Rw 978/65
PostanowienieIzba Cywilna1965-08-11
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sprawca, który bezprawnie zabrał samochód wojskowy i powierzył jego prowadzenie osobie posiadającej uprawnienia do kierowania, ponosi odpowiedzialność karną za spowodowanie śmierci innej osoby w wyniku wypadku spowodowanego przez tę osobę, a jeśli tak, to na jakiej podstawie prawnej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sprawca, który bezprawnie zabrał samochód wojskowy i powierzył jego prowadzenie osobie posiadającej uprawnienia do kierowania, nie ponosi odpowiedzialności karnej za spowodowanie śmierci innej osoby w wyniku wypadku spowodowanego przez tę osobę, jeśli między jego działaniem a skutkiem występuje przypadkowe ogniwo w postaci wadliwego prowadzenia pojazdu przez kierującego. Odpowiedzialność może jednak powstać na innej podstawie prawnej, np. za nieudzielenie pomocy poszkodowanemu.Stan faktyczny
Oskarżony Sz. bezprawnie zabrał samochód wojskowy i powierzył jego prowadzenie T. W wyniku prowadzenia pojazdu przez T. doszło do potrącenia i śmierci P. Sąd pierwszej instancji skazał Sz. za spowodowanie śmierci P. na podstawie art. 130 § 1 k.k.W.P., uznając jego działanie za umyślne. Następnie Sz. odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanemu.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok skazujący w części dotyczącej przypisania Sz. odpowiedzialności za spowodowanie śmierci P. na podstawie art. 130 § 1 k.k.W.P., uznając go winnym popełnienia przestępstwa z art. 247 k.k. (nieudzielenie pomocy).Pełny tekst orzeczenia
Uzasadnienie faktyczneZ sentencji wyroku skazującego Sz. wynika, że sąd uznał go odpowiedzialnym za spowodowanie śmierci P., przy czym z faktu, że do czynu przypisanego Sz. zastosował kwalifikację z art. 130 § 1 k.k.W.P., należałoby wyciągnąć nawet taki wniosek, że Sz. spowodował śmierć P. umyślnie. Od czasu dodania przez ustawę z dnia 31 stycznia 1961 r. o zmianie niektórych przepisów k.k.W.P. do art. 130 k.k.W.P. paragrafu trzeciego, przewidującego nieumyślne popełnienie przestępstwa określonego w art. 130 § 1 k.k.W.P., uznać należy, że przestępstwo określone w tym przepisie może być popełnione tylko umyślnie i to w całości, to znaczy, że umyślne musi być nie tylko działanie lub zaniechanie określone w tym przepisie, lecz umyślność sprawcy musi dotyczyć (dolo directo lub eventuali) także szkodliwych następstw lub możliwości ich wywołania. Wszystkie przypadki, gdy wywołanie szkodliwych następstw lub możliwości ich wywołania objęte są jedynie nieumyślnością po stronie sprawcy, nawet jeśli samo jego działanie lub zaniechanie ma charakter umyślny - wyczerpują jedynie znamiona przestępstwa określonego w art. 130 § 3 k.k.W.P. Po noweli z 1961 r. między § 1 i § 3 art. 130 k.k.W.P. zachodzi bowiem taki sam stosunek jak między § 1 i 3 art. 286 k.k., to zaś, że czyn, określony w art. 286 § 1 k.k. jest przestępstwem, które można popełnić w całości tylko z winy umyślnej a nie tak zwanej winy "kombinowanej", nigdy nie ulegało wątpliwości. Dlatego też po noweli 1961 r. stały się nieaktualne niejednokrotnie wypowiadane w orzecznictwie byłego Najwyższego Sądu Wojskowego w owