III CKN 948/00
Izba Cywilna2002-05-21
Skład orzekający: Jacek Gudowski, Józef Frąckowiak, Elżbieta Skowrońska-Bocian
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wstąpienie zainteresowanego do udziału w sprawie dopiero w postępowaniu apelacyjnym, które skutkuje pozbawieniem go prawa do zaskarżenia orzeczenia sądu drugiej instancji, stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonego postanowienia sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania?Ratio decidendi
Wstąpienie zainteresowanego do udziału w sprawie dopiero w postępowaniu apelacyjnym, które w konkretnych okolicznościach powoduje pozbawienie go prawa do zaskarżenia orzeczenia sądu drugiej instancji, stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonego postanowienia sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd drugiej instancji, stwierdzając, że wstąpienie zainteresowanego do udziału w sprawie dopiero w postępowaniu apelacyjnym może spowodować pozbawienie go prawa do zaskarżenia orzeczenia, powinien uchylić postanowienie sądu pierwszej instancji i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania, zamiast wydawać orzeczenie reformatoryjne.Stan faktyczny
Sąd Rejonowy ustanowił służebność drogi koniecznej. Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację, wezwał do udziału w sprawie Alinę J., a następnie zmienił postanowienie, obciążając służebnością również jej nieruchomość. Alina J. wniosła kasację, podnosząc m.in. zarzut pozbawienia jej możliwości obrony praw, gdyż została wezwana do udziału w sprawie dopiero na etapie postępowania apelacyjnego. Sąd Najwyższy uznał, że wstąpienie do sprawy na tym etapie, skutkujące brakiem możliwości zaskarżenia orzeczenia sądu drugiej instancji, narusza konstytucyjne gwarancje.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Lublinie do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Postanowienie z dnia 21 maja 2002 r., III CKN 948/00 Wstąpienie zainteresowanego do udziału w sprawie dopiero w postępowaniu apelacyjnym (art. 510 § 1 zdanie pierwsze in fine k.p.c.), powodujące – w okolicznościach sprawy – pozbawienie go prawa do zaskarżenia orzeczenia sądu drugiej instancji (art. 78 w związku z art. 176 ust. 1 Konstytucji), stanowi podstawę uchylenia zaskarżonego postanowienia sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący, sprawozdawca) Sędzia SN Józef Frąckowiak Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Piotra M. przy uczestnictwie Mariana i Krystyny małżonków M., Zofii K., Janusza P., Krystyny K., Andrzeja R., Ryszarda i Stanisławy małżonków B., Renaty F., Dariusza F. i Aliny J. o ustanowienie drogi koniecznej, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na rozprawie w dniu 21 maja 2002 r. kasacji wnioskodawców oraz uczestników Aliny J., Renaty F. i Stanisławy B. od postanowienia Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 11 stycznia 2000 r. uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Lublinie do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego. Uzasadnienie Postanowieniem z dnia 6 stycznia 1999 r. Sąd Rejonowy w Lublinie – uwzględniając wniosek Piotra M. – ustanowił na rzecz stanowiącej jego własność nieruchomości służebność drogi koniecznej, obciążającej nieruchomość będącą przedmiotem współwłasności uczestników Krystyny K. i Janusza P. (wariant I, oznaczony kolorem żółtym na mapie sporządzonej przez biegłego Jana Z.). Rozpoznając apelację uczestników, Sąd Okręgowy w Lublinie wezwał do udziału w sprawie Alinę J., a następnie – uzupełniwszy postępowanie dowodowe –
