III CRN 264/68

WyrokIzba Cywilna1968-11-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spory dotyczące posiadania gruntów przylegających do wód śródlądowych należą do właściwości sądów powszechnych, czy organów administracji wodnej, w świetle przepisów prawa wodnego z 1962 r.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że spory o posiadanie gruntów przylegających do wód śródlądowych należą do właściwości sądów powszechnych, a nie organów administracji wodnej. Organy te posiadają jedynie uprawnienia nadzorcze i kontrolne, nie zaś kompetencje do rozstrzygania sporów cywilnych o posiadanie lub własność takich gruntów. Analiza przepisów prawa wodnego, w tym art. 9 ust. 3, art. 12 i art. 145 ust. 1 pkt 3, nie uzasadnia przekazania tych spraw do właściwości administracyjnej.
Stan faktyczny
Sąd Powiatowy przywrócił powódce Zofii M. zakłócone przez pozwanego Walentego N. posiadanie działki gruntu, nakazując pozwanemu urządzenie skarpy i zakazując dalszych zmian. Sąd Wojewódzki oddalił rewizję pozwanego. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając niewłaściwość sądów powszechnych i właściwość organów administracji wodnej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, utrzymując w mocy zaskarżone wyroki, pomimo stwierdzenia wadliwości orzeczenia Sądu Powiatowego w zakresie wykraczającym poza postępowanie posesoryjne.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), W. Kuryłowicz.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Zofii M. przeciwko Walentemu N. o przywrócenie zakłóconego posiadania, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach - Ośrodek Zamiejscowy w Radomiu z dnia 3 lutego 1967 r.,rewizję nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneUwzględniając częściowo powództwo Zofii M., Sąd Powiatowy przywrócił jej zakłócone przez pozwanego Walentego N. posiadanie działki gruntu w O. (w granicach szczegółowo opisanych) w ten sposób, że nakazał pozwanemu, aby w ciągu 14 dni urządził skarpę nad rzeką P., wchodzącą w skład gruntu powódki, na długości 20 metrów, a szerokości 1 metra w samym kolanie rzeki, "równając tę skarpę co do wysokości i zawartości ziemi z gruntem powódki". Poza tym Sąd zakazał pozwanemu dokonywania w przyszłości jakichkolwiek zmian przedmiotu posiadania powódki.Rewizja pozwanego od powyższego wyroku została oddalona przez Sąd Wojewódzki w Kielcach wyrokiem z dnia 3 lutego 1967 r.Wyroki obydwu Sądów zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną, wniesioną w dniu 9 sierpnia 1968 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna zarzuca, że sprawa niniejsza nie mogła być rozpoznana przez sądy powszechne, gdyż z mocy art. 9 ust. 3, art. 12 i art. 145 ust. 1 pkt 3 prawa wodnego (ustawa z dnia 30 maja 1962 r. - Dz. U. Nr 34, poz. 158) należała ona do właściwości organów administracyjnych. Poglądu tego nie można jednak uznać za uzasadniony.Jeśli chodzi o przepis art. 12 prawa wodnego, to problem został już wyjaśniony w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 1967 r. III CR 382/66 (OSNCP 1968, poz. 63). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy stwierdził mianowicie, że określone w art. 12 ust. 1 prawa wodnego uprawnienia organów administracji wodnej w zakresie nadzoru i kontroli nad utrzymaniem wód śródlądowych wraz z brzegami nie mogą być identyfikowane z uprawnieniami do rozstrzygania sporów o własność gruntów pokrytych powierzchniowymi wodami płynącymi w granicach określonych liniami brzegów oraz że w związku z tym rozstrzyganie sporów o własność (a więc oczywiście jeszcze bardziej sporów o posiadanie) takich gruntów należy do kompetencji sądów powszechnych.Pogląd ten jest całkowicie prawidłowy już choćby z tego względu, że pojęcia nadzoru i kontroli nie można identyfikować z pojęciem rozstrzygania sporów. Nadzór i