III CRN 28/91

PostanowienieIzba Cywilna1991-03-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy występowanie transseksualizmu stanowi podstawę do sprostowania aktu urodzenia w zakresie płci, czy też istnieją inne środki prawne pozwalające na uwzględnienie takiej sytuacji?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że tryb sprostowania aktu urodzenia na podstawie art. 31 Prawa o aktach stanu cywilnego nie jest właściwy do zmiany płci w przypadku transseksualizmu, gdyż dotyczy jedynie błędów lub nieścisłości istniejących w momencie sporządzenia aktu. Niemniej jednak, Sąd wskazał, że prawomocne orzeczenie sądu ustalające płeć na podstawie art. 189 k.p.c. może stanowić podstawę do wpisania wzmianki dodatkowej do aktu stanu cywilnego na podstawie art. 21 Prawa o aktach stanu cywilnego.
Stan faktyczny
Elżbieta K. wniosła o sprostowanie aktu urodzenia w celu zmiany nazwiska, imion oraz płci z żeńskiej na męską, powołując się na transseksualizm. Sąd Rejonowy oddalił wniosek. Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając rażące naruszenie prawa. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę w trybie rewizji nadzwyczajnej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN A. Wypiórkiewicz.Sędziowie SN: T. Ereciński (spr.), J. Gudowski.Prokurator: J. Kaszczyszyn.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Cywilna po rozpoznaniu w dniu 22 marca 1991 r. na rozprawie sprawy z wniosku Elżbiety K. o sprostowanie aktu urodzenia na skutek rewizji nadzwyczajnej Rzecznika Praw Obywatelskich nr (...) od postanowienia Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim z dnia 27 lutego 1990 r., postanawia:oddalić rewizję nadzwyczajną.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawczyni Elżbieta K. wniosła o sprostowanie jej aktu urodzenia w ten sposób, aby pod pozycją i w miejsce "K." wpisać "K.", pod pozycją 2 skreślić imię "Elżbieta" i wpisać imiona "Eliasz Tomasz", a ponadto sprostować płeć i w miejsce płci żeńskiej, wpisać płeć męską. W uzasadnieniu podała, że od pewnego czasu cierpi na zespół dezaprobaty płci - transseksualizm typu kobieta - mężczyzna, który charakteryzuje się niezgodnością między płcią biologiczną żeńską a realizowaną w życiu rolą społeczną męską.Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim postanowieniem z dnia 27 lutego 1990 r. wniosek oddalił. Orzeczenie to się uprawomocniło.Powyższe postanowienie zaskarżył rewizją nadzwyczajną Rzecznik Praw Obywatelskich (wnosząc rewizję po terminie 6 miesięcy wskazanym w art. 421 § 2 k.p.c.), zarzucając rażące naruszenie prawa, a w szczególności art. 3 § 2 i 316 § 1 k.p.c. oraz naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej i wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wnioskodawczyni domagała się sprostowania jej aktu urodzenia. Zgodnie z art. 31 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. Nr 36, poz. 180 z późn. zm.) akt stanu cywilnego podlega sprostowaniu w razie błędnego lub nieścisłego jego zredagowania. Sprostować w tym trybie można jedynie to, co było błędne lub nieścisłe do momentu sporządzenia aktu stanu cywilnego. Nie może więc być mowy o sprostowaniu aktu urodzenia wtedy, gdy zdarzenia uzasadniające żądanie sprostowania (zmiany) aktu stanu cywilnego powstały znacznie później, po prawidłowym sporządzeniu aktu. W uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89, przyjęto zasadę prawną, że występowanie transseksualizmu nie daje podstawy do sprostowania w akcie urodzenia wpisu określającego płeć. Skład orzekający w niniejszej sprawie jest związany tą uchwałą, której nadano moc zasady prawnej, a ponadto podziela pogląd w niej wyrażony. Przepis art. 31 prawa o a.s.c. nie może bowiem stanowić wystarczającej podstawy do orzekania tzw. sądowej zmiany płci w sytuacji transseksualizmu. Zastosowanie w tym zakresie trybu art. 31 prawa o a.s.c. stanowiłoby przyjęcie niedopuszczalnej analogii contra legem.Trafnie podnosi jednak skarżący, że rozwiązania powstałego problemu można poszukiwać przy wykorzystaniu instytucji wpisu dodatkowego, o której mowa w art. 21 prawa o a.s.c. