III PU 11/64
WyrokIzba Cywilna1964-09-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w niepełnym wymiarze godzin, wykonywanej w szkole jako sprzątaczka, może być zaliczony do okresu zatrudnienia wymaganego do uzyskania renty inwalidzkiej, jeśli inwalidztwo powstało z przyczyn innych niż wypadek przy pracy lub choroba zawodowa?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że praca w niepełnym wymiarze godzin, wykonywana w szkole jako sprzątaczka, nie może być zaliczona do okresu zatrudnienia wymaganego do uzyskania renty inwalidzkiej, jeśli inwalidztwo powstało z przyczyn innych niż wypadek przy pracy lub choroba zawodowa. Interpretacja ta opiera się na art. 7 ust. 2 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, który stanowi, że do okresów zatrudnienia nie zalicza się pracy wykonywanej w wymiarze niższym niż połowa obowiązującego czasu pracy, chyba że inwalidztwo powstało w wyniku wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Sąd podkreślił, że taka interpretacja jest zgodna z ratio legis przepisu, które miało na celu ograniczenie uprawnień emerytalnych osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin.Stan faktyczny
Apolonia B. ubiegała się o rentę inwalidzką, powołując się na pracę najemną od 1928 r. do 1945 r. oraz późniejsze zatrudnienie jako sprzątaczka w szkole i pracownica leśna. ZUS odmówił przyznania renty, uznając, że skarżąca nie spełnia warunków stażu pracy i że inwalidztwo nie powstało w wymaganym terminie po ustaniu zatrudnienia. Sądy ubezpieczeń społecznych i Trybunał Ubezpieczeń Społecznych oddaliły jej odwołania, uznając, że praca w szkole była wykonywana w niepełnym wymiarze godzin i nie może być zaliczona do okresu zatrudnienia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szczerski. Sędziowie: K. Marowski, S. Graban, W. Glabisz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie ze skargi Apolonii B. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. o rentę inwalidzką, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23 października 1963 r.,rewizję nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneApolonia B., urodzona w 1909 r., zgłosiła po raz pierwszy wniosek o rentę inwalidzką dnia 31.III.1951 r. wyjaśniając, że pracowała najemnie od 1928 r. do lipca 1945 r. jako pracownica rolna, a następnie jako pomocnica domowa, że od tego czasu nie pracuje z powodu reumatyzmu i że ostatnio dotknęło ją nowe nieszczęście, gdyż utraciła wzrok jednego oka (w dalszych pismach skarżąca podała, że utraciła wzrok w tym oku jesienią 1950 r.).Zakład Ubezpieczeń Społecznych zażądał wyjaśnień co do źródeł utrzymania wnioskodawczyni i Prezydium GRN w S. w piśmie z dnia 16.II.1951 r. wyjaśniło, że skarżąca pozostaje od 1945 r. na utrzymaniu matki, która posiada gospodarstwo rolne o obszarze 12 ha, w tym 7,50 ha gruntów rolnych.Lekarz rzeczoznawca ZUS-u uznał skarżącą za niezdolną do zarobkowania w 30% z powodu ślepoty oka lewego przy normalnej zarazem ostrości wzroku oka prawego i uznał, że nie jest ona - zgodnie z przepisami ustawy o ubezp. społecz. - inwalidką.Decyzją z dnia 14.VIII.1951 r. ZUS oddalił roszczenie skarżącej o rentę inwalidzką, podając w uzasadnieniu, że nie jest ona inwalidką, a ponadto że od lipca 1945 r. nie pracuje, wobec czego w ostatnich 3 latach przed zgłoszeniem wniosku o rentę nie ma co najmniej 50 tygodni składkowych, wymaganych przepisami ustawy o ubezpieczeniu społecznym z 1933 r.Dnia 22.III.1960 r. skarżąca zgłosiła po raz drugi wniosek o rentę inwalidzką, powołując się na swoją pracę do sierpnia 1945 r. i podając do protokołu roszczeniowego, że od tego czasu nie pracuje z powodu choroby i