III CR 276/60
PostanowienieIzba Cywilna1961-03-10
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd jest właściwy do merytorycznego badania trafności orzeczonej kary nagany, nałożonej na pracownika uspołecznionego przedsiębiorstwa na podstawie wewnętrznego regulaminu pracy?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że droga sądowa jest niedopuszczalna do merytorycznego badania trafności orzeczonej kary nagany, nałożonej na pracownika uspołecznionego przedsiębiorstwa. Udzielanie nagany wynika z wewnętrznych przepisów administracyjno-porządkowych, a nie ma charakteru cywilnoprawnego. Kontrola trafności zastosowanej kary dyscyplinarnej nie należy do drogi sądowej, poza przypadkami zastosowania zwolnienia z pracy z winy pracownika bez wypowiedzenia.Stan faktyczny
Powód, Jerzy K., domagał się uchylenia nagany udzielonej mu przez dyrektora Huty "B.". Sąd Wojewódzki odrzucił pozew z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, uznając, że roszczenie nie ma charakteru cywilnoprawnego. Powód wniósł rewizję, zarzucając błędną wykładnię przepisów i sprzeczność ustaleń z materiałem dowodowym.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, potwierdzając niedopuszczalność drogi sądowej w sprawie o uchylenie nagany.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Meszorer. Sędziowie: J. Majorowicz, S. Białek (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jerzego K. przeciwko Hucie "B." w K. o uchylenie nałożonej nagany, po rozpoznaniu rewizji od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 28 grudnia 1959 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneWe wniosku z dnia 2 stycznia 1959 r. skierowanym do Zakładowej Komisji Rozjemczej przy Hucie "B." w K. Jerzy K. domagał się ustalenia, że udzielona mu przez dyrektora Huty pismem z dnia 7 stycznia 1958 r. nagana była bezzasadna i nie pociąga za sobą żadnych skutków prawnych.Żądanie powyższe Jerzy K. uzasadnił tym, że udzielenie mu nagany uważa za bezzasadne; udzielona mu nagana nie jest przewidziana w § 47 regulaminu pracy obowiązującego w Hucie "B.". Regulamin powód złożył w wyciągu.Zakładowa Komisja Rozjemcza uchwałą z dnia 24 sierpnia 1959 r. stwierdziła, że sprawa nie została rozstrzygnięta w postępowaniu przed komisją rozjemczą.Powód pismem z dnia 27 sierpnia 1959 r. zażądał skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.Sąd Wojewódzki w Katowicach postanowieniem z dnia 28 grudnia 1959 r. pozew odrzucił, przy czym wyszedł z założeń następujących:Powód domaga się w pozwie uchylenia nagany udzielonej mu przez kierownika zakładu za zaniedbania w związku z prowadzeniem tajnej kancelarii. Roszczenie powoda nie należy do drogi sądowej, nie ma bowiem charakteru cywilnoprawnego i nie jest przewidziane w obowiązującym ustawodawstwie pracy. Udzielenie nagany wynika z wewnętrznych przepisów administracyjno-porządkowych.Z tych względów, z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, należało pozew odrzucić na zasadzie art. 207 § 1 k.p.c.W rewizji powód wnosi o zmianę lub uchylenie zaskarżonego postanowienia, zarzucając sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału przez przyjęcie, że roszczenie powoda nie ma charakteru cywilnoprawnego i nie jest przewidziane w obowiązującym ustawodawstwie pracy. Ponadto powód zarzuca naruszenie art. 10 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych przez błędną wykładnię, mianowicie przez przyjęcie, że roszczenie powoda nie należy do drogi sądowej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Jak wynika z regulaminu pracy obowiązującego w Hucie "B." w K., regulamin ten został uchwalony na posiedzeniu