II PRN 3/91

WyrokIzba Cywilna1991-09-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zawał serca pracownika, który nastąpił w czasie i miejscu pracy, może być uznany za wypadek przy pracy, jeśli jego przyczyną był nadmierny wysiłek fizyczny lub inne okoliczności zewnętrzne, nawet jeśli pracownik cierpiał na chorobę samoistną?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zawał serca pracownika, który nastąpił w czasie i miejscu pracy, może być uznany za wypadek przy pracy, jeśli zostanie wykazane, że nadmierny wysiłek fizyczny lub inne okoliczności zewnętrzne, związane z wykonywaną pracą, przyczyniły się do jego wystąpienia, nawet jeśli pracownik cierpiał na chorobę samoistną. Pojęcie nadmiernego wysiłku fizycznego należy odnosić do indywidualnych możliwości psychofizycznych danego pracownika, uwzględniając jego schorzenia samoistne.
Stan faktyczny
Powódka domagała się sprostowania protokołu powypadkowego, twierdząc, że jej mąż zmarł w wyniku wypadku przy pracy. Sądy obu instancji oddaliły powództwo, uznając, że zgon nastąpił prawdopodobnie w wyniku zawału serca spowodowanego chorobą samoistną, a nie wypadku przy pracy. Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając naruszenie przepisów prawa i nierozważenie wszystkich okoliczności sprawy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa D. N. przeciwko "Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców w G. o sprostowanie treści protokołu powypadkowego na skutek rewizji nadzwyczajnej Rzecznika Praw Obywatelskich [...] od wyroku Sądu Rejonowego - Sądu Pracy w G. z dnia 24 lutego 1989 r. [...] i od wyroku Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. z dnia 26 czerwca 1989 r. [...] uchylił zaskarżony wyrok i poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego w G. Wydział IV Pracy z dnia 24 lutego 1989 r. [...] i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu Wydziałowi Pracy w G.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w P. wyrokiem z 26 czerwca 1989 r. oddalił rewizję powódki D. N. od wyroku Sądu Rejonowego - Sądu Pracy w G. z 24 lutego 1989 r., którym to wyrokiem Sąd Rejonowy oddalił jej powództwo przeciwko Powszechnej Spółdzielni Spożywców "Społem" w G. o sprostowanie protokołu powypadkowego.Oddalając rewizję powódki Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu podał, że domagała się ona ustalenia iż mąż jej R. N. uległ w dniu 9 kwietnia 1988 r wypadkowi przy pracy, w następstwie którego zmarł.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego ustalenia Sądu I instancji sprowadzające się do tego, iż zgon męża powódki w czasie i miejscu pracy nastąpił prawdopodobnie w następstwie zawału mięśnia sercowego i nie był wypadkiem przy pracy, znajdują oparcie w materiale dowodowym w postaci zeznań świadków, a także w opinii biegłego lekarza sądowego.W rewizji nadzwyczajnej wniesionej w interesie powódki Rzecznik Praw Obywatelskich zarzucił wyrokowi Sądu Wojewódzkiego oraz poprzedzającemu go wyrokowi Sądu Rejonowego w G. rażące naruszenie art. 3 § 2, art. 224 § 1, art. 316 § 1 i art. 388 § 11 kpc w związku z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. z 1983 r., Nr 30, poz. 144 z późn.) i § 4-16 rozporządzenia Rady Ministrów z 5 grudnia 1975 r. w sprawie ustalenia okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy (Dz. U. z 1983 r., Nr 55, poz. 244 ze zm.), a także naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej oraz wnosił o uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu - Sądowi Pracy w G. W uzasadnieniu rewizja nadzwyczajna podkreśla, że nie została jednoznacznie ustalona przyczyna zgonu męża powódki, a opinia biegłego, na której opierają się zaskarżone wyroki, nie jest wystarczająca do uznania braku związku między wykonywaną przez R. N. pracą a jego zgonem.