pozostaje na utrzymaniu siostry w Z. Skarżąca załączyła zaświadczenie lekarskie z 1960 r. stwierdzające, że jest ona w 90% niewidomą, oraz zaświadczenie, że siostra jej posiada 2 ha gruntu.W piśmie z dnia 20.IV.1960 r. organ rentowy wyjaśnił skarżącej, że zgodnie z art. 86 dekretu o p.z.e. decyzje wydane na podstawie dotychczasowych przepisów nie podlegają ponownemu rozpatrzeniu, że skarżąca w 1951 r. otrzymała decyzję odmawiającą przyznania jej renty inwalidzkiej, od tego zaś czasu nie pracowała.Dnia 22.V.1960 r. skarżąca zgłosiła wniosek o przyznanie renty wyjątkowej, powołując się na swoją pracę do 1945 r. oraz wyjaśniając, że po wyzwoleniu pracowała w lasach państwowych.Organ rentowy odmówił skarżącej przyznania tej renty.Dnia 26.IV.1961 r. skarżąca zgłosiła ponownie wniosek o rentę inwalidzką, podając do protokołu roszczeniowego, że od 1945 r. do 1952 r. pracowała jako sprzątaczka w szkole powszechnej w Z., a od 1952 r. do 1960 r. - w lasach państwowych.Skarżąca przedstawiła zaświadczenie Nadleśnictwa Państwowego w L. z dnia 21.VI.1961 r. stwierdzające przebieg jej pracy w tym Nadleśnictwie, z którego to zaświadczenia wynika, że w latach od 1957 r. do 1960 r. włącznie skarżąca przepracowała ogółem 118 dni. Drugie zaświadczenie tegoż Nadleśnictwa z dnia 18.IX.1961 r. stwierdza, że w 1956 r. skarżąca przepracowała 4 dni, i to 1 dzień w kwietniu, a 3 dni w maju. Poza tym skarżąca złożyła zaświadczenie Prezydium Gr. Rady Nar. w L. z dnia 6.V.1961 r. stwierdzające, że od 1.I.1946 r. do 31.XII.1952 r. pracowała jako sprzątaczka umowna w szkole podstawowej w Z. Prezydium Gr. Rady Nar. w L., stwierdza ponadto w tym piśmie, że nie można załączyć odpisu umowy, gdyż skarżąca była zatrudniona przez b. Gminną Radę Narodową w S., gdzie akta zostały zniszczone.Orzeczenie Obwodowej Komisji Lekarskiej stwierdza, że skarżąca jest inwalidką II grupy z powodu ślepoty oka lewego przy b. znacznym obniżeniu ostrości drugiego oka.Zakład Ubezpieczeń Społecznych decyzją z dnia 17.VII.1961 r. oddalił roszczenie skarżącej, podając w uzasadnieniu, że w ostatnich 10 latach przed ustaniem zatrudnienia, tj. od 1950 do 1960 r. przebyła ona w zatrudnieniu jedynie 4 miesiące i 18 dni (tj. praca w Nadleśnictwie w latach 1957 do 1960 r.).Decyzję tę zatwierdziła Rada Nadzorcza Oddziału ZUS-u w G.Skarżąca odwołała się do Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w G., który przesłuchał wskazanych przez skarżącą świadków oraz skarżącą.Jeżeli chodzi o pracę skarżącej w szkole, to siostra jej zeznała, że pracowała ona jako sprzątaczka w szkole powszechnej, lecz zeznająca nie umiała podać ani bliższych danych co do okresu tej pracy, ani też wskazać, przez ile godzin dziennie skarżąca ją wykonywała.Skarżąca zeznała, że od 1945 r. przez okres 5 lat pracowała jako sprzątaczka w szkole, że była to szkoła jednoklasowa, miała 4 okna i 1 piec, że raz na tydzień albo rzadziej myła okna i podłogi, a w takich dniach praca trwała od 4 do 5 godzin.Co do pracy skarżącej w lasach państwowych, to świadek leśniczy zeznał, że w latach od 1951 do 1956 skarżąca pracowała tak, jak wskazuje zaświadczenie dotyczące lat 1957-1960 r., była ona bowiem pracownicą leśną dorywczą.Wyrokiem z dnia 14.VI.1962 r. Okręgowy Sąd zatwierdził zaskarżone orzeczenie Rady Nadzorczej.Okręgowy Sąd podał w uzasadnieniu m.in., że praca skarżącej jako sprzątaczki w szkole podstawowej w Z. nie była zatrudnieniem w rozumieniu art. 4 i 7 cytowanego dekretu. Szkoła ta była, jak wynika z zeznań skarżącej, 1-klasowa i przy sprzątaniu tej klasy oraz ewentualnie paleniu w piecu w okresie zimy skarżąca nie była zatrudniona codziennie co najmniej po 4 godziny. Okres