyżej okoliczności łagodzące dają podstawę do zasadnego przyjęcia, że oskarżony Jan J., pomimo niewykonania wymierzonej mu kary więzienia, nie popełni w przyszłości nowego przestępstwa, działanie zaś z chęci zysku nie pozwala na zrezygnowanie z wymiaru grzywny. Ten bowiem środek represyjny jest bardziej skuteczny i celowy od krótkoterminowych kar pozbawienia wolności w wypadku, gdy pobudką działania sprawcy była wyłącznie chęć zysku.VII. Cech rażącej surowości w stosunku do przypisanych przestępstw i ich szkodliwości społecznej nie wykazują natomiast, jak o tym przekonuje uzasadnienie zaskarżonego wyroku, kary wymierzone oskarżonym: Henrykowi S., Alojzemu C. i Romanowi B, tak że rewizje tych oskarżonych, o ile dotyczą orzeczenia o karze, nie mogły być uwzględnione.VIII. 1. Niezależnie od zarzutów rewizji oskarżonych: Antoniego O., Henryka S. i Alojzego C. Sąd Najwyższy poprawił z urzędu (art. 387 k.p.k.) błędną kwalifikację ich czynów opisanych w pkt I, VI i XI sentencji zaskarżonego wyroku z artykułu 27 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. na art. 293 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. Pomoc bowiem i podżeganie do wszelkich przestępstw urzędniczych, a więc i do przestępstwa z art. 286 § 2 k.k., została w kodeksie karnym unormowana w specjalnym przepisie art. 293 k.k., tak że przy nakłanianiu i pomocy do przestępstw urzędniczych ten przepis powinien być stosowany.2. Sąd Najwyższy poprawił również z urzędu sentencję zaskarżonego wyroku co do podstawy prawnej wymierzonej tym oskarżonym kary dodatkowej utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych z art. 47 § 2 k.k. na art. 47 § 1 lit. c) k.k. Sąd I instancji bowiem stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że orzekł tę karę dodatkową w stosunku do tych oskarżonych za przypisaną im zbrodnię pomocy do przestępstwa z art. 286 § 2 k.k., lecz pomimo tego powołał błędnie tak w sentencji, jak i w uzasadnieniu tego wyroku przepis art. 47 § 2 k.k., a nie - jak należało - przepis art. 47 § 1 lit. c) k.k. jako podstawę prawną wymiaru tej kary dodatkowej oskarżonym: Antoniemu O., Henrykowi S. i Alojzemu C.3. To wszystko, co przytoczono wyżej pod pkt 1 i 2, dotyczy również oskarżonego Czesława J., w stosunku do którego zaskarżony wyrok uprawomocnił się wobec cofnięcia przez niego rewizji, i dlatego co do niego Sąd Najwyższy z urzędu (art. 386 k.p.k.) poprawił błędną kwalifikację czynu opisanego w ustępie XIV sentencji zaskarżonego wyroku z art. 27 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. na art. 293 k.k. w związku z art. 286 § 2 k.k. oraz podstawę prawną wymierzonej mu za to przestępstwo kary dodatkowej utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych z art. 47 § 2 k.k. na art. 47 § 1 lit. c) k.k.IX. Sąd Najwyższy uchylił nadto z urzędu zaskarżony wyrok w części zasądzającej od oskarżonego Romana B. na rzecz Skarbu Państwa opłatę sądową w kwocie 1.075 zł od zasądzonego od niego w myśl art. 3311 § 1 k.p.k. odszkodowania w sumie 38.437 zł na rzecz Spółdzielni Pracy "Teletechnik" w B. i zamiast tej opłaty zasądził od niego na rzecz Skarbu Państwa opłatę w kwocie 2.070 zł 50 gr. Sąd Wojewódzki bowiem obliczył błędnie tę opłatę, stosując prawdopodobnie przy jej wymiarze zamiast artykułu 27 artykuł 28 ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity: Dz. U. z 1961 r. Nr 10, poz. 57 z późn. zmianami), który odnosi się tylko do wpisu uiszczonego przez jednostki gospodarki uspołecznionej w wypadku dochodzenia przez nie od pracownika wynagrodzenia wyrządzonej przez niego szkody, a nie do wpisu od odszkodowania zasądzonego z urzędu w myśl art. 3311 § 1 i 2 k.p.k. Wyrok w tej części nie został wprawdzie zaskarżony na niekorzyść oskarżonego, lecz okoliczność ta jest obojętna w stosunku do opłat sądowych. Brak bowiem orzeczenia o opłatach sądowych musi być przez sądy uzupełniony z urzędu, a mylne obliczenie tych opłat w orzeczeniu - sprostowane z urzędu aż do upływu okresu przedawnienia tych roszczeń. Wynika to z przepisów art. 5 i 6 dekretu z dnia 23 stycznia 1947 r. o opłatach sądowych w sprawach karnych (Dz. U. Nr 19, poz. 73 z późn. zmianami), oraz z przepisów art. 8 i 21 powołanej wyżej ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Przepisy art. 6 dekretu z 1947 r. i art. 8 ustawy z 1950 r. mówią wprawdzie tylko o wypadkach nieorzeczenia w ogóle o opłacie sądowej w sprawach karnych bądź o obowiązku uiszczenia kosztów sądowych, jednakże nie ulega wątpliwości, że odnoszą się one również do wypadków mylnego obliczenia tych opłat. I w jednym bowiem, i w drugim wypadku chodzi o uchronienie od straty, nie ma żadnego rozsądnego powodu, który by przemawiał za odmiennym traktowaniem mylnego obliczenia opłaty.Z tych względów orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 27 KKart. 286 § 2 KKart. 293 KKart. 290 § 1 KKart. 1 § 1art. 375art. 42 § 2 KKart. 61 KKart. 47 § 2 KKart. 47 § 1art. 3311 § 6 KPKart. 47 § 1 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.