III ZP 30/00

Izba Cywilna2001-01-23

Skład orzekający: Jadwiga Skibińska-Adamowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. uznane za niezgodne z Konstytucją i Kodeksem pracy mają zastosowanie przy określaniu wynagrodzenia pracowników medycznych za czas pełnienia dyżurów zakładowych w okresie poprzedzającym wejście w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego?
Ratio decidendi
Przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r., uznane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego za niezgodne z Konstytucją i Kodeksem pracy, nie mają zastosowania przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia za czas pełnienia dyżurów zakładowych przed dniem wejścia w życie tego wyroku. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności przepisu powoduje jego utratę mocy obowiązującej ex nunc, co oznacza, że przepis ten obowiązywał do dnia ogłoszenia orzeczenia.
Stan faktyczny
Powodowie, lekarze zatrudnieni w SPZOZ, domagali się wynagrodzenia za godziny nadliczbowe za dyżury zakładowe świadczone przed wejściem w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność przepisów rozporządzenia regulujących te kwestie z Konstytucją i Kodeksem pracy. Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo od daty ogłoszenia wyroku TK, oddalając roszczenia za okres wcześniejszy. Sąd Okręgowy powziął wątpliwości prawne dotyczące zastosowania tych przepisów w okresie poprzedzającym orzeczenie TK.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy podjął uchwałę, zgodnie z którą przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. nie mają zastosowania przy ustalaniu wynagrodzenia za czas pełnienia dyżurów zakładowych przed dniem wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Uchwała z dnia 23 stycznia 2001 r. III ZP 30/00 Przewodniczący: SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Sę-dziowie SN: Józef Iwulski, Barbara Wagner. Sąd Najwyższy, z udziałem Prokuratora Prokuratury Krajowej Iwony Kaszczyszyn, w sprawie z powództwa Joanny M., Marka M., Tomasza W., Anny L., Edwarda P., Arkadiusza K., Wojciecha S., Macieja Ł., Agnieszki G.-S., Małgorzaty J., Krzysztofa W., Renaty M.-C. przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w W. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 23 stycznia 2001 r. zagadnienia prawnego przekazane-go przez Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi postanowie-niem z dnia 26 września 2000 r. [...] do rozstrzygnięcia w trybie art. 390 KPC: „Czy przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 z późn. zm.) uznane wyrokiem Try-bunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r. w sprawie o sygn. akt P 6/98 (Dz.U. Nr 45, poz. 458 z dnia 20 maja 1999 r.) za niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 128 i art. 298 Kodeksu Pracy mają zastosowanie przy określeniu wynagrodzenia pracowników medycznych za czas pełnienia tzw. dy-żurów zakładowych w okresie poprzedzającym wejście w życie w/w orzeczenia Try-bunału Konstytucyjnego ?” p o d j ą ł następującą uchwałę: Przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnio-nych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.), uznane wyro-kiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r. P 6/98 (Dz.U. Nr 45, poz. 458) za niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 298 i z art. 128 Kodeksu pracy, nie mają zastosowania przy ustalaniu 2 wysokości wynagrodzenia za czas pełnienia dyżurów zakładowych przed dniem wejścia w życie tego wyroku. U z a s a d n i e n i e Powodowie – lekarze zatrudnieni w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w W. żądali zasądzenia na ich rzecz wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za okres trzech lat wstecz od daty wniesienia pozwów, tj. od dnia 5 sierpnia 1999 r. Wyjaśnili, że praca wykonywana przez nich w tym czasie była świadczona w ramach dyżurów lekarskich i opłacana według niekonstytucyjnych przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie nie-których obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia . Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Wieluniu wyrokiem z dnia 30 listopada 1999 r. uwzględnił powództwa w części dotyczącej wynagrodzeń powodów za czas poczy-nając od dnia 20 maja 1999 r., tj. od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw wyroku Try-bunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r., P 6/98, stwierdzającego niezgod-ność § 11 i § 12 rozporządzenia z przepisami Kodeksu pracy o czasie pracy. Oddalił natomiast żądania powodów dotyczące zapłaty wynagrodzenia za czas sprzed dnia 20 maja 1999 r., przyjmując, że skoro przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia straciły moc dopiero od tej daty na przyszłość, to powodowie nie mogą żądać wynagrodzenia za czas dyżurów przed tą datą, z pominięciem przepisów, które wówczas jeszcze obowiązywały. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi podczas roz-poznawania apelacji powodów Renaty M.-C., Arkadiusza K. i Krzysztofa W. uznał, że występuje w sprawie zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości, sprowa-dzające się do tego, czy wobec stwierdzenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgod-ności § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia z art. 66 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 128 i art. 298 KP, przepisy § 11 i § 12 tego rozporządzenia mają zastosowanie przy określeniu wy-nagrodzenia za czas dyżurów zakładowych w okresie poprzedzającym wejście w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości te Sąd Okręgowy ujął w postanowieniu z dnia 26 września 2000 r. i uzasadnił je następująco: 3 W myśl art. 8 Konstytucji, jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. W związku z tym sąd powszechny przy rozpoznawaniu konkretnej sprawy jest uprawniony do badania zgodności z Konstytucją przepisów prawa i może odmówić ich zastosowania, gdy oceni, że dany przepis jest niezgodny z Konstytucją. Stosownie do art. 190 Konstytucji, bezpośrednim skutkiem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności określonych przepisów z Konstytucją jest utrata mocy obowiązującej tych przepisów z dniem wejścia w życie orzeczenia Try-bunału lub w innym terminie określonym w tym orzeczeniu. Nie ulega więc wątpliwo-ści, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wywołuje skutki ex nunc, to znaczy usuwa przepis z porządku prawnego od daty ogłoszenia jego niekonstytucyjności przez Trybunał. Pozostaje jednak problem, dotychczas nie rozstrzygnięty w judykatu-rze, czy przepis uznany za niezgodny z Konstytucją może być źródłem praw i obo-wiązków w okresie poprzedzającym utratę jego mocy obowiązującej. Odnosząc się do tej kwestii Sąd Okręgowy powołał się na orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 1999 r., I CKN 204/98 (OSNC 2000 z. 5, poz. 94) i z dnia 2 maja 1998 r., III SW 1/98 (OSNAPiUS 1998 nr 17, poz. 528) przyjmujące, że od dnia wejścia w życie Konstytucji sądy są uprawnione do niestosowania ustaw i przepisów niższej rangi sprzecznych z Konstytucją. Odwołał się także do poglądów przedstawicieli doktryny, według których od dnia wejścia w życie Konstytucji, tj. od dnia 17 października 1997 r., nastąpiła automatyczna derogacja niezgodnych z nią uregulowań zawartych w aktach prawnych niższej rangi (np. L. Florek: „Dostosowa-nie przepisów prawa pracy do Konstytucji”, PS 1998 r. nr 8, s. 3 i nast. oraz W. Słu-giewicz: „Konstytucyjne aspekty funkcjonowania orzecznictwa sądów powszech-nych”, PS 2000 nr 2, s. 29-30). Jednak Sąd Okręgowy przedstawił także zapatrywania przeciwne, wyrażone głównie w wypowiedziach autorów zajmujących się prawem konstytucyjnym oraz w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Według nich, przysługująca Konstytucji najwyższa moc prawna nie pociąga za sobą automatycznej eliminacji z systemu prawnego przepisów o treści niezgodnej z Konstytucją. Niezgodność ta nie powoduje bowiem ani nieistnienia, ani nieważności przepisu zawartego w tekście aktu niższej rangi. Dopiero stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny tej niezgodności i ogłosze-nie w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału powoduje utratę mocy obowiązującej da-nego przepisu (tak np. A. Mączyński: „Bezpośrednie stosowanie Konstytucji przez sądy”, PS 2000 nr 5, s. 9). Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego powodujące utratę 4 mocy obowiązującej nie może być uważane ani za w pełni tożsame z uchyleniem określonego przepisu z mocą ex nunc, ani ze stwierdzeniem jego nieważności z mocą ex tunc. Oznacza to, że akt normatywny, choć niezgodny z Konstytucją, to jed-nak przez pewien czas obowiązywał, a tym samym orzeczenie stwierdzające tę nie-zgodność nie ma mocy wstecznej. Taki pogląd przedstawił Trybunał Konstytucyjny (np. w postanowieniu z dnia 21 marca 2000 r., K 4/99, OTK 2000 z. 2, poz. 65). Sąd Okręgowy zauważył, że przyjęcie ostatniego z wymienionych stanowisk oznaczałoby, iż rozporządzenie z dnia 27 grudnia 1974 r. pozostaje nadal źródłem praw i obowiązków pracowników medycznych, gdy chodzi o czas przed dniem 20 maja 1999 r. Z drugiej jednak strony wskazał na przepis art. 190 ust. 4 Konstytucji dopuszczający możliwość wznowienia postępowania w sprawach indywidualnych, w których doszło do wydania prawomocnych orzeczeń na podstawie przepisów prawa, które w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego straciły moc obowiązującą. W podsumowaniu powyższych rozważań Sąd Okręgowy uznał, że rozbieżne poglądy i powstałe na ich tle wątpliwości w wystarczającym stopniu uzasadniają potrzebę „jed-noznacznego określenia przez Sąd Najwyższy skutków prawnych związanych ze stwierdzeniem przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjności przepisów § 11 i § 12 rozporządzenia”. Prokurator wyraził opinię, że sąd orzekający ma prawo i obowiązek samo-dzielnie oceniać zgodność z Konstytucją przepisów mających zastosowanie w sprawie, a w razie stwierdzenia ich niekonstytucyjności - odmówić ich stosowania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 1. W rozporządzeniu z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiąz-ków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.) Rada Ministrów określiła pojęcie dyżuru zakładowego oraz wy-nagrodzenia za dyżur i dodatkową pracę. Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie art. 298 KP przewidującego w § 2 dopuszczalność ustalenia w nim „nie-zbędnych odstępstw” od przepisów Kodeksu pracy w zakresie czasu pracy i wyna-grodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Według § 11 rozporządzenia, przez dyżur zakładowy rozumie się wykonywanie pracy i pozostawanie w gotowości do jej wykonywania przez lekarza przebywającego stale w zakładzie poza godzinami nor-malnej ordynacji danego zakładu lub jego oddziału. Natomiast stosownie do § 12, za 5 pełnienie dyżurów zakładowych i pozostawanie w gotowości do pracy oraz za dodat-kową pracę w zespołach wyjazdowych pomocy doraźnej przysługuje odrębne wyna-grodzenie, a czasu ich pełnienia nie wlicza się do czasu pracy. W wyroku z dnia 17 maja 1999 r., P 6/9, ogłoszonym w dniu 20 maja 1998 r. w Dzienniku Ustaw Nr 45 pod pozycją 458, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy § 11 i § 12 wymienionego rozporządzenia są niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez to, że naruszają konstytucyjną zasadę ustawowego określania maksymalnych norm czasu pracy, a ponadto przepis § 12 rozporządzenia jest niezgodny z art. 298 oraz z art. 128 Kodeksu pracy dlatego, że wykracza poza granice upoważnienia ustawowego dla Rady Ministrów do wydania rozporządzenia oraz zmienia ustawowe pojęcie czasu pracy. Natomiast Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się niezgodności przepisów § 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia z art. 298 oraz z art.128 KP, przepisów § 11, § 12 oraz § 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia z art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji, jak również przepisu § 11 ust. 4 rozporządzenia z art. 112 i art. 78 § 1 KP oraz z art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji, czemu dał wyraz w sentencji orzeczenia. W uzasadnieniu przedstawionego rozstrzygnięcia – w zakresie, którego doty-czy przedstawione zagadnienie prawne – Trybunał Konstytucyjny wyjaśnił, że zgod-nie z art. 92 ust. 1 Konstytucji, rozporządzenia są wydawane przez organy w niej wskazane na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydawania rozpo-rządzeń i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące tre-ści aktu. Dla ustalenia więc, czy zakwestionowane przepisy § 11 i § 12 rozporządze-nia z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracow-ników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia mieszczą się w granicach upoważ-nienia ustawowego i czy spełniają kryteria legalności, istotne znaczenie ma stwier-dzenie, czy regulacja przyjęta w rozporządzeniu może być uważana za „niezbędne odstępstwa od przepisów kodeksu w zakresie czasu pracy i wynagradzania za go-dziny nadliczbowe”. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, upoważnienie do ustalania niezbędnych odstępstw należy rozumieć jako możliwość stanowienia przepisów w ramach ustawowo zdefiniowanych pojęć czasu pracy i norm tego czasu. Tymczasem Rada Ministrów przyjęła w omawianym rozporządzeniu, że czas poświęcony przez lekarza na pracę podczas dyżuru nie jest czasem pracy, zaś wykonywana przez niego praca nie jest pracą. Narusza to art. 66 ust. 2 Konstytucji, który stanowiąc, że maksymalne normy czasu pracy określa ustawa, ogranicza swobodę kształtowania 6 warunków pracy w umowach i w aktach podustawowych. Narusza również zasadę wyrażoną w art. 24 Konstytucji, w myśl której „praca znajduje się pod ochroną Rze-czypospolitej Polskiej”, i godzi w art. 128 KP wskutek zmiany ustawowego pojęcia dyżuru pracowniczego oraz ustawowego pojęcia czasu pracy. Omówienie w zarysach wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r., P 6/98, było celowe ze względu na potrzebę całościowego przedstawienia zagadnienia, łącznie z okolicznościami, w których powstało, oraz ze względu na py-tanie o skutki wyroku, gdy chodzi o czas przed jego ogłoszeniem w Dzienniku Ustaw. 2. Przepisy art. 190 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowią, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne, a ponadto w sprawach wymienionych w art. 189 Konstytucji podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu we właściwym organie urzędowym. Z kolei art. 190 ust. 3 Konstytucji postanawia, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, lecz Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Termin ten nie może przekroczyć osiemnastu miesięcy – gdy chodzi o ustawę oraz dwunastu miesięcy – gdy chodzi o inny akt normatywny. W świetle przytoczonego unormowania nie może być wątpliwości co do tego, że nadanie przez Konstytucję mocy powszechnie obowiązującej orzeczeniom Trybu-nału Konstytucyjnego oznacza, iż jest nimi związany także Sąd Najwyższy. Związa-nie to dotyczy zarówno orzeczeń stwierdzających niekonstytucyjność określonych aktów normatywnych (bądź poszczególnych ich przepisów) z Konstytucją, ratyfiko-waną umową międzynarodową lub aktem normatywnym wyższego rzędu, czyli ta-kich, które wprowadzają zmiany w obowiązującym dotąd stanie prawnym, jak i orze-czeń stwierdzających zgodność kwestionowanego aktu normatywnego z Konstytucją lub z innym aktem ustawodawczym, posługując się zwrotem: „nie jest niezgodny”. W razie stwierdzenia niekonstytucyjności aktu normatywnego moc wiążąca orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od chwili ogłoszenia orzeczenia w sposób wymagany w art. 190 ust. 2 Konstytucji, akt ten nie może być już stosowany, gdyż został usunięty z porządku prawnego i stracił zdolność do wymuszenia określonego zachowania. W przepisie art. 190 ust. 3 Konstytucji ów skutek niekonstytucyjności stwierdzonej przez Trybunał Konstytucyjny został nazwany „utratą mocy obowiązują-cej aktu normatywnego”. Oprócz waloru „mocy powszechnie obowiązującej” orze-czenia Trybunału Konstytucyjnego są „ostateczne”, co oznacza ich niezaskarżalność 7 i niewzruszalność. Przypisanie orzeczeniom Trybunału Konstytucyjnego wy-mienionych cech oznacza, że kwestia legalności i konstytucyjności określonego aktu ustawodawczego lub tych jego części, co do których wypowiedział się w swoim orze-czeniu Trybunał Konstytucyjny, nie może być przedmiotem ponownego wniosku lub pytania prawnego uprawnionych osób, jak również ponownego badania konstytucyj-ności określonego aktu normatywnego lub jego przepisu z tymi samymi przepisami Konstytucji lub z tymi samymi przepisami aktów wyższego rzędu w stosunku do ba-danego. Orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego są również związane sądy, nie wyłączając Sądu Najwyższego. Z treści art. 190 ust. 3 Konstytucji ujętej w słowach: „orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia”, jak również z użytej formy czasownika „wchodzi” wynika jednoznacznie, że utrata mocy obowiązującej aktu normatywnego następuje na przyszłość, od dnia ogłoszenia wyroku. Powyższego wniosku nie może zmienić zastrzeżone w tym przepisie uprawnienie do określenia przez wymieniony organ innego terminu utraty mocy obowiązującej aktu normatyw-nego, skoro chodzi o termin nie przekraczający o osiemnaście i o dwanaście miesię-cy terminu ogłoszenia orzeczenia („termin ten nie może przekroczyć”). Poza tym, gdyby z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wynikała utrata mocy obowiązującej aktu normatywnego z datą wsteczną, to w art. 190 ust. 3 Konstytucji utrata tej mocy nie byłaby powiązana z datą ogłoszenia orzeczenia. Zatem treść omawianego prze-pisu nie może wzbudzać wątpliwości interpretacyjnych. Jak wynika z art. 190 ust. 1 Konstytucji, utrata mocy obowiązującej aktu usta-wodawczego następuje ex lege, z chwilą ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytu-cyjnego stwierdzającego sprzeczność tego aktu z aktem normatywnym wyższej rangi, i to niezależnie od działań innych organów państwa. Owo stanowcze i bezwa-runkowe określenie chwili utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego (jego kon-kretnego przepisu bądź konkretnych przepisów) oznacza, że przed tą datą zakwes-tionowany akt normatywny obowiązywał. Powyższe stwierdzenie czyni zbędnym od-niesienie się Sądu Najwyższego w przedmiotowej sprawie do panujących przed wej-ściem w życie Konstytucji z dnia 2 kwietnia 1997 r. wątpliwości w orzecznictwie i spo-rów w doktrynie dotyczących kwestii, czy orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ma charakter konstytutywny czy deklaratywny oraz czy wobec tego jego skutki rozcią-gają się także na czas przed stwierdzeniem niekonstytucyjności aktu. W poprzednim stanie prawnym wspomniane wątpliwości i kontrowersje były usprawiedliwione, po- 8 nieważ ani przepisy poprzedniej Konstytucji określające kompetencje Trybunału Konstytucyjnego (art. 33a), ani przepisy ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o Trybu-nale Konstytucyjnym (jednolity tekst: Dz.U. z 1991 r. Nr 91, poz. 109 ze zm.) nie za-wierały regulacji stwierdzającej, że utrata mocy obowiązującej przepisów niezgod-nych z Konstytucją następuje z dniem ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyj-nego (lub w innym terminie określonym przez ten organ). Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stwierdzające niezgodność z Konstytucją aktu ustawodawczego lub innego aktu normatywnego nie wywierały skutków prawnych z chwilą ich ogłoszenia, lecz w celu wprowadzenia wynikających z nich zmian legislacyjnych wymagały przeprowadzenia odpowiedniej procedury wykonawczej. Tego obecnie nie ma. 3. Kolejnym problemem, który wymaga rozważenia, jest kryteria, czy i jakie skutki wywołuje utrata mocy obowiązującej przez określony akt ustawodawczy w za-kresie praw i obowiązków stron co do roszczeń powstałych przed terminem utraty mocy obowiązującej tego aktu. W tej kwestii trzeba przede wszystkim zauważyć, że skoro ogłoszenie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności za-kwestionowanego przepisu powoduje utratę jego mocy obowiązującej - to znaczy, że do daty ogłoszenia orzeczenia przepis ten obowiązywał. Utrata mocy obowiązującej nie jest bowiem równoznaczna ze stwierdzeniem nieważności przepisu, której przypisuje się skutek ex tunc. Należy zatem przyjąć, że w czasie przed ogłoszeniem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r. o niekonstytucyjności przepisów § 11 i § 12 rozporządzenia z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia przepisy te formalnie obowiązywały. Innym natomiast zagadnieniem jest to, czy mogą one być uznane za podstawę prawną rozstrzygnięcia w sprawach indywidual-nych dotyczących roszczeń lekarzy przeciwko zakładom służby zdrowia o wynagro-dzenie za czas pełnienia dyżurów zakładowych w okresie przed ogłoszeniem wy-mienionego orzeczenia o ich niekonstytucyjności. Odnosząc się do powyższego zagadnienia, należy podkreślić, że w myśl art. 188 Konstytucji Trybunał Konstytucyjny orzeka między innymi w sprawach zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją oraz zgodności przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe, z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami. Stosownie zaś do art. 177 ust. 1 Konstytu-cji, do sądów należy wymiar sprawiedliwości. Wykonywanie przez sądy tego zadania polega na rozpatrywaniu i orzekaniu w sprawach ze stosunków z zakresu prawa cy- 9 wilnego, prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, prawa karnego oraz innych dzie-dzin prawa i wymaga nie tylko stosowania przepisów prawa, ale także ich wykładni. Z art. 178 ust. 1 Konstytucji wynika, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji i ustawom. Natomiast przepis art. 8 ust. 1 Konstytucji stanowi, że jest ona najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. W świetle przytoczonego unormowania nie ulega więc wątpliwości, że według przepi-sów Konstytucji i z punktu widzenia zgodności z nią należy oceniać akty normatywne niższej rangi podlegające zastosowaniu w konkretnej sprawie. Również z art. 8 ust. 1 i art. 178 ust. 1 Konstytucji wynika dla sądów powinność odmowy zastosowania przepisów niezgodnych z Konstytucją. Kompetencje sądów do badania w konkretnej sprawie zgodności określonego przepisu z aktem wyższego rzędu oraz do przyjęcia jego niekonstytucyjności nie były kwestionowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego przed wejściem w życie Konsty-tucji z dnia 2 kwietnia 1997 r. Tytułem przykładu można wskazać wyrok Sądu Naj-wyższego z dnia 14 maja 1996 r., III ARN 93/95 (OSNAPiUS 1996 r. nr 23, poz. 352) wyrażający pogląd, że sądy powszechne mają kompetencje do samodzielnego i au-torytatywnego stwierdzenia niekonstytucyjności ustawy w związku z podejmowaniem rozstrzygnięcia w konkretnej sprawie. Także w uchwale z dnia 20 września 1988 r., III AZP 14/87 (OSNCP 1989 z. 3, poz. 39), Sąd Najwyższy uznał, że sądy są nie tylko uprawnione do samodzielnej oceny, czy akt niższego rzędu niż ustawa jest zgodny z ustawą i Konstytucją, ale w razie stwierdzenia niezgodności – odmówić jego zastosowania w konkretnej sprawie. Tak rozumiane uprawnienia sądów nie na-ruszają bowiem jakościowo odmiennych uprawnień Trybunału Konstytucyjnego, ist-niejących poza konkretną sprawą, w zakresie orzekania o zgodności z Konstytucją aktów niższej rangi. Powyższy kierunek orzecznictwa znalazł obecnie dodatkowe umocowanie w treści przepisu art. 8 ust. 2 Konstytucji. Stanowi on, że przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. Zasadzie zawartej w tej normie dał wyraz Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 maja 1998 r., III SW 1/98 (OSNAPiUS 1998 nr 17, poz. 528), stwierdzając w jego tezie, że od dnia wejś-cia w życie Konstytucji sądy są uprawnione do niestosowania ustaw z nią sprzecz-nych, zaś w uzasadnieniu podniósł, że w razie stwierdzenia sprzeczności przepisu ustawy z Konstytucją, sąd orzeka na podstawie Konstytucji. Zaznaczył, że nie uchy-bia to kompetencji Trybunału Konstytucyjnego do orzekania w sprawie zgodności 10 ustawy z Konstytucją (art. 188 pkt 1 Konstytucji). Inny jest bowiem przedmiot orzeka-nia i wynikające z tego skutki. Trybunał Konstytucyjny orzeka o prawie, zaś jego orzeczenie – mające moc powszechnie obowiązującą i ostateczne – stwierdzające niezgodność aktu ustawodawczego z Konstytucją powoduje definitywne usunięcie tego aktu (lub jego części) z porządku prawnego. Sąd natomiast orzeka o indywi-dualnym stosunku społecznym, a jego pogląd o sprzeczności ustawy z Konstytucją nie jest wiążący dla innych sądów orzekających w takich samych sprawach. Wpraw-dzie każdy sąd może przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności ustawy z Konstytucją, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygniecię sprawy toczącej się przed sądem (art. 193 Konstytucji), lecz żaden przepis nie zobowiązuje sądów do występowania z takimi pytaniami. Warto też przypomnieć wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 1998 r., I PKN 98/98 (OSNAPiUS 2000 nr 1, poz. 6), w którym Sąd ten, wskazując na różnice zachodzące między orzekaniem przez Trybunał Konstytucyjny i przez sądy, podkre-ślił, że o ile Trybunał rozstrzyga w formie orzeczenia o zgodności przepisu z Konsty-tucją i ze skutkami tego orzeczenia przewidzianymi w Konstytucji, o tyle sąd pow-szechny nie orzeka o tym samym, lecz uznawszy, że przepis jest niekonstytucyjny – nie stosuje go. Wobec tego nie ma niebezpieczeństwa naruszenia konstytucyjnie utrwalonego podziału kompetencji między sądami a Trybunałem Konstytucyjnym. W podsumowaniu przedstawionych uwag należy więc stwierdzić, że sąd jest związany orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w takim zakresie, w jakim organ ten badał określone przepisy z punktu widzenia ich zgodności z Konstytucją i orzekał o tym. Nie wyklucza to wszakże możliwości badania przez sąd zgodności tych sa-mych przepisów z innymi przepisami Konstytucji ani też badania zgodności z Kons-tytucją przepisów, które w ogóle nie były przedmiotem oceny Trybunału Konstytucyj-nego. W razie zaś uznania, że określony przepis jest niezgodny z Konstytucją, sąd ma dwie równoprawne możliwości. Może bowiem – stosownie do art. 193 Konstytucji – przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą (jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygniecie sprawy to-czącej się przed tym sądem), albo też może odmówić zastosowania przepisów, które uznał za niekonstytucyjne. Należy ponadto dodać, że już we wcześniejszym orze-czeniu, tj. w postanowieniu z dnia 7 grudnia 2000 r., III ZP 27/00 (OSNAPiUS 2001, nr 10, poz. 331) Sąd Najwyższy przyjął, iż akt normatywny uznany przez Trybunał 11 Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą nie powinien być stosowany przez sąd do stanów faktycznych sprzed ogło-szenia orzeczenia Trybunału. Tak więc stanowisko Sądu Najwyższego przyjmujące niestosowanie aktu normatywnego, co do którego Trybunał Konstytucyjny stwierdził jego niekonstytucyj-ność, należy uznać za utrwalone w orzecznictwie sądowym. Równocześnie Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym przedstawione zagadnienie prawne nie znalazł powodów, które by wskazywały na potrzebę jego zmiany. Przeciwnie, dostrzegł jesz-cze inne argumenty na rzecz dotychczasowego stanowiska. Jeden z nich wiąże się z instytucją wznowienia postępowania w sprawach, w których doszło do wydania pra-womocnych orzeczeń na podstawie przepisów uznanych następnie za niekonstytu-cyjne, drugi natomiast – ze zmianą art. 39 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybu-nale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz. 643 ze zm.), dokonaną ustawą z dnia 9 czerwca 2000 r. o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 53, poz. 638). 