postanowieniem z dnia 11 stycznia 2000 r. zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, że służebnością drogi koniecznej na rzecz nieruchomości wnioskodawcy obciążył nieruchomości stanowiące własność uczestników Stanisławy i Ryszarda małżonków B., Renaty F. i Aliny J. (wariant oznaczony na mapie sporządzonej przez biegłego kolorem pomarańczowym). W ocenie Sądu drugiej instancji, Sąd Rejonowy nieprawidłowo zastosował art. 145 k.c. i w konsekwencji przyjął niewłaściwy wariant przebiegu drogi koniecznej. Zdaniem Sądu odwoławczego, który rozważał inne warianty ustanowienia służebności i w związku z tym przeprowadził dowód z uzupełniającej opinii biegłego geodety, uzasadnione jest obciążenie działek nr 20, 21, 22. Zważywszy na fakt, że działka nr 22 stanowi własność Aliny J., która dotychczas nie brała udziału w postępowaniu, Sąd Okręgowy wezwał ją do udziału w sprawie. Kasacja od postanowienia Sądu Okręgowego został wniesiona przez wnioskodawcę oraz uczestników Alinę J., Renatę F. i Stanisławę B. Podniesiono w niej obydwie podstawy przewidziane w art. 3931 k.p.c., a w ich ramach zarzuty naruszenia art. 176 ust. 1 Konstytucji, art. 198 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c. oraz art. 145 § 2 i 3 k.c. Jednocześnie, w ramach podstawy drugiej, skarżący podnieśli zarzut nieważności postępowania, wypływający ze stwierdzenia, że uczestniczka Alina J. została pozbawiona możliwości obrony jej praw, skoro wezwano ją do udziału w postępowaniu dopiero na drugim szczeblu instancji, na ostatnim posiedzeniu, bez możliwości zapoznania się z aktami sprawy i wszystkimi pismami oraz bez możliwości wniesienia środka odwoławczego. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zgodnie z art. 510 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., zainteresowany może przystąpić do sprawy rozpoznawanej w trybie nieprocesowym aż do chwili jej prawomocnego zakończenia, może więc uczynić to także w sytuacji, gdy sprawa – na skutek środka odwoławczego – znajduje się już na wyższym szczeblu instancji. W orzecznictwie przyjęto zresztą jednoznacznie, że samo przystąpienie do udziału w sprawie może nastąpić także przez wniesienie przez osobę zainteresowaną środka odwoławczego (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1948 r., C 678/48, „Państwo i Prawo” 1949, nr 2, s. 127, z dnia 29 października 1948 r., Lu.C. 498/48, „Państwo i Prawo” 1949, nr 9-10, s. 167, z dnia 18 listopada 1948 r., Po.C. 341/48, „Przegląd Notarialny” 1949, nr 3-4, s. 308, a także wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1997 r., I CZ 82/97, OSNC 1997, nr 12, poz. 209). Poza tym, ze względu na występujący w sprawach nieprocesowych element interesu publicznego, sąd z urzędu obowiązany jest czuwać nad tym, żeby wszyscy zainteresowani byli uczestnikami postępowania; powinien w związku z tym w trakcie całego postępowania zważać, czy poza występującymi w sprawie nie ma innych osób, których uczestnictwo uzasadnia art. 510 § 1 k.p.c. Jest jasne, że i w tym wypadku wezwanie osoby zainteresowanej może mieć miejsce na drugim szczeblu instancji, dopiero przy rozpoznawaniu apelacji. W rozpoznawanej sprawie uczestniczka Alina J. została wezwana do udziału w charakterze uczestniczki przez Sąd Okręgowy rozpoznający apelację od postanowienia Sądu Rejonowego, gdy okazało się, że służebność drogi koniecznej powinna, według ustaleń i koncepcji Sądu drugiej instancji, obciążać jej nieruchomość, czego nie brał pod rozwagę Sąd pierwszej instancji. Po wezwaniu Aliny J., Sąd Okręgowy – uwzględniając apelację – zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że ustanowił służebność drogi koniecznej wzdłuż szlaku biegnącego m.in. przez jej nieruchomość. W związku postawieniem w kasacji zarzutu obrazy art. 176 Konstytucji, wymaga rozważenia, czy postępowanie przez Sądem Okręgowym, bez wątpienia zgodne z art. 510 k.p.c., pozostaje także w zgodzie z przepisami Konstytucji. W tej kwestii należy przypomnieć, że stosownie do art. 78 Konstytucji każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji, a zgodnie z art. 176 ust. 1 Konstytucji, postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne. Połączenie tych przepisów tworzy konstytucyjną zasadę kontroli orzeczeń i postępowania sądowego (określaną niekiedy niezbyt precyzyjnie jako zasada sprawiedliwości proceduralnej), stanowiącą rozwinięcie prawa do sądu, ustanowionego w art. 45 ust. 1 Konstytucji. Trzeba jednak z całym naciskiem podkreślić, że zarówno prawo do zaskarżenia orzeczenia, jak i związana z nim dwuinstancyjność, muszą się urzeczywistniać nie in abstracto, ale w odniesieniu do każdego, kto w danej sytuacji prawnoprocesowej realizuje przysługujące mu prawo do sądu. Samo więc strukturalne zagwarantowanie co najmniej dwu instancji oraz ustanowienie przez prawodawcę powszechnego środka odwoławczego (zaskarżenia) nie może być z punktu rozważanych przepisów Konstytucji wystarczające, jeżeli w określonej sytuacji prawnej, wynikającej z unormowań
