K 632/50

WyrokIzba Cywilna1950-09-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zaniedbanie obowiązków przez rządcy majątku, polegające na niewłaściwej opiece nad zwierzętami hodowlanymi, prowadzące do ich masowego pomoru, może być podstawą do przypisania odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k. i czy wymierzona kara jest współmierna do popełnionego czynu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zaniedbanie obowiązków przez rządcy majątku, polegające na niewłaściwej opiece nad zwierzętami hodowlanymi, co doprowadziło do ich masowego pomoru, stanowi podstawę do przypisania odpowiedzialności karnej. Sąd stwierdził, że oskarżony nie wykonał zaleceń weterynaryjnych, a jego zaniedbania były rażąco niewspółmierne do popełnionego czynu, co uzasadniało zmianę wyroku w części dotyczącej kary.
Stan faktyczny
Oskarżony Aleksander B., jako rządca majątku P.G.R., został oskarżony o zaniedbanie obowiązków służbowych w okresie od czerwca do lipca 1949 r. W wyniku niewłaściwego karmienia, przetrzymywania w wilgotnych pomieszczeniach i braku selekcji, padło lub zostało dorżniętych 108 sztuk prosiąt i warchlaków. Oskarżony nie wykonał zaleceń weterynaryjnych dotyczących izolacji chorych zwierząt, zmiany podściółki i dezynfekcji. Sąd Apelacyjny skazał go na karę więzienia w wymiarze roku i sześciu miesięcy. Sąd Najwyższy, rozpoznając rewizje, zmienił wyrok w części dotyczącej kary.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary, skazując oskarżonego na karę więzienia przez trzy lata.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes K. Bzowski. (sprawozdawca). Sędziowie: J. Haber, Z. Kubec. Prokurator: J. Pozorski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Aleksandra B., osk. z art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji oskarżonego i Prokuratora założonych od wyroku Sądu Apelacyjnego w Olsztynie z dnia 31 marca 1950 r., na podstawie art. 395, 404 pkt 2 k.p.k. zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary w ten sposób, że oskarżonego Aleksandra B. skazał za czyn przypisany mu tym wyrokiem na karę więzienia przez trzy lata...Wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Olsztynie z dnia 31 marca 1950 r. Aleksander B. na mocy art. 286 § 1 k.k. został skazany na karę więzienia przez jeden rok i sześć miesięcy za to, że w czasie od 2 czerwca 1949 r. do 11 lipca 1949 r. w majątku zespołu P.G.R., w charakterze rządcy tegoż majątku, wbrew swemu obowiązkowi służbowemu należytej opieki i pielęgnacji nad powierzonymi mu do chowu 93 prosiętami i 34 warchlakami, przez niewłaściwe karmienie ich, przetrzymywanie w wilgotnym pomieszczeniu i nieprzeprowadzenie odpowiedniej selekcji, doprowadził do wytworzenia się warunków sprzyjających powstaniu i rozszerzeniu się epidemii, w wyniku której padło względnie dorżniętych zostało 108 sztuk prosiąt i warchlaków. Rewizję założyli: oskarżony - wnosząc o uniewinnienie i Prokurator Sądu Apelacyjnego - wnosząc o wymierzenie oskarżonemu kary wyższej.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny.O ile chodzi o winę oskarżonego, to Sąd Najwyższy podziela w całej rozciągłości uzasadnienie Sądu Apelacyjnego. Wywody rewizji oskarżonego nie są zasadne ze względów następujących.Sąd Apelacyjny ustalił, że świnie padły na skutek choroby, której przyczyną była zmiana klimatu, przemęczenie podróżą, niedożywienie i przeziębienie. Zgodnie z opinią biegłego M. Sąd przyjął, że "gdyby ze strony oskarżonego nie było... niedociągnięć i gdyby świnie były otoczone należytą opieką, to nawet mimo choroby straty mogły być minimalne, a nie w takim stopniu, w jakim powstały".Wysuwana przez rewizję oskarżonego okoliczność, iż oskarżony polecił robotnicy W. wykonanie zarządzeń lekarzy weterynarii, nie może usprawiedliwiać oskarżonego, który wbrew swoim obowiązkom nie dopilnował, by ta robotnica wykonała powyższe zarządzenia. Obowiązkiem oskarżonego było patrzeć na potrzeby chlewni nie spoza biurka dyrektorskiego, biurokratycznie, lecz był on obowiązany pilnować gospodarstwa jak "dobry gospodarz", tym bardziej wtedy, gdy chlewni groziło niebezpieczeństwo. Materiał dowodowy nie daje żadnych podstaw by przyjąć, że oskarżony, gdyby chciał otoczyć świnie należytą opieką, musiałby zająć się wyłącznie chlewnią, jak to bezzasadnie wywodzi jego rewizja.Odnośnie kwestii podjętych środków zaradczych Sąd właściwie ustalił, że dnia 8 czerwca "weterynarz P. polecił oskarżonemu jako rządcy, by chore świnie oddzielił od zdrowych, obficie i treściwie je karmił, częściej zmieniał im podściółkę, przeprowadził dezynfekcję oraz wprawił brakujące szyby w chlewni...", jednakże oskarżony tych poleceń nie wykonał, skoro przetrzymywał nadal świnie w wilgotnym pomieszczeniu, nieodpowiednio je karmił oraz nie odizolował od zdrowych świń.Sąd Najwyższy podzielił wywody rewizji Prokuratora co do rażącej niewspółmierności wymierzonej oskarżonemu kary.Szkodliwość społeczna zachowania się oskarżonego była bardzo wielka. Oskarżony tak dalece zaniedbywał swoje obowiązki rządcy majątku, że całymi dniami w majątku nie bywał jeżdżąc do narzeczonej, jak to wynika z zeznań świadków B. i W. Właśnie w okresie, kiedy świnie masowo chorowały, oskarżony nie był pięć dni w majątku. Jaskrawo ilustruje niedopełnienie przez niego obowiązku troskliwości o chlewnię stwierdzony przez świadka R. fakt, że oskarżony nie wiedział nawet tego, ile świń padło, albowiem oświadczył temuż świadkowi, że padło 60 sztuk świń, podczas gdy padło ich wtedy ponad 90 sztuk.Zarzut przeto niewspółmierności kary podniesiony w rewizji Prokuratora jest zasadny.Z tych względów orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 395§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.