Rw 1003/72

WyrokIzba Cywilna1972-10-17

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia ppłk H. Kmieciak (sprawozdawca). Sędziowie: ppłk J. Górski, kpt. A. Bartel (del. S. Woj.). Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Rulewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 17 października 1972 r. na rozprawie sprawy Romana Ś., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 247 § 1 k.k. na karę 6 miesięcy pzobawienia wolności z odroczeniem wykonania - w myśl art. 301 § 1 k.k. - do czasu ukończenia służby wojskowej, z powodu reewizji na niekorzyść wniesionej przez Zastępcę Prokuratora Okręgowewgo w N. od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w N. z dnia 4 wrzęśnia 1972 r.rewizji prokuratora nie uwzględnił i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.Uzasadnienie faktyczne(...) Roman Ś. skazany został za to, że składając zeznania w charakterze świadka w sprawie karnej przeciwko Janowi M. podejrzanemu o popełnienie przestępstwa określonego w art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 210 § 1 i art. 235 k.k. - po uprzedzeniu go o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania lub zatajenie prawdy - w dniu 28 kwietnias 1972 r. w KDMO w N. oraz w dniu 23 czerwca 1972 r. w Sądzie Powiatowym w N. zeznał nieprawdę co do okoliczności zachowania się podejrzanego Jana M. w dniu 11 kwietnia 1972 r. w N., a zwłaszcza co do okoliczności sosobu i celu zatrzymania przez niego Tadeusza S. oraz pobicia go, a następnie zachowania się względem funkcjonariusza MO.Prokurator w rewizji zarzuca sądowi pierwszej instancji obrazę art. 301 § 1 k.k. przez zastosowanie tego przepisu, mimo że nie istniały ku temu warunki, oraz wymierzenie oskarżonemu rażąco niewspółmiernie łagodnej kary i w konsekwencji domaga się zmiany zaskarżonego wyroku przez orzeczenie oskarżonemu "odpowiednio surowej bezwzględnej kary pozbawienia wolności".Uzasadnienie prawnePo wysłuchaniu przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej, popierającego rewizję obrońcy i oskarżonego, którzy wnosili o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nie zasługuje na uwzględnienie.I. Przede wszystkim nie można jednoznacznie uznać wymierzonej oskarżonemu kary 6 miesięcy pozbawienia wolności za rażąco niewspółmiernie łagodną.Prokurator zupełnie zbędnie szeroko uzasadnia, że okoliczności, które oskarżony jako jedyny świadek zdarzenia w swych zeznaniach przedstawił niezgodnie z prawdą albo zataił, były w sprawie Jana M. istotne, gdyż po pierwsze - sąd pierwszej instancji wcale nie wyraził innego poglądu, a po drugie - zagrożenie karne określone w art. 247 § 1 k.k. nie jest w zasadzie przewidziane dla fałszywych zeznań dotyczących okoliczności drugorzędnych. W tym ostatnim wypadku bowiem ustawodawca pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet na odstąpienie od jej wymierzenia (art. 247 § 4 pkt 1 k.k.).Wbrew wywodom prokuratora należy stwierdzić, że sąd pierwszej instancji całkowicie trafnie przyjął, iż fałszywe zeznania oskarżonego obiektywnie nie odbiły się ujemnie na rozstrzygnięciu sprawy Jana M. przez sąd powszechny. Przecież Jan M. przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów nie tylko na rozprawie, ale już w drugim przesłuchankiu podczas dochodzenia, i został za te czyny - mimo fałszywych zeznań oskarżonego - skazany. Teza rewizji, że "nie jest wykluczone, iż niektóre aspekty zdarzenia w tamtej sprawie nie zostały należycie wyświetlone", stanowi wyłącznie niczym nie udokumentowaną hipotezę.To prawda, że