więc pracy skarżącej w tej szkole nie może być przyjęty do okresów jej zatrudnienia.Sąd nie przyjął za udowodnioną pracy skarżącej u okolicznych gospodarzy, ponieważ ani skarżąca, ani przesłuchani przez Sąd świadkowie nie znają nazwisk osób, u których skarżąca rzekomo była zatrudniona, jak również nie umieją podać okresów zatrudnienia skarżącej.Reasumując Sąd ustalił, że skarżąca w okresie ostatnich 10 lat zatrudnienia (od IX.1950 r. do VIII.1960 r.) udowodniła jedynie 122 dni, czyli 4 miesiące i 22 dni, zamiast co najmniej 5 lat wymaganych w cytowanym wyżej art. 38 dekretu o p.z.e.Jednocześnie Sąd wyjaśnił, że przyjmując za udowodniony okres zatrudnienia skarżącej w latach 1935-1945, nie ma ona również - stosownie do art. 34 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym - prawa do renty inwalidzkiej, a to z tego względu, że inwalidztwo jej nie powstało w ciągu 2 lat od ustania zatrudnienia (to jest w 1947 r.).Trybunał Ubezpieczeń Społecznych oddalił skargę rewizyjną Apolonii B. od tego wyroku.Trybunał podał m.in. w uzasadnieniu wyroku, że zarzut podniesiony w skardze rewizyjnej, iż w zaskarżonym wyroku niewłaściwie został oceniony okres pracy skarżącej od 1.I.1946 r. do 31.XII.1952 r. w charakterze sprzątaczki w szkole - jest chybiony. Bo przyjmując nawet, że B. wykonywała pracę w charakterze sprzątaczki w szkole jednoklasowej zaliczalną na uprawnienia rentowe, zaliczenie tej pracy i tak nie stanowiłoby o spełnieniu warunku z art. 38 ust. 2 dekretu z dnia 25.V.1945 r, gdyż okres pracy w szkole mógłby być zaliczony tylko od września 1950 r. do 31.XII.1952 r., co daje łącznie 2 lata i 4 miesiące.Wobec udowodnienia - w dotychczasowym postępowaniu - w okresie ostatnich 10 lat przed ustaniem zatrudnienia w sierpniu 1960 r. tylko 4 miesięcy i 22 dni pracy, ewentualnie dalsze udowodnienie 2 lat i 4 miesięcy pracy w szkole nie miałoby znaczenia dla nabycia prawa do renty inwalidzkiej w sprawie rozpatrywanej na zasadzie wniosku złożonego do organu rentowego dnia 26.IV.1961 r., ponieważ udowodnienie zaliczalności tego okresu pracy w szkole nie stanowiłoby o spełnieniu wymagań z art. 38 dekretu koniecznych do uzyskania prawa do renty inwalidzkiej.Od tego wyroku Minister Sprawiedliwości założył rewizję nadzwyczajną i zarzucając naruszenie art. 201 i 225 pr. o s.u.s., na podstawie art. 376 i 378 tegoż prawa w związku z art. 398 k.p.c. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w G. do ponownego rozpoznania.Minister Sprawiedliwości zarzuca, że nie było wystarczające rozważenie przez Trybunał kwestii uprawnień skarżącej do renty inwalidzkiej jedynie pod kątem widzenia stażu pracy od 1950 do 1960 r. Zacieśniając granice, w obrębie których oceniono przebieg zatrudnienia skarżącej, wyłącznie od 10-lecia liczonego wstecz od 1960 r. Trybunał pominął i nie rozważył z urzędu istotnej dla sprawy okoliczności, że u skarżącej już w roku 1951 rozpoznano ślepotę jednego oka.W ówczesnym stanie prawnym nie mogła ona z tego powodu zostać uznaną za inwalidkę, gdyż obowiązujące wtedy kryteria inwalidztwa były bardziej rygorystyczne.Wcześniejsze inwalidztwo skarżącej rzutuje w konsekwencji na jej uprawnienia emerytalne, gdyż zatrudnienie jej należało w tym stanie rzeczy przesunąć na okres 10 lat liczonych wstecz od daty, kiedy powstała jej ślepota.Według twierdzeń skarżącej, zawartych w jej podaniu z 28.I.1964 r., załączonym do niniejszej rewizji nadzwyczajnej miała ona ulec wypadkowi w jesieni 1950 r., w następstwie czego utraciła widzenie w lewym oku. Twierdzenie to powinno być sprawdzone i gdyby nawet nie zostało ustalone, że wypadek miał miejsce w związku z zatrudnieniem, pozostaje