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy rozważył i ustalił co następuje:Rewizji nadzwyczajnej nie można odmówić słuszności. Pozostaje poza sporem, że mąż powódki od 30 lat był zatrudniony u strony pozwanej jako piekarz. W dniu 9 kwietnia 1988 r. rozpoczął pracę o godz. 2oo w nocy i do czasu rozpoczęcia o godz. 5°° pracy przez pozostałych piekarzy przygotowywał zaczyny oraz ciasto na chleb i bułki. Około godz. 6°° rano udał się na I piętro, aby w magazynie wsypać do przesiewacza worki mąki o łącznej wadze 100 kg. Odbierający mąkę dwaj pracownicy zaniepokojeni przerwą w przesiewaniu udali się na górę i tam zastali R. N. martwego. Lekarz z wezwanego przez nich pogotowia ratunkowego nie ustalił przyczyn zgonu. Sekcji zwłok nieprzeprowadzono. Sądy obu instancji przyjęły, iż przyczyną śmierci męża powódki był zawał serca spowodowany chorobą wieńcową, a więc przyczyną wewnętrzną. Podkreślił to w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Wojewódzki zaznaczając, iż zawał serca występujący nagle w czasie pracy jako następstwo choroby samoistnej nie może być uznany za wypadek przy pracy w rozumieniu prawa. Sąd nie dopatrzył się u męża powódki krytycznej nocy nadmiernego wysiłku związanego z pracą.Kwestia uznania zawału serca za wypadek przy pracy nie była w orzecznictwie Sądu Najwyższego traktowana jednolicie. Początkowo przyjmowano, iż zawał jako schorzenie samoistne związane z predyspozycją danego organizmu nie może być uznany za wypadek przy pracy. Jednakże już uchwała 7 sędziów z 11 lutego 1963 r. zapoczątkowała w orzecznictwie inną linię wykładni, według której każdy czynnik może w określonych warunkach pogorszyć stan zdrowia pracownika dotkniętego chorobą samoistną i wywołać szkodliwe skutki. Przyjęto, że takim czynnikiem może być codzienna praca wykonywana w ramach zakresu czynności Zawał serca ponadto, jak powszechnie wiadomo, może być w określonych okolicznościach spowodowany urazem serca nawet u osób, które nie cierpią na chorobę wieńcową.Następnie w szeregu wyroków Sąd Najwyższy dał wyraz temu, iż praca wykonywana przez pracownika dotkniętego schorzeniem samoistnym nieodpowiednia dla niego może spowodować wystąpienie zawału serca i być przyczyną zewnętrzną tego zdarzenia. W wyroku z 28 października 1983 r. [...] Sąd Najwyższy przyjął, że nie można wykluczyć uznania zawału serca za wypadek przy pracy, choć jego główną przyczyną była miażdżyca tętnicy wieńcowej, a pracownik w momencie wystąpienia zawału wykonywał swe codzienne obowiązki, jeżeli warunki pracy były szczególnie niekorzystne dla organizmu pracownika i spowodowały wystąpienie zawału. Występował jednak, obok tej linii orzeczniczej, w orzecznictwie SN również inny pogląd, sprowadzający się do tego, że tylko szczególne okoliczności przekraczające normy jakie przeciętny organizm ludzki może znieść, uzasadniają potraktowanie ich jako przyczyny zewnętrznej.W przypadku męża powódki przyczyna zgonu jest nieznana. Istnieje jedynie przypuszczenie, że był to zawał serca. Niezależnie od samej przyczyny zgonu sądy, odmawiając uznania śmierci R. N. za wypadek przy pracy, stanęły na stanowisku, iż skoro wypadek ten nastąpił przy wykonywaniu przez niego normalnych czynności, to zabrakło przyczyny zewnętrznej zdarzenia. W ten sposób sądy dały wyraz akceptacji tego kierunku orzecznictwa, który skłaniał się do koncepcji iż wysiłek fizyczny, jaki przeciętny organizm ludzki jest w stanie znieść, związany z normalnymi warunkami pracy, nie może być uznany za przyczynę zewnętrzną zdarzenia Zespół Sądu Najwyższego orzekający w sprawie niniejszej reprezentuje odmienny, przeważający w orzecznictwie pogląd, zgodnie z którym pojęcie nadmiernego wysiłku fizycznego nie jest pojęciem abstrakcyjnym, które odnosi się do jakiegoś nie sprecyzowanego bliżej stopnia ogólnej odporności organizmu ludzkiego, lecz musi być odnoszone do konkretnych możliwości psychicznych i fizycznych danego pracownika. O tym, co jest a co nie jest