Rw 916/63

PostanowienieIzba Cywilna1963-09-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy żołnierz, który w stanie nietrzeźwości użył broni służbowej i pałki gumowej w celu zaczepienia innej osoby, działał w obronie koniecznej lub w stanie wyższej konieczności, a jeśli nie, czy jego zachowanie uzasadnia skazanie za przestępstwo z art. 154 k.k. W.P.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że żołnierz, który w stanie nietrzeźwości użył broni służbowej i pałki gumowej w celu zaczepienia innej osoby, nie działał w obronie koniecznej ani w stanie wyższej konieczności. Broń osobista jest wydawana do celów służbowych, a jej użycie w sprawach niesłużbowych jest dopuszczalne tylko w granicach prawa. Zachowanie oskarżonego, polegające na zaczepianiu osób z wydobytym pistoletem i użyciu pałki, stanowiło przestępstwo z art. 154 k.k. W.P., a jego stan nietrzeźwości potęgował niebezpieczeństwo.
Stan faktyczny
Oskarżony, żołnierz, został skazany za przestępstwo z art. 154 k.k. W.P. za awanturowanie się w stanie nietrzeźwości, ubliżanie innej osobie, strzelanie z pistoletu służbowego i uderzenie pałką gumową. Obrońca wniósł skargę rewizyjną, domagając się uniewinnienia, argumentując, że oskarżony działał w obronie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy nie uwzględnił skargi rewizyjnej obrońcy i utrzymał w mocy wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Krakowie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia ppłk C. Lipski.Sędziowie: płk W. Winawer (sprawozdawca), ppłk A. Kruszka.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej obrońcy, sprawę Tadeusza T. skazanego wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Krakowie z dnia 18 lipca 1963 r. za przestępstwo z art. 154 k.k.W.P. na karę 3 miesięcy aresztu za to, że w dniu 29 kwietnia 1963 r. w N. dopuścił się czynu hańbiącego godność i powagę Wojska Polskiego przez to, że wprawiwszy się w stan nietrzeźwości, wywołał awanturę z Józefem M., ubliżał mu słownie, a ponadto strzelał z pistoletu służbowego, powodując popłoch wśród przechodniów, oraz uderzył pałką gumową Józefa M.Wyrok sądu I instancji został zaskarżony przez obrońcę, który domagał się uniewinnienia oskarżonego. Zdaniem obrońcy oskarżony wyjął pistolet jedynie w obronie przed napastnikami. Dalsze zajście z Józefem M. wywołane zostało agresywną postawą tego ostatniego, będącego w stanie nietrzeźwości. Zdaniem obrońcy oskarżony uczynił to, co powinien był uczynić, by uniknąć zajścia.Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić skargi rewizyjnej obrońcy oskarżonego Tadeusza T. i utrzymać w mocy wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Krakowie z dnia 18 lipca 1963 r.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Skarga rewizyjna obrońcy nie jest słuszna. Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku dał wiarę oskarżonemu, że został on zaatakowany przez nieznanych osobników i wówczas wydobył pistolet. W tym działaniu oskarżonego Sąd I instancji nie dopatrzył się naruszenia zasad współżycia społecznego i kolizji z normami ustawy karnej.Dalsze jednak postępowanie oskarżonego miało już inny charakter. Szedł on w dalszym ciągu z wydobytym pistoletem po ulicy miasta, przy czym zaczepił grupę postronnych osób. Gdyby nawet dać wiarę wyjaśnieniom oskarżonego, że był przekonany o tym, iż grupa osób, w której znajdował się Józef M., jest związana z grupą, która go poprzednio zaatakowała, to i tak nie był on uprawniony do tego, żeby zaczepić z wydobytym pistoletem osoby znajdujące się w tej grupie.Broń osobista wydawana jest oficerom i podoficerom zawodowym nie dla celów osobistych, lecz dla celów służbowych. Żaden przepis nie upoważnia żołnierza do użycia broni osobistej w sprawach niesłużbowych. Może więc to nastąpić jedynie wówczas, gdy ogólne przepisy prawa na to zezwalają, tzn. w stanie obrony koniecznej lub w stanie wyższej konieczności.Jeśliby nawet przyjąć, że w pierwszej fazie zajścia oskarżony działał w stanie obrony koniecznej, to stan ten nie zachodził w fazie drugiej, kiedy oskarżony nie był już atakowany. Również w tej drugiej fazie nie zachodził stan wyższej konieczności, choćby się nawet przyjęło, że agresywne działanie oskarżonego miało na celu zatrzymanie rzekomych napastników.O stanie wyższej konieczności można by mówić wówczas, gdyby chodziło o zatrzymanie niebezpiecznych przestępców. W rzeczywistości mogło tu chodzić o zatrzymanie sprawców drobnego jedynie zajścia. Niebezpieczeństwo powszechne spowodowane zachowaniem się oskarżonego, który awanturował się na ulicy miasta z wydobytą bronią, i to w stanie nietrzeźwym, było nierównie większe od rzekomej korzyści, polegającej na rozproszeniu czy też ujęciu sprawców napaści. Wobec więc oczywistej nierówności dobra zagrożonego i chronionego, działania oskarżonego nie może usprawiedliwić również stan wyższej konieczności.Sąd I instancji ocenił należycie agresywność działania Józefa M. i słusznie uwzględnił ją jako okoliczność łagodzącą dla oskarżonego. Znalazło to odpowiednie odbicie w wymiarze kary orzeczonej przez Sąd I instancji. Słusznie powiązał Sąd nieadekwatność reakcji oskarżonego na wytworzoną sytuację z jego stanem nietrzeźwości, co obrońca pomija w swej rewizji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 154 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.