III SZ 8/01
Izba Cywilna2001-09-17
Skład orzekający: Józef Musioł
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie sądu dyscyplinarnego uznające prokuratora za winnego przewinienia służbowego polegającego na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa powinno zawierać wyraźne określenie naruszonego przepisu?Ratio decidendi
Orzeczenie sądu dyscyplinarnego uznające prokuratora za winnego przewinienia służbowego polegającego na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa (art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze) powinno zawierać wyraźne wskazanie, jakie konkretne przepisy prawa zostały naruszone. Brak takiego wskazania uniemożliwia obwinionemu obronę i kontrolę orzeczenia przez Sąd Najwyższy. Ocena, czy naruszenie prawa było oczywiste i rażące, wymaga odniesienia do konkretnych przepisów.Stan faktyczny
Prokurator Aleksander G. został uznany winnym przewinienia dyscyplinarnego polegającego na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa, poprzez podjęcie niezasadnych decyzji o częściowym umorzeniu postępowania przygotowawczego w sprawie wypadku drogowego. Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny utrzymał to orzeczenie w mocy. Prokurator wniósł kasację, zarzucając m.in. rażącą obrazę prawa materialnego i niewspółmierność kary. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Orzeczenie z dnia 17 września 2001 r. III SZ 8/01 Orzeczenie sądu dyscyplinarnego uznające prokuratora za winnego przewinienia służbowego polegającego na oczywistej i rażącej obrazie przepi-sów prawa (art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze, jed-nolity tekst: Dz.U. z 1994 r. Nr 19, poz. 70 ze zm.) powinno zawierać wyraźne określenie naruszonego przepisu. Przewodniczący SSN Józef Musioł, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera (spra-wozdawca), Jerzy Kwaśniewski. Sąd Najwyższy, przy udziale Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Gene-ralnego - prokuratora Prokuratury Krajowej Piotra Frankowskiego, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 września 2001 r. w sprawie Aleksandra G. kasacji obwinionego od orzeczenia Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Proku-ratorze Generalnym w Warszawie z dnia 30 listopada 2000 r. [...] u c h y l i ł zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazał Odwoławczemu Są-dowi Dyscyplinarnemu dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym do ponow-nego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. U z a s a d n i e n i e Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym RP orze-czeniem z dnia 7 lipca 2000 r. [...] uznał obwinionego Aleksandra G. winnym tego, że jako prokurator Prokuratury Rejonowej w P. dopuścił się przewinienia dyscyplinarne-go polegającego na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa, bowiem prowa-dząc osobiście dochodzenie, a następnie śledztwo w sprawie [...] w dniu 14 czerwca 1999 r., a następnie w dniu 5 października 1999 r., wbrew istniejącym dowodom, w szczególności opiniom biegłych z zakresu techniki ruchu drogowego, podjął oczywi-ście niezasadne decyzje o częściowym umorzeniu postępowania przygotowawczego przeciwko Kazimierzowi Z., podejrzanemu o popełnienie przestępstwa określonego
2 w art. 177 § 1 i 2 Kodeksu karnego, i przyjmując, że obwiniony dopuścił się przewi-nienia dyscyplinarnego określonego w art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze, na pod-stawie art. 67 ust. 1 pkt 2 tej ustawy wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany. Jed-nocześnie Sąd Dyscyplinarny dla Prokuratorów uniewinnił obwinionego Aleksandra G. od zarzutu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze polegającego na tym, że w grudniu 1999 r., wbrew zakazowi wynikającemu z art. 47 ust. 1 ustawy o prokuraturze, kontaktując się ze środkami masowego przekazu przedstawił swoją opinię na temat przyczyn wypadku drogowe-go i podstaw umorzenia śledztwa [...]