IV CR 150/83
WyrokIzba Cywilna1983-06-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy producent leku ponosi odpowiedzialność za szkody pacjenta, jeśli lek został użyty wbrew jego zaleceniom, a jego wady nie były oczywiste w momencie użycia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, wskazując na niedostateczne wyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy. Stwierdzono, że choć istnieje związek między zabiegiem a uszczerbkiem na zdrowiu powoda, nie zostało wystarczająco udowodnione, czy szkoda była następstwem zawinionego działania lub zaniechania pozwanych. W szczególności, kwestia odpowiedzialności producenta leku wymaga dalszych wyjaśnień, zwłaszcza w kontekście wadliwości leku i sposobu jego użycia.Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania i renty od Skarbu Państwa (Wojskowej Akademii Medycznej) oraz producenta leku (J. Zakładów Farmaceutycznych "P.") z powodu inwalidztwa, jakiego doznał po wstrzyknięciu mu leku do kanału kręgowego. Sąd Wojewódzki uwzględnił częściowo powództwo przeciwko Akademii, oddalając je wobec producenta. Powód i Akademia wnieśli rewizje, kwestionując ustalenia Sądu I instancji co do odpowiedzialności i jej podstaw.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji rewizyjnej.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Z. Marmaj.Sędziowie SN: K. Kołakowski (spraw.), A. Wielgus.SentencjaSąd Najwyższy Izba Cywilna i Administracyjna po rozpoznaniu w dniu 14 czerwca 1983 r. sprawy z powództwu L. P. przeciwko Skarbowi Państwa - Wojskowej Akademii Medycznej (...) i J. Zakładom Przemysłu Farmaceutycznego "P." w J. o odszkodowanie i rentę na skutek rewizji powoda i pozwanego Skarbu Państwa od wyroku Sądu Wojewódzkiego (...) z dnia 12 listopada 1982 r., sygn. akt (...):zaskarżony wyrok uchyla i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu (...), pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji rewizyjnej.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki (...) uwzględnił częściowo żądania z tytułu zadośćuczynienia, odszkodowania i renty, jakich powód dochodził od Skarbu Państwa - Wojskowej Akademii Medycznej (...) dla wyrównania skutków inwalidztwa, jakiego doznał po wstrzyknięciu mu bez jego zgody leku (...) (...) do kanału kręgowego kręgosłupa. Sąd ten oddalił natomiast powództwo przeciwko współpozwanym J. Zakładom Farmaceutycznym "P." w J. Zdaniem Sądu opinie wszystkich powołanych biegłych wskazały na istnienie związku przyczynowego pomiędzy wykonanym zastrzykiem a uszkodzeniem ciała powoda sięgającym trwałego kalectwa. Wina funkcjonariuszy pozwanej Akademii sprowadza się zaś do tego, że stosowali na wielką skalę iniekcje (...) dla leczenia bólów kręgosłupa, mimo iż w innych zakładach służby zdrowia stosowano preparat krystaliczny, a także mimo niezgodności takiego użycia z przeznaczeniem tego leku określonym wyraźnie przez jego producenta. Przed zastosowaniem u powoda nowatorskiego leku nie podjęto próby innej terapii, a także nie uzyskano staranniejszego wywiadu na temat osobniczych właściwości zarówno powoda, jak i drugiej pacjentki, której zastosowano ten sam lek i u której doszło do równie tragicznych powikłań. Nie przeprowadzono również choćby najniezbędniejszych laboratoryjnych badań wstępnych, ani obserwacji chorego dla wykluczenia przeciwwskazań, wykonując zabieg nazajutrz, po przyjęciu powoda do szpitala. Prowadzący lekarz nie dołożył zatem należytej staranności w przygotowaniu pacjentów do zabiegu, ich zbadaniu i ustaleniu przeciwwskazań. Wbrew potrzebie nie uzyskano również zgody powoda na tego rodzaju zabieg leczniczy, gdyby zaś wiedział on o zamiarze jego przeprowadzenia - nie wyraziłby na niego zgody. Powód nie został również uprzedzony o niebezpieczeństwie