jeszcze do rozważenia prawo skarżącej do renty inwalidzkiej z innych przyczyn.Skarżąca miała pracować stale podczas okupacji, co pozytywnie określił Sąd Okręgowy, natomiast co do pracy jej po wyzwoleniu w szkole, to istnieją rozbieżności pomiędzy stanowiskami Okręgowego Sądu i Trybunału, który - warunkowo wprawdzie - uznał jednak za możliwe zaliczenie tej pracy do okresów zatrudnienia.Ustalenie stażu pracy skarżącej od 1950 roku bądź od 1951 roku wstecz wymaga jednak skonkretyzowania i przeprowadzenia ewentualnie postępowania uzupełniającego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W swoim wniosku z 1951 r. skarżąca stwierdziła, że od 1945 r. nie pracuje z powodu reumatyzmu. ZUS przeprowadził postępowanie dowodowe w celu stwierdzenia, jakie są źródła utrzymania skarżącej, i wówczas okazało się, że skarżąca utrzymuje się z 12 ha gospodarstwa swojej matki, co stwierdza zaświadczenie Prezydium GRN w S.Decyzją z dnia 14.VIII.1951 r., której skarżąca nie zaskarżyła do Sądu Ubezpieczeń Społecznych, ZUS oddalił roszczenie o rentę inwalidzką, przy czym ustalił, że skarżąca w ostatnich 3 latach, tj. od marca 1948 r. do marca 1951 r., nie pracowała najemnie, a ponadto że - jak to wynika z orzeczeń lekarskich - nie jest inwalidką. Decyzja ta, którą ustalono, że skarżąca nie miała żadnego okresu zatrudnienia w latach od 1948 do 1951 r., nie podlega - stosownie do art. 86 dekretu o p.z.e. - rewizji.Zgodnie z przepisem art. 225 pr. o s.u.s. Sąd I instancji ocenia moc oraz wiarygodność dowodów i ustala stan faktyczny. Okręgowy Sąd ustalając, że skarżąca w latach od 1946 r. do 1951 r. nie pracowała najemnie w gospodarstwach rolnych oraz że pracowała w szkole w wymiarze niższym niż 4 godziny dziennie, nie przekroczył wynikających z przepisu art. 225 uprawnień do swobodnej oceny materiału dowodowego, który Sąd ten wszechstronnie zanalizował i należycie uzasadnił swoje stanowisko. Ustalenia Okręgowego Sądu są zgodne z wynikami postępowania dowodowego, a wnioski Sądu są zgodne z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym. Praca w stosunkowo dużym gospodarstwie matki niewątpliwie absorbowała skarżącą w stopniu uniemożliwiającym ponadto pracę najemną w sąsiednich gospodarstwach, o której wykonywaniu w latach od 1946 do 1951 r. skarżąca w postępowaniu rentowym w ogóle nie wspominała, oraz wielogodzinną pracę w szkole. Sprzątnięcie jednej izby szkolnej było niewątpliwie zajęciem dla skarżącej ubocznym i nie wymagało - jak to Okręgowy Sąd niewadliwie ustalił - więcej czasu niż około 2 godzin dziennie. Okręgowy Sąd słusznie uznał, że okres powyższej pracy w szkole nie podlega zgodnie z art. 7 ust. 2 dekretu o p.z.e. zaliczeniu do okresu zatrudnienia uzasadniającego nabycie praw emerytalnych, w związku z czym skarżąca w ostatnich 10 latach przed powstaniem w jesieni 1950 r. inwalidztwa wskutek utraty wzroku jednego oka (tj. w latach od jesieni 1940 r. do jesieni 1950 r.) nie ma co najmniej 5 lat zatrudnienia wymaganych w art. 38 ust. 2 dekretu o p.z.e. Skarżąca ma wprawdzie 5 lat zatrudnienia w ostatnich 10 latach przed ustaniem zatrudnienia w 1945 r. w pełnym wymiarze godzin, zaliczalnego na prawa emerytalne (tj. w latach od 1935 do 1945 r.), jednakże - jak to słusznie Okręgowy Sąd uznał - skarżąca nie spełnia warunku z art. 34 dekretu o p.z.e., gdyż od daty ukończenia tego zaliczalnego zatrudnienia, tj. od 1945 r., do chwili powstania inwalidztwa jesienią 1950 r. upłynęło więcej niż 2 lata przewidziane w art. 34 dekretu.Okręgowy Sąd zastosował tu prawidłową interpretację przepisu art. 7 ust. 2 dekretu o p.z.e. przewidującego, ż do okresów zatrudnienia wymaganych do uzyskania