Rw 82/78
WyrokIzba Wojskowa1978-03-03
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy żołnierz, który nie zabezpieczył odbezpieczonej i załadowanej broni wojskowej po rezygnacji z oddania strzału ostrzegawczego i przystąpieniu do zatrzymania osoby, narusza zasady ostrożnego obchodzenia się z bronią w rozumieniu art. 322 § 1 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że żołnierz, który nie zabezpieczył odbezpieczonej i załadowanej broni wojskowej po rezygnacji z oddania strzału ostrzegawczego i przystąpieniu do zatrzymania osoby, narusza zasady ostrożnego obchodzenia się z bronią w rozumieniu art. 322 § 1 k.k. Niezabezpieczenie broni w takiej sytuacji stanowi nieostrożne obchodzenie się z nią, nawet jeśli żołnierz nie miał zamiaru oddania strzału.Stan faktyczny
Oskarżony, żołnierz, został oskarżony o nieostrożne obchodzenie się z bronią wojskową, co doprowadziło do śmiertelnego postrzelenia zatrzymywanego żołnierza. Oskarżony odbezpieczył i załadował broń, aby nastraszyć zatrzymywanego, a następnie, nie zabezpieczając jej, przystąpił do zatrzymania. W trakcie zatrzymania doszło do wystrzału, który spowodował śmierć zatrzymanego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji obrońcy i oskarżonego oraz utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk C. Bakalarski. Sędziowie: ppłk E. Zawiłowski, kpt T. Kacperski (sędzia S. Wojsk. deleg. - sprawozdawca).Wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Rulewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 3 marca 1978 r. na rozprawie sprawy Mieczysława D., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 322 § 2 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 2 lata, z powodu rewizji wniesionych przez obrońcę i oskarżonego od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 24 stycznia 1978 r.rewizji oskarżonego oraz obrońcy nie uwzględnił i zaskarżony wyrok utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczne(...) Wyrok ten zaskarżony został rewizjami obrońcy i oskarżonego, w których, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na uznaniu, że oskarżony: 1) w sposób nieostrożny obchodził się z bronią, 2) mógł i powinien był przewidzieć sytuację, w której doszło do spowodowania wystrzału z posiadanej przezeń broni, i w konsekwencji do śmiertelnego postrzelenia zatrzymywanego żołnierza, wnoszą o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzuconego mu czynu.W uzasadnieniu swoich rewizji skarżący wywodzą, że skoro sąd pierwszej intancji przyjął, iż oskarżony w związku z wydanymi mu poleceniami co do ochrony jednostki wojskowej przed osobami, które usiłowałyby wtargnąć bezprawnie na jej teren, miał prawo zatrzymać Stanisława P., a także - wobec niepodporządkowania się zatrzymanego stosownym wezwaniom i ostrzeżeniom oraz jego ucieczki - prawo użycia broni przez danie strzału ostrzegawczego w górę, to tym samym brak podstaw do skazania oskarżonego, tym bardziej że do spowodowania przezeń strzału doszło wskutek - ich zdaniem - przypadkowych, nie dających się przewidzieć okoliczności.Uzasadnienie prawnePo wysłuchaniu obrońcy oskarżonego, popierającego żądania rewizji, oraz przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej, który wnosił o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Przede wszystkim - wbrew odmiennemu twierdzeniu zawartemu w rewizjach - nie ma żadnych podstaw ani do skutecznego kwestionowania dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny zebranego materiału dowodowego, ani też poczynionych na podstawie tego materiału ustaleń faktycznych w sprawie.Sąd pierwszej instancji, uznając za wiarygodne wyjaśnienia złożone przez oskarżonego w początkowym stadium postępowania przygotowawczego, a jednocześnie nie dając wiary wersji zdarzenia podanej przezeń w końcowej fazie śledztwa i podtrzymywanej następnie na rozprawie, stanowisko swoje w tej kwestii należycie, przekonująco