zabiegu. Lek i sposób jego zastosowania nie były w pełni wypróbowane i powszechnie stosowane, a także nie były konieczne dla ratowania życia. Zagrażał skutkami ujemnymi i wymagał przewidywania lekarza, że biorąc pod uwagę alergiczną skłonność pacjenta, może się okazać dla niego niebezpieczny. Wszystko to oznacza, że lekarze pozwanej Akademii nie dołożyli należytej staranności i na tym polega ich wina.Producent leku nie może - zdaniem Sądu I instancji - odpowiadać za szkody pacjentów, jeżeli lek ten został użyty wbrew jego zaleceniom. Wprawdzie przeprowadzona analiza pozostałości leku w fiolce, z której wykonano oba zastrzyki, a także ampułek tej samej serii, dokonana przez Instytut Leków w W. wykazała, iż nie odpowiadał on wymaganiom normy producenta i seria ta została wycofana z lecznictwa, gdyż nie można było uzyskać jednorodnej zawiesiny, jednak badanie to zostało dokonane po upływie 4 i pół miesięcy i według opinii biegłego farmakologa prof. M. M. nie można ustalić z całą pewnością, że lek ten był niewłaściwy w chwili jego użycia. Przeciwnie - z zeznań lekarza stosującego lek wynika, że powstała zawiesina bez osadu, a jego postać i wygląd nie budziły zastrzeżeń. Nawet jednak, gdyby lek nie odpowiadał wymaganiom polskiej normy już w chwili zabiegu, nie można - zdaniem Sądu - wyłączyć, że gdyby był zastosowany zgodnie ze wskazaniami producenta, tj. dostawowo lub okołostawo, to nie wywołałby ujemnych skutków. Przeciwko tezie o szkodliwości samego leku przemawia również i to, że wycofano z użycia zaledwie znikomą część wyprodukowanej serii, zaś reszta została zużyta bez żadnego ujemnego wpływu dla chorych.Stosownie do tych ustaleń, Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda zadośćuczynienie i odszkodowanie w kwocie 630.090 zł oraz zróżnicowanej wysokości w poszczególnych okresach rentę, a także ustalił, że pozwana Akademia może w przyszłości ponieść koszty niezbędnej zmiany mieszkania powoda na większe. Sąd częściowo oddalił powództwo jako wygórowane i nieudowodnione.W rewizji od tego rozstrzygnięcia powód domagał się podwyższenia zadośćuczynienia do kwoty 1.000.000 zł i powiększenia renty o nieuwzględnione wydatki na leczenie i opiekę, a także uwzględnienia wszystkich roszczeń również w stosunku do pozwanych J. Zakładów Farmaceutycznych "P.". Zakłady te już uprzednio - jak same wskazały w wynikach swoich badań dotyczących prób archiwalnych - natrafiały na trudności w przeciwdziałaniu zbijaniu się produkowanego (...) w grudki, mimo zmian technologii produkcji. Mimo to lek wprowadziły do obrotu, ograniczając się do nieprecyzyjnego wskazania sposobów zastosowań. Zakładom nie mógł być nadto nie znany fakt używania ich leku w szerszym zakresie niż zalecany przez producenta, a mianowicie do wstrzyknięć do kręgosłupa. Przy znanych wadach leku oczywistym było, że tego rodzaju próby zastosowania go dokanałowo były groźne dla zdrowia pacjenta. Powinno to spowodować odpowiednią reakcję producenta, w postaci dalszych zastrzeżeń w materiałach informacyjnych czy na opakowaniach leku. Jej brak stanowi o winie i w konsekwencji o odpowiedzialności pozwanych Zakładów za szkody spowodowane wstrzyknięciem leku w tych warunkach.Pozwany Skarb Państwa - Wojskowa Akademia Medyczna (...) - domagał się w rewizji opartej na podstawach z art. 368 pkt 1, 3, 4 i 5 k.p.c. zmiany zaskarżonego wyroku i oddalania powództwa, względnie jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Zdaniem tego skarżącego - Sąd bezpodstawnie przyjął odpowiedzialność Skarbu Państwa na podstawie art. 417 k.c., równającą się w okolicznościach sprawy odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, skoro zabieg, który przeprowadzono u powoda, był w Szpitalu WAM (...) powszechnie (w kilkuset przypadkach) stosowany