renty starczej lub inwalidzkiej z tytułu inwalidztwa powstałego z innych przyczyn niż wypadek w zatrudnieniu lub choroba zawodowa nie zalicza się okresów zatrudnienia wykonywanego w wymiarze godzin niższym niż połowa obowiązującego w danym zawodzie czasu pracy, przy czym w razie wykonywania kilku zatrudnień bierze się pod uwagę łączny czas pracy tych zatrudnień.Nie jest natomiast prawidłowa odmienna (zastosowana ostatnio w kilku wyrokach Trybunału Ubezpieczeń Społecznych) interpretacja przepisu art. 7 ust. 2 dekretu o p.z.e., a mianowicie: że z przepisu tego wynika jedynie, iż okresy pracy wykonywanej w wymiarze godzin niższym niż w połowie nie podlegają zaliczeniu do okresów zatrudnienia wymaganych zgodnie z art. 38 do otrzymania renty inwalidzkiej oraz że warunek z art. 7 ust. 2 nie odnosi się jednak do art. 34 przewidującego, iż "renta inwalidzka przysługuje pracownikowi, który posiada wymagany okres zatrudnienia i stał się inwalidą w czasie zatrudnienia lub w ciągu 2 lat po ustaniu zatrudnienia (art. 7)".Zgodnie z tą interpretacją, jeżeli pracownik miał ciągłość co najmniej 5 lat zatrudnienia w pełnym wymiarze (co najmniej w zasadzie po 4 godziny dziennie) w ostatnich 10 latach przed ukończeniem tego pełnego zatrudnienia (art. 38 ust. 2), a następnie np. przez następne 20 lat pracował przez np. jeden tydzień, w roku w wymiarze 2 godzin dziennie i w czasie tego zatrudnienia lub w ciągu 2 lat po jego ustaniu (art. 34) stał się inwalidą wskutek choroby samoistnej, to przysługiwać mu będzie renta inwalidzka.W myśl tej interpretacji zakończenie zatrudnienia z art. 38 ust.2 ("w ostatnich 10 latach przed ustaniem zatrudnienia") nie będzie więc co do daty zbieżne z zakończeniem zatrudnienia tejże osoby z art. 34 ust. 1 ("stał się inwalidą w ciągu 2 lat po ustaniu zatrudnienia" - art. 7), gdyż to ostatnie zakończenie może być np. o 20 lat późniejsze od zakończenia zatrudnienia z art. 38 ust. 2. Tego rodzaju przeciwstawienie przepisu art. 34 ust. 1 przepisów art. 38 ust. 2 nie wynika jednak z brzmienia tych przepisów ani z ich racji prawnej. Ustawodawca używa w obu tych przepisach tej samej terminologii, tylko że w art. 34 ust. 1 mowa jest o 2 latach "po ustaniu zatrudnienia", a w art. 38 ust. 2 o ostatnich 10 latach "przed ustaniem zatrudnienia". Brak jest logicznych podstaw do przyjęcia, że w każdym z tych przepisów chodzi o inne zatrudnienie tej samej osoby.W obu tych przepisach mowa jest również o "okresie zatrudnienia", a mianowicie w art. 34 "posiada wymagany okres zatrudnienia", a w art. 38 ust. 2, "okres zatrudnienia wymagany do uzyskania renty inwalidzkiej wynosi 5 lat". Ustawodawca nie miał potrzeby używania w tych przepisach każdorazowo słów "okres zatrudnienia", zamiast użycia w skróceniu słowa "zatrudnienie", jest bowiem oczywiste, że zatrudnieniem jest zawsze pewien stan rzeczy istniejący w pewnym okresie, chociażby minimalnym, tj. od chwili podjęcia zatrudnienia do chwili jego zakończenia. Toteż w przepisie art. 38 ust. 4 nie ma mowy o tym, że w wypadkach w tym przepisie wymienionych okres zatrudnienia nie jest w ogóle wymagany, lecz o tym że nie jest wymagany okres zatrudnienia wymagany w ust. 1 i 2 art. 38. Jest bowiem rzeczą zrozumiałą, że również pracownik do lat 18 w celu uzyskania renty inwalidzkiej musiał być zatrudniony przez pewien czas, tj. co najmniej przez jedną dniówkę 4-godzinną, a pracownik, który zapadł na chorobę zawodową, musiał być zatrudniony przez pewien okres wystarczający do zapadnięcia na tę chorobę, wreszcie pracownik, który uległ wypadkowi - przez ten okres, podczas którego zdarzył się wypadek (uzyska on też prawo do renty w drodze do pierwszej