Rw 1576/63
PostanowienieIzba Cywilna1964-01-28
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy twierdzenie o przesunięciu się świadka Adama H. w lewo jest wystarczającą podstawą do kwestionowania ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji w kontekście odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że twierdzenie o przesunięciu się świadka Adama H. w lewo jest dowolne i nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym, w tym w wyjaśnieniach samego oskarżonego. Zachowanie świadka, nawet jeśli nosiło znamiona nieprawidłowości, nie wpływało na ustalenie winy i odpowiedzialności karnej oskarżonego, który prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości i nie zachował należytej ostrożności. Sąd podkreślił, że dla oceny odpowiedzialności karnej istotne jest ustalenie popełnienia przestępstwa i kary, a nie wszystkich okoliczności towarzyszących jego popełnieniu, zwłaszcza gdy nie zgłoszono powództwa cywilnego.Stan faktyczny
Oskarżony Adam P. został skazany za spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała u Adama H. podczas prowadzenia motocykla w stanie nietrzeźwości. Oskarżony i jego obrońca zaskarżyli wyrok, kwestionując ustalenia faktyczne dotyczące współwiny pokrzywdzonego oraz wpływu alkoholu na spowodowanie wypadku. Twierdzili, że pokrzywdzony wykonał niespodziewany ruch w kierunku środka jezdni. Sąd Najwyższy rozpoznał skargi rewizyjne.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić skarg rewizyjnych oskarżonego Adama P. i jego obrońcy i utrzymać w mocy wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Krakowie z dnia 17 grudnia 1963 r.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Krasuski.Sędziowie: płk W. Winawer (sprawozdawca), mjr K. Litwiński.Prokurator: mjr J. Mielczarek.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skarg rewizyjnych obrońcy i oskarżonego, sprawę Adama P., skazanego wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Krakowie z dnia 17 grudnia 1963 r. za przestępstwo z art. 28 § 1 ustawy z dnia 10 grudnia 1959 r. o zwalczaniu alkoholizmu na karę 8 miesięcy aresztu z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat oraz utratę prawa prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 2 lat za to, że w dniu 22 lipca 1963 r. w stanie nietrzeźwości, prowadząc motocykl marki "Panonia" w miejscowości N., nieumyślnie spowodował ciężkie uszkodzenie ciała u Adama H.Wyrok skazujący został zaskarżony zarówno przez oskarżonego, jak i jego obrońcę, którzy nie podważając ustaleń Sądu ani co do faktu popełnienia przez oskarżonego przestępstwa, ani co do wymiaru kary, kwestionują prawidłowość wyroku z powodu braku ustaleń co do współwiny w spowodowaniu wypadku pokrzywdzonego Adama H. Skarżący dopatrują się współwiny Adama H. w tym, że był on także pod działaniem alkoholu (tak samo jak idące z nim osoby) i że z chwilą wyprzedzania go przez motocykl uczynił niespodziewany ruch ku środkowi szosy, o czym ma świadczyć to, że nie został uderzony ani kierownicą, ani przednią częścią motocykla. Obaj skarżący twierdzą także, że spożycie przez oskarżonego alkoholu nie miało wpływu na powstanie wypadku. Ze skargi rewizyjnej oskarżonego wynika zresztą wyraźnie, że chodzi mu o zmianę dokonanych przez Sąd I instancji ustaleń ze względu na materialne ich konsekwencje niekorzystne dla oskarżonego.Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić skarg rewizyjnych oskarżonego Adama P. i jego obrońcy i utrzymać w mocy wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Krakowie z dnia 17 grudnia 1963 r.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:1. Należy stwierdzić, że obie skargi rewizyjne, a więc zarówno rewizja oskarżonego, jak i rewizja jego obrońcy nie czynią zadość wymaganiom stawianym przez art. 270 § 3 i 275 k.w.p.k.Artykuł 270 § 3 k.w.p.k. stanowi, że strony mogą zaskarżać orzeczenie tylko z powodu uchybień obrażających ich prawa. Przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że uchybieniami uzasadniającymi zaskarżenie orzeczenia są tylko takie uchybienia, które powodują, iż wyrok jest nieprawidłowy z przyczyn określonych w art. 275 k.w.p.k. Nieprawidłowość wyroku uzasadniająca jego uchylenie lub zmianę w postępowaniu rewizyjnym - to jedynie nieprawidłowość jego sentencji, a nie uzasadnienia. Dlatego też skargę rewizyjną można uznać za prawidłową tylko wówczas, gdy wskazując na uchybienia sądu, atakuje sentencję wyroku, tj. ustalenia dotyczące popełnienia lub niepopełnienia danego przestępstwa, kary albo też innych rozstrzygnięć zamieszczonych - zgodnie z art. 250 § 4 i 251 k.w.p.k. - w tejże sentencji.Ustalenia sądu zawarte w części opisowej wyroku, mogą być w skardze rewizyjnej podważane tylko o tyle, o ile wywarły wpływ na treść sentencji wyroku. Wynika to wyraźnie z art. 275 lit. c) k.w.p.k., który za podstawę rewizji wyroku przewiduje nie samo dokonanie nieprawidłowych ustaleń, lecz skazanie, uniewinnienie lub umorzenie postępowania, będące wynikiem nieprawidłowych ustaleń. Kwestionowanie w skardze rewizyjnej ustaleń zawartych w części opisowej wyroku bez wykazania nieprawidłowości sentencji wyroku powoduje, że skarga rewizyjna skierowana jest wyłącznie przeciwko uzasadnieniu wyroku, takiej zaś możliwości zaskarżenia orzeczenia przepisy wojskowego postępowania karnego nie przewidują.Należy wreszcie podkreślić, że przez obrazę "praw" w rozumieniu art. 270 § 3 k.w.p.k. należy rozumieć tylko prawo do uzyskania prawidłowego rozstrzygnięcia w sensie skutków karnoprawnych. Jakkolwiek niewątpliwie należy dążyć do tego, żeby wszystkie bez wyjątku ustalenia wyroku były prawidłowe, to jednak błędne ustalenia sądu dotyczące okoliczności obojętnych z punktu widzenia skutków karnoprawnych nie mogą być same przez się przedmiotem zaskarżenia w postępowaniu rewizyjnym.Powyższa wykładnia zgodna jest także z art. 7 § 1 kodeksu postępowania cywilnego, który zakres związania sądu cywilnego wyrokiem sądu karnego ogranicza jedynie do ustaleń dotyczących faktu popełnienia określonego przestępstwa, a nie okoliczności towarzyszących jego popełnieniu.2. Ponieważ jednak skarga rewizyjna oskarżonego podlega rozpoznaniu, chociażby nie czyniła zadość wymaganiom wynikającym z art. 275 k.w.p.k., skarga rewizyjna zaś obrońcy jest z nią zbieżna, przeto przyjąć należy, że rewizje te skierowane są zarówno przeciwko uznaniu popełnienia przestępstwa przez oskarżonego, jak i przeciwko wymiarowi kary.Obie skargi rewizyjne nie są jednak zasadne.Sąd I instancji ustalił winę oskarżonego na podstawie wyjaśnień samego oskarżonego, który między innymi powiedział: "Kiedy wydostałem się na drogę o nawierzchni asfaltowej wiodącej do N., prowadziłem motocykl z szybkością około 60 km/godz. Jechałem na światłach długich, a więc miałem dobrą widoczność na odległość około 100 metrów. W pewnym momencie zauważyłem z odległości około 40 metrów grupkę ludzi. Szli prawą stroną jezdni w odległości około metra od osi jezdni. Widziałem sylwetki dwóch osób i pamiętam, że osoby te miały na sobie białe, względnie jasne ubrania. Być może, były to dwie kobiety. Zjechałem na środek jezdni i kiedy zbliżyłem się do wspomnianych osób, wyminąłem je, a następnie skręciłem na prawo. Zaznaczam, że w momencie gdy skręcałem na prawo, zauważyłem coś "ciemnego". Nie zdążyłem jednak zahamować, gdyż poczułem zaraz po skręceniu, że uderzyłem motocyklem w jakąś przeszkodę. Obecnie zdaję sobie sprawę z tego, że przed kobietami w bliskiej odległości szedł Adam H. Ja nie widziałem go przed wypadkiem, gdyż widoczność zasłoniły mi kobiety. Oceniam, że postąpiłem lekkomyślnie, skręcając gwałtownie w prawo po wyminięciu kobiet. Zwłaszcza, że droga cały czas była wolna i mogłem po wyprzedzeniu jechać środkiem jezdni. Adama H. prawdopodobnie uderzyłem środkiem motocykla."Z tych wyjaśnień oskarżonego wynika w sposób oczywisty, że ponosi on winę za spowodowanie wypadku. Wyjaśnienia jego zgodne są też całkowicie z zeznaniami wszystkich świadków. Kwestia współwiny świadka Adama H. w spowodowaniu wypadku mogła mieć dla sprawy oskarżonego znaczenie tylko o tyle, o ile przekreślałaby lub łagodziła jego winę. Inne aspekty współwiny świadka Adama H., a w szczególności to, czy jego zachowanie się można uznać za przyczynienie się do wyrządzenia szkody w ramach art. 159 § 2 kodeksu zobowiązań, o co zapewne chodzi obu skarżącym, jest obojętne dla sprawy karnej, skoro w jej ramach nie zostało zgłoszone powództwo cywilne.Otóż stwierdzić trzeba, że zachowanie się świadka Adama H. - nawet jeśli w jego sposobie poruszania się po jezdni można dopatrzyć się pewnych nieprawidłowości w stosunku do przepisów z § 6 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 1 października 1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych - w niczym nie wpływa na ustalenie winy i odpowiedzialności karnej oskarżonego.Oskarżony widział ludzi na szosie i powinien był dostosować swoją jazdę do tej sytuacji. Twierdzenie, że świadek Adam H. zrobił ruch w kierunku środka szosy jest dowolne i na niczym nie oparte. Zresztą oskarżony, skoro nie upewnił się, czy piesi znajdujący się na szosie dostrzegli jego sygnały o zamierzonym wyprzedzeniu tych osób, powinien był wyprzedzać je ze szczególną ostrożnością, a w każdym razie w takiej odległości, aby ewentualne odruchowe skręcenie pieszego w lewo, wywołane nagłym spostrzeżeniem pojazdu, nie było niebezpieczne. Jak jednak zaznaczono wyżej, teza o przesunięciu się świadka Adama H. w lewo jest zupełnie dowolna, przeczą jej bowiem wszystkie dowody łącznie z wyjaśnieniami oskarżonego. To, że świadek Adam H. nie został uderzony ani przednim kołem, ani kierownicą motocykla, nie świadczy o niczym, gdyż oskarżony, zjeżdżając ukośnie w prawo, mógł uderzyć świadka wówczas, kiedy kierownica i przednie koło motocykla znajdowały się na prawo od Adama H.Okoliczność, czy świadek Adam H. pił alkohol i czy był trzeźwy, jest bez znaczenia, skoro jego zachowanie się na szosie nie miało wpływu na popełnienie przestępstwa przez oskarżonego. W sprawie istnieje zresztą dostatecznie wiarygodny dowód trzeźwości świadka Adama H. w postaci wyniku chemicznego badania krwi. Natomiast prawidłowo został ustalony stan nietrzeźwości oskarżonego. Wynik chemicznego badania krwi oskarżonego na zawartość alkoholu pokrywa się zresztą z jego wyjaśnieniami co do ilości wypitego alkoholu.Nie jest istotne także dla sprawy karnej kwestionowanie w skargach rewizyjnych ustaleń Sądu co do istnienia związku przyczynowego między stanem nietrzeźwości a spowodowaniem przez oskarżonego wypadku. Sąd w sposób prawidłowy ustalił, że oskarżony prowadził motocykl w stanie nietrzeźwości i wskutek nieostrożności spowodował uszkodzenie ciała świadka Adama H. Są to ustalenia niezbędne do uznania winy oskarżonego co do popełnienia przestępstwa określonego w art. 28 § 1 ustawy z dnia 10 grudnia 1959 r. o zwalczaniu alkoholizmu w zbiegu z art. 236 § 2 k.k. Kwestia, czy stan nietrzeźwości oskarżonego był przyczyną jego nieostrożności, czy też (jak chce obrońca) oskarżony dopuściłby się nieostrożnej jazdy również wtedy, gdyby był trzeźwy - jest dla sprawy karnej obojętna. Stan nietrzeźwości polega przecież na tym, że reakcje psychomotoryczne ulegają zakłóceniu i stąd właśnie wynika większa możliwość nieostrożnego postępowania. Jest rzeczą charakterystyczną, że ustawodawca zarówno w art. 28 § 2 jak i w art. 30 ustawy z dnia 10 grudnia 1959 r. o zwalczaniu alkoholizmu każe uwzględnić - jako przesłankę odpowiedzialności karnej - samo istnienie stanu nietrzeźwości w czasie popełnienia przestępstwa, a nie stan nietrzeźwości jako przyczynę jego popełnienia. Przy popełnieniu więc przestępstwa w stanie nietrzeźwości sam ustawodawca zrównuje w skutkach karnoprawnych związek czasowy ze związkiem przyczynowym. Jest to zrozumiałe, z tego mianowicie względu, że stan nietrzeźwości z reguły rozluźnia hamulce wewnętrzne i zmniejsza kontrolę nad własnymi czynami.Nie zmienia to faktu, że konkretne ustalenia sądu co do istnienia związku przyczynowego między stanem nietrzeźwości oskarżonego a spowodowaniem wypadku budzą wątpliwości, gdyż nie ma na nie dostatecznych dowodów. Jest to supozycja, może nawet dosyć prawdopodobna, ale tylko supozycja. Stan nietrzeźwości oskarżonego nie był bowiem wielki, a nieostrożność jego nie była zbyt rażąca. W tych warunkach nieostrożność ta niekoniecznie musiała być następstwem stanu nietrzeźwości. Dlatego też kategoryczne ustalenia Sądu I instancji w tej kwestii należy odrzucić jak hipotetyczne, co jednak nie ma wpływu na ogólną ocenę wyroku jako prawidłowego w sensie karnoprawnym.Należy wreszcie wskazać, że kary aresztu wymierzonej oskarżonemu z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie można uznać za niewspółmiernie surową, a to ze względu zarówno na poważne skutki wypadku, jak i na to, że naruszenia zakazu prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości dopuścił się oficer.
Powiązane orzeczenia
- IV KK 341/21 2022-10-20Czy sąd odwoławczy prawidłowo rozpoznał zarzuty apelacyjne dotyczące oceny dowodów i przypisania odpowiedzialności karnej za wypadek drogowy, w szczególności w kontekście zasady prędkości bezpiecznej?
- IV K 724/58 1960-11-01Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ocenił dowody dotyczące stanu trzeźwości oskarżonego oraz wpływu stanu technicznego pojazdu i umiejętności kierowcy na spowodowanie wypadku, a także czy uzasadnienie wyroku spełnia wymogi fo…
- III KK 415/24 2025-04-16Czy w sytuacji, gdy oskarżony nieumyślnie spowodował wypadek drogowy, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia, sądy obu instancji prawidłowo oceniły jego zachowanie i zastosowały przepisy prawa materialnego i procesowego?
- V KRN 43/74 1974-07-06Czy sąd prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i ocenił zebrane dowody w sprawie o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w szczególności w zakresie ustalenia stanu nietrzeźwości oskarżonego?
- III KK 415/15 2016-03-03Czy sąd odwoławczy prawidłowo rozpoznał zarzuty apelacji dotyczące sprzeczności w rozumowaniu sądu pierwszej instancji w zakresie ustalenia możliwości uniknięcia wypadku przez oskarżonego, uwzględniając sprzeczne wnioski…
Powołane przepisy
art. 28 § 1art. 270 § 3art. 275art. 250 § 4art. 7 § 1art. 159 § 2art. 236 § 2 KKart. 28 § 2art. 30§ 1§ 3§ 4
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.