III UKN 13/68

WyrokIzba Cywilna1968-08-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy można uznać istnienie inwalidztwa w przeszłości na podstawie zeznań lekarza, który nie zachował dokumentacji medycznej, a jedynie opinię biegłego, jeśli istnieje przeważające prawdopodobieństwo takiego stanu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dopuszczenie w charakterze świadka lekarza, który nie zachował dokumentacji medycznej z lat ubiegłych, na okoliczność stanu zdrowia osoby skarżącej, nie stanowi naruszenia przepisów postępowania. Podkreślono, że choć konieczne jest przeprowadzenie szczegółowego postępowania dowodowego i wszechstronna ocena dowodów, to w przypadku chorób przewlekłych, w sytuacji braku dokumentacji, zeznania lekarza leczacego mogą być podstawą do ustalenia inwalidztwa, o ile istnieją inne dowody potwierdzające jego istnienie z przeważającym prawdopodobieństwem. W przypadku wątpliwości, in dubio, należy przyjąć dzień zgłoszenia roszczenia jako datę powstania inwalidztwa.
Stan faktyczny
Skarżąca Monika P. domagała się prawa do renty rodzinnej po mężu. Kluczową kwestią było ustalenie, czy była inwalidą od dnia 8 maja 1951 r. do 21 kwietnia 1965 r. Okręgowy Sąd przyznał jej rentę, opierając się na zeznaniach lekarza leczącego ją w latach 1948-1950 oraz opinii biegłego. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając brak wystarczających dowodów na inwalidztwo w spornym okresie. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, utrzymując w mocy zaskarżone wyroki sądów ubezpieczeń społecznych.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia K. Marowski.Sędziowie: W. Glabisz (sprawozdawca), S. Rejman, Z. Stypułkowska, J. Tyszka.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy ze skargi Moniki P. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych - Oddział w P. o prawo do renty rodzinnej, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroków Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 czerwca 1966 r., rewizję nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneW spornej sprawie skarżącej Moniki P., ur. 15 marca 1908 r., o prawo do renty rodzinnej po mężu Stanisławie, uznanym za zmarłego w dniu 9 maja 1946 r., kwestią istotną było pytanie, czy skarżąca, która jest niewątpliwie inwalidą od dnia 21 kwietnia 1965 r., była inwalidą już wcześniej, a mianowicie co najmniej od dnia 8 maja 1951 r.Wyrokiem z dnia 15 grudnia 1965 r. Okręgowy Sąd zmienił decyzję organu rentowego, odmawiającą prawa do renty rodzinnej z dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r., i przyznał skarżącej sporną rentę od dnia 30 października 1964 r., a rozstrzygnięcie sporu oparł na stwierdzeniu, że była ona już w 1948 r. inwalidką III grupy.Tego ostatniego ustalenia Sąd dokonał na podstawie zeznań świadka R.Z., lekarza, który leczył skarżącą w latach 1948-1950 z powodu schorzeń podanych przezeń w świadectwie lekarskim z 1965 r., oraz na podstawie opinii biegłego lekarza, który opierając się na odczytanym zeznaniu wymienionego wyżej świadka, wyraził na rozprawie ustnie opinię, że można przyjąć, iż skarżąca była w latach 1948-1950 inwalidą III grupy, skoro leczyła się na gościec stawowy i inne schorzenia.Wyrokiem z dnia 15 grudnia 1965 r. Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał skarżącej rentę rodzinną od dnia 30 października 1964 r., powołując się w uzasadnieniu na zeznania dra Z. oraz na opinię dra M.Skargę rewizyjną Zakładu Ubezpieczeń Społecznych od tego wyroku Trybunał Ubezpieczeń Społecznych oddalił wyrokiem z dnia 15 grudnia 1965 r.Od tego wyroku Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną. Zarzucił w niej naruszenie interesu Państwa Ludowego oraz pogwałcenie istotnych przepisów prawa, a mianowicie art. 220, 221 i 225, a nadto art. 270 § 1 i art. 275 § 1 Prawa o sądach ubezpieczeń społecznych oraz art. 45 ust. 1 