i nigdy przed użyciem krytycznej ampułki nie spowodował ujemnych następstw. Biegli lekarze neurolodzy wskazali na dość powszechne stosowanie dokanałowo (...), a zatem przyjęcie zawinionego w rozumieniu art. 417 k.c. postępowania Wojskowej Akademii Medycznej wykracza poza dopuszczalną swobodę oceny dowodów i stanowi naruszenie art. 233 § 1 k.p.c.Ograniczając się w tej precedensowej sprawie do środowiska (...) Sąd Wojewódzki nie zainteresował się stosowaniem tego niekonwencjonalnego sposobu leczenia zespołów bólowych kręgosłupa w innych rejonach kraju. Przy: zachodzących wątpliwościach, co do metod leczniczych z użyciem (...), jak również bezpośrednich przyczyn, które spowodowały porażenie dolnej części ciała powoda, Sąd I instancji powinien zasięgnąć opinii właściwej placówki naukowej, o zasięgu ogólnokrajowym z naruszeniem art. 217 § 2 k.p.c. Sąd oddalił jednak wnioski dowodowe prokuratora o przeprowadzenie takiego dowodu. Nie zostały w ten sposób wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy.W dotychczasowym stanie, może być - zdaniem Skarbu Państwa - uzasadniamy jedynie pogląd, że przyczyną kalectwa powoda nie było samo wstrzyknięcie dokanałowo (...), ale użycie do tego celu preparatu wadliwie wykonanego przez Zakłady "P." w J. Za użycie zaś przy metodzie pozytywnie stosowanej w kilkuset przypadkach oryginalnie opakowanego leku, który okazał się wadliwy, pozwany Skarb Państwa nie może ponosić odpowiedzialności.Jedynie z ostrożności procesowej podniesiono w tej rewizji zarzuty, co do przyznania powodowi nadmiernie wysokiego zadośćuczynienia i zbyt wysokiej renty, a także niemającego podstawy prawnej obciążenia tego pozwanego obowiązkiem poniesienia przyszłych kosztów zamiany mieszkania powoda na większe. O uzyskanie lokalu zapewniającego należną powodowi dodatkową powierzchnię mieszkaniową powinien się on ubiegać we właściwym organie kwaterunkowym.W odpowiedzi złożonej na tę rewizję - pozwane J. Zakłady Farmaceutyczne "P." podtrzymały twierdzenie, że zastosowany lek nie miał żadnej wady, a zastosowany został wbrew ostrzeżeniom, by uniknąć możliwości przedostania się tego preparatu do naczyń krwionośnych lub tkanek sąsiadujących ze stawami. Oprócz tego przekroczono dopuszczane przez producenta dawkowanie leku. Zakłady te wskazały również, że ze względu na nierozpuszczalność w wodzie preparat ten nie nadawał się do podawania w kanale kręgowym i nikt nie konsultował z nimi możliwości tak rozszerzonego zastosowania tego leku.W swej odpowiedzi na rewizję Skarbu Państwa powód polemizował z tezą o braku odpowiedzialności z art. 417 k.c. i powołał się m.in. na zasady deontologiozno-etyczne Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, przewidujące obowiązek lekarza poinformowania chorego o zamierzonych zabiegach i metodach leczenia oraz uzyskania jego zgody. Zdaniem powoda - nieuwzględnione wnioski dowodowe nie były podtrzymywane ani przez samą prokuraturę, ani przez strony, które uznały sprawę za w pełni wyjaśnioną.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Obie wniesione rewizje są po części uzasadnione, a alternatywny wniosek w nich zawarty, zasługuje na uwzględnienie. Mimo bowiem przeprowadzenia obszernego postępowania przed Sądem I instancji, szereg istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia okoliczności nie zostało wyjaśnionych w sposób pozwalający na uznanie, że sprawa dojrzała do rozstrzygnięcia.Stwierdzenie to nie może jednak oznaczać, że wątpliwości może budzić sama konieczność wyrównania powodowi tragicznych następstw powstałych w wyniku przeprowadzonego w pozwanej Akademii leczenia przy użyciu leku, wyprodukowanego przez pozwane Zakłady. Nie jest więc w żadnym razie możliwe do przyjęcia, niezależnie od stopnia wyjaśnienia sprawy, skrajne stanowisko prezentowane przez obie pozwane jednostki, że żadna z nich nie powinna być zobowiązana wobec powoda do zadośćuczynienia i odszkodowania. Sprawą wymagającą dalszych szczegółowych wyjaśnień i bardziej niż dotychczas stanowczych ustaleń jest to, który czy które podmioty i na jakiej podstawie (uwzględniając możliwości przewidziane w: art. 419 k.c.) powinien to uczynić.Biorąc zwłaszcza pod uwagę charakter i okoliczności aparatów, nie jest to jednak kwestia drugorzędna na tyle, że decydować powinien wręcz humanitarny wzgląd na potrzebę wyrównania szkód powoda, bez dostatecznego nawet wniknięcia, z jakich przesłanek i przez kogo będzie to dokonane. O tyle więc nie jest możliwe uwzględnienie podstawowego wniosku zawartego w rewizji powoda o rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd Najwyższy.W świetle samych twierdzeń pozwu co do okoliczności faktycznych było rzeczą oczywistą, że sprawa wymaga wiadomości specjalnych i to z różnych dziedzin, choć same podstawowe fakty świadczyć mogły o niewątpliwym faktycznym związku między stosowaniem leku i powstałymi następstwami. Od początku też wiadomym było, że chodzi o niekonwencjonalną terapię zastosowaną w klinicznej placówce Wojskowej Akademii Medycznej przy nietypowym w świetle wskazań producenta zastosowaniu leku. Tymczasem, zamiast sięgnąć po opinią kompleksową odpowiedniego instytutu naukowego lub naukowo-badawczego, Sąd Wojewódzki, jeszcze przed zapoznaniem się ze stanowiskiem pozwanej Akademii, dopuścił dowód z opinii lekarzy: chirurga ortopedy i neurologa (ubocznie zresztą należy podnieść, że postanowienie dowodowe zapadło na rozprawie, która podlegała obligatoryjnemu odroczeniu wobec braku wiadomości o doręczeniu Akademii wezwania na to posiedzenie - art. 214 k.p.c.). Do wydania postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii tych biegłych doszło także przed zebraniem przez Sąd jakiegokolwiek materiału, umożliwiającego biegłym zajęcie odpowiedniego stanowiska. Nie zrealizowano również założenia, iż wydana ma być opinia łącznie przez obu biegłych. O uchybieniach po stronie Sądu świadczy również treść wstępnych stwierdzeń zawartych w opinii biegłego farmakologa (...), dopuszczonej zresztą również bez jakiejkolwiek konsultacji ze stronami na posiedzeniu niejawnym (...). Wskazał on bowiem na istotne braki w udostępnionych mu aktach i w konkluzji postulował uprzednie uzupełnienie materiału dowodowego.Doszło do dość przypadkowych działań stron (a nawet samych biegłych) w tym zakresie i mimo zażądania opinii dalszych biegłych, a także uzupełnienia opinii przez biegłego farmakologa, te pierwotne zaniedbania w prawidłowym przeprowadzeniu postępowania w tak szczególnej sprawie nie zostały naprawione. Wskazał na to także bardzo wyraźnie wstępujący do sprawy prokurator, wnosząc o dopuszczenie dowodu z placówki naukowej Akademii Medycznej w W., względnie z biegłych w osobach specjalistów wojewódzkich lub krajowych.Nieuwzględnienie tego wniosku, a także uprzednie niedostateczne ukierunkowanie nawet tych biegłych, z których opinii Sąd I instancji skorzystał, doprowadziło do poczynienia zasadniczych dla dokonanego rozstrzygnięcia ustaleń, w sposób nie znajdujący dostatecznego potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy. Sąd I instancji, nie dostrzegając dostatecznie różnicy pomiędzy związkiem natury faktycznej a związkiem przyczynowym pomiędzy zawinionym działaniem a wynikłą z niego szkodą, przyjął za stanowiskiem biegłych, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy zabiegiem a uszkodzeniem ciała powoda. W istocie do tego założenia dostosowane zostały dalsze wywody zaskarżonego wyroku w odniesieniu do odpowiedzialności pozwanej Akademii, wynikającej z braku szczególnej staranności ze strony pracujących w jej Szpitalu lekarzy.Tymczasem dla rozstrzygnięcia tego rodzaju sprawy potrzebne było rozważenie - przede wszystkim - innych przesłanek odpowiedzialności. Nikt bowiem, w tym także pozwana Akademia - której przedstawiciel uznał nawet w pewnym etapie postępowania zasadę powództwa (...), nie kwestionował, że aktualny stan zdrowia powoda pozostaje w związku z przeprowadzonym zabiegiem. Podstawowym więc zagadnieniem było - nie istnienie tak rozumianego zawiązku - ale rozważenie, czy szkoda odniesiona przez powoda jest następstwem zawinionego działania lub zaniechania funkcjonariuszy pozwanej.Wnioski zaś Sądu, w tym przedmiocie nie zostały dostatecznie podbudowane i trafnie zostały podważone w rewizji strony pozwanej. O dopuszczalności lub niedopuszczalności stosowania w praktyce określonej metody leczniczej nie może przesądzać rozstrzygnięcie sądów, i to oparte - jak w tej sprawie - w istocie na subiektywnym zapatrywaniu biegłego lekarza J. S. Nawet jednak i on, choć uważał, że osobiście stosowałby (...) "według tego co jest napisane na opakowaniu" (...), potwierdził, iż w Polsce jest on stosowany dokanałowo. Mimo nawet przekazania relacji o powikłaniach, jakie wystąpiły u powoda i u R. M., środowisku neurologów na zjeździe naukowym w B., "wszyscy byli zdziwieni tymi powikłaniami i nikt nie miał zamiaru, rezygnować z tego" (tamże także biegły dr med. S. R. podał w swojej opinii (...)), że zastosowany u powoda zabieg "wszedł do praktyki klinicznej" i był dokonywany nie tylko w pozwanej Akademii, stając się ogólnie znaną i nierzadko stosowaną metodą terapeutyczną, wskazywaną w podstawowych dla neurologów źródłach piśmienniczych, jako właściwą. Jeżeli nadto zważyć, że dokonywana przez Sąd I instancji ocena nie dotyczyła typowej, przeciętnej, praktyki lekarskiej, a odnosiła się do specjalistycznej placówki klinicznej Akademii Medycznej, a więc jednostki powołanej - ze wszystkimi oczywistymi uwarunkowaniami - do rozwijania teorii i praktyki nauk medycznych, dojść należy do przekonania, że trafny jest zarzut dowolności tej oceny. Ustalenie Sądu, że anonimowi "lekarze raczej z ostrożnością odnosili się do tej nowej metody leczenia" nie znajduje dostatecznego oparcia w materiale sprawy. Nie może być ono również prawidłową miarą oceny postępowania pracowników naukowych pozwanej Akademii.Nie został dotychczas dostatecznie wykazany także i drugi element, na którym oparł Sąd I instancji przypisanie winy lekarzom strony pozwanej. Wprawdzie w opisie obu przypadków dokonanym przez nich (...) uznali także i oni za konieczne zwrócić uwagę na możliwość związku pomiędzy alergicznymi skłonnościami obu pacjentów, a zaszłymi powikłaniami, jednak - podobnie jak i biegli w sprawie - nie znaleźli podstaw do przesądzenia przyczyn uszkodzenia rdzenia kręgowego. Wypowiadając się w tej kwestii, biegły S. R. wskazał jedynie, iż nie bez znaczenia mogą być ujawnione u obu chorych reakcje alergiczne. Bliżej tej kwestii Sąd Wojewódzki już nie wyjaśniał, poprzestając na treści pisemnej opinii. Uczynienie z tych lakonicznych wzmianek o wyraźnie hipotetycznym charakterze przesłanki odpowiedzialności Skarbu Państwa przez przyjęcie własnego domniemania, że nienależycie "przygotowano pacjentów" do zabiegu, nie jest dostatecznie uzasadnione. Nie stanowi także takiej przesłanki samo stwierdzenie Sądu, że możliwe byłoby zastosowanie wobec nich także innej terapii.Trafnie natomiast przywiązał wagę Sąd I instancji do kwestii wyrażenia zgody na zabieg, choć nie może to - samo przez się - przemawiać za zawinionym wyrządzeniem szkody. Już z dotychczasowego materiału sprawy wynika, że - wbrew twierdzeniom strony pozwanej - zabieg dokonany u powoda nie miał charakteru diagnostycznego, ani