RAdw 74/64

WyrokIzba Cywilna1964-12-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ujawnienie przez adwokata części rozmowy z przeciwnikiem procesowym jego klienta, która nie dotyczyła przedmiotu mediacji, stanowi przewinienie dyscyplinarne, nawet jeśli miało na celu wytoczenie przez klienta procesu prywatnoskargowego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że ujawnienie przez adwokata części rozmowy z przeciwnikiem procesowym jego klienta, która nie dotyczyła przedmiotu mediacji, stanowi przewinienie dyscyplinarne. Działanie to narusza przepisy ustawy o ustroju adwokatury oraz zasady etyki adwokackiej, ponieważ wykracza poza interes klienta i szkodzi interesowi społecznemu oraz wymiarowi sprawiedliwości. Adwokat, nawet działając w interesie klienta, musi przestrzegać generalnych przepisów prawa i zasad etyki zawodowej, które gwarantują poufność rozmów i chronią przed rozszerzaniem sporów.
Stan faktyczny
Adwokat S.K. ujawnił swojemu klientowi część rozmowy z przeciwnikiem procesowym klienta, która zawierała znieważające zwroty. Następnie adwokat zeznawał jako świadek w sprawie prywatnoskargowej wytoczonej przez klienta przeciwko przeciwnikowi. Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna uznała to za przewinienie dyscyplinarne i ukarała adwokata upomnieniem. Wyższa Komisja Dyscyplinarna uniewinniła adwokata, uznając, że działał w interesie klienta. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania tejże Komisji.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy adwokata S.K. na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od orzeczenia Wyższej Komisji Dyscyplinarnej w D.,uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania tejże Wyższej Komisji Dyscyplinarnej w D.Uzasadnienie faktyczneOrzeczeniem Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej Izby Adwokackiej w D. z dnia 5 lutego 1964 r. sygnatura KD 40/63 adwokat S.K. został uznany za winnego przewinienia dyscyplinarnego popełnionego w ten sposób, że:1)pomiędzy 13 a 17 lutego 1961 r. ujawnił przed swoim klientem część rozmowy, którą prowadził jako adwokat z jego przeciwnikiem S.G., wezwanym w tym celu specjalnie do Zespołu Adwokackiego, a mianowicie ujawnił niektóre zwroty użyte w tej rozmowie przez S.G. a znieważające T., w wyniku czego T. wniósł akt oskarżenia z art. 255 § 1 k.k. przeciwko G., powołując adwokata K. na świadka w sprawie VII k.p. 98/61;2)w dniu 21 czerwca 1961 r. i w dniu 15 listopada 1961 r. przed Sądem Powiatowym dla m. D. zeznawał jako świadek na okoliczności wymienione pod lit. a, nie korzystając z prawa odmowy zeznań na zasadzie przepisu art. 275 § 2 k.p.c. w związku z przepisem art. 53 ustawy o ustroju adwokatury (w brzmieniu Tekstu jednolitego: Dz. U. z 1959 r. Nr 8, poz. 41).Za przypisane powyższe przewinienie Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna wymierzyła obwinionemu karę dyscyplinarną upomnienia.Rozpoznając sprawę z odwołania obwinionego, Wyższa Komisja Dyscyplinarna do Spraw Adwokatów orzeczeniem z dnia 16 maja 1964 r. uchyliła zaskarżone orzeczenie i obwinionego adwokata S.K. uniewinniła.Od orzeczenia Wyższej Komisji Dyscyplinarnej Minister Sprawiedliwości założył rewizję nadzwyczajną na niekorzyść adwokata S. K.Rewizja zarzuca zaskarżonemu orzeczeniu niesłuszność, wynikającą z błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę uniewinnienia adwokata K. z zarzucanych mu aktem oskarżenia czynów, i wnosi o uchylenie wymienionego orzeczenia oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wyższej komisji Dyscyplinarnej do Spraw Adwokatów.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Stan faktyczny w sprawie jest niesporny, a dla oceny działań obwinionego istotne są następujące momenty:1)rozmowa obwinionego z G. odbywała się na terenie Zespołu Adwokackiego na żądanie obwinionego, do czego G. dostosował się, przy czym celem rozmowy była mediacja. Była to więc czynność adwokacka (rokowanie) podjęta bez udziału klienta T., lecz w jego interesie dla uzyskania stanowiska strony przeciwnej w sporze bądź likwidacji sporu majątkowego;2)cel powyższej czynności zbieżny był z interesem wymiaru sprawiedliwości oraz z zasadą współdziałania adwokatury w ochronie porządku prawnego w PRL;3)czynność nie przyniosła pozytywnego efektu, ale część rozmowy nie mająca związku z przedmiotem mediacji obwiniony ujawnił przed klientem w celu wytoczenia przez niego procesu prywatnoskargowego przeciwko G., zgodził się następnie wystąpić w tym procesie jako świadek i rzeczywiście złożył zeznania w charakterze świadka.Oceniając ten stan faktyczny, Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna uznała winę adwokata K. za udowodnioną i uzasadniła orzeczenie w sposób dostateczny przez właściwą interpretację art. 53 ustawy o ustroju