nadmiernym wysiłkiem fizycznym bądź psychicznym w określonych sytuacjach, decyduje zespół indywidualnych właściwości organizmu tego pracownika, którego zdarzenie dotyczy. Na zespół ten składają się nie tylko określone predyspozycje psychofizyczne, ale również schorzenia samoistne. Taki sam wysiłek n względu na stan organizmu określonego pracownika może okazać się nadmierny lub może być uznany za mieszczący się w granicach normy. Nie ma więc przeszkód do przyjęcia, iż dla konkretnej osoby wykonywanie pracy w normalnych warunkach stanowiło nadmierny wysiłek. Ocena należy tu przede wszystkim do biegłych lekarzy i podlega kontroli sądu.W sytuacji, kiedy zgon pracownika następuje w czasie i w miejscu pracy, obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia sprawy wynikający z art. 3 § 2 kpa nabiera szczególnego charakteru. Sąd powinien dążyć do bardzo dokładnego wyjaśnienia związanych z takim zdarzeniem okoliczności.Sam fakt rozpoczęcia o godzinie 2°° w nocy pracy połączonej z niewątpliwym wysiłkiem fizycznym, m.in. z dźwiganiem w czwartej godzinie tej pracy worków o łącznej wadze 100 kg, przemawia, przy braku jednoznacznie ustalonej przyczyny zgonu, za koniecznością bardzo dokładnego ustalenia wszystkich okoliczności poprzedzających to zdarzenie i następnie zasięgnięcia opinii co najmniej dwóch biegłych lekarzy specjalistów. W tezie dowodowej należałoby postawić biegłym pytanie, czy te szczególne okoliczności pracy w nocy, pracy wymagającej wysiłku fizycznego, a wykonywanej przez człowieka młodego jeszcze wiekiem, ale mającego za sobą 30-letnie obciążenie pracą zawodową, i to pracą ciężką, jaką jest praca piekarza - mogły spowodować istotne pogorszenie stanu zdrowia (przy teoretycznym założeniu, że R. N. cierpiał na chorobę wieńcową) prowadzące aż do zgonu. Z akt nie wynika, aby którykolwiek z sądów rozpoznających sprawę usiłował ustalić, czy R. N. w czasie wieloletniej pracy był poddawany okresowym badaniom kontrolnym i jakie były wyniki tych badań, a także czy zakład pracy uwzględnił ewentualne przeciwwskazania. Należało też ustalić, czy badania takie ze względu na wykonywany zawód były obowiązkowe. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem nieprzeprowadzenie badań kontrolnych lub nierespektowanie ich wyników przez zakład pracy może być także uznane za przyczynę zewnętrzną zdarzenia.W dotychczasowym postępowaniu nie zainteresowano się czy mąż powódki mógł być dopuszczony ze względu na stan zdrowia do pracy piekarza i do pracy nocnej wymagającej szczególnych predyspozycji. Kierując się powyższymi rozważaniami Sąd Najwyższy uznał, że zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego - wydane zostały z rażącym naruszeniem przytoczonych na wstępie przepisów prawa procesowego i materialnego. Pozbawienie rodziny zmarłego pracownika prawa do świadczeń należnych w razie zgonu spowodowanego wypadkiem przy pracy, bez należytego wyjaśnienia, czy zgon był czy też nie był wynikiem wypadku, stanowi także naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej. Dlatego też Sąd Najwyższy uwzględnił rewizję nadzwyczajną mimo upływu terminu, o którym mowa w art. 421 § 2 kpc.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy powinien wyjaśnić dokładnie wszystkie okoliczności związane z pracą Ryszarda N. krytycznej nocy, a następnie po odpowiednim sformułowaniu tezy dowodowej zasięgnąć opinii innych biegłych lekarzy sądowych co do istnienia co najmniej przeważającego prawdopodobieństwa, czy zgon R. N. był następstwem nadmiernego dla niego wysiłku przy pracy lub innych okoliczności zewnętrznych.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy na mocy art. 422 kpc orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 3 § 2art. 224 § 1art. 316 § 1art. 388 § 11 kpcart. 6 ust. 1art. 3 § 2 kpart. 421 § 2 kpc.art. 422 kpc§ 2§ 1§ 11§ 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.