. Sąd Dyscyplinarny ustalił, że w dniu 29 grudnia 1998 r. na skrzyżowaniu dróg K.-W. i J.-K. doszło do wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć poniosła jedna osoba, a dwie inne doznały obrażeń ciała. Wstępne ustalenia wskazywały na to, że Kazimierz Z. kierujący samochodem Peugeot wyjechał z drogi podporządkowanej oznaczonej znakiem STOP i linią ciągłą granicznego zatrzymania, doprowadzając do zderzenia z jadącym drogą z pierwszeństwem przejazdu samochodem Mitsubishi kierowanym przez Dariusza K. Przybyły na miejsce zdarzenia Aleksander G., pełnią-cy funkcję prokuratora Rejonowego w P., polecił przedstawić Dariuszowi K. zarzut popełnienia przestępstwa z art. 177 § 1 i 2 KK w związku z przekroczeniem dozwolo-nej prędkości. W dniu 21 stycznia 1999 r. zarzut popełnienia przestępstwa z art. 177 § 1 i 2 KK został przedstawiony także Kazimierzowi Z. w związku z wyjechaniem przez niego z drogi podporządkowanej bez upewnienia się czy nie spowoduje to za-grożenia w ruchu drogowym. Powołany w postępowaniu przygotowawczym biegły z zakresu wypadków drogowych Krzysztof J. w opinii z 5 maja 1999 r. przyjął, że Ka-zimierz Z. wytworzył stan zagrożenia bezpieczeństwa i spowodował sytuację wypad-kową, jednocześnie stwierdził, że samochód Mitsubishi kierowany przez Dariusza K. poruszał się z prędkością przekraczającą 70 km/h mimo obowiązującego w tym miej-scu ograniczenia prędkości do 50 km/h. Na polecenie obwinionego prokuratora Alek-sandra G. biegły wydał opinię uzupełniającą z 8 czerwca 1999 r., w której podtrzymał wniosek o wytworzeniu stanu zagrożenia i sytuacji wypadkowej przez kierującego samochodem Peugeot Kazimierza Z. Po wpłynięciu opinii do Prokuratury Rejonowej w P. tego samego dnia - 14 czerwca 1999 r. - Aleksander G. wydał postanowienie o częściowym umorzeniu dochodzenia przeciwko Kazimierzowi Z. Wobec złożenia za-żalenia przez Bożenę S., wdowę po zmarłej ofierze wypadku, obwiniony uchylił po-stanowienie o umorzeniu dochodzenia i wszczął śledztwo. W związku z zażaleniem
3 obrońcy podejrzanego Dariusza K. na zarządzenie o odmowie przyjęcia środka od-woławczego akta sprawy zostały przekazane w trybie instancyjnym do Prokuratury Okręgowej w K. Prokurator Prokuratury Okręgowej rozpoznający zażalenie nie zwró-cił uwagi prowadzącemu śledztwo na jego nieprawidłowy kierunek. W dniu 28 czerwca 1999 r. Aleksander G. powołał biegłych ze Stowarzyszenia Rzeczoznawców w P., a następnie tego samego dnia zmienił postanowienie powołując biegłych ze Stowarzyszenia Rzeczoznawców w W. W swojej opinii z 26 sierpnia 1999 r. Stowa-rzyszenie to sformułowało wniosek o stworzeniu sytuacji wypadkowej przez Kazimie-rza Z. kierującego samochodem Peugeot i nieznacznym przyczynieniu się do wypad-ku Dariusza K. kierującego samochodem Mitsubishi. W dniu 7 września 1999 r. ob-winiony powołał kolejnych biegłych z Zespołu Ośrodków Rzeczoznawstwa i Postępu Technicznego w P. Biegli uznali, że kierujący samochodem Mitsubishi uniknąłby wy-padku, gdyby jechał z prędkością dozwoloną. Po uzupełniającym przesłuchaniu bie-głego sporządzającego tę opinię, z udziałem obrońcy Dariusza K., obwiniony posta-nowieniem z dnia 5 października 1999 r. ponownie częściowo umorzył śledztwo przeciwko Kazimierzowi Z. W wyniku zażalenia postanowieniem z dnia 3 listopada 1999 r. prokurator Prokuratury Okręgowej w K. uchylił postanowienie o częściowym umorzeniu śledztwa w stosunku do podejrzanego Kazimierza Z. i wówczas też zapa-dła decyzja o przekazaniu sprawy do dalszego prowadzenia Prokuratorowi Rejono-wemu w O.W. Sposób prowadzenia dochodzenia, a potem śledztwa, przez obwinio-nego stał się przedmiotem krytycznej publikacji w magazynie motoryzacyjnym „M.” oraz w prasie lokalnej. W dniu 10 grudnia 1999 r. Aleksander G. został odwołany z funkcji Prokuratora Rejonowego w P. Uznając obwinionego winnym popełnienia za-rzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że oby-dwie decyzje o częściowym umorzeniu postępowania przygotowawczego przeciwko Kazimierzowi Z. były bezpodstawne, na co jednoznacznie wskazuje treść opinii bie-głych Krzysztofa J. oraz Stowarzyszenia Rzeczoznawców w W. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjmowania dwóch różnych wersji wyda-rzeń dotyczących wypadku drogowego. Dwukrotne częściowe umorzenie postępo-wania przygotowawczego przeciwko Kazimierzowi Z. było bezzasadne i w sposób oczywisty obrażało przepisy prawa karnego, a zatem wyczerpało dyspozycję art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze. Obwiniony nie przyznał się do zarzucanego mu przewi-nienia i wyjaśnił, że starał się ustalić prędkość samochodu Mitsubishi, ponieważ jego zdaniem to kierowca tego pojazdu naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogo-
4 wym, co potwierdzili biegli. Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że nie można uznać za usprawiedliwione wątpliwości obwinionego w sytuacji, gdy Kazimierz Z. ewidentnie naruszył elementarną zasadę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Wymierzając karę dyscyplinarną Sąd Dyscyplinarny uwzględnił między innymi „fakt publicznego odbioru bezsilności organu prokuratury przy ocenie dość oczywistego zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym”. Zdaniem Sądu Dyscyplinarnego nie bez znaczenia przy ocenie stopnia zawinienia był brak reakcji ze strony Prokuratury Okręgowej w K. na nieprawidłowy sposób prowadzenia postępowania przygotowawczego, mimo zapoznania się przez prokuratorów tejże Prokuratury z aktami sprawy w związku z rozstrzyganiem kwestii incydentalnych. Kara nagany jest stosowna do stopnia zawinienia obwinionego. W wyniku odwołania obwinionego Aleksandra G. Odwoławczy Sąd Dyscypli-narny dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym RP orzeczeniem z 30 listopa-da 2000 r. [...] utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego. Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny uznał odwołanie za bezzasadne, a orzecze-nie Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji za zgodne z prawem tak w zakresie winy, jak i w zakresie orzeczenia o karze. Stwierdził, że nie ulega wątpliwości, iż Ka-zimierz Z. nie powinien był wyjeżdżać na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej, powinien był natomiast bezwzględnie udzielić pierwszeństwa przejazdu Dariuszowi K. Pomiędzy ruchem samochodu Peugeot a zderzeniem obu pojazdów istnieje nor-malny związek przyczynowy. Miał rację biegły Krzysztof J. twierdząc, że Kazimierz Z. wytworzył stan zagrożenia bezpieczeństwa i sytuację wypadkową wjeżdżając bezpo-średnio pod nadjeżdżający samochód Mitsubishi i zajeżdżając mu drogę. Związku tego nie znosiło założenie, że gdyby podejrzany Dariusz K. jechał z dozwoloną pręd-kością 50 km/h, mógł uniknąć zderzenia z samochodem Peugeot podejmując ma-newr hamowania. Wynika z tego założenia jedynie to, że kierowca samochodu Mit-subishi przyczynił się do wypadku i także on może ponosić odpowiedzialność za jego skutki, nie można natomiast uznać, że czyn Kazimierza Z. nie zawiera znamion czynu zabronionego, jak stwierdził obwiniony w postanowieniu z 14 czerwca 1999 r. Również decyzja obwinionego o częściowym umorzeniu śledztwa podjęta 5 paź-dziernika 1999 r. była oczywiście błędna. Bez żadnych zastrzeżeń obwiniony przyjął za podstawę swojej decyzji opinię biegłego Jerzego H. z Zespołu Ośrodków Rzeczo-znawstwa Postępu Technicznego w P., chociaż gołosłowny pogląd tego biegłego co do tego, że kierowca, który zatrzymał swój pojazd na skrzyżowaniu prostopadle do nadjeżdżającego innego pojazdu z prawej strony nie był w stanie ocenić jego odle-