prawa procesowego, strona nie może z tych gwarancji skorzystać. W związku z tym przy rozpoznawaniu kasacji uczestniczki nie może mieć istotnego znaczenia fakt, że w niniejszej sprawie, ujmując problem w ramach istniejącego modelu postępowania, postępowanie w sprawie, jak każde postępowanie nieprocesowe unormowane w kodeksie postępowania cywilnego, było postępowaniem co najmniej dwuinstancyjnym (odmiennie np. w art. 110 ust. 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie, jedn. tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 42, poz. 369, albo w art. 13 ust. 4 ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 r. – Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Dz.U. Nr 46, poz. 499 ze zm.). Można więc stwierdzić, że – podobnie jak prawo do sądu – prawo do kontroli sądowej ma na gruncie Konstytucji charakter autonomiczny. Nie chodzi zatem o formalne istnienie w danej sprawie co najmniej dwu instancji sądowych oraz ustanowienie powszechnie dostępnego środka odwoławczego, ale o realne zagwarantowanie „każdemu” możliwości skorzystania z tego środka, przeniesienia sprawy do wyższej instancji i przeprowadzenia merytorycznej kontroli wydanego orzeczenia. W sprawie niniejszej możliwość ta w odniesieniu do uczestniczki Aliny J. nie została zagwarantowana, gdyż sąd wezwał ją do udziału w sprawie dopiero w postępowaniu odwoławczym, w wyniku którego zapadło niekorzystne dla niej orzeczenie co do istoty sprawy. Niczego w tej ocenie nie zmienia fakt, że uczestniczce przysługuje kasacja, którą zresztą wniosła, gdyż nie jest to środek gwarantujący możliwość kontroli sądowej orzeczenia w zwykłym trybie instancyjnym. Jest tak z kilku powodów. Przede wszystkim kasacja, jakkolwiek jest środkiem odwoławczym zwyczajnym w ujęciu systematyki kodeksu postępowania cywilnego, to jednak pozostaje środkiem szczególnym, o ograniczonej dostępności i ograniczonym zakresie kontroli instancyjnej (por. np. art. 3921, 393, 3931, 39311 oraz art. 5191 k.p.c.). Pomijając specjalne wymagania konstrukcyjne tego środka, ograniczenia dopuszczalności, w tym instytucję tzw. przedsądu, oraz reglamentację podstaw zaskarżenia, należy wskazać na fakt, że kasacja jest środkiem ściśle kontrolnym, mającym charakter publiczny, w związku z czym niedopuszczalne jest przy jej rozpoznawaniu uwzględnianie zagadnień czysto faktycznych, w tym zwłaszcza nowych faktów i dowodów. Tymczasem z punktu widzenia unormowań konstytucyjnych (art. 78), środek odwoławczy lub środek zaskarżenia powinien
gwarantować merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy w postępowaniu odwoławczym, a więc dawać stronie możliwość ponownego, także z uwzględnieniem zagadnień stanu faktycznego, rozpoznania sprawy. Chodzi m.in. o to, żeby zapobiegać pomyłkom i arbitralności decyzji sądowych podejmowanych w pierwszej instancji (por. np. wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 maja 2000 r., SK 29/99, OTK Zb.Urz. 2000, nr 4, poz. 110 oraz z dnia 2 kwietnia 2001 r. SK 10/00, OTK Zb.Urz. 2001, nr 3, poz. 52). Jeżeli zatem nawet w konkretnej sprawie stronie (uczestnikowi) przysługuje kasacja i nie odmówiono przyjęcia jej do rozpoznania, to nie można uznać, że ma ona zagwarantowaną możliwość zaskarżenia orzeczenia w rozumieniu – wynikającej z art. 78 i 176 Konstytucji – zasady kontroli orzeczeń i postępowania sądowego. Tak więc, choć w sprawie niniejszej, z punktu widzenia poprawności postępowania apelacyjnego, nie można Sądowi Okręgowemu stawiać jakichkolwiek zarzutów, gdyż postąpił zgodnie z art. 510 § 1 k.p.c., a następnie – realizując dyrektywy postępowania apelacyjnego – po