pkt 2 lit. b dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. z 1958 r. Nr 23, poz. 97) i na podstawie art. 376 i 3781 powołanego Prawa w związku z art. 423 § 1 k.p.c. wniósł o uchylenie powyższych wyroków i przekazanie sprawy Okręgowemu Sądowi Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu do ponownego rozpoznania.Minister Sprawiedliwości zarzuca, że materiał dowodowy nie upoważniał Sądu do przyjęcia, iż skarżąca była inwalidą III grupy w okresie od 8 maja 1951 r. do 21 kwietnia 1965 r.Według praktyki przyjętej w sądach ubezpieczeń społecznych, zgodnej z przepisem § 7 rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 27 listopada 1958 r. w sprawie orzekania o inwalidztwie i zaliczania do jednej z grup inwalidów (Dz. U. z 1958 r. Nr 73, poz. 368), o inwalidztwie spowodowanym schorzeniami organizmu świadczyć może m.in. stopień nasilenia, w jakim występują objawy chorobowe, natomiast ani samo określenie jednostki chorobowej, ani też fakt leczenia schorzeń nie może być uznany za jednoznaczny z wystąpieniem inwalidztwa. Stąd też, zwłaszcza gdy chodzi o potrzebę określenia daty (czasu) powstania inwalidztwa, konieczne są w zasadzie dokładne dane, które by pozwoliły na ustalenie czasu powstania inwalidztwa z przeważającym prawdopodobieństwem.Wprawdzie Okręgowy Sąd doceniał potrzebę dysponowania dokumentacją lekarską, skoro wezwał lekarza do okazania Sądowi stosownej "kartoteki", ale okazało się, że wspomniany lekarz żadnej dokumentacji nie ma, opiera się zaś tylko na pamięci.Zaznaczenia wymaga, że biegli lekarze wstępnie uznali, iż może się okazać celowe przesłuchanie świadka lekarza Z. na okoliczność dynamiki procesu chorobowego, występującego u skarżącej w okresie, gdy ją leczył. Tymczasem zeznanie tego świadka nie przyniosło informacji o stopniu nasilenia schorzeń skarżącej i jego przebiegu, ograniczyło się zaś tylko do powtórzenia treści świadectwa tego lekarza, które przez biegłych lekarzy już przedtem uznane zostało za niewystarczające.W tym stanie rzeczy oświadczenie biegłego lekarza, że można przyjąć, iż skarżąca była inwalidą trzeciej grupy, skoro leczyła się z powodu m.in. gośćca stawowego i innych schorzeń, nie mogło być odczytane inaczej niż jako dopuszczenie możliwości istnienia w tym czasie inwalidztwa u skarżącej, co jednak nie jest jednoznaczne z tym, że za istnieniem inwalidztwa u skarżącej w czasie od 8 maja 1951 r. do 21 kwietnia 1965 r. przemawia przeważające prawdopodobieństwo.Niesłusznie przeto Sąd nie prowadził dalszego postępowania dowodowego, a w szczególności nie przesłuchał lek. Z. z udziałem biegłego lekarza na rozprawie oraz nie zażądał także od innych lekarzy (dra M., lek. B.) dokumentacji lekarskiej, mającej wyjaśnić kwestię inwalidztwa skarżącej w latach 1951-1965.Z powyższych względów należy uznać, że wyroki sądów ubezpieczeń społecznych zapadły w sprawie niedojrzałej jeszcze do ostatecznego rozstrzygnięcia.Przyznanie przez Sąd prawa do renty w warunkach, w których mogłaby ona być przyznana przez inny organ określony w dekrecie w trybie swobodnego uznania, godzi w interes Państwa Ludowego. Dlatego też upływ sześciomiesięcznego okresu nie powinien stać na przeszkodzie rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Minister Sprawiedliwości nie zarzuca w niniejszej sprawie naruszenia przepisu art. 13 ust. 2 zdanie ostatnie dekretu o pze, nie wyraża więc poglądu (ani nie postuluje tego), że w każdym wypadku ustalenie inwalidztwa na szereg lat wstecz przy chorobach przewlekłych jest niedopuszczalne, jeżeli brak jest dokumentów lekarskich z tych lat. Tego rodzaju generalny postulat nie miałby zresztą oparcia w przepisach prawa materialnego dekretu o pze. W konsekwencji też nie ma zastosowania w tego rodzaju sprawach jak niniejsza przepis art. 252 § 2 Prawa o sus i nie może być uznane za naruszenie przepisów postępowania tegoż Prawa o sus dopuszczenie