5 głości ani szybkości, był oczywiście sprzeczny z powszechnym doświadczeniem. Podejrzanemu Kazimierzowi Z. nie wolno było wjeżdżać na skrzyżowanie, jeżeli nie był w stanie ocenić odległości i szybkości samochodu Mitsubishi. Wszystko przema-wiało zatem za uznaniem winy tego podejrzanego, a nie za umorzeniem postępowa-nia przeciwko niemu. Obwiniony prowadząc postępowanie nie dołożył staranności, jakiej ranga sprawy określona tragicznymi skutkami wypadku wymagała od prokura-tora. Dezaprobatę wywołują powierzchowne oceny zdarzenia wyrażone w uzasad-nieniach obydwu postanowień, co jest związane zwłaszcza z pominięciem przez prowadzącego śledztwo przepisów art. 25 w związku z art. 2 pkt 22 i 23 Prawa o ru-chu drogowym przy analizie prawidłowości zachowania podejrzanego Kazimierza Z., z fragmentarycznym i wybiórczym wykorzystaniem opinii biegłego przy pierwszej de-cyzji o umorzeniu postępowania, z bezkrytycznym podzieleniem wątpliwych i niezwe-ryfikowanych poglądów wyrażonych przez jednego z biegłych w odosobnionej opinii. Te rażące niedbalstwa przywiodły obwinionego dwukrotnie do umorzenia postępo-wania przygotowawczego przeciwko - jeśli nie jedynemu, to głównemu - sprawcy ciężkiego wypadku w komunikacji drogowej. Postanowienia te były oczywiście błędne i niesprawiedliwe, prowadziły zatem do ukształtowania stanu prawnego nie-możliwego do tolerowania w demokratycznym państwie prawnym. Nie do przyjęcia jest sugestia obwinionego, że jego decyzje powinny być chronione na gruncie zasady swobodnej oceny dowodów. Warunkiem koniecznym skutecznego powołania się przez prokuratora na tę zasadę jest: prawidłowe prowadzenie postępowania przy-gotowawczego, w szczególności wyczerpanie wszystkich istotnych źródeł dowodo-wych i wyjaśnienie sprzeczności pomiędzy poszczególnymi dowodami; prawidłowa ocena każdego dowodu oddzielnie, jak też wszystkich łącznie we wzajemnym po-wiązaniu; dokonanie ustaleń faktycznych - na gruncie zasad prawidłowego rozumo-wania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego; dokonanie oceny prawnej przy zastosowaniu wchodzących w rachubę przepisów prawa oraz prawidłowe uzasad-nienie decyzji. O zasadzie swobodnej oceny dowodów nie może natomiast być mowy, gdy błędna decyzja procesowa jest skutkiem oczywistego naruszenia sztuki śledczej. Kasację od orzeczenia Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego wniósł obwinio-ny Aleksander G., twierdząc, że zaskarża powyższy „wyrok” w całości. Jako podsta-wy kasacji wskazał następujące uchybienia: 1) rażącą obrazę prawa materialnego, a mianowicie art. 66 ustawy o prokuraturze, przez błędną jego wykładnię i uznanie, że
6 wydanie decyzji o częściowym umorzeniu śledztwa przeciwko Kazimierzowi Z. sta-nowiło oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa, 2) rażącą niewspółmierność kary przez brak rozważenia przy jej wymiarze stopnia zawinienia obwinionego, a także niewzięcie pod uwagę jego długoletniej nienagannej pracy, braku uwag przełożonych co do sposobu prowadzonego śledztwa przy przedłużaniu terminu jego trwania i roz-patrywaniu zażaleń. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz utrzymanego nim w mocy orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego (pierwszej instancji) i uniewinnienie obwinionego bądź o zmianę zaskarżonego orzeczenia i wymierzenie łagodniejszej kary. W uzasadnieniu kasacji obwiniony podniósł, że sam przychylił się do zażalenia pokrzywdzonej na postanowienie z 14 czerwca 1999 r. o umorzeniu dochodzenia, co świadczy o jego bezstronności i staraniach o wszechstronne wyjaśnienie sprawy. Akta sprawy były kilkakrotnie przedstawiane prokuratorom Prokuratury Okręgowej w K. - między innymi celem przedłużenia śledztwa oraz rozpoznania zażaleń w kwe-stiach incydentalnych - i nie uczyniono mu wówczas żadnych uwag co do sposobu i kierunku prowadzonego śledztwa. Na potwierdzenie powyższego obwiniony wnosił w trakcie rozprawy dyscyplinarnej o dołączenie do akt pisma naczelnika J.R. z Proku-ratury Okręgowej adresowanego do niego, w którym zwrócono obwinionemu uwagę tylko na bezzasadne przychylenie się do wniosku obrońcy podejrzanego o zmianę postanowienia o powołaniu biegłego z innego okręgu. Sąd Dyscyplinarny najpierw dopuścił ten dowód, a potem oddalił wniosek dowodowy. Obwiniony zakwestionował ocenę Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego dotyczącą tego, że częściowe umorze-nie postępowania przeciwko Kazimierzowi Z. stanowiło oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa w rozumieniu art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze. Zakwestionował także dokonaną przez ten Sąd ocenę dowodów z opinii biegłych, zwłaszcza dowodu z opinii biegłych ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Mechaników Polskich, która stanowiła podstawę umorzenia śledztwa. Oczywiste i rażące naruszenie prawa jest kryterium ocennym. Oznacza oczywiste, nie budzące wątpliwości, bezsporne, pewne, dające się łatwo stwierdzić, wyraźne naruszenie prawa. Opinie biegłych róż-niły się między sobą. Obwiniony uważa, że miał prawo - w ramach swobodnej oceny dowodów - wybrać jako podstawę swojej decyzji merytorycznej opinię, która być może była odmienna od innych, ale dla niego była najbardziej przekonująca. Nie można przyjąć, że w sposób oczywisty i rażący naruszył prawo w wyniku nawet wa-dliwej lub błędnej oceny zebranego materiału dowodowego, sprowadzającej się
7 głównie do oceny opinii biegłych. Gołosłowny jest zarzut naruszenia podstawowych zasad sztuki śledczej. Stanowiąca przedmiot oceny Sądu Dyscyplinarnego proceso-wa decyzja o częściowym umorzeniu śledztwa była decyzją podlegającą zaskarżeniu w toku instancji, nie powodowała żadnych trwałych skutków procesowych - została zaskarżona i uchylona. Akta sprawy były przedstawiane Prokuraturze Okręgowej w związku z przedłużeniem śledztwa i zażaleniami. Wtedy trzech różnych prokuratorów Prokuratury Okręgowej miało kontakt ze sprawą i żaden z nich nie uczynił obwinio-nemu uwag odnośnie do prawidłowości prowadzonego śledztwa. Skarżący zakwe-stionował także rażącą niewspółmierność wymierzonej mu kary nagany w stosunku do stopnia zawinienia, skutków decyzji, dotychczasowej nienagannej 25-letniej pracy i przebiegu kariery zawodowej, dotychczasowych pozytywnych opinii o jego pracy. W pisemnej odpowiedzi na kasację Rzecznik Dyscyplinarny Prokuratora Ge-neralnego wniósł o uznanie jej za oczywiście bezzasadną. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja jest uzasadniona. W szczególności zasadny jest zarzut rażącego na-ruszenia art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (jednolity tekst: Dz.U. z 1994 r. Nr 19, poz. 70 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem prokurator odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa i uchybienia godności urzędu prokuratorskiego. Z wykładni językowej tego przepisu wynika, że przewinienie dyscyplinarne może polegać bądź na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa, bądź na uchybieniach godności urzędu prokuratorskiego nie mających charakteru rażącego i oczywistego naruszenia prawa. Rażąca i oczywista obraza przepisów prawa, a zatem kwalifikowane naru-szenie prawa przez prokuratora, stanowi delikt dyscyplinarny niezależnie od tego, czy owo naruszenie prawa stanowi uchybienie godności urzędu prokuratorskiego. Są to bowiem dwie rozłączne, samoistne i odrębne podstawy odpowiedzialności dyscy-plinarnej prokuratora, o jakich stanowi art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze (por. po-stanowienie Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2001 r., III SZ 2/01). W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia jedynie z pierwszą z tych podstaw, a mianowicie z oczy-wistą i rażącą obrazą przepisów prawa. Obwinionemu prokuratorowi Aleksandrowi G. przypisano bowiem przewinienie dyscyplinarne polegające na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa polegają-
8 cej na tym, że w dniu 14 czerwca 1999 r., a następnie w dniu 5 października 1999 r., osobiście prowadząc dochodzenie i śledztwo w sprawie [...] wbrew istniejącym do-wodom - a w szczególności opiniom biegłych z zakresu techniki ruchu drogowego - podjął oczywiście niezasadne decyzje o częściowym umorzeniu postępowania przy-gotowawczego przeciwko Kazimierzowi Z. podejrzanemu o popełnienie przestępstwa określonego w art. 177 § 1 i 2 KK. Obwinionego uznano winnym popełnienia w taki sposób określonego przewinienia dyscyplinarnego i za to wymierzono mu karę naga-ny. W związku z tak określonym przedmiotem oceny, dokonywanej przez Sąd Najwyższy w kontekście tego, czy w zaskarżonym orzeczeniu Odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym w Warszawie do-szło do rażącego naruszenia art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze, nasuwają się dwie podstawowe uwagi. Po pierwsze, skoro obwinionemu przypisano „oczywistą i rażącą obrazę prze-pisów prawa”, nie było wystarczające przy takiej kwalifikacji zarzucanego mu czynu przedstawienie w orzeczeniu sądu dyscyplinarnego jedynie opisu stanu faktycznego przedmiotowego przewinienia służbowego, a konieczne jest wskazanie, jakie przepi-sy prawa (materialnego, procesowego lub ustrojowego) zostały rażąco i w sposób oczywisty naruszone. Nie wystarczy zatem samo powołanie się na to, że podlegają-ce ocenie zachowanie prokuratora stanowiło przewinienie dyscyplinarne polegające na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa, czyli powołanie się na samą defini-cję przewinienia dyscyplinarnego, tak jak je ujmuje art. 66 ust. 1 ustawy o prokuratu-rze, lecz konieczne jest wyraźne wskazanie, że czyn prokuratora naruszył konkretne, określone przepisy prawa z zakresu procedury karnej lub przepisów ustrojowych o wykonywaniu funkcji prokuratora. Inaczej mówiąc, orzeczenie sądu dyscyplinarnego uznające prokuratora za winnego popełnienia przewinienia służbowego polegającego na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa (art. 66 ust. 1 ustawy o prokuratu-rze) powinno zawierać wskazanie naruszonego przepisu prawa. Podobne stanowi-sko w odniesieniu do odpowiedzialności dyscyplinarnej radców prawnych zajął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 14 stycznia 1999 r., III SZ 3/98. Zaskarżone kasacją orzeczenie Odwoławczego Sądu dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym w Warszawie nie zawiera ani w sentencji, ani w uzasadnieniu wyraźnego wskazania, jakie przepisy prawa zostały przez obwinionego w sposób oczywisty i rażący naru-szone. Można się jedynie domyślać, że Sądowi Dyscyplinarnemu chodziło bądź o
9 art. 17 § 1 pkt 2 KPK, który stanowił podstawę prawną częściowego umorzenia po-stępowania przygotowawczego w stosunku do podejrzanego Kazimierza Z., bądź o art. 7 KPK stanowiący podstawę do swobodnej oceny przez organ prowadzący po-stępowanie przeprowadzonych dowodów, bądź o inne jeszcze przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące prowadzenia postępowania przygotowawczego (skoro w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia przypisano obwinionemu „oczywi-ste naruszenie zasad sztuki śledczej”) ewentualnie o przepisy ustrojowe (ustawy o prokuraturze i przepisów wykonawczych do niej) dotyczące sposobu wykonywania przez prokuratora jego funkcji związanych z zajmowanym stanowiskiem. Brak wska-zania we wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, a następnie w orze-czeniu sądu dyscyplinarnego, przepisów prawa, które zostały naruszone przez pro-kuratora obwinionego o popełnienie przewinienia służbowego, uniemożliwia obwinio-nemu obronę, a Sądowi Najwyższemu kontrolę prawidłowości orzeczenia zaskarżo-nego kasacją. Po drugie, co stanowi oczywistą konsekwencję pierwszej uwagi, jedynie wy-raźne określenie przez sąd dyscyplinarny, naruszenie jakiego konkretnie wskazane-go przepisu prawa zarzuca się obwinionemu, pozwala na ocenę, czy naruszenie to było oczywiste i rażące zarówno w aspekcie przedmiotowym, jak i podmiotowym. Nie ulega wątpliwości, że te dwie cechy kwalifikujące naruszenie prawa odniesione być powinny zarówno do znamion przedmiotowych (bezprawności) jak i podmiotowych (winy) ocenianego zachowania obwinionego prokuratora. Ocena co do tego, czy na-ruszenie prawa było oczywiste i rażące, nie jest zatem możliwa bez odniesienia jej do konkretnych przepisów prawa. Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny uznał, że przewinienie dyscyplinarne obwi-nionego polegało na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa sprowadzającej się do tego, że wbrew istniejącym dowodom - a w szczególności opiniom biegłych z zakresu techniki ruchu drogowego - podjął oczywiście niezasadne decyzje o czę-ściowym umorzeniu postępowania przygotowawczego. W istocie więc - jak można zakładać, ponieważ brak wskazania w zaskarżonym orzeczeniu konkretnych przepi-sów prawa, do których naruszenia doszło, pozwala jedynie na pewne domysły - za-rzucono obwinionemu przewinienie służbowe związane z naruszeniem przez niego jako organu postępowania zasady swobodnej oceny zgromadzonych dowodów. Tego rodzaju zarzut nie uwzględnia granic imperium prokuratora jako organu prowa-dzącego postępowanie karne i wynikającej z art. 8 ust. 1 ustawy o prokuraturze jego
10 niezależności przy wykonywaniu czynności określonych w ustawach. Nie może być mowy o oczywistym i rażącym naruszeniu przepisów prawa, o którym stanowi art. 66 ust. 1 ustawy o prokuraturze, w sytuacji gdy orzeczenie wyda-ne przez prokuratora jako organu prowadzący postępowanie karne mieści się w gra-nicach przyznanych mu uprawnień, a nie wchodzą w grę przejawy oczywistej bez-prawności i rażącego zawinienia przy podejmowaniu przez niego decyzji. Prokurator jako organ prowadzący postępowanie karne ma na podstawie art. 7 KPK prawo do swobodnej oceny dowodów. Zasada swobodnej oceny dowodów, adresowana także do prokuratora, oznacza, że ocena przeprowadzonych dowodów dokonywana po-winna być w granicach swobody wyznaczonej przez dyrektywy zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego ujęte w art. 7 KPK. Zasa-da swobodnej oceny dowodów nie oznacza dowolności. Przede wszystkim podlega ona kontroli instancyjnej, co w odniesieniu do oceny poprzedzającej umorzenie śledztwa lub dochodzenia na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 KPK realizuje się w ramach postępowania zażaleniowego w związku z zażaleniem wniesionym do prokuratora nadrzędnego nad prokuratorem, który wydał postanowienie o umorzeniu, na podsta-wie art. 306 KPK. Samo stwierdzenie uchybień procesowych przy dokonywaniu oceny zgroma-dzonego materiału dowodowego, które mogą i powinny być skorygowane przez jed-nostkę nadrzędną w ramach nadzoru instancyjnego, nie może być traktowane jako równoznaczne z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa, szczególnie wtedy, gdy umarzając postępowanie przygotowawcze na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 KPK proku-rator zajął stanowisko i wyraził swój pogląd co do oceny dowodów. Odmienne po-traktowanie uprawnień prokuratora do swobodnej oceny dowodów mogłoby w po-ważny sposób zakłócić funkcjonowanie tego organu postępowania, któremu ustawa procesowa (Kodeks postępowania karnego) zapewnia pewne imperium nie tylko w zakresie podejmowania decyzji co do przebiegu dochodzenia lub śledztwa, ale także co do wydawania postanowień o zakończeniu postępowania przygotowawczego bez wnoszenia aktu oskarżenia do sądu. Odebranie prokuratorowi uprawnień władczych oznaczać mogłoby w praktyce wnoszenie przez niego aktu oskarżenia w każdej pro-wadzonej sprawie w obawie przed wszczęciem w stosunku do niego postępowania dyscyplinarnego. Byłby to pogląd niebezpieczny dla wykonywania przez prokuratora w sposób samodzielny, niezależny i bezstronny powierzonych mu funkcji w ramach zajmowanego stanowiska służbowego.