4. Przepis art. 190 ust. 4 Konstytucji stanowi, że orzeczenia Trybunału Kons-tytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, umową międzynarodową lub ustawą aktu normatywnego, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie są-dowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozs-trzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania. W piśmiennictwie dotyczącym wznowienia postępowania na wymie-nionej podstawie przyjmuje się, że skutkiem pośrednim stwierdzenia niezgodności kontrolowanego aktu normatywnego z Konstytucją, umową międzynarodową lub ak-tem normatywnym wyższego rzędu jest - obok skutku bezpośredniego w postaci utraty przez akt normatywny mocy obowiązującej - możliwość podważenia rozstrzyg-nięcia sądowego lub administracyjnego podjętego na podstawie aktu normatywnego, którego w dacie rozstrzygania sprawy dotyczyło domniemanie konstytucyjności, a który po prawomocnym rozstrzygnięciu sprawy został uznany za niekonstytucyjny. Zatem jest oczywiste, że wznowienie postępowania w takich sytuacjach ma dopro-wadzić do sanacji postępowania sądowego (lub administracyjnego) opartego na nie-konstytucyjnym akcie prawnym. Należy tym samym przyjąć, że po wznowieniu pos-tępowania będzie się ono toczyć z pominięciem tych niekonstytucyjnych przepisów. 12 W przeciwnym bowiem razie nieracjonalne byłoby dopuszczenie do wznowienia pos-tępowania, które miałoby się toczyć na podstawie niekonstytucyjnego aktu prawne-go, chociaż przez pewien czas obowiązującego. Gdy natomiast chodzi o postępowa-nie sądowe, toczące się po stwierdzeniu przez Trybunał Konstytucyjny utraty mocy obowiązującej przepisu, lecz dotyczące roszczeń z okresu sprzed ogłoszenia orze-czenia Trybunału Konstytucyjnego, to sąd ani nie narusza kompetencji tego organu, ani nie wykracza poza swoje kompetencje, gdy nie stosuje aktu normatywnego uznanego za sprzeczny z Konstytucją. Przeciwnie, działa niejako w poszanowaniu dla orzeczenia tego organu. Ponadto sąd rozstrzyga o roszczeniach z zakresu sprzed utraty mocy obowiązującej przepisu, będąc zobowiązany, a zarazem upraw-niony do zbadania zgodności przepisów, które powinien zastosować, z aktami wyż-szego rzędu. Jeżeli więc sąd nie zastosuje niekonstytucyjnych przepisów, to sytuacja będzie taka, jaka pojawia się przy wznowieniu postępowania. Poza tym, skoro stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjność przepisu jest wystar-czającą przesłanką do wznowienia postępowania, to tym samym należy ją uznać za wystarczającą podstawę do niezastosowania przepisu wtedy, gdy nie doszło do wydania przez sąd prawomocnego orzeczenia z uwagi na to, że postępowanie takie nie zostało w ogóle wszczęte. Z art. 39 ust. 1 pkt. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz. 643 ze zm.) wynika, że Trybunał umarza postępowanie między innymi wtedy, gdy akt normatywny w zakwestionowanym zakresie utracił moc obowiązującą przed wyda-niem orzeczenia przez Trybunał. Zasadą jest zatem, że organ ten orzeka o konstytu-cyjności aktu normatywnego, który obowiązuje. Wyjątek od tej zasady wprowadziła ustawa z dnia 9 czerwca 2000 r. o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym przez dodanie do art. 39 ustępu 3. W myśl tego przepisu, Trybunał Konstytucyjny nie umarza postępowania w sprawie w sytuacji określonej w art. 39 ust. 1 pkt 3 wymie-nionej ustawy, jeżeli wydanie orzeczenia o akcie normatywnym, który utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia, jest konieczne dla ochrony konstytucyj-nych praw i wolności. Przytoczone unormowanie dopuszczające orzekanie o niekon-stytucyjności nieistniejącego aktu normatywnego jest więc w istocie rzeczy przy-zwoleniem na orzekanie wstecz. Z tych względów Sąd Najwyższy na przedstawione zagadnienie prawne udzielił odpowiedzi przytoczonej w uchwale. ========================================

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 390 KPCart. 66 ust. 2art. 128art. 298art. 298 KPart. 8art. 190art. 190 ust. 4art.128 KPart. 32 ust. 1art. 112art. 78 § 1 KP

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026. · PDF źródłowy