kontrola oznaczają bowiem czuwanie nad pewnym stanem, w danym wypadku nad stanem obiektów wodnych, rozstrzyganie zaś sporów to orzekanie o określonych roszczeniach osób zainteresowanych względem innych zainteresowanych. Potwierdza to w sposób nie nasuwający wątpliwości rozporządzenie wykonawcze Rady Ministrów z dnia 22 maja 1963 r. w sprawie nadzoru i kontroli sprawowanych przez organy administracji wodnej (Dz. U. Nr 23, poz. 119), wydane na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 12 ust. 5 prawa wodnego. W rozporządzeniu tym jest bowiem mowa wyłącznie o nadzorze i kontroli nad należytym "utrzymaniem wód śródlądowych wraz z brzegami i nad zachowaniem naturalnego stanu wód lub przywróceniem przydatności wód do normalnego z nich korzystania". Żaden natomiast przepis tego rozporządzenia w najmniejszym nawet zakresie nie nawiązuje do rozstrzygania przez organy administracji wodnej sporów cywilnych między zainteresowanymi osobami.Do podobnych wniosków prowadzi analiza drugiego z powołanych w rewizji nadzwyczajnej przepisów, a mianowicie art. 9 ust. 3 prawa wodnego. Przepis ten stanowi, że ustalenie linii brzegu należy do wymienionych w nim organów administracji wodnej. Jednakże z samego pojęcia "ustalenia linii brzegu", bliżej wyjaśnionego w zarządzeniu wykonawczym Prezesa Centralnego Urzędu Gospodarki Wodnej z dnia 10 stycznia 1964 r. w sprawie ustalenia linii brzegu na wodach śródlądowych (M.P. Nr 7, poz. 34), wynika, że pojęcie to oznacza określenie linii oddzielającej grunty pokryte wodami od gruntów przyległych, a więc - mówiąc obrazowo - oznacza ono określenie, jak przebiega granica między gruntem a wodą. Jest to oczywiście zupełnie inny problem aniżeli rozstrzyganie sporów cywilnych.W konsekwencji więc uznać należy, że powołany przepis art. 9 ustawy wodnej także nie uzasadnia stanowiska reprezentowanego w rewizji nadzwyczajnej.Wreszcie art. 145 ust. 1 pkt 3 prawa wodnego, nawiązujący do cytowanego wyżej art. 9 ust. 3 tego prawa, stanowi jedynie, że przed ustaleniem linii brzegu organ administracji wodnej zarządza rozprawę. Dotyczy on więc wewnętrznego postępowania przed organem administracyjnym, a nie rozgraniczenia drogi administracyjnej od drogi sądowej.Zaskarżone wyroki są jednak wadliwe z innej przyczyny. Mianowicie Sąd Powiatowy w wyroku swym wyszedł poza zakres postępowania posesoryjnego, gdyż nie tylko nakazał przywrócenie posiadania, ale także nakazał przywrócenie poprzedniego stanu skarpy, zgodnie zaś z przyjętym w orzecznictwie (por. orz. SN z dnia 8.XII.1962 r. 1 CR 985/62, OSNCP 1964, poz. 10) poglądem takie orzeczenie w postępowaniu posesoryjnym jest dopuszczalne tylko o tyle, o ile jest to konieczne do samego przywrócenia posiadania (np. nakazanie zasypania rowu, który uniemożliwia przejazd w wypadku, gdy naruszenie posiadania polegało na uniemożliwieniu korzystania z przejazdu). Dalej idące przywrócenie poprzedniego stanu rzeczy stanowi już niedopuszczalne w postępowaniu posesoryjnym orzeczenie o odszkodowaniu in natura.Jednakże uwzględnienie rewizji nadzwyczajnej nie było możliwe, gdyż została ona wniesiona po upływie 6-miesięcznego terminu przewidzianego w art. 421 § 2 k.p.c., a za jej uwzględnieniem nie przemawia interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Jak to trafnie podkreślono w rewizji nadzwyczajnej, taki interes występowałby w sprawie, gdyby zaskarżone wyroki orzekały w kwestii przekazanej do rozpoznania w postępowaniu administracyjnym. Nie może natomiast uzasadniać takiego interesu fakt, że wyrok poszedł zbyt daleko na niekorzyść osoby, która dopuściła się samowoli.Z zasad powyższych należało orzec jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 9 ust. 3art. 12art. 145 ust. 1art. 12 ust. 1art. 12 ust. 5art. 9art. 421 § 2 KPC§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.