III CR 132/57

WyrokIzba Cywilna1957-04-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy istnienie współżycia płciowego między pracownikiem a pracodawcą wyklucza możliwość nawiązania stosunku pracy i dochodzenia wynagrodzenia za wykonaną pracę, jeśli umowa o pracę nie została zawarta formalnie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że istnienie współżycia płciowego między powódką a Wilhelmem P. nie wyklucza samo przez się istnienia stosunku pracy, nawet jeśli współżycie to nabrało cech trwałości i wynikało z zamiaru zawarcia związku małżeńskiego. Brak formalnej umowy o pracę nie ma istotnego znaczenia, jeśli praca była faktycznie wykonywana, a pracownik otrzymywał jedynie nieznaczne kwoty, nie stanowiące ekwiwalentu za pracę. Oddalenie roszczeń o wynagrodzenie na tej podstawie jest sprzeczne z prawem i narusza interes Państwa Ludowego.
Stan faktyczny
Powódka domagała się od pozwanej jako spadkobierczyni zapłaty wynagrodzenia za pracę w charakterze gospodyni domowej u zmarłego brata pozwanej. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo co do zasady. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że brak formalnej umowy o pracę i istnienie współżycia płciowego między stronami wyklucza stosunek pracy. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego oraz wyrok Sądu Powiatowego i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 10.IV.57 r. sprawy z powództwa Marii A. przeciwko Marii P. o zapłatę na skutek rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach Wydziału Zamiejscowego w Częstochowie z dnia 11.IV.56 r. uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Lublińcu i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePozwem z dnia 20.IX.55 r. powódka domagała się zasądzenia od pozwanej jako jedynej spadkobierczyni po bracie tejże Wilhelmie P. kwoty 7.000 zł, uzasadniając, że była zatrudniona u brata pozwanej w charakterze gospodyni domowej w okresie od 19.IX.1954 r. do 15.VIII.1955 r. i nie otrzymała wynagrodzenia za pracę wykonaną w tym okresie w gospodarstwie, stanowiącym obecnie własność pozwanej. Sąd Powiatowy w Lublińcu wyrokiem z dnia 6.XII.55 r. uwzględniając powództwo co do zasady zasądził od pozwanej na rzecz powódki 3.679,80 zł, w pozostałej zaś części powództwo oddalił.Na skutek rewizji pozwanej Sąd Wojewódzki zmienił wyrok Sądu Powiatowego i powództwo oddalił, wyrażając pogląd, że skoro powódka zamieszkiwała wraz ze swą córką u Wilhelma P., współżyjąc z nim cieleśnie, w wyniku czego urodziła dziecko, i skoro nie zawarła z nim umowy o pracę, należy przyjąć, że między powódką a bratem pozwanej nie został nawiązany stosunek pracy, a zatem roszczenia powódki z tytułu wynagrodzenia za pracę pozbawione są podstawy prawnej. Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Prokurator Generalny PRL rewizją nadzwyczajną i wniósł o uchylenie tegoż wyroku i zmianę wyroku Sądu Powiatowego w Lublińcu z dnia 6.XII.1955 r. w ten sposób, że zasądza się od pozwanej na rzecz powódki kwotę 3.379,80 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wyrok Sądu Wojewódzkiego powzięty został z obrazą przepisów art. 441 i nast. kodeksu zobowiązań, art. 386 k.p.c. oraz narusza interes Państwa Ludowego przez pozbawienie pracownika należnego mu wynagrodzenia za pracę.Jak wynika z ustaleń Sądu Powiatowego, zawartych w wyroku z dnia 5.XII.1955 r., powódka rozpoczęła w dniu 15.IX.1954 r. pracę u Wilhelma P. w charakterze gospodyni domowej, na co wskazuje między innymi fakt zameldowania jej w tym charakterze w biurze meldunkowym i w ramach tegoż stosunku pracy wykonywała czynności, wchodzące w zakres prowadzenia gospodarstwa rolnego do dnia 6.VIII.1955 r. Z ustaleń Sądu Powiatowego wynika ponadto, że powódka nie uzgodniła z Wilhelmem P. wysokości wynagrodzenia za pracę i że w czasie trwania stosunku pracy otrzymywała nieznaczne tylko kwoty, nie stanowiące ekwiwalentu za pracę z uwagi na to, że Wilhelm P. obiecywał powódce, że zawrze z nią związek małżeński. Strona pozwana zarówno w odpowiedzi na pozew, jak również w rewizji nie kwestionowała samego istnienia między powódką, a Wilhelmem P. stosunku pracy, a tylko twierdziła, że powódka otrzymała już za swoją pracę należne jej wynagrodzenie.W