swojej pracy, ale to na podstawie specjalnego przepisu art. 36 ust. 2 pkt 4 dekretu).Brak jest uzasadnionej logicznie, wynikającej z przepisów prawnych podstawy do przeciwstawienia pojęcia "zatrudnienia" z art. 34 ust.1 i art. 38 ust. 2 dekretu o p.z.e. pojęciu "okres zatrudnienia" z tychże przepisów. Co się zaś uważa za okres zatrudnienia w rozumieniu dekretu o p.z.e. wyjaśniają przepisy ogólne tego dekretu, w szczególności art. 7 ust. 1, w którym mowa jest o "okresie zatrudnienia" tak samo jak w art. 7 ust. 2. Przepis art. 7 ust. 2 nawiązuje wyraźnie do przepisu art. 7 ust. 1, a przewiduje wyjątek od zasady wyrażonej w ust. 1, mianowicie że do okresów zatrudnienia wymaganych do uzyskania renty starczej lub inwalidzkiej z tytułu inwalidztwa powstałego z innych przyczyn niż wypadek w zatrudnieniu lub choroba zawodowa nie zalicza się okresów zatrudnienia wykonywanego w wymiarze godzin niższym niż połowa obowiązującego w danym zawodzie czasu pracy.Wyjątek przewidziany w art. 7 ust. 2 od zasady wyrażonej w art. 7 ust. 1 nie odnosi się więc tylko do tych osób, które uległy wypadkowi w zatrudnieniu albo zapadły na chorobę zawodową w okresie swego zatrudnienia wykonywanego w wymiarze godzin niższym niż połowa wymaganego czasu pracy. Zawarte w przepisie art. 7 ust. 2 słowa wyodrębniające inwalidztwo z tytułu wypadku w zatrudnieniu lub choroby zawodowej, jako uzasadniające odmienne traktowanie osób, które takiemu inwalidztwu uległy w czasie pracy przy zmniejszonej liczbie godzin, od osób, których inwalidztwo powstało wskutek choroby samoistnej - świadczy również o nieprawidłowości wyżej opisanej interpretacji. Przy tego rodzaju bowiem interpretacji słowa dotyczące specjalnego zabezpieczenia uprawnień osób, które w toku pracy wykonywanej przy zmniejszonej liczbie godzin uległy wypadkowi w zatrudnieniu lub zapadły na chorobę zawodową, byłyby zbędne, skoro w myśl tej interpretacji każde inwalidztwo, również wskutek choroby samoistnej, powstałe w czasie zatrudnienia wykonywanego przy zmniejszonej liczbie godzin, byłoby uznane za inwalidztwo powstałe w czasie zatrudnienia.Słowa "zatrudnienia" używa też ustawodawca w wielu innych przepisach dekretu, np. w art. 10 przewidującym, że podstawę wymiaru renty stanowi zarobek "z ostatnich 12 miesięcy zatrudnienia", w innych zaś przepisach obok słów "okres zatrudnienia" używa również samego słowa "zatrudnienie", np. w art. 11 ust. 2: "Okres zatrudnienia w ostatnim zakładzie pracy uważa się za nieprzerwany, jeżeli pracownik przerwał zatrudnienie w tym zakładzie pracy z powodu (...)". Nie ulega wątpliwości (zresztą nie powstały takie wątpliwości w orzecznictwie), że przez wyraz "zatrudnienie" użyty w tych przepisach rozumie się okres zatrudnienia zaliczalnego w myśl ogólnych przepisów dekretu do nabycia praw emerytalnych, a nie okres, którego się nie uwzględnia. Uwzględnia się zaś okresy zatrudnienia z art. 7 ust. 1 dekretu, a także z art. 7 ust. 2, jeżeli w związku z zatrudnieniem wykonywanym przy zmniejszonej liczbie godzin powstało inwalidztwo wskutek wypadku w zatrudnieniu lub choroby zawodowej.Za przeciwną, wyżej opisaną interpretacją nie przemawia więc ani gramatyczna, ani logiczna wykładnia przepisów art. 7 ust. 1 i 2 oraz art. 34 ust. 1 i art. 38 ust. 2 dekretu o p.z.e. Interpretacja taka jest jednak przede wszystkim sprzeczna z wyraźną ratio legis przepisu art. 7 ust. 2, obowiązującego od dnia 1.VII.1958 r. na podstawie ustawy z dnia 28.III.1958 r. o zmianie przepisów o rentach i zaopatrzeniach (Dz. U. Nr 21, poz. 93).Nie ulega wątpliwości, że ratio legis tegoż przepisu jest (taka też była intencja ustawodawcy) ograniczenie, a nie rozszerzenie