w charakterze świadka na okoliczność stanu zdrowia osoby skarżącej za ubiegłe lata - lekarza, chociaż lekarz ten nie zachował dokumentacji z tych lat. Z drugiej strony, nieprawidłowe i sprzeczne z przepisami prawa materialnego byłoby także stanowisko i orzecznictwo, które by pozbawiało wszelkiego praktycznego znaczenia przepis art. 13 ust. 2 zdanie ostatnie dekretu o pze. Z przepisu tego wynika, że konieczna jest w tego rodzaju wypadkach szczególna troska o przeprowadzenie szczegółowego postępowania dowodowego, jak również prawidłowa i wszechstronna ocena dowodów oraz że in dubio należy za datę powstania inwalidztwa przyjąć dzień zgłoszenia roszczenia. Kwestię tę omawiał już Sąd Najwyższy m.in. w motywach wyroku z dnia 18 grudnia 1967 r. III URN 37/66. Sąd Najwyższy podkreślił w nich konieczność przeprowadzenia dokładnych, pełnych i wyczerpujących dowodów. Zarazem jednak Sąd Najwyższy dopuścił możliwość przesłuchania lekarza, który leczył osobę skarżącą w okresie ubiegłych lat, nie uzależniając tej dopuszczalności od tego, czy lekarz zachował dokumentację lekarską z ubiegłych lat. W niniejszej sprawie Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych zgodnie z postulatem biegłych sądowych przesłuchał dra Z., który zeznał, że w latach od 1948 do 1950 rozpoznał u skarżącej zaburzenia okresu przekwitania i przewlekły gościec stawowy oraz że - jego zdaniem - skarżąca z powodu tych schorzeń była zdolna tylko do prac lekkich.Wprawdzie zaburzenia okresu przekwitania, jak na to wskazuje znana sądom ubezpieczeń społecznych praktyka i teoria orzecznictwa lekarskiego, nie powodują przeważnie inwalidztwa, jednakże w wypadkach stosunkowo znacznych zaburzeń, m.in. psychonerwicowych, w połączeniu nadto z innymi schorzeniami uzasadniają niejednokrotnie uznanie istnienia inwalidztwa. W niniejszej sprawie wiarygodność zeznania dra Z. znajduje potwierdzenie w treści zaświadczeń dra Eugeniusza N. i psychiatry Z.B., którzy leczyli skarżącą w latach 1953-1954 oraz 1958-1959 i rozpoznali silnego stopnia psychonerwicę w przebiegu okresu przekwitania. Zeznania te i świadectwa lekarskie prowadzą do wniosku, że zaburzenia okresu przekwitania były u skarżącej wyjątkowo silnego stopnia i przewlekłe. Za stanowiskiem tym przemawia również pośrednio orzeczenie KIZ, z którego wynika, że w 1965 r. jednym z podstawowych schorzeń skarżącej powodujących aktualnie inwalidztwo II grupy był zespół nerwicowy. Orzeczenie to, w którym rozpoznano ponadto zmiany gośćcowe (i związany z nimi zespół bólowy) daleko posunięte, przemawia także za tym, że zeznania dra Z. także i w tym zakresie są wiarygodne i że przypomina on sobie - pomimo upływu czasu - stan zdrowia skarżącej, którą leczył przez 2 lata.Z treści końcowej, ustnej opinii biegłego sądowego wynika pogląd tego biegłego, że inwalidztwo skarżącej powstało już w latach 1948-50. Nie można więc uznać, że Sądy Ubezpieczeń Społecznych dopuściły się w niniejszej sprawie tak istotnego naruszenia przepisów postępowania, iż uzasadnia ono przyjęcie naruszenia zaskarżonymi wyrokami interesu Państwa Ludowego, chociaż - jak to słusznie podkreśla rewizja nadzwyczajna - postępowanie dowodowe wykazuje pewne niedociągnięcie (nieprzesłuchania lekarza psychiatry, który wydał w 1965 r. zaświadczenia lekarskie, i zbyt lakoniczne uzupełnienie ustnie opinii przez biegłego sądowego).Wobec zatem niestwierdzenia przez Sąd Najwyższy pogwałcenia przepisów prawa (także materialnego: art. 13 dekretu o pze), czego zresztą w rewizji nie zarzucono, jak również nienaruszenia zaskarżonymi wyrokami interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, Sąd Najwyższy rewizję nadzwyczajną oddalił.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 220art. 270 § 1art. 275 § 1art. 45 ust. 1art. 376art. 423 § 1 KPCart. 13 ust. 2art. 252 § 2art. 13§ 1§ 7§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.