i logicznie uzsadnił. W konsekwencji sprawia to, że brak jakichkolwiek zasadnych podstaw do podzielenia podniesionego w rewizjach - nie popartego zresztą szerszą argumentacją - zarzutu dopuszczenia się przez sąd pierwszej instancji błędu w ocenie dowodów (...).Należy przy tym podkreślić, że obie podane przez oskarżonego wersje zdarzenia nie mają istotnego wpływu na ocenę jego zachowania się w kontekście zasad ostrożnego obchodzenia się z bronią wojskową. Rzecz bowiem w tym, że oskarżony, nie mając zamiaru użycia broni przez danie strzału ostrzegawczego, najpierw odbezpieczył i załadował broń, w celu - jak trafnie ustalił sąd pierwszej instancji - "nastraszenia zatrzymywanych", a później z tą bronią - nie zabezpieczając jej przedtem - przystąpił do zatrzymywania nietrzeźwego Stanisława P.II. Przyjęcie przez sąd pierwszej instancji, że oskarżony w ustalonej w sprawie sytuacji miał prawo (materialną podstawę) odbezpieczyć i użyć broni przez danie strzału ostrzegaczego wbrew temu, co twierdzą rewizje, wcale nie obligowało tegoż Sądu do uniewinnienia oskarżonego od zarzutu popełnienia przypisanego mu przestępstwa. Tylko bowiem wówczas sąd pierwszej instancji byłby zobowiązany do uniewinnienia oskarżonego od tego zarzutu, gdyby ustalił, że oskarżony obchodził się z bronią wojskową "ostrożnie" - zgodnie z obowiązującymi w takich wypadkach zasadami postępowania. Sąd pierwszej instancji jednak stwierdził, że oskarżony naruszył zasady postępowania określone w pkt 174 ust. 3 Regulaminu Służby Garnizonowej i Wartowniczej, nie mając bowiem zamiaru dania strzału ostrzegawczego, a jednocześnie decydując się na zatrzymanie i obezwładnienie nietrzeźwego Stanisława P. wyłącznie za pomocą użycia siły fizycznej, nie rozładował przedtem broni, a przede wszystkim - wbrew podstawowym i znanym każdemu żołnierzowi zasadom ostrożności - nie zabezpieczył jej. Postępując w ten nader nierozważny sposób, oskarżony wykazał daleko idącą nieostrożność w obchodzeniu się z bronią wojskową i w konsekwencji tego stworzył sytuację grożącą w każdej chwili spowodowaniem strzału, tym bardziej że z bronią tą biegł w warunkach znikomej widoczności i popychał nią zatrzymywanego, agresywnie zachowującego się żołnierza, jak też - co wymaga szczególnego podkreślenia - szarpał się z nim.Z przepisu pkt 174 ust. 3 Regulaminu Służby Garnizonowej i Wartowniczej wynika jednoznacznie i wyraźnie, że jeżeli wartownik wprowadził nabój do komory nabojowej posiadanej broni lub odciągnął zamek do tyłu i nie dał strzału, to powinien doprowadzić broń do pierwotnego stanu.Przewidziany w tym przepisie kategoryczny - o czym świadczy użyty zwrot: "doprowadza" - nakaz, o którym mowa, ma niewątpliwie na celu maksymalne ograniczenie czasu dysponowania przez żołnierza pełniącego służbę wartowniczą odbezpieczoną i załadowaną bronią wojskową. Dotyczy to również - wbrew odmiennym twierdzeniom rewizji - sytuacji upoważniających wartownika do użycia tej broni w sposób określony w pkt 186 ust. 2 i 3 Regulaminu Służby Garnizonowej i Wartowniczej, jeżeli wartownik zdecydował się odstąpić od użycia w konkretnej sytuacji posiadanej broni. Powszechnie bowiem wiadomo, że używanie wobec innej osoby odbezpieczonej i załadowanej broni wojskowej stwarza poważne i realne zagrożenie oraz potęguje niebezpieczeństwo wystąpienia skutków, których zapobiegnięcie legło u podstaw celowości sformułowania zasady bezpieczeństwa określonej w pkt 174 ust. 3 powołanego regulaminu.Przytoczone stwierdzenia zatem upoważniają do wyrażenia poglądu, że pkt 174 ust. 3 Regulaminu Służby Garnizonowej i Wartowniczej nakłada na wartownika obowiązek niezwłocznego doprowadzenia uprzednio przezeń odbezpieczonej i załadowanej broni wojskowej do pierwotnego stanu, gdy ustaną regulaminowe warunki uzasadniające możliwość jej użycia lub gdy rezygnuje on z dania strzału ostrzegawczego i decyduje się na zastosowanie wobec zatrzymanego