uprawnień emerytalnych osób zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin, np. przez dwie godziny dziennie, które zarabiały niejednokrotnie zaledwie po 200 zł miesięcznie, wobec czego dochód z pracy nie stanowił dla nich podstawy do utrzymania, a które w wypadku powstania u nich inwalidztwa lub osiągnięcia wieku starczego uzyskiwały przed nowelizacją minimalną rentę (II grupa) w kwocie 500 zł, czyli niejednokrotnie przewyższającą znacznie poprzednio osiągany dochód z pracy.Ta intencja ustawodawcy jest zrozumiała, jeśli się weźmie pod uwagę, że istotnym celem renty inwalidzkiej jest zapewnianie środków utrzymania osobom, które czerpały te środki z pracy, a wskutek niezdolności do jej dalszego wykonywania zostały tych środków pozbawione. Z tych względów przepisy rentowe wymagają pewnych minimalnych okresów zatrudnienia w ostatnim czasie przed powstaniem inwalidztwa oraz zachowania związku czasowego między zakończeniem pracy a powstaniem inwalidztwa. W szczególności przepis art. 38 ust. 2 wymaga od osób w wieku przeszło 30 lat przebycia co najmniej 5 lat w zatrudnieniu w pełnym (w rozumieniu dekretu) wymiarze godzin, które musi przypadać na ostatnie 10 lat przed ustaniem zatrudnienia. Skoro zaś art. 34 wymaga, żeby inwalidztwo powstało nie później niż w ciągu 2 lat po ustaniu zatrudnienia, to pracownik taki w celu uzyskania prawa do renty musi mieć co najmniej 5 lat pełnego zatrudnienia w ostatnich 12 latach przed powstaniem inwalidztwa. Jeżeli zaś takiego zatrudnienia ma tylko np. 4 1/2 roku w tych ostatnich 12 latach, to renty nie otrzyma, chociażby w okresie poprzedzającym to dwunastolecie miał np. 5 albo nawet więcej lat stałej pracy.Natomiast przy interpretacji art. 7 ust. 2 dekretu zastosowanej ostatnio przez Trybunał m.in. w wyroku z dn. 7.XI.1963 r. (ogłoszonym w zbiorze orzeczeń Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z 1963 r. nr 41) osoba zatrudniona w tych 12 latach przed powstaniem inwalidztwa w niepełnym wymiarze godzin byłaby znacznie uprzywilejowana w stosunku do pracownika zatrudnionego w pełnym wymiarze godzin. Albowiem osobie takiej, która w okresie bezpośrednio poprzedzającym ostatnie12 lat przed powstaniem inwalidztwa miała np. 5 lat pracy o pełnym wymiarze godzin, wystarczyłoby podejmowanie w tych ostatnich 12 latach pracy przez np. jeden tydzień w każdym dwuleciu po np. 2 godziny dziennie (w sumie 6 tygodni powyższej pracy w 12 ostatnich latach), żeby uzyskać prawo do renty inwalidzkiej. Przy takiej zatem interpretacji sześciotygodniowa praca po 2 godziny dziennie w ostatnich 12 latach przed powstaniem inwalidztwa miałaby znacznie większą wagę w zakresie nabycia uprawnień emerytalnych niż 41/2 roczna praca po 8 godzin dziennie. Interpretacja ta jest więc sprzeczna z wyraźną intencją ustawodawcy wyrażoną w art. 7 ust. 2 a zmierzającą do ograniczenia uprawnień emerytalnych osób zatrudnionych w wymiarze godzin niższym niż połowa, a nie do uprzywilejowania osób wykonujących w ten sposób pracę - w stosunku do osób zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin.Należało zatem uznać za prawidłową zastosowaną w niniejszej sprawie przez Okręgowy Sąd interpretację przepisu art. 7 ust. 2 w związku z art. 34 ust. 1 dekretu o p.z.e., że do otrzymania renty inwalidzkiej koniecznej jest powstanie inwalidztwa najpóźniej w ciągu pełnego (co najmniej na 1/2 etatu) zatrudnienia, chyba że chodzi o inwalidztwo powstałe wskutek wypadku w zatrudnieniu lub wskutek choroby zawodowej.Skoro zaś skarżąca - jak to Okręgowy Sąd niewadliwie ustalił - w okresie od wiosny 1945 r., tj. gdy zakończyła zatrudnienie w pełnym wymiarze godzin, aż do chwili