II PR 460/62

WyrokIzba Cywilna1963-07-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który przetrzymywał w domu materiał zakładowy pilnie potrzebny do produkcji przez dziewięć dni, dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, uzasadniającego zwolnienie z pracy bez wypowiedzenia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik, który przetrzymywał w domu materiał zakładowy pilnie potrzebny do produkcji przez dziewięć dni, dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, uzasadniającego zwolnienie z pracy bez wypowiedzenia. Sąd podkreślił, że obowiązek dbałości o mienie zakładu pracy należy do podstawowych obowiązków pracowniczych, a działanie pracownika, mimo braku zamiaru zaboru, było szkodliwe dla produkcji i naruszało zasady współżycia społecznego.
Stan faktyczny
Stanisław S. został zwolniony z pracy bez wypowiedzenia za przetrzymywanie w domu materiału zakładowego (drutu nawojowego) przez dziewięć dni, mimo jego pilnej potrzeby do produkcji. Pracownik twierdził, że zwolnienie było bezpodstawne i domagał się odszkodowania. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szczerski. Sędziowie: W. Formański (sprawozdawca), S. Graban.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisława S. przeciwko Zakładom Metalowym w N. o 40.387,50 zł, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 16 lipca 1962 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód wniósł o zasądzenie od pozwanych Zakładów, w których był zatrudniony do dnia 18 listopada 1957 r. w charakterze dyspozytora, sumy 40.387 zł 50 gr tytułem odszkodowania za bezpodstawne rozwiązanie z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia i utratę zarobków w okresie do 11 lutego 1959 r.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, jako bezzasadne. Sąd uznał, że powód dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych przez to, że część nabytego dla Zakładów drutu nawojowego w ilości około 20 kg, pilnie potrzebnego do produkcji, przetrzymywał u siebie w domu przez okres dziewięciu dni, zatajając ten fakt wobec swych przełożonych i będąc świadomy palącej niezbędności tego towaru do produkcji. Zaniedbanie powoda zakwalifikował Sąd Wojewódzki jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków, zważywszy, że dopuścił się go dyspozytor, a więc swego rodzaju zaopatrzeniowiec materiałowy. Okoliczność, że powód w postępowaniu karnym został uniewinniony od zarzutu zaboru drutu, uznał Sąd za pozbawioną istotnego znaczenia dla wyniku sprawy.W rewizji, opartej na zarzutach błędnej oceny okoliczności faktycznych i naruszeniu art. 2 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r., powód domaga się zmiany wyroku i zasądzenia od Zakładów 38.287,50 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wywody skarżącego, że nie miał on zamiaru dokonać zaboru drutu, i powoływanie się na wyrok uniewinniający go z tego zarzutu nie mają istotnego znaczenia dla sprawy, gdyż Sąd Wojewódzki nie przyjął, iż powód dopuścił się bądź usiłował dokonać zaboru, lecz że dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowego obowiązku pracowniczego przez przetrzymanie w prywatnym mieszkaniu przez dziewięć dni cennego materiału, pilnie potrzebnego do produkcji, bez powiadomienia o tym fakcie kierownictwa przedsiębiorstwa, mimo że jako dyspozytor zdawał sobie sprawę ze szkodliwości swego postępowania. Powyższych elementów skarżący niczym nie podważa. Nie umniejsza winy powoda powoływana w rewizji okoliczność, że część drutu nawojowego znalazła się w jego mieszkaniu tylko z tej przyczyny, iż w chwili jego przywiezienia magazyny były zamknięte, ponieważ Sąd Wojewódzki nie przypisuje powodowi z góry powziętego zamiaru przywłaszczenia sobie części przywiezionego drutu.Niepoważne i oczywiście nieprzekonywające jest twierdzenie rewizji, że powód nie zawiózł materiału z dworca do portierni Zakładów dlatego, że nie był pewny bezpieczeństwa towaru w portierni.Nie usprawiedliwia także powoda przytoczona w rewizji okoliczność, że zwracał się do robotnika nazwiskiem I., który wiedział o zabraniu przez powoda części materiału do swego mieszkania, żeby przyszedł po ów drut i przeniósł go do Zakładów - nawet jeśli okoliczność ta odpowiada prawdzie. W takiej bowiem sytuacji bezwzględnym obowiązkiem pracownika, który zdaje sobie sprawę (czemu powód nie przeczy) z pilności dostarczenia omawianego materiału do przedsiębiorstwa dla ważnych celów produkcyjnych, było powiadomienie kierownictwa Zakładów o pozostawieniu części towaru w mieszkaniu prywatnym albo dostarczenie go samemu do fabryki, co wobec stosunkowo niewielkiej wagi nie przedstawiało trudności, których nie dałoby się bez większych starań pokonać. Zresztą powód sam przeniósł 5 kg drutu, idąc na drugi dzień do pracy. Nie było zatem przeszkód, by przeniósł w taki sam sposób pozostałe 15 kg. Argument powoda, że był pracownikiem umysłowym i nie był obowiązany dźwigać ciężarów, jest w świetle wyżej podanych faktów dość naiwnym tłumaczeniem niewątpliwie poważnego zaniedbania swoich obowiązków.Wyrok uniewinniający pracownika od zarzutu popełnienia przestępstwa nie dowodzi sam przez się bezpodstawności zwolnienia pracownika z pracy bez wypowiedzenia, ponieważ uchybienia, jakie mu się przypisuje, jakkolwiek nie stanowią przestępstwa, mogą być uznane za stanowiące ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązania umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy (Dz. U. Nr 2, poz. 11 z późn. zm.).Powód, przetrzymując u siebie część mienia zakładowego potrzebnego do produkcji, mimo świadomości co do jego niezbędności (co poza niemożliwością korzystania przez zakład z tego materiału przez okres 9 dni wywołało jeszcze ten - być może nie zamierzony przez powoda - skutek, iż został rozchodowany w dokumentacji jako zużyty w produkcji cały towar łącznie ze znajdującym się towarem w mieszkaniu powoda) - naruszył obowiązek dbałości o mienie zakładu pracy, należący niewątpliwie do kategorii podstawowych obowiązków pracowniczych.Twierdzenie powoda, że całe oskarżenie jest wynikiem wrogiego nastawienia do niego niektórych pracowników, gdyby nawet to twierdzenie było prawdziwe, nie wyjaśnia ani nie ekskulpuje powoda z faktu bezprawnego zatrzymania u siebie w mieszkaniu przez dłuższy czas mienia zakładowego, odebranego dopiero podczas rewizji przez organa Milicji Obywatelskiej.Mając powyższe na uwadze, należy uznać dokonaną przez Sąd Wojewódzki w wyroku ocenę zdarzeń, stanowiących podstawę zwolnienia powoda z pracy bez wypowiedzenia, za prawidłową i zgodną z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczeniem życiowym.Rewizja przeto dla braku uzasadnionych podstaw podlega oddaleniu (art. 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 ust. 1art. 383 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.