tym stanie rzeczy, o ile Sąd Wojewódzki uznał, że Sąd I instancji, dokonując powyższych ustaleń, nie dopuścił się uchybień procesowych, mogących mieć wpływ na wynik sprawy, związany był ustaleniami Sądu Powiatowego w przedmiocie istnienia stosunku pracy między powódką a Wilhelmem P., a o ile Sąd Wojewódzki, odmiennie oceniając okoliczności sprawy, ustalił w zaskarżonym wyroku że między powódką a Wilhelmem P. nie istniał stosunek pracy to przekroczył zakres uprawnień Sądu rewizyjnego, wynikających z przepisu art. 386 k.p.c. Z dyspozycji tego przepisu wynika bowiem wyraźnie, że przy wydaniu orzeczenia sąd rewizyjny opiera się na materiale, zebranym w I instancji, i jest związany ze stanem faktycznym, ustalonym w zaskarżonym orzeczeniu.Sąd Wojewódzki zaskarżonym wyrokiem naruszył ponadto przepisy art. 441 i nast. k.z., przyjmując, że nie istniał miedzy powódką a Wilhelmem P. stosunek pracy ze względu na to, że powódka współżyła cieleśnie z Wilhelmem P. i nie zawarła z nim formalnie umowy o pracę. Stanowisko Sądu Wojewódzkiego jest nie uzasadnione przede wszystkim dlatego, że istnienie współżycia płciowego w takiej sytuacji nie wyklucza samo przez się jeszcze istnienia stosunku pracy, chociażby nawet współżycie to nabrało w miarę trwania stosunku pracy pewnych cech trwałości i wypływało z zamiaru stron zawarcia w przyszłości związku małżeńskiego. Okoliczność zaś, że nie zawarto w danym przypadku umowy o pracę w sposób wyraźny, określający między innymi wysokość wynagrodzenia, w świetle przepisów art. 441 i 442 k.z. nie może mieć istotnego znaczenia wobec faktu, że praca była faktycznie przez powódkę wykonywana. Jak to niejednokrotnie podkreślił Sąd Najwyższy w szeregu orzeczeń, praca robotnika pozostaje pod szczególną opieką Państwa Ludowego, a wszelkie znane kapitalistycznemu ustrojowi formy pracy bezpłatnej lub za nisko płatnej w stosunku do świadczonych usług, należy uznać w ustroju demokratycznym za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.W tych warunkach oddalenie roszczeń powódki o wynagrodzenie za wykonaną pracę na tej jedynie podstawie, że kontrahenci nie zawarli formalnej umowy o pracę i że ich stosunek wzajemny miał charakter konkubinatu w świetle ustalenia, że pobrane przez powódkę korzyści, których wartość Sąd I instancji zresztą potrącił, były tylko nieznaczne, niepokrywające wysokości rzeczywistej należności, jest nie tylko sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa, ale narusza ponadto interes Państwa Ludowego, ponieważ stanowiło by to niedopuszczalne wykorzystanie i pokrzywdzenie człowieka pracy. Oddalenie powództwa wydaje się tym bardziej rażące w odniesieniu do okresu po śmierci Wilhelma P., kiedy to powódka pozostała nadal na gospodarstwie, wykonywując te same czynności gospodarcze również bez otrzymania za nie wynagrodzenia od pozwanej jako nowej właścicielki gospodarstwa.Z tych względów należało zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego uchylić. Uchylić również należało wyrok Sądu Powiatowego i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z uwagi na to, że Sąd Powiatowy nie wyjaśnił, z jakich przyczyn przyznał powódce wynagrodzenie za okres 15 miesięcy, mimo że powódka twierdziła że należy jej się wynagrodzenie łącznie z urlopem macierzyńskim za okres 14 miesięcy. Dalej Sąd Powiatowy winien był z urzędu (art. 236 k.p.c.) dopuścić dowód z akt, dotyczących ustalenia ojcostwa zmarłego brata pozwanej co do dziecka, urodzonego przez powódkę nr C 340/55 Sądu Powiatowego w Lublińcu celem stwierdzenia, czy rzeczywiście ojcem dziecka urodzonego w sierpniu 1955 r. został uznany brat pozwany i w konsekwencji winien był ustalić, czy i w jakim zakresie dziecko to dziedziczy po swym naturalnym ojcu. W tym bowiem stosunku, jakim dziecko dziedziczyłoby po swym ojcu winno odpowiadać za zobowiązanie swego ojca, a odpowiedzialność pozwanej musiałaby ulec odpowiedniemu ograniczeniu.Sąd Powiatowy winien ponadto ustalić, czy istotnie powódka w sprawie C 340/55 domaga się po raz drugi wynagrodzenia za okres macierzyństwa i jakie w tym względzie zapadło orzeczenie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 441art. 386 KPCart. 236 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.