uzupełnieniu dowodów orzekł reformatoryjnie co do istoty sprawy (por. art. 386 § 1 k.p.c.), to jednak w efekcie tego orzeczenia doszło do pozbawiania uczestniczki praw konstytucyjnie gwarantowanych; Alina J. nie tylko utraciła prawo do zaskarżenia orzeczenia, ale także wpływ na jego przebieg, przy czym postępowanie – w jej sytuacji procesowej i z jej punktu widzenia – miało charakter jednoinstancyjny. Oczywiście, inna byłaby sytuacja, gdyby Alina J. brała udział w sprawie już w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, gdyż miałaby wówczas wpływ na przebieg wszystkich czynności sądowych, mogłaby wnioskować dowody i wnosić środki odwoławcze, i nawet wtedy, gdyby służebność drogi koniecznej została ustanowiona na nieruchomościach do niej nie należących, miałaby możność w postępowaniu apelacyjnym, gdyby takie zostało wszczęte, bronić się przed orzeczeniem dla niej niekorzystnym. W postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji nie brała jednak udziału, gdyż – według stanu sprawy na tym etapie – nie była jeszcze zainteresowaną w rozumieniu art. 510 § 1 k.p.c. Z powyższych rozważań wypływa wniosek, że jakkolwiek nie można mówić o sprzeczności przepisu art. 510 § 1 k.p.c. – w części w której dotyczy on możliwości wzywania do udziału w sprawie w postępowaniu odwoławczym – z przepisami art. 78 i 176 ust. 1 Konstytucji, to jednak na skutek jego stosowania, w odniesieniu do konkretnych osób, mogą powstać sytuacje, w których konstytucyjne prawo kontroli
orzeczeń i postępowania sądowego zostanie naruszone lub odjęte; niniejsza sprawa taką sytuację ilustruje. W związku z tym, ilekroć sąd drugiej instancji stwierdzi, że wstąpienie zainteresowanego do udziału w sprawie dopiero w postępowaniu apelacyjnym, może spowodować pozbawianie go prawa do zaskarżenia orzeczenia (oczywiście przy uwzględnieniu elementu gravamen), tylekroć powinien, zamiast wydawać orzeczenie reformatoryjne, uchylić postanowienie sądu pierwszej instancji i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Powyższy postulat nie narusza ograniczeń kasatoryjnych sądu drugiej instancji, przewidzianych art. 368 § 4 k.p.c., gdyż w tym konkretnym wypadku trzeba przyznać pierwszeństwo argumentom wypływającym wprost z Konstytucji. Mówiąc inaczej, mamy tutaj do czynienia z pozakodeksową, wypływającą wprost z Konstytucji, podstawą uchylenia zaskarżonego orzeczenia (por. art. 8 ust. 2 Konstytucji). W konsekwencji, skoro podstawa oparta na zarzucie naruszenia przepisów Konstytucji została uznana za usprawiedliwioną, należało orzec, jak w sentencji (art. 39313 § 1 k.p.c.).
Powiązane orzeczenia
- II CSK 365/09 2010-01-13Czy naruszenie art. 78 i art. 176 ust. 1 Konstytucji RP przez pozbawienie uczestnika postępowania prawa do zaskarżenia orzeczenia i dwuinstancyjności uzasadnia uchylenie postanowienia sądu drugiej instancji i przekazanie…
- I CSK 752/17 2018-11-16Czy naruszenie prawa do zaskarżenia orzeczenia sądu pierwszej instancji przez wezwanie zainteresowanego do udziału w postępowaniu apelacyjnym może stanowić podstawę do uchylenia postanowienia sądu pierwszej instancji i p…
- I CZ 38/15 2015-05-14Czy sąd drugiej instancji może uchylić wyrok sądu pierwszej instancji i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania, jeśli sąd pierwszej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego w całości?
- V CSK 269/19 2020-01-29Czy sąd drugiej instancji jest uprawniony do dokonania ustaleń faktycznych w sytuacji, gdy sąd pierwszej instancji odstąpił od tej czynności na skutek błędnej oceny okoliczności proceduralnych?
- I CZ 46/19 2019-06-14Czy Sąd Apelacyjny prawidłowo uchylił wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że Sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy lub że wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postęp…
Powołane przepisy
art. 510 § 1art. 78art. 176 ust. 1art. 145 KCart. 3931 KPCart. 198 § 1art. 13 § 2 KPCart. 145 § 2art. 510 § 1 KPCart. 176art. 510 KPCart. 45 ust. 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026. · PDF źródłowy