III PR 67/63

WyrokIzba Cywilna1963-12-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca, który wiedział o ciąży pracownicy zatrudnionej na czas określony, może odmówić jej dalszego zatrudnienia po upływie terminu umowy, jeśli umowa wygasłaby w okresie 4 miesięcy przed porodem?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa o pracę zawarta na czas określony, która wygasłaby w okresie 4 miesięcy przed porodem, ulega przedłużeniu z mocy prawa do dnia porodu, niezależnie od wiedzy pracodawcy o ciąży pracownicy. Pracodawca nie może skutecznie odmówić dalszego zatrudnienia w takiej sytuacji, a jeśli to zrobi, jest zobowiązany do wypłaty wynagrodzenia od momentu odmowy do dnia porodu. Pracownica ma również prawo do wynagrodzenia za okres czterech tygodni przed porodem.
Stan faktyczny
Powódka była zatrudniona na czas określony przez łączny okres 3 miesięcy i 5 dni. Po upływie tego okresu zakład pracy odmówił jej dalszego zatrudnienia, twierdząc, że nie wiedział o jej ciąży. Powódka domagała się przywrócenia do pracy i zapłaty wynagrodzenia, wskazując, że była w ciąży w chwili zatrudnienia i zakład pracy o tym wiedział. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, uznając brak wiedzy pracodawcy o ciąży.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Lipnie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szczerski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Tyszka, J. Knap.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Władysławy K. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu "Polska Poczta, Telegraf i Telefon" (Obwodowy Urząd Pocztowo-Telekomunikacyjny w L.) o przywrócenie do pracy i zapłatę, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Powiatowego w Lipnie z dnia 8 lutego 1963 r.,zaskarżony wyrok uchylił i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Lipnie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowódka przyjęta została do pracy w Obwodowym Urzędzie Pocztowo-Telekomunikacyjnym w L. na czas od 25 maja do 30 czerwca 1962 r. Pismem z dnia 1 lipca 1962 r. zaangażowano powódkę nadal na czas określony do 31 sierpnia 1962 r. Łącznie okres zatrudnienia wynosił 3 miesiące i 5 dni. Po upływie tego okresu zakład pracy odmówił dalszego zatrudnienia powódki.W pozwie z dnia 30 października 1962 r. żądała ona "przywrócenia do pracy" oraz wynagrodzenia za 3-miesięczny okres pozostawania bez pracy, licząc po 900 zł miesięcznie. Według zawartych w pozwie twierdzeń zwolnienie powódki nastąpiło wbrew temu, że była ona w ciąży, o czym kierownictwo Urzędu wiedziało.Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa, zarzucając, że powódka przyjęta została do pracy zastępczej tylko na czas urlopów innych pracowników, a poza tym ani w chwili przyjęcia do pracy, ani też z upływem okresu oznaczonego w umowie nie zawiadomiła pracodawcy o ciąży. Przeciwnie, twierdziła, że w ciąży nie jest.Sąd Powiatowy oddalił powództwo w całości, ustalając, że pozwany Urząd nie wiedział o ciąży powódki, która nie przedstawiła żadnego zaświadczenia i stale oświadczała, że nie jest w ciąży.W rewizji nadzwyczajnej złożonej na skutek podania powódki Minister Sprawiedliwości wnosi o uchylenie prawomocnego wyroku Sądu Powiatowego i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy uwzględnił rewizję nadzwyczajną.Powódka, przesłuchana w charakterze strony, podała, że w chwili przyjęcia jej do pracy była w trzecim miesiącu ciąży. Okoliczność ta wynika również z dołączonego do akt świadectwa lekarskiego. W dniu 31 sierpnia byłaby zatem w 7 miesiącu ciąży. Według zeznań powódki zawiadomiła ona o swoim stanie naczelnika Urzędu. Z kolei według słów naczelnika Urzędu, przesłuchanego w charakterze strony pozwanej, powódka oświadczyła mu, że nie będzie korzystać z urlopu macierzyńskiego, lecz chciałaby tylko otrzymać urlop okolicznościowy.Sąd Powiatowy nie rozważył należycie treści powyższych dowodów (art. 242 § 1 k.p.c.), dopuszczając do sprzeczności ustaleń z treścią zebranego materiału, tym bardziej że zewnętrzny wygląd powódki wskazywał już zapewne jej stan w końcu sierpnia 1962 r. W tej sytuacji na tle zebranego materiału nie może się utrzymać ustalenie, że pozwany nie wiedział o ciąży powódki, zwłaszcza że o jego wiedzy o stanie powódki zdają się świadczyć same nawet zeznania pozwanego. W motywach zaskarżonego wyroku zawarte jest ustalenie, że powódka zapewniała kontrolera D., iż nie jest w ciąży. Ustalenie to jednak opiera się wyłącznie na twierdzeniu pełnomocnika strony pozwanej.Wadliwość ustaleń dotyczy okoliczności mogącej mieć istotny wpływ na wynik sprawy i sama przez się uzasadnia już uchylenie zaskarżonego wyroku.Zakład pracy nie mógłby skutecznie powołać się na nieprzedstawienie przez pracownicę świadectwa lekarskiego o stanie ciąży, skoro ochrona przewidziana w art. 16 ustawy z dnia 2 lipca 1924 r. w przedmiocie pracy młodocianych i kobiet nie jest od tego uzależniona (por. orzeczenie SN z 31.XII.1957 r. 1 CR 1226/57 - OSN 