w dniu 17 grudnia 1957 r. przez Radę Robotniczą Huty "B." w K. na podstawie uchwały Nr 327 Rady Ministrów z dnia 16 sierpnia 1957 r. w sprawie przestrzegania porządku i dyscypliny pracy, jak również na podstawie załączonych do tej uchwały wytycznych do opracowania regulaminów pracy w uspołecznionych przedsiębiorstwach (Monitor Polski Nr 70, poz. 432) (…).Skoro powód nie zarzuca - i zresztą w świetle obowiązujących przepisów części VIII w związku z częścią X wytycznych do opracowania regulaminów pracy w uspołecznionych przedsiębiorstwach, stanowiących załącznik do uchwały Nr 327 Rady Ministrów z dnia 16 sierpnia 1957 r. w sprawie przestrzegania porządku i dyscypliny pracy (Monitor Polski Nr 70, poz. 432) nie mógłby zarzucać - braku legitymacji kierownika zakładu pracy do wymierzania kar dyscyplinarnych wobec pracowników, którzy dopuszczają się przekroczeń, to zatem w świetle własnych twierdzeń powoda nie zachodzi żadna wątpliwość co do tego, że środki dyscyplinarne wobec pracowników może stosować kierownik uspołecznionego zakładu pracy. W istocie rzeczy żądanie powoda zmierza jedynie do ustalenia w drodze sądowej, że orzeczenie organu powołanego do stosowania środków dyscyplinarnych jest nietrafne merytorycznie, nietrafne pod względem materialnoprawnym.Jednakże do czynienia tego rodzaju ustaleń droga sądowa jest niedopuszczalna poza wypadkami zastosowania zwolnienia z pracy z winy pracownika bez wypowiedzenia.Zarzuty rewizji, jakoby uznanie niedopuszczalności drogi sądowej pozostawało w sprzeczności z treścią zebranego materiału i jakoby sprawa miała charakter sprawy cywilnej, nie są uzasadnione, podobnie jak zarzut naruszenia art. 10 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych, natomiast słuszny jest pogląd Sądu Wojewódzkiego, że dla uchylenia - w drodze powództwa o ustalenie - kary nagany droga sądowa jest niedopuszczalna.Za tym stanowiskiem przemawiają okoliczności następujące:Ustawa z dnia 10 września 1956 r. w sprawie uchylenia przepisów o zabezpieczeniu socjalistycznej dyscypliny pracy (Dz. U. Nr 41, poz. 187) upoważniła Radę Ministrów w porozumieniu z Centralną Radą Związków Zawodowych do wydania wytycznych do opracowania regulaminów pracy w uspołecznionych przedsiębiorstwach, jak to wynika z art. 3 ustawy.Uchwałą Nr 327 Rady Ministrów z dnia 16 sierpnia 1957 r. w sprawie przestrzegania porządku i dyscypliny pracy (Monitor Polski Nr 70, poz. 432), wydaną w porozumieniu z Centralną Radą Związków Zawodowych, zostały - jako załącznik do tej uchwały - wprowadzone wytyczne do opracowania regulaminów pracy w uspołecznionych przedsiębiorstwach. Wytyczne powyższe w części X zastrzegają, w jakich wypadkach o nałożeniu kary decyduje kierownik zakładu pracy i w jakich wypadkach celem zastosowania kary (przeniesienia do pracy niższej zaszeregowanej) wymagane jest wypowiedzenie umowy o pracę w zakresie warunków dotyczących zaszeregowania pracowników, natomiast w części XI wskazują, że do najcięższej kary, a mianowicie do zwolnienia z pracy bez wypowiedzenia, ma zastosowanie dekret z dnia 18 stycznia 1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy (Dz. U. Nr 2, poz. 11).Skoro zatem wytyczne miały niewątpliwie na względzie drogę postępowania przed zakładową komisją rozjemczą lub sądem w razie wytoczenia powództwa przez pracownika w związku z zastosowaniem do niego kary zwolnienia z pracy bez wypowiedzenia, to w innych wypadkach nie przewidywały możliwości podważania orzeczonych środków dyscyplinarnych przez pracowników uspołecznionych przedsiębiorstw i dlatego ani nie przewidywały możliwości odwołania się od orzeczenia wymierzającego karę dyscyplinarną, ani tym bardziej możliwości podważania takiego orzeczenia w drodze powództwa.Jest to zrozumiałe, skoro uchwała Nr 327 Rady Ministrów została wydana, jak to stwierdza wstęp uchwały, w celu stworzenia warunków umocnienia właściwego porządku pracy i zabezpieczenia dyscypliny pracy, co wiązało się z faktem uchylenia sankcji karnych wymierzanych w postępowaniu karnym z mocy poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 19 kwietnia 1950 r. o zabezpieczeniu socjalistycznej dyscypliny pracy (Dz. U. Nr 20, poz. 168).Wprowadzenie orzecznictwa jednoinstancyjnego było zatem uzasadnione potrzebą umocnienia porządku pracy i zabezpieczenia dyscypliny pracy w uspołecznionych przedsiębiorstwach, z faktu więc jednoinstancyjności wymierzania kar dyscyplinarnych nie wypływa żadna podstawa do tego, aby, jak to sugeruje powód w rewizji, zamiast instancji odwoławczej kontrolę orzeczeń kierownika zakładu pracy miały sprawować sądy w sprawach, w których ta kontrola z mocy § 8 uchwały Nr 327 Rady Ministrów z dnia 16 sierpnia 1957 r. należy do organów administracyjnych. Przepis § 8 przewiduje, że właściwi ministrowie (kierownicy urzędów centralnych) zapewnią w podległych im resortach stałe przestrzeganie regulaminów pracy przez zorganizowanie odpowiedniej kontroli oraz przez wyciąganie konsekwencji służbowych względem pracowników winnych niestosowania środków przewidzianych regulaminem pracy w stosunku do podległych im pracowników naruszających przepisy regulaminu. Jak zatem wynika z § 8 uchwały, kontrola w tej dziedzinie należy do organów administracyjnych - poza wypadkiem zastosowania kary zwolnienia z pracy bez wypowiedzenia, o którym wspomina część XI wytycznych (…).Należy zauważyć, że wymierzanie kar dyscyplinarnych jest funkcją kierownika zakładu pracy wynikającą z jego hierarchicznej nadrzędności w stosunku do ukaranego pracownika, a zatem poza rozwiązaniem stosunku pracy nie stanowi sporu ze stosunku pracy w rozumieniu art. 1 dekretu z dnia 24 lutego 1954 r. o zakładowych komisjach rozjemczych (Dz. U. Nr 10, poz. 35). Dlatego przepis § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 24 kwietnia 1954 r. (Dz. U. Nr 18, poz. 68) - wyliczając możliwe spory na tle stosowania regulaminów pracy - wymienia rozwiązanie stosunku pracy, natomiast nie wymienia kar przewidzianych w regulaminie. Sama istota "sporu" wymaga równorzędności stron, a nie hierarchicznej nadrzędności. Powód interpretuje art. 10 ust. 2 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych w tym sensie, jakoby sąd był obowiązany rozpoznać sprawę merytorycznie wobec przekazania jej przez zakładową komisję rozjemczą. Do tej wykładni nie ma żadnej podstawy, skoro zgodnie z art. 228 k.p.c. w każdym stanie sprawy sądy powinny wziąć z urzędu pod uwagę niedopuszczalność drogi sądowej, a w danym wypadku, jak to wyżej wykazano, kontrola trafności zastosowanej do powoda kary dyscyplinarnej nie należy do drogi sądowej w świetle art. 2 k.p.c. Poza tym Sąd Wojewódzki - stosując przepis art. 10 ust. 2 dekretu o zakładowych komisjach rozjemczych - uznał wniosek powoda za pozew, następnie zaś trafnie pozew ten z mocy art. 207 § 1 k.p.c. odrzucił.Należy zauważyć, że Rada Ministrów uchwałą Nr 51 z dnia 5 lutego 1960 r. o zmianie uchwały Nr 327 Rady Ministrów z dnia 16 sierpnia 1957 r. w sprawie przestrzegania porządku i dyscypliny pracy (Monitor Polski Nr 18, poz. 89) zmieniła wytyczne, załączone do uchwały z dnia 16 sierpnia 1957 r., przez wskazanie, że stosowanie kar i środków przewidzianych w regulaminie pracy należy do kierownika zakładu pracy po wysłuchaniu wyjaśnień pracownika, z zastrzeżeniem wynikających z przepisów prawa uprawnień zakładowej organizacji związkowej, przy czym w zakładach pracy zatrudniających przeszło 500 pracowników kierownik zakładu pracy może przekazać wymienione uprawnienia podległym bezpośrednio kierownikom działów lub kierownikowi komórki kadrowej. Skoro zatem, nowelizując tę uchwałę Rada Ministrów nadal nie wprowadziła trybu odwoławczego, natomiast podkreśliła uprawnienia zakładowej organizacji związkowej, to tym bardziej jest oczywiste, że podważanie orzeczeń wydanych przez kierowników uspołecznionych zakładów pracy w drodze postępowania sądowego byłoby obejściem uchwały Rady Ministrów, zajmującej w tym zakresie stanowisko jednoinstancyjnego orzekania o środkach dyscyplinarnych.Możność wniesienia odwołania może wynikać z konkretnego aktu normatywnego. I tak w szczególności ramowy regulamin pracy wprowadzony w uchwale Zarządu Centralnego Związku Spółdzielczości Pracy Nr 5/59 z dnia 13 stycznia 1959 r. w sprawie ramowego regulaminu pracy dla spółdzielni pracy (Biuletyn CZSP Nr 6, poz. 27) w § 41 przewiduje, że kary nakłada zarząd spółdzielni, pracownikowi zaś przysługuje prawo odwołania się do rady nadzorczej w terminie 7 dni od daty powiadomienia go o decyzji.Z okoliczności, że w zakładzie pracy zatrudniającym powoda nie przysługuje odwołanie od wymierzonej kary dyscyplinarnej, nie wynika prawo powoda do podważania kary w drodze powództwa, natomiast powód może się zwrócić do nadrzędnego, a nawet do naczelnego organu administracji państwowej, który sprawuje kontrolę nad przestrzeganiem regulaminów pracy, o zbadanie jego sprawy w drodze takiej kontroli.W orzecznictwie jeszcze w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1935 r. C I 732/34 (Zb. O. 350/35) podniesiono, że zarządzenia dyscyplinarne są obowiązujące dla pracowników związku komunalnego, co w niczym nie uchybia prywatnoprawnemu charakterowi stosunku służbowego pracowników do wydziału powiatowego, ustalenia zaś wydziału powiatowego przy wydaniu orzeczenia dyscyplinarnego obowiązują sądy, gdyż sądy nie są powołane do badania pod wzglądem materialnoprawnym trafności orzeczeń dyscyplinarnych wydanych przeciwko pracownikom. Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów uchwałą z dnia 26 marca 1934 r. (Zb. O. 435/34) wyjaśnił, że sądy powszechne nie są powołane do badania pod względem materialnoprawnym trafności orzeczeń dyscyplinarnych wydanych przeciwko pracownikom samorządowym przez ich władze dyscyplinarne, jednakże w sprawach między tymi pracownikami a związkami komunalnymi o roszczenia z tytułu umowy służbowej władne są rozpoznawać w granicach umowy służbowej (statutu), czy orzeczenie zapadło zgodnie z formalnymi przepisami dyscyplinarnymi zawartymi w tej umowie (C. Rw. 2446/33).Otóż pozew w sprawie niniejszej zmierza właśnie do badania pod względem materialnoprawnym trafności orzeczenia dyscyplinarnego wydanego przeciwko powodowi przez jego władzę dyscyplinarną, a mianowicie przez dyrektora Huty, natomiast powód żadnego innego roszczenia z umowy służbowej czy umowy o pracę nie wysuwa i nie wykazuje w istocie, aby orzeczenie zapadło sprzecznie z formalnymi przepisami dyscyplinarnymi zawartymi w regulaminie.Należy ponadto zauważyć, że w orzeczeniu z dnia 12 listopada 1936 r. C. I 415/36 (Zb. O. 398/37) Sąd Najwyższy zaznaczył, że brak szczegółowych norm postępowania dyscyplinarnego i trybu zaskarżenia nie stoi na przeszkodzie do stosowania względem pracowników Banku Gospodarstwa Krajowego przepisów przewidujących władzę dyscyplinarną prezesa i zakres tej władzy, jako dla osób, które tym przepisom poddały się uprzednio, co w niczym nie uchybia