nie może być uznany za rutynowy zastrzyk. Zdaniem Sądu Najwyższego w praktyce lekarskiej istotne znaczenie przypisywać należy zasadzie wzajemnego zaufania lekarza i pacjenta. Zaufanie to jednak nie może prowadzić tak daleko, aby bez zgody leczonego dopuszczalne było stosowanie zwłaszcza niekonwencjonalnych zabiegów i metod leczenia. Zdrowie człowieka także ustawowo (art. 23 k.c.) zaliczone zostało do jego dóbr osobistych, a zatem poza wypadkami szczególnymi do chorego musi należeć podjęcie świadomej decyzji w tej mierze. Wprowadzenie leku do kanału kręgowego kręgosłupa musi być zrównane pod tym względem z wymaganiami dotyczącymi zabiegu o charakterze operacyjnym, ponieważ jest to metoda wiążąca się z równie istotnym ryzykiem dla organizmu. Zbyt jednak daleko wyszedł Sąd I instancji także w tej mierze, upatrując po stronie lekarza obowiązku uprzedzenia pacjenta o niebezpieczeństwach związanych z zabiegiem. Gdyby bowiem tym wymaganiem objąć wszelkie możliwe ryzyko wystąpienia powikłań, a nie normalne następstwa, byłoby ono równoznaczne ze zrażeniem pacjenta do proponowanej metody.Przedwcześnie wreszcie przywiązał Sąd Wojewódzki znaczenie do tego, że zastosowany lek musiał być prawidłowy w momencie zabiegu i właściwie zastosowany nie mógłby wyrządzić szkody. Pozwane Zakłady "P." same przyznały, że stwierdzenie nieprzydatności jej leku do stosowania w lecznictwie nie stanowiło o tyle zaskoczenia, że miały świadomość trudności ze spełnieniem najogólniejszych wymagań, jakim jest zapewnienie jednorodności powstałej zawiesiny. Nie został w dotychczasowym postępowaniu dostatecznie wyjaśniony możliwy związek między tą wadą a wystąpieniem powikłań. Najpoważniejszy z dotychczasowych autorytetów, z których wiedzy medycznej skorzystał Sąd I instancji, prof. dr med. M. M. wyraźnie nie był w stanie wyłączyć możliwości związku pomiędzy ujemnymi właściwościami tej serii leku a stwierdzonymi powikłaniami neurologicznymi (...). Po uzyskaniu zresztą zarówno treści norm produkcyjnych, jak pełniejszych wyników przeprowadzonych badań tego leku, Sąd już nie powrócił do możliwości dalszego uzupełnienia opinii tego biegłego, przypisując w kwestii odpowiedzialności producenta decydujące znaczenie do tego, w jaki sposób on przewidywał możliwość stosowania swego leku. Dowolna przez to jest teza, że skoro postać leku i jego wygląd nie budziły zastrzeżeń stosującego go lekarza, to był on prawidłowy i nie mógł wywołać szkodliwych następstw. Dotychczasowi biegli nie byli w stanie stanowczo wypowiedzieć się co do tego, czy nawet niedostrzeżone niepełne powstanie założonej zawiesiny, leku, skutkujące ewentualne wprowadzenie do kanału kręgowego drobin substancji mogłoby spowodować stan zapalny. Sam bowiem brak toksycznego działania leku nie jest wystarczającą przesłanką zwalniającą producenta od odpowiedzialności, gdyż ujemnie oddziaływać może brak innych cech, wymaganych od tego rodzaju produktu. Trafnie więc podważono w rewizji powoda nietrafność przesłanek, na jakich oparto oddalenie roszczeń przeciwko pozwanym Zakładom "P.". Odnosi się to także zarówno do kwestii precyzji w określeniu dopuszczalnego według wskazań producenta zakresu stosowania leku, jak i do możliwych obowiązków producenta w sytuacji, gdy działając z należytą starannością mógł powziąć wiadomość o dokanałowym stosowaniu swego leku.Z powyższych wywodów wynika, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy powinien Sąd Wojewódzki usunąć dotychczasowe niedostatki postępowania dowodowego - przede wszystkim - przez zasięgnięcie kompleksowej opinii odpowiedniego zakładu spoza (...), a ewentualnie - w konsultacji z taką jednostką - uzyskanie stanowiska odpowiednich jednostek Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej, a