2/1959, poz. 46). Pozwany zresztą żadnego zaświadczenia od powódki nie żądał.Zgodnie z art. 16 ust. 4 wspomnianej już ustawy z dnia 2 lipca 1924 r., umowa o pracę, która wygasłaby w okresie 4 miesięcy przed porodem, jeżeli zawarta jest na czas określony lub na okres wykonania określonej roboty, ulega przedłużeniu do dnia porodu. Przedłużenie następuje "z mocy samego prawa", bez potrzeby składania jakichkolwiek oświadczeń stron, a w szczególności oświadczenia zakładu pracy. Przewidziany w art. 16 ust. 4 skutek nie nastąpiłby tylko w razie nie budzącej wątpliwości rezygnacji kobiety z przysługującej jej ochrony stosunku pracy.Przedłużenie umowy do dnia porodu oznacza jednocześnie, że z tymże dniem umowa o pracę (zawarta na okres określony lub na czas wykonania określonej roboty) ulega rozwiązaniu. Kolejnym zagadnieniem jest sprawa wynagrodzenia za czas trwania przedłużonej umowy o pracę. W szczególności wynagrodzenie nie przysługuje wówczas, gdy pracownica nie pracowała wskutek tego, że nie zawiadomiła pracodawcy o ciąży, albo gdy odmówiła świadczenia pracy, do której była zdolna.Z powyższych wywodów wynika, że Sąd Powiatowy przy ponownym rozpoznaniu sprawy powinien ustalić dzień porodu, do którego umowa o pracę została przedłużona i w tymże dniu uległa rozwiązaniu. Podlega też ustaleniu okoliczność, czy i kiedy powódka zawiadomiła pozwanego o stanie ciąży bądź czy pozwany w inny sposób powziął o tym wystarczającą wiadomość. Jeżeli mimo to odmówił zatrudnienia powódki, obowiązany jest wypłacić wynagrodzenie od tej chwili do dnia porodu.Niezależnie jednak od tego, powódka, jako "umysłowy pracownik kontraktowy", ma w każdym razie prawo do wynagrodzenia za okres czterech tygodni przed porodem. Zgodnie bowiem z art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 2 lipca 1924 r. miała ona prawo przerwać pracę na cztery tygodnie przed porodem (tzw. urlop macierzyński) i za ten okres pracodawca ma obowiązek wypłacić wynagrodzenie na podstawie art. 19 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych. Za okres ten nie przysługuje powódce zasiłek połogowy, skoro, jako pracownikowi umysłowemu, przysługuje jej prawo "do całkowitego wynagrodzenia od pracodawcy" (art. 94 ust. 4 i 5 oraz art. 105 ustawy o ubezpieczeniu społecznym). Za okres po dniu porodu wynagrodzenie nie przysługuje, skoro po ustaniu umowy o pracę na podstawie art. 16 ust. 4 ustawy z dnia 2 lipca 1924 r. nie może już być mowy o przerwie w pracy w rozumieniu art. 16 ust. 2 wymienionej ustawy, a więc o "urlopie macierzyńskim".W świetle dotychczas ustalonego stanu faktycznego powódka nie może też żądać przywrócenia do pracy, ponieważ nie rozwiązano z nią umowy o pracę w rozumieniu przepisów dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. (Dz. U. Nr 2, poz. 11 z późn. zm.).Uwzględnienie rewizji nadzwyczajnej przez uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania następuje zgodnie z art. 398 i art. 384 k.p.c. Sąd Powiatowy w Lipnie jest sądem właściwym do rozpoznania sprawy. Podnoszony przez pozwanego zarzut niewłaściwości tego Sądu wynika z błędnej interpretacji art. 50 ustawy z dnia 31 stycznia 1961 r. o łączności (Dz. U. Nr 8, poz. 48). Przepis ten stanowi, że powództwo przeciw Przedsiębiorstwu P.P.T.T. wytacza się według siedziby jednostki organizacyjnej P.P.T.T. podległej bezpośrednio Ministrowi Łączności, z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie. Mimo to i wbrew stanowisku pozwanego - w stosunku do P.P.T.T. ma nadal zastosowanie art. 301 k.p.c. o właściwości przemiennej, powództwo więc ze stosunku pracy przeciwko P.P.T.T. można wytoczyć także przed sąd określony w art. 301 k.p.c.Przepis art. 50 ustawy o łączności precyzuje tylko w sposób szczególny (w porównaniu art. 25 i art. 26 k.p.c.) właściwość miejscową ogólną dla powództw przeciwko P.P.T.T. i nie narusza pozostałych przepisów k.p.c., a mianowicie przepisów o właściwości przemiennej i wyłącznej. Nie ma więc racji pozwany, twierdząc, że art. 50 ustawy o łączności ustanawia właściwość wyłączną i że wobec tego sądem właściwym w tej sprawie byłby Sąd Powiatowy w G., ponieważ w tym mieście ma siedzibę Dyrekcja Okręgu Poczt i Telekomunikacji, tj. organ bezpośrednio podległy Ministrowi Łączności.Pogląd pozwanego nie znajduje też poparcia nawet wtedy, gdy porówna się art. 50 ustawy o łączności z art. 41 ustawy z dnia 2 grudnia 1958 r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. Nr 72, poz. 356) i z art. 22 ustawy z dnia 13 kwietnia 1960 r. o prawie bankowym (Dz. U. Nr 20, poz. 121). Te dwa przepisy ustanawiają wyłączną właściwość miejscową sądu położonego w miejscu siedziby banku dla wszelkich spraw z powództwa przeciwko bankowi, z wyjątkiem jednak powództw o roszczenie ze stosunku pracy.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 242 § 1 KPCart. 16art. 16 ust. 4art. 16 ust. 2art. 19art. 94 ust. 4art. 105art. 398art. 384 KPCart. 50art. 301 KPCart. 25

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.