Rw 1120/62
PostanowienieIzba Cywilna1962-11-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy niedopełnienie obowiązków służbowych przez żołnierza, polegające na braku kontroli ilościowej broni i niezgłoszeniu jej zaginięcia, może być uznane za przestępstwo w rozumieniu art. 130 § 1 k.k. W.P., jeśli waga obowiązku i jego niedopełnienia nie wykazuje wystarczającej szkodliwości społecznej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nie każde niedopełnienie obowiązku służbowego przez żołnierza stanowi przestępstwo. Kluczowe dla oceny, czy niedopełnienie obowiązku jest przestępstwem, jest ustalenie wagi tego obowiązku i jego niedopełnienia, mierzonej wagą szkodliwych następstw rzeczywiście wywołanych lub grożących. W przypadku, gdy niedopełnienie dotyczy funkcji stanowiących część składową normalnych obowiązków, należy brać pod uwagę całokształt działalności służbowej żołnierza, a nie tylko wycinek. W ocenie Sądu, nawet jeśli występowały niedociągnięcia w nadzorze nad uzbrojeniem, nie wystarczały one do uznania zaniedbań za przestępstwo, zwłaszcza w kontekście dobrej opinii służbowej, licznych wyróżnień i nienormalnego obciążenia obowiązkami.Stan faktyczny
Stanisław B., dowódca plutonu funkcyjnego, został oskarżony o niedopełnienie obowiązków służbowych poprzez brak kontroli ilościowej broni i niepodjęcie działań w celu odnalezienia zaginionego pistoletu maszynowego ani niezgłoszenie jego zaginięcia. Sąd Marynarki Wojennej w Gdyni uniewinnił go od zarzutów. Prokurator wniósł skargę rewizyjną, domagając się uchylenia wyroku. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić skargi rewizyjnej prokuratora i utrzymać w mocy zaskarżony wyrok Sądu Marynarki Wojennej w Gdyni.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk J. Badecki.Sędziowie: płk W. Winawer (sprawozdawca), mjr H. Kostrzewa.Prokurator: płk J. Bielicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej prokuratora, sprawę Stanisława B., uniewinnionego wyrokiem Sądu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 24 września 1962 r. z art. 130 § 1 k.k.W.P. Akt oskarżenia zarzucał B., że jako dowódca plutonu funkcyjnego nie dopełnił swych obowiązków służbowych przez to, iż nie kontrolował stanu ilościowego broni w podległym plutonie, na skutek czego powstało niebezpieczeństwo utraty broni, a w marcu 1962 r., po zawiadomieniu go przez Jerzego G. i Ryszarda O. o braku pistoletu maszynowego, nie przedsięwziął czynności w celu odnalezienia tego pistoletu ani nie złożył meldunku o braku broni.Prokurator zaskarżył wyrok, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić skargi rewizyjnej prokuratora i utrzymać w mocy wyrok Sądu Marynarki Wojennej w Gdyni z dnia 24 września 1962 r. w sprawie Stanisława B.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Czyn zarzucony oskarżonemu składa się z dwóch fragmentów: 1) systematycznego niedopełniania obowiązku polegającego na niekontrolowaniu broni co do stanu ilościowego oraz 2) niedopełnienie obowiązku zameldowania o utracie jednej sztuki broni. Każdy z tych fragmentów należy rozpatrzyć oddzielnie.Przede wszystkim jednak należy zastanowić się nad istotą przestępstwa określonego w art. 130 k.k.W.P., gdy czynność wykonawcza polega na niedopełnieniu obowiązku służbowego. Zakres obowiązków służbowych żołnierza, gdy pełni on funkcję dowódcy lub funkcję administracyjną, jest szeroki, a obowiązki na nim ciążące mają rozmaitą wagę. Stąd też nie każde niedopełnienie obowiązku zawiera taki ładunek szkodliwości społecznej, by mogło ono być uznane za przestępstwo. Ilościowo w większości wypadków niedopełnienie obowiązku stanowi przewinienie dyscyplinarne, a nie przestępstwo. Nie ma możliwości skatalogowania obowiązków, których niedopełnienie stanowi przestępstwo, oraz wyraźnego ustawowego odgraniczenia ich od przewinień dyscyplinarnych. Linia podziału nie przebiega tu tak jak przy innych przestępstwach poprzez art. 7 k.k.W.P., lecz sięga głębiej. Chodzi mianowicie o to, że niedopełnienie obowiązku jest podstawową postacią właśnie przewinienia dyscyplinarnego, staje się zaś przestępstwem w wypadkach szczególnie poważnych. Inne zaś czyny określone w ustawie karnej są z reguły przestępstwami, a wyjątkowo tylko stają się przewinieniami dyscyplinarnymi, gdy ich niebezpieczeństwo społeczne jest znikome.O tym, czy niedopełnienie obowiązku jest przestępstwem, decyduje waga obowiązku i jego niedopełnienia, czego miernikiem jest waga szkodliwych następstw rzeczywiście wywołanych lub tylko grożących. Jeżeli niedopełnienie obowiązku dotyczy nie jakiegoś konkretnego zadania szczególnie doniosłej wagi, lecz określonych funkcji stanowiących część składową całokształtu normalnych obowiązków żołnierza, to przy ocenie, czy określone