adwokatury, opartą na orzecznictwie Sądu Najwyższego, że przypisane obwinionemu czyny mają znamiona przewinienia dyscyplinarnego. Natomiast Wyższa Komisja Dyscyplinarna, interpretując powyższy stan faktyczny na tle art. 53 ustawy o ustroju adwokatury (obecnie art. 7 ustawy o ustroju adwokatury), wyraziła pogląd nie tylko dowolny, ale sprzeczny z założeniami zarówno dawnej, jak i obecnej ustawy o ustroju adwokatury, a nawet z ustawodawstwem Polski Ludowej oraz przepisami § 18 i 19 Zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu.Między innymi Wyższa Komisja Dyscyplinarna doszła do wniosku, że obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej musi być przestrzegany "wobec sądu tylko w granicach interesów mocodawcy", oraz podzieliła pogląd wyrażony w odwołaniu ustalając, że "dosłowne stosowanie tego zakazu doprowadziłoby do absurdu, bo rzeczywiście adwokat mógłby tylko milczeć". Poza tym Wyższa Komisja Dyscyplinarna stwierdziła m.in., że "istnienie obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej uzasadnione jest interesem osób korzystających z pomocy adwokata i realizuje ono poręczone przez Konstytucję prawo do obrony a przez inne normy ustawowe możność korzystania z pomocy adwokackiej w zakresie praw osobistych i majątkowych".Wszystkie powyższe argumenty sprowadzają się do stanowiska, że wytyczną działania adwokata jest wyłącznie interes klienta i że w imię tego interesu adwokat może sobie dowolnie interpretować nawet takie przepisy prawa, które mają charakter generalny i bezwzględnie go obowiązujący.Takie jednak stanowisko prowadzi konsekwentnie do poglądu, że tym, który ocenia interes klienta, jest adwokat i jeśli ten ostatni uzna za stosowne, "może ujawnić przed sądem wszystko, czego dowiedział się w związku z prowadzeniem sprawy".Sprawa niniejsza nie wymaga jednak aż tak zasadniczych rozwiązań.Wyższa Komisja Dyscyplinarna nie uwzględniła zupełnie w swoich rozważaniach, że przepis art. 53 (odpowiednio art. 7) ustawy o ustroju adwokatury, jako przepis o charakterze generalnym, realizuje również interes społeczny, a w tym także interes wymiaru sprawiedliwości. Tym samym więc Wyższa Komisja Dyscyplinarna uznała za zgodny z interesem wymiaru sprawiedliwości i interesem społecznym skutek działań adwokata K.Tymczasem punkt ciężkości całej sprawy i oceny działań adwokata K. jako przewinienia dyscyplinarnego polega wyłącznie na właściwym poglądzie co do skutków działań, które obwiniony powinien był przewidywać jako adwokat obowiązany do przestrzegania przepisu art. 53 (odpowiednio art. 7) ustawy o ustroju adwokatury.Działając w ramach udzielonego mu zlecenia adwokat K miał doprowadzić do ugodowego rozrachunku - i to był zakres interesu klienta, którego powinien był bronić, przestrzegając przy tym ściśle zasady wyrażonej w przepisie § 19 Zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu.Społecznym celem przepisu o ochronie tajemnicy zawodowej adwokata jest również m.in. zagwarantowanie nie tylko klientowi, ale także każdej osobie, która w związku ze sprawą rozmawia z adwokatem w zespole, że okoliczności rozmowy nie mające wpływu na wynik pertraktacji bądź stanowiące wyraz emocjonalnych uprzedzeń do klienta nie zostaną ujawnione przez adwokata na zewnątrz i wykorzystane na szkodę rozmówcy w sprawie zupełnie innej niż sprawa, która się toczy.Mediacja czy - jak formułuje to Zbiór zasad etyki adwokackiej i godności zawodu - "rokowania" są jedną z form udzielenia pomocy prawnej.Broniąc interesu klienta w rozmowie z przeciwnikiem procesowym w nieobecności klienta i osób trzecich, adwokat powinien skrupulatnie przestrzegać swej niezależności i nie dopuszczać do narażenia na szwank autorytetu własnego jako adwokata oraz autorytetu adwokatury, jako organizacji wyposażonej w atrybuty zaufania publicznego w zakresie ustalonym obowiązującą ustawą.Z punktu widzenia interesu społecznego i interesu wymiaru sprawiedliwości mediacja adwokacka jest zjawiskiem nader pozytywnym, gdyż zapobiega różnego rodzaju sporom, łagodzi ich koszt społeczny, a także zmniejsza koszty efektywne ponoszone przez strony.Mediacja musi być jednak przeprowadzona w taki sposób, żeby nie rozszerzała sporu i nie rodziła nowych spraw spornych.W sprawie niniejszej zachodzi wypadek całkowitego niepowodzenia mediacji i wywołania nowego sporu wyłącznie z winy adwokata, który nie wykorzystał odpowiedniego przepisu ustawy o ustroju adwokatury gwarantującego mu utrzymanie niezależności i godności zawodu w toku podjętej czynności zawodowej.Z powyższych względów orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej nie może się ostać.Mając więc powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 255 § 1 KKart. 275 § 2 KPCart. 53art. 7§ 1§ 2§ 18§ 19

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.