innych środków przymusu (np. obezwładnienie, cios kolbą itp.); wobec czego postąpienie przezeń wbrew temu obowiązkowi jest nieostrożnym obchodzeniem się z bronią wojskową w rozumieniu art. 322 § 1 k.k.Skoro zaś tak, to nie ulega wątpliwości, że oskarżony, nie mając w ogóle zamiaru dania strzału ostrzegawczego albo rezygnując z zastosowania tego środka przymusu w stosunku do Stanisława P., miał co najmniej - realnie rzecz oceniając - obowiązek natychmiastowego zabezpieczenia załadowanej broni. Uchybiając temu obowiązkowi, oskarżony naruszył podstawowe zasady ostrożnego obchodzenia się z bronią wojskową. Podobnie ocenić należy również pozostałe zachowanie się oskarżonego w trakcie zatrzymywania Stanisława P., o czym była już mowa.Jeśliby nawet przyjąć, że oskarżony - jako żołnierz o niewielkim doświadczeniu - błędnie interpretował przepis pkt 174 ust. 3 Regulaminu Służby Garnizonowej i Wartowniczej, to w myśl ogólnych zasad użycia broni powinien i mógł przewidzieć, iż używa broni wojskowej "nieostrożnie", a takie ustalenie w połączeniu z następstwem tej nieostrożności wystarczająco uzasadnia uznanie go za winnego przypisanego mu przestępstwa. Przestępstwo bowiem określone w art. 322 § 1 i 2 k.k. należy do kategorii przestępstw nieumyślnych, wobec czego skazanie za nie wcale nie wymaga ustalenia, że sprawca "wiedział", iż używa broni wojskowej nieostrożnie.III. Również bezpodstawne jest twierdzenie rewizji, jakoby oskarżony nie miał powinności i możliwości przewidywania, że w istniejącej sytuacji może spowodować strzał z odbezpieczonej i załadowanej broni wojskowej oraz śmiertelnie ranić uciekającego Stanisława P.Do wykazania bezpodstawności tego poglądu wystarczy powołanie się na ustalone - te same, na których rewizje opierają ów zarzut - okoliczności zdarzenia, w jakich doszło do spowodowania przez oskarżonego strzału. Decydując się bowiem - w warunkach nader ograniczonej widoczności - na pościg za uciekającym Stanisławem P., oskarżony mógł i powinien był przewidzieć możliwość potknięcia się lub napotkania na niewidoczną przeszkodę, zwłaszcza że nie znał dokładnie tego rejonu koszar. Dlatego też - jak słusznie podkreślił sąd pierwszej instancji - w granicach zdrowego rozsądku mieściła się również powinność i możliwość przewidywania przezeń, że w takiej sytuacji może dojść do spowodowania strzału z odbezpieczonej i załadowanej broni, a w konsekwencji tego do nastąpienia tragicznych skutków w postaci śmiertelnego postrzelenia Stanisława P. albo też innych, przebywających w pobliżu żołnierzy.
Powiązane orzeczenia
- Rw 220/76 1976-07-02Czy nieostrożne użycie broni wojskowej, które nastąpiło legalnie z materialnoprawnego punktu widzenia, ale z naruszeniem zasad postępowania, może stanowić podstawę do skazania za przestępstwo z art. 322 § 1 i 2 k.k.?
- Rw 195/74 1974-04-18Czy zachowanie polegające na skierowaniu załadowanej broni w stronę ludzi, wbrew komendzie rozładowania broni, może być uznane za nieostrożne obchodzenie się z bronią w rozumieniu art. 322 § 1 k.k., nawet jeśli broń była…
- Rw 124/70 1970-02-27Czy w przypadku nieostrożnego obchodzenia się z bronią służbową, które doprowadziło do uszkodzenia ciała innej osoby, należy zastosować przepis dotyczący spowodowania uszczerbku na zdrowiu przez nieostrożność, zamiast pr…
- Rw 198/81 1981-06-29Czy błędna kwalifikacja prawna czynu żołnierza, polegającego na nieostrożnym obchodzeniu się z bronią wojskową i spowodowaniu wskutek tego nieumyślnie śmierci człowieka, powinna być poprawiona z art. 322 § 2 k.k. w związ…
- Rw 231/76 1976-07-20Czy kara 3 lat pozbawienia wolności za przestępstwo określone w art. 322 § 1 i 2 k.k. jest rażąco surowa, jeśli sprawca świadomie naruszył podstawowe zasady obchodzenia się z bronią palną, kierując ją w stronę człowieka…
Powołane przepisy
art. 322 § 2 KKart. 322 § 1 KKart. 322 § 1§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.