Rw 439/72
WyrokIzba Cywilna1972-05-19
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk A. Porzecki (sprawozdawca). Sędziowie: płk S. Mendyka, płk W. Sieracki.Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: kpt. R. Krajewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu na rozprawie sprawy Stanisława M., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo z art. 156 § 1 i 318 w związku z art. 59 § 1 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w K. z dnia 7 kwietnia 1972 r., kierując się przepisem art. 386 1 k.p.k.,nie uwzględnił rewizji obrońcy i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.Uzasadnienie faktyczne(...) Obrońca skarżąc wyrok "z powodu obrazy przepisów prawa materialnego, obrazy przepisów postępowania mogących mieć wpływ na treść orzeczenia, błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który mógł mieć wpływ na treść wyroku, i rażącej niewspółmierności kary", wnosi o zmianę wyroku przez "skazanie Stanisława M. jedynie z art. 156 § 1 k.k. przy uwzględnieniu art. 22 § 3 k.k. i przez zniżenie kary, nie przyjmując, iż dopuścił się tego czynu z pobudek chuligańskich".Na rozprawie w Sądzie Najwyższym przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej wnosił o utrzymanie wyroku w mocy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nie jest zasadna.Sąd I instancji, uznając Stanisława M. za winnego popełnienia przestępstwa opisanego bliżej w zaskarżonym wyroku, należycie i przekonywająco uzasadnił swoje stanowisko.Stanowisko to znajduje dostateczne oparcie w zebranych w sprawie dowodach. Wśród dowodów przemawiających zdecydowanie na niekorzyść oskarżonego i pozwalających przyjąć w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że Stanisław M. rzeczywiście dopuścił się przestępstwa z art. 156 § 1 i 318 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k., istotne znaczenie mają zeznania świadków Albina R., Edwarda S. i Piotra Z. Dwaj pierwsi, podczas przesłuchania ich w toku postępowania przygotowawczego, w sposób stanowczy i jednoznaczny obciążyli oskarżonego, natomiast w czasie rozprawy głównej starali się go odciążyć (dotyczy to zwłaszcza świadka Albina R.). Po odczytaniu na rozprawie m.in. zeznań świadka Albina R. złożonych w postępowaniu przygotowawczym, ten wręcz oświadczył, że tak nie zeznawał. W związku z tym Sąd I instancji po przeprowadzeniu postępowania dowodowego przerwał rozprawę i na rozprawę w nowym terminie wezwał w charakterze świadków funkcjonariuszy MO Stanisława S. i Piotra G., którzy przesłuchali świadków w czasie dochodzenia.Na ponownej rozprawie, podczas konfrontacji ze Stanisławem S. i Piotrem G., obydwaj świadkowie, to jest Albin R. i Edward S., podtrzymali treść swoich zeznań złożonych w trakcie postępowania przygotowawczego i stwierdzili, że nie mają żadnych zastrzeżeń ani co do sposobu ich przesłuchania, ani też co do treści odpowiednich protokołów. Nie od rzeczy będzie tu wspomnieć o fakcie, na który Sąd I instancji słusznie zwrócił uwagę, iż matka oskarżonego proponowała Albinowi R. kwotę 5.000 zł w zamian za wybaczenie jej synowi krzywdy, jaką ten wyrządził temu pokrzywdzonemu (okoliczność ta, zdaniem Sądu I instancji, mogła wywrzeć decydujący wpływ na postawę świadka Albina R.).W tej sytuacji Sąd I instancji, dysponując nadto obciążającymi oskarżonego zeznaniami świadka Ryszarda M. i przede wszystkim stanowczymi zeznaniami świadka Piotra Z. (świadek Piotr Z. jest dobrym kolegą oskarżonego i obydwaj znają się od dziecka), zajął stanowisko, że bardziej wiarygodne są zeznania świadków Albina R. i Edwarda S. złożone w toku postępowania przygotowawczego. Stanowisku temu, znajdującemu oparcie w zeznaniach świadków Piotra Z. i Ryszarda M., nie można nic zarzucić.Na podstawie zeznań powyższych świadków brak jest również podstaw do przyjęcia, żeby oskarżony działał w sytuacji, o jakiej mowa w art. 22 § 3 k.k. Odmienny w tym względzie pogląd obrońcy, jako nie znajdujący dostatecznego oparcia w materiale dowodowym sprawy, jest nie do przyjęcia.Słuszne jest stanowisko Sądu I instancji, iż czyn oskarżonego miał charakter chuligański. Oskarżony działał w stanie nietrzeźwości i naruszając nietykalność cielesną kilku osób, wykazał rażące lekceważenie podstawowych zasad porządku prawnego. Gdyby nawet przyjąć, że pokrzywdzony Ryszard M., odmawiając oskarżonemu podania ręki, użył wobec niego niewłaściwych słów, to i tak należy to uznać za błahy powód, nie dający oskarżonemu żadnej podstawy do tak drastycznej reakcji. W każdym razie najistotniejszy jest tu fakt, iż w odniesieniu do pokrzywdzonego Albina R. oskarżony, brutalnie go atakując i wyrządzając mu poważną krzywdę fizyczną, działał bez żadnego powodu. Wreszcie oskarżony działał publicznie. Jak wiadomo, praktyka sądowa, ustalając znamiona publiczności działania, rozróżnia zarówno działanie publiczne pod względem przedmiotowym, gdy ze względu na miejsce i sposób działania może on dojść do wiadomości nieokreślonej liczby ludzi (niezależnie od rzeczywistego nastąpienia skutku), jak i działanie publiczne pod względem podmiotowym, polegające na świadomości sprawcy, że jego działanie dojdzie lub może dojść do wiadomości nieokreślonej liczby ludzi, a sprawca chce tego lub możliwość taką przewiduje i na nią się godzi. Zarówno pod względem przedmiotowym jak i podmiotowym działanie oskarżonego było publiczne, albowiem oskarżony dopuścił się chuligańskiego czynu przed restauracją "S." w N. (często odwiedzaną przez różne osoby i w stosunkowo niepóźnej porze, około godz. 21) i nie mógł nie przewidzieć i nie godzić się na taką ewentualność, że jego karygodne działanie może dojść do wiadomości szeregu osób postronnych, wchodzących lub wychodzących w tym czasie ze wspomnianego lokalu.Wymierzona oskarżonemu kara nie może być uznana za rażąco surową. Oskarżony, dopuszczając się chuligańskiego czynu, naruszył nietykalność cielesną trzech osób (...).(...) Poza okolicznościami obciążającymi Sąd uwzględnił również na korzyść oskarżonego szereg ważkich okoliczności łagodzących, o czym bliżej jest mowa w zaskarżonym wyroku. Te ostatnie okoliczności znalazły odpowiedni wyraz w wymierzonej oskarżonemu karze, która wobec braku wszelkich podstaw do określenia jej mianem represji rażąco surowej nie podlega złagodzeniu.Z tych powodów należało orzec jak wyżej.
Powołane przepisy
art. 156 § 1art. 59 § 1 KKart. 386art. 156 § 1 KKart. 22 § 3 KK§ 1§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.