prywatnoprawnemu charakterowi stosunku służbowego urzędników i pracowników BGK. Sąd Najwyższy podniósł, że sądy powszechne nie są powołane do badania pod względem materialnoprawnym trafności orzeczeń dyscyplinarnych wydanych przeciwko pracownikom BGK przez ich władze dyscyplinarne.Skoro orzecznictwo nie uważało za możliwe w wyżej przytoczonych kategoriach spraw pracowników, których stosunek służbowy miał charakter prywatnoprawny, przyjąć, żeby sądy były powołane do badania trafności orzeczeń dyscyplinarnych nawet w razie braku trybu zaskarżenia i braku szczegółowych norm postępowania dyscyplinarnego, motywując to tym, że pracownicy ci poddali się odpowiednim przepisom dyscyplinarnym, to tym bardziej należy zająć stanowisko wyłączające możliwość badania przez sądy trafności wymierzania kar dyscyplinarnych, gdyż z mocy art. 3 pkt 12 ustawy z dnia 19 listopada 1956 r. o radach robotniczych (Dz. U. Nr 53, poz. 238) ustalanie wewnętrznych regulaminów przedsiębiorstwa uznano za należące do zakresu działania rady robotniczej, przy czym z mocy art. 2 ust. 1 ustawy rada robotnicza zarządza w imieniu załogi przedsiębiorstwem będącym własnością ogólnonarodową. Stan prawny w tym zakresie nie uległ radykalnej zmianie po wejściu w życie ustawy z dnia 20 grudnia 1958 r. o samorządzie robotniczym (Dz. U. Nr 77, poz. 397), skoro w myśl art. 1 tej ustawy załogom przysługuje prawo kontroli i nadzoru nad całokształtem działalności przedsiębiorstwa oraz prawo stanowienia w zasadniczych sprawach dotyczących działalności i rozwoju przedsiębiorstwa, określonych ustawą, a w myśl art. 8 do wyłącznych uprawnień konferencji samorządu robotniczego należy uchwalanie zakładowych regulaminów pracy w ramach wytycznych ustalonych przez Radę Ministrów i Centralną Radę Związków Zawodowych.W tych warunkach regulamin zakładowy pracy pochodzi od organu załogi i zgodnie z ustawą jest ustalony w ramach wytycznych Rady Ministrów i Centralnej Rady Związków Zawodowych. Jest to zatem akt normatywny, przy czym zgodnie z art. 5 dekretu z dnia 6 lutego 1945 r. o utworzeniu Rad Zakładowych (Dz. U. Nr 8, poz. 36) pracodawca powinien prowadzić stałe narady z radą zakładową, w szczególności w sprawach zakładu pracy dotyczących dyscypliny pracy (…).Z tych wszystkich założeń Sąd Najwyższy na podstawie art. 383 orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- I PZP 18/78 1978-11-08Czy dopuszczalne jest dochodzenie przed organami rozpatrującymi spory pracownicze ustalenia, że ukaranie karą nagany za naruszenie porządku i dyscypliny pracy nastąpiło bez zachowania ustalonego przepisami kodeksu pracy…
- SNO 48/05 2005-10-13Czy kara nagany orzeczona wobec sędziego za przewinienia dyscyplinarne, polegające na niepodejmowaniu czynności, podejmowaniu czynności z opóźnieniem lub z rażącą obrazą przepisów postępowania, jest rażąco surowa, jeśli…
- III PZP 44/85 1985-12-23Czy pracownik może skutecznie dochodzić uchylenia kary porządkowej na drodze sądowej w świetle obowiązujących przepisów prawa pracy i postępowania cywilnego?
- II PK 18/14 2014-05-16Czy naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych, skutkujące nałożeniem kary porządkowej, może stanowić podstawę do oddalenia jego roszczenia z uwagi na nadużycie prawa podmiotowego, jeśli sądy obu i…
- I PK 176/18 2019-06-26Czy pracodawca może powołać się na fakty będące podstawą zatartej kary porządkowej jako przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę?
Powołane przepisy
art. 207 § 1 KPCart. 10art. 3art. 1art. 10 ust. 2art. 228 KPCart. 2 KPCart. 3 pkt 12art. 2 ust. 1art. 8art. 5art. 383
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.