zwłaszcza krajowych specjalistów oraz Zrzeszenia "P." względnie Ministerstwa Przemysłu Chemicznego i Lekkiego. Przedmiotem tej opinii powinna być ocena zarówno samej metody leczniczej przy użyciu (...) produkcji pozwanych Zakładów, sposób przygotowania chorych i przeprowadzenia zabiegu przy uwzględnianiu osobniczych skłonności oraz analiza przyczyn wynikłych powikłań, z uwzględnieniem jakości samego leku, a także jego dawkowania.Przedmiotem ponownych rozważań w świetle zarzutów rewizyjnych powinna być również wysokość dochodzonych przez powoda roszczeń. W tym względzie trafnie zarzuciła pozwana Akademia, że kwota przyznanego zadośćuczynienia istotnie przewyższa wysokość tego rodzaju należności przyjmowaną w orzecznictwie. Nie mogą być w tej sytuacji uzasadnione dalej idące żądania zawarte w rewizji powoda. Przeanalizowania, przy ewentualnym sprecyzowaniu zastrzeżeń strony pozwanej, ogólnikowo podniesionych w rewizji, a także przy uwzględnieniu twierdzeń zawartych w rewizji powoda, wymagać będzie wysokość należnej powodowi w poszczególnych okresach renty. Wskazać można w tym względzie, iż - wbrew zarzutom powoda - nie narusza art. 322 k.p.c. przyjęte przez Sąd I instancji założenie, iż z pomocy świadczonej przez A. R. korzysta nie tylko powód.Za nietrafne uznać należy wywody zawarte w rewizji pozwanej Akademii, co do zasady uznania, że będzie ona zobowiązana w przyszłości do poniesienia kosztów związanych z zamianą mieszkania przez powoda. Wprawdzie ustalenie takiego obowiązku na przyszłość nie było w świetle dotychczasowego rozstrzygnięcia niezbędne, jednak konieczność taka, której strona pozwana, co do istoty nie kwestionowała, stanowi element składowy wyrównania szkód powoda. W niewątpliwym stanie faktycznym w tej mierze niezrozumiałe jest twierdzenie pozwanej Akademii, że przyznanie odpowiedniego lokalu z uwzględnieniem dodatkowej powierzchni mieszkalnej powinno obciążać "organ kwaterunkowy". Powód zajmuje lokal spółdzielczy i z pism na (...) oraz (...) wynika, że zamiana może być przez Spółdzielnię zrealizowana pod warunkiem poniesienia związanych z tym kosztów. Z zachowaniem niezbędnych granic tych kosztów, mieszczą się one wśród tych, o jakich mowa w art. 444 § 1 k.c.Z tych wszystkich względów i na podstawie art. 388 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- IV CR 75/83 1983-06-14Czy Sąd Najwyższy powinien uchylić wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania ze względu na niedostateczne wyjaśnienie okoliczności faktycznych dotyczących odpowiedzialności pozwanej Wojskowej A…
- II CSK 285/07 2007-10-17Czy w przypadku wystąpienia u pacjenta kilku czynników ryzyka rozwoju choroby, z których tylko jeden jest zawiniony przez placówkę medyczną, można uznać tę placówkę za odpowiedzialną za szkodę, jeśli związek przyczynowo-…
- II CR 88/64 1964-07-16Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez prywatnego właściciela drogerii, który wydał omyłkowo inny środek niż przepisany przez lekarza, mimo że organy państwowe od dawna nie przeprowadzały ko…
- II CSKP 16/22 2022-02-02Czy lekarz ponosi odpowiedzialność deliktową za wadliwy produkt medyczny (implanty piersi) użyty w ramach świadczonej usługi medycznej, jeśli produkt ten posiadał certyfikaty i został wybrany przez pacjentkę, a następnie…
- II CR 692/73 1973-12-14Czy Akademia Medyczna ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za powikłania pooperacyjne (zgorzel gazową) u pacjenta, jeśli związek przyczynowy między działaniem personelu a szkodą można ustalić jedynie na zasadzie prawdo…
Powołane przepisy
art. 368 pkt 1art. 417 KCart. 233 § 1 KPCart. 217 § 2 KPCart. 419 KCart. 214 KPCart. 23 KCart. 322 KPCart. 444 § 1 KCart. 388 KPC§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.