powstania inwalidztwa jesienią 1950 r. żądanego zatrudnienia w pełnym wymiarze godzin nie wykonywała, to nie spełnia ona warunku z art. 34 ust. 1 dekretu o p.z.e. przewidującego, że między zakończeniem zatrudnienia a powstaniem inwalidztwa nie może upłynąć dłuższy czas niż 2 lata.Wobec ustaleń zawartych w prawomocnej decyzji ZUS-u z 1951 r. oraz niewadliwych ustaleń Okręgowego Sądu, że skarżąca nie wykonywała pracy najemnej u gospodarzy w latach od 1946 r. do 1951 r., nowe twierdzenie skarżącej w skardze rewizyjnej, że rzekomo jesienią 1950 r. podczas pracy najemnej doznała przy zbieraniu lnu uszkodzenia oka, nie uzasadniało zmiany lub uchylenia wyroku Okręgowego Sądu, słusznie więc Trybunał powyższą skargę rewizyjną oddalił. Gdyby skarżąca istotnie uległa w 1950 r. przy pracy najemnej wypadkowi, to jest nieprawdopodobne, żeby nie wspomniała o tym, zgłaszając w 1951 r. oraz w latach 1960 i 1961 r. wniosek o rentę, jak również składając niejednokrotnie wyjaśnienia w toku postępowania rentowego i sądowego. W latach od 1945 r. do 1951 r. skarżąca pracowała i czerpała środki utrzymania ze stosunkowo dużego gospodarstwa matki, pracy zaś najemnej - jak to Okręgowy Sąd ustalił - u okolicznych gospodarzy nie podejmowała ani nie miała potrzeby podejmować, wobec czego nie mogła ulec w tym czasie wypadkowi w zatrudnieniu.Co się zaś tyczy pracy późniejszej w lasach państwowych, to z zachowanych w nadleśnictwie dokumentów z lat od 1956 do 1960 r. włącznie wynika, że, zatrudniona dorywczo, przepracowała ogółem w ciągu tych 5 lat 222 dni, tj. po zaokrągleniu przeciętnie po 45 dni rocznie. Pracę tę podjęła już po wydaniu przez ZUS decyzji z 1951 r., a więc najwcześniej w 1952 r. Z zeznań świadków wynika, że w latach od 1952 do 1955 r. pracowała tak samo jak w latach późniejszych, a więc po 45 dni rocznie, tj. ogółem 180 dni w ciągu tych czterech lat. Ogółem więc skarżąca ma w dziesięcioleciu od 1951 r. do 1960 r. tylko około 400 dni zatrudnienia, zamiast co najmniej 5 lat, wobec czego również i w tym dziesięcioleciu nie zyskała prawa do renty inwalidzkiej.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł na podstawie art. 353, 378 i 3781 pr. o s.u.s. oraz art. 398 k.p.c. jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II UKN 280/97 1997-10-02Czy okresy pracy wykonywanej w czasie odbywania kary pozbawienia wolności są okresami składkowymi, które uwzględnia się przy ustalaniu prawa do renty inwalidzkiej, nawet jeśli inwalidztwo powstało po upływie 18 miesięcy…
- II URN 1/95 1995-04-05Czy pracownik, który w chwili składania wniosku o rentę inwalidzką nie pozostawał w zatrudnieniu i nie posiadał wymaganego okresu zatrudnienia w dziesięcioleciu liczonym od daty zgłoszenia wniosku, może nabyć prawo do re…
- II UKN 606/98 1999-06-15Czy praca w godzinach nadliczbowych zwiększa okres zatrudnienia wymaganego do nabycia prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, a także czy okresy nieskładkowe z ostatniego dziesięciolecia mogą być doliczone do okre…
- III URN 9/71 1971-07-07Czy okres 5 lat zatrudnienia wymagany do uzyskania renty inwalidzkiej przez osobę powyżej 30 lat, która nie pozostawała w zatrudnieniu w chwili zgłoszenia wniosku, może być liczony z okresu sprzed ostatniego zatrudnienia…
- II URN 29/94 1994-09-28Czy sąd powinien z urzędu badać sporne okoliczności dotyczące powstania inwalidztwa i stażu pracy w celu przyznania renty inwalidzkiej, nawet jeśli strony nie przedstawiły wszystkich dowodów?
Powołane przepisy
art. 86art. 4art. 38art. 34art. 38 ust. 2art. 201art. 376art. 398 KPCart. 225art. 7 ust. 2art. 7art. 38 ust.2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.