oskarżony popełnił zarzucony mu czyn z winy umyślnej, doskonale zdając sobie sprawę z wagi składanych zeznań, ale gdyby tak nie było, nie zostałby w ogóle skazany, gdyż przestępstwo określone w art. 247 § 1 k.k. można popełnić tylko z winy umyślnej.Z całą pewnością oskarżony mógł przyznać się do złożenia fałszywych zeznań znacznie wcześniej, niż to faktycznie uczynił, ale równie dobrze mógł się nie przyznać w ogóle. Przyznając się na rozprawie do tego, że kłamał, oskarżony niewątpliwie okazał skruchę i sąd pierwszej instancji słusznie poczytał mu to za okoliczność łagodzącą.Przeszłość oskarżonego rzeczywiście nie jest najlepsza, w 1970 r. bowiem karany był sądownie za przestępstwo przeciwko mieniu pozbawieniem wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na okres 4 lat i grzywną. Okoliczność tę sąd pierwszej instancji jednak miał już na względzie przy wymiarze kary i trudno powiedzieć, aby jej nie docenił, skoro obecnie za czyn zupełnie inny rodzajowo wymierzył oskarżonemu karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Natomiast fakt, że wykonanie tej kary zostało odroczone, to całkowicie inne zagadnienie.II. Absolutnie nie można się zgodzić z zarzutem rewizji, jakoby sąd pierwszej instancji zastosował w tym wypadku art. 301 § 1 k.k., mimo że nie istniały ku temu warunki i przez to dopuścił się obrazy prawa materialnego.Oskarżony był żołnierzem odbywającym zasadniczą służę wojskową, a wymierzona mu kara nie przekraczała 6 miesięcy pozbawienia wolności, wobec czego wymagane przez art. 301 § 1 k.k. warunki do odroczenia wykonania tej kary zostały spełnione.Nie sposób także skutecznie podważyć celowości decyzji sądu pierwszej instancji o odroczeniu wykonania wymierzonej oskarżonemu kary do czasu ukończenia służby wojskowej.Wzgląd na potrzeby obronności kraju, wymagający odbycia przez żołnierza zasadniczej służy wojskowej w sposób nieprzerwany, jest ważniejszy od bezzwłocznego wykonania wobec takiego żołnierza krótkoterminowej kary pozbawienia wolności i jeżeli interes Sił Zbrojnych sam za tym nie przemawia, odstąpienie od tego priorytetu może nastapić tylko w szczególnie uzasadnionych wypadkach. Ze względu więc na fakt, że oskarżony dopuścił się występku pospolitego, nie mającego nic wspólnego ze służbą wojskową i rzadko w ogóle spotykanego wśród żołnierzy, a sprawca przestępstwa głównego Jan M., na rzecz którego w imię źle pojętej solidarności koleżeńskiej fałszywie zeznawał, skazany został na karę z warunkowym zawieszeniem wykonania, przeto sytuacja takowa nie powstaje.Odroczenie wykonania kary stworzyło niewątpliwie oskarżonemu szanse uzyskania przy przenoszeniu do rezerwy całkowitego zwolnienia od odbycia tej kary oraz zatarcia skazania (art. 301 § 3 i 4 k.k.), pod warunkiem że będzie "szczególnie wyróżniał się w służbie". Nie wiadomo jednak, dlaczego koniecznie należałoby go tej szansy pozbawiać, skoro oskarżony jest młodym człowiekiem i ma przed sobą jeszcze ponad 1 rok zasadniczej służby wojskowej, a wojsko stanowi dobrą szkołę obywatelskiego wychowania młodych ludzi. Jeżeli oskarżony tej szansy nie wykorzysta, to orzeczoną mu karę odbędzie po zakończeniu służby bez żadnego uszczerbku dla wymiaru sprawiedliwości, a rażace naruszenie porządku prawnego lub zasad dyscypliny wojskowej termin ten może tylko przybliżyć (art. 301 § 2 k.k.).

Powołane przepisy

art. 247 § 1 KKart. 301 § 1 KKart. 11 § 1 KKart. 210 § 1art. 235 KKart. 247 § 4 pkt 1 KKart. 301 § 3art. 301 § 2 KK§ 1§ 4 pkt 1§ 3§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.