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli po sporządzeniu aktu stanu cywilnego nastąpią zdarzenia, które mają wpływ na jego treść lub ważność, zmiany z nich wynikające wpisuje się do aktu w formie wzmianki dodatkowej. Podstawę do wpisania wzmianki, w analizowanej sytuacji, może być prawomocne orzeczenie sądu. Orzeczenie takie mogłoby być wydane jednak jedynie w wyniku ustalenia płci na postawie art. 189 k.p.c., czyli w ramach powództwa o ustalenie, a więc poza trybem nieprocesowym, w którym wnioskodawczyni wszczęła postępowanie. Trudno więc czynić zarzut rażącego naruszenia prawa Sądowi Rejonowemu - przez brak wszechstronnego wyjaśnienia faktycznych okoliczności sprawy, skoro na gruncie obowiązujących przepisów i z trafnym powołaniem się na uchwałę składu 7 sędziów SN z dnia 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89, oddalił on wniosek o sprostowanie aktu urodzenia wniesiony w trybie postępowania nieprocesowego.Skoro Sąd Rejonowy w tym trybie postępowania nie mógł podjąć innej decyzji procesowej, to nie naruszył przepisów prawa. Tym bardziej nie można więc mówić o naruszeniu interesu Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego i poglądami doktryny przesłanką naruszenia tego interesu musi być bowiem stwierdzenie rażącego naruszenia prawa. Z tych względów rewizja nadzwyczajna podlegała oddaleniu.W uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów z dnia 22 czerwca 1989 r. przyjęto, że prawo o aktach stanu cywilnego nie przewiduje zmiany zapisu w akcie urodzenia dotyczącego płci. "Poza tym aktem prawnym także żaden inny przepis nie przewiduje możliwości tzw. sądowej zmiany płci". To ostatnie stwierdzenie nie znalazło jednak odzwierciedlenia w treści przyjętej zasady prawnej. Wyłączenie nie tylko sprostowania, ale również jakiejkolwiek innej drogi prowadzącej do zmiany ustalenia płci w akcie urodzenia ze względu na zjawisko transseksualizmu idzie za daleko. Zasadnie podnosi skarżący, że trudno w najbliższym czasie oczekiwać postulowanej już od kilku lat, ustawowej, całościowej regulacji problematyki transseksualizmu i to nie tylko z uwagi na złożone fizyczne, psychiczne i moralne aspekty tego zjawiska, ale i długotrwałość procesu legislacyjnego wobec potrzeby wykorzystywania instrumentów prawnych w pierwszym rzędzie dla dokonania przekształceń ustrojowych i gospodarczych. Z tych względów judykatura powinna dążyć do wykorzystania wszelkich możliwości interpretacyjnych i takiej wykładni obowiązujących przepisów prawnych, która pozwoliłaby już obecnie na uwzględnienie dążeń ludzi odczuwających boleśnie sprzeczność między płcią nieodparcie pożądaną a płcią biologiczną i wpisaną do aktu urodzenia. W doktrynie przeważa już dziś pogląd, że płeć człowieka (integralność seksualna) jest elementem jego prawa stanu, które to prawo należy do kategorii praw osobistych człowieka, chronionych przez przepisy Kodeksu cywilnego (art. 23 i 24). Poczucie przynależności do danej płci może być uznane za dobro osobiste (art. 23 k.c.) i jako takie podlega ochronie również w drodze powództwa o ustalenie na podstawie art. 189 k.p.c.Podstawą takiego powództwa byłby interes prawny transseksualisty w uzyskaniu obiektywnej ochrony wobec niepewności stanu prawnego lub prawa. W razie zmiany płci jego interes prawny wyraża się zaś w sprzeczności między stanem rzeczywistym a stanem wynikającym z aktu urodzenia.Wytoczeniu powództwa na podstawie art. 189 k.p.c. nie przeciwstawia się również treść art. 4 prawa o a.s.c. Obecne sformułowanie tego ostatniego przepisu wyraźnie dopuszcza jednocześnie możliwość kwestionowania treści aktu stanu cywilnego również w zwykłym trybie procesowym.Możliwość uwzględnienia powództwa o ustalenie płci zależeć powinna od oceny przez sąd trwałości poczucia przynależności transseksualisty do innej płci, co przemawia za występowaniem z takim powództwem w zasadzie dopiero po dokonaniu korekcyjnego zabiegu operacyjnego. Podkreślić jednocześnie trzeba, że zmiana płci jednego człowieka nie jest zdarzeniem dotyczącym wyłącznie dóbr osobistych tej właśnie osoby.Fakt ten może bowiem mieć doniosłe znaczenie także dla praw stanu i dóbr osobistych innych osób (np. małżonka lub dzieci transseksualisty). Okoliczności te rozważyć powinien wszechstronnie sąd, który rozpoznawałby sprawę o ustalenie płci na podstawie art. 189 k.p.c.Jeżeli sąd ten ustaliłby w wyroku, że nastąpiła zmiana płci człowieka, to orzeczenie takie działałoby ze skutkiem ex nunc i byłoby podstawą do ujawnienia tej okoliczności w aktach stanu cywilnego w formie wpisu dodatkowego na podstawie art. 21 prawa o a.s.c., o czym była już mowa wyżej. Za zastosowaniem tego ogólnego przepisu, także do przypadku zmiany płci, przemawia zasada prawdy obiektywnej jako podstawowa zasada prawa o aktach stanu cywilnego.Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 421 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 421 § 2 KPCart. 3 § 2art. 31art. 21art. 189 KPCart. 23art. 23 KCart. 4art. 421 § 1 KPC§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 28.07.2026.