zaniedbania mają charakter przestępny, należy brać pod uwagę całokształt działalności służbowej żołnierza, a nie jeden tylko wycinek.W toku przewodu sądowego ustalono, że oskarżony pełnił jednocześnie trzy funkcje. Z opinii służbowej wynika, że pełnił dotychczas służbę w sposób co najmniej zadowalający, a jeśli w służbie tej były niedociągnięcia, to przypisać je należy zupełnie nienormalnemu obciążeniu go aż trzema funkcjami. Charakterystyczne jest, że oskarżony B. nie był dotychczas ani razu karany dyscyplinarnie, natomiast aż 14-krotnie został wyróżniony. W tych warunkach, jeśli nawet w zakresie nadzoru nad uzbrojeniem nie wypełniał swych obowiązków należycie, to nie wystarcza to, by jego zaniedbania uznać za przestępstwo.Należy tu zresztą wskazać również i na to, że oskarżony kontrolował broń podwładnych mu żołnierzy pod kątem widzenia jej czystości i należytej konserwacji. Nie kontrolował jej natomiast ilościowo w terminach wskazanych w "przepisach". Kontrola taka, żeby mogła spełnić swe zadanie, musiałaby polegać na inwentaryzacji broni według jej numerów. Powołane jednak "przepisy" w ogóle nie określają sposobu i zakresu kontroli, do której obowiązani są dowódcy. Z zestawienia pkt 46 i 47 tych przepisów można właśnie wywnioskować, że chodzi o kontrolę stanu przechowywania i utrzymania broni, a nie o jej inwentaryzację. Niewątpliwie dowódca plutonu (tak samo zresztą jak i dowódcy wyższych szczebli), niezależnie od przepisów, powinien tak zorganizować kontrolę nad uzbrojeniem, aby wypadki zaginięcia broni były niezwłocznie ujawnione. W konkretnej jednak sytuacji obiektywne i zupełnie od oskarżonego niezależne warunki przechowywania i wydawania broni w pododdziale były zupełnie nienormalne i same przez się stwarzały niebezpieczeństwo zaginięcia broni. Zaginięcie broni jest w jednostce wojskowej zdarzeniem bardzo poważnym i granice postępowania przygotowawczego w tej sprawie nie powinny były być zwężone do ogniw najbardziej dołowych. Przede wszystkim zaś w toku postępowania przygotowawczego należało dokładnie zbadać system i warunki przechowywania i wydawania broni. Pozwoliłoby to, zapewne, ujawnić i usunąć rzeczywiste przyczyny, które stwarzały możliwość zaginięcia broni. Skoncentrowanie uwagi w postępowaniu przygotowawczym wyłącznie na niedbalstwo B. - było zbyt wąską linią.Jeśli chodzi o zarzut niepodjęcia kroków niezbędnych do odnalezienia broni oraz o zarzut niezawiadomienia wyższych przełożonych o zaginięciu broni, to jest to zarzut, który na pewno może wyczerpać znamiona przestępstwa określonego w art. 130 § 1 k.k.W.P. Argumenty jednak skargi rewizyjnej prokuratora nie są w stanie wykazać błędu w zastosowanej przez Sąd ocenie dowodów, w ramach której Sąd uznał, że oskarżony B. nie wiedział o zaginięciu broni aż do połowy maja, kiedy to o zaginięciu broni zameldował przełożonym. Prokurator ocenia dowody inaczej i dochodzi do innych wniosków. Argumenty skargi rewizyjnej nie są w stanie rozproszyć wątpliwości, jakie budzą zeznania świadków O. i G., jako bezpośrednio zainteresowanych w przyjęciu wersji niekorzystnej dla oskarżonego. Należy wreszcie wskazać także i na to, że oskarżony zameldował o zaginięciu broni bezpośrednio po powrocie z urlopu. Jakiż wiec cel miałby w tym, aby nie uczynić tego o cały miesiąc wcześniej? Na pytanie to słusznej odpowiedzi udzielił Sąd I instancji przez uniewinnienie oskarżonego.
Powiązane orzeczenia
- Rw 168/66 1966-03-17Czy niedopełnienie przez przełożonego obowiązku służbowego, polegającego na niedopuszczeniu podwładnych do spożywania alkoholu i powstrzymaniu się od udziału w pijatyce z nimi, może stanowić podstawę do skazania z art. 1…
- Rw 123/70 1970-02-28Czy żołnierz pełniący obowiązki dyżurnego kompanii, który nie sprzeciwił się pobraniu broni przez innego żołnierza do czyszczenia i nie zameldował o tym fakcie, popełnił przestępstwo nadużycia władzy lub niedopełnienia o…
- RNw 4/83 1983-03-30Czy niedopełnienie obowiązku przez żołnierza zawodowego, polegające wyłącznie na niestawiennictwie do pełnienia służby, może być kwalifikowane jako przestępstwo określone w art. 246 § 1-3 k.k., o czym stanowi § 4 tego ar…
- Rw 285/66 1966-04-18Czy czyn polegający na zabraniu osprzętu czołgowego z jednego pododdziału wojskowego i przekazaniu go innemu pododdziałowi tego samego wojska, w celu uzupełnienia braków w wyposażeniu, powinien być kwalifikowany jako prz…
- Rw 138/86 1986-03-11Czy czyny żołnierza polegające na nadużyciu uprawnień lub uzurpowaniu sobie uprawnień, które jednym działaniem wyrządzają dolegliwość wielu pokrzywdzonym, stanowią jedno przestępstwo, czy też tyle przestępstw, ile jest p…
Powołane przepisy
art. 130 § 1 KKart. 130 KKart. 7 KK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.