11 Jak wynika z przedstawionych rozważań, ocena co do oczywistej i rażącej ob-razy przepisów prawa, stanowiąca podstawę do przypisania prokuratorowi popełnie-nia przewinienia służbowego, musi być szczególnie wyważona w odniesieniu do tych decyzji procesowych, które podlegają kontroli instancyjnej i mogą być zaskarżone do prokuratora nadrzędnego lub do sądu. Ocena ta nie może bowiem prowadzić do ubezwłasnowolnienia prokuratora przy samodzielnym prowadzeniu dochodzeń lub śledztw i decyzjach o sposobie ich zakończenia. Nieudolność prokuratora, brak po jego stronie umiejętności respektowania „zasad sztuki śledczej”, mogą być rozwa-żane w aspekcie rozwoju jego kariery zawodowej i skutkować brakiem awansów służbowych, pomijaniem go przy awansach i nagrodach, nie stanowią natomiast same przez się przesłanek pociągnięcia prokuratora do odpowiedzialności dyscypli-narnej, jeżeli jego zachowaniu nie można przypisać cech oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa lub uchybienia godności zawodu prokuratorskiego. W związku z treścią orzeczenia bezprzedmiotowe staje się w tej chwili rozwa-żanie zasadności drugiego zarzutu kasacji dotyczącego rażącej niewspółmierności orzeczonej kary w stosunku do stopnia zawinienia obwinionego. Biorąc powyższe pod rozwagę, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. ========================================
Powiązane orzeczenia
- II DSI 3/19 2019-05-14Czy prokurator, który nie wziął udziału w rozprawie odwoławczej z powodu braku jasnego polecenia przełożonego, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na oczywistej i rażącej obrazie przepisów postępowania…
- II DOW 40/21 2022-03-08Czy niewykonanie przez prokuratora polecenia służbowego, które stanowi oczywiste naruszenie przepisów prawa, może być uznane za przewinienie dyscyplinarne, jeśli nie ma charakteru rażącego?
- II ZOW 42/23 2025-01-29Czy prokurator, który dopuścił się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa w związku z prowadzeniem postępowań, popełnił przewinienie dyscyplinarne, a jeśli tak, to jaka kara jest adekwatna?
- II DOW 49/21 2022-03-03Czy obwiniony prokurator popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na oczywistym i rażącym naruszeniu prawa poprzez niewykonywanie obowiązków procesowych w prowadzonych postępowaniach?
- SDI 3/10 2010-03-26Czy uchybienie prokuratora polegające na włączeniu protokołu przesłuchania podejrzanego do akt innego postępowania bez wydania postanowienia o wyłączeniu z akt stanowi przewinienie dyscyplinarne z art. 66 ust. 1 ustawy o…
Powołane przepisy
art. 66 ust. 1art. 177 § 1art. 67 ust. 1art. 47 ust. 1art. 25art. 2 pkt 22art. 66art. 17 § 1 pkt 2 KPKart. 7 KPKart. 8 ust. 1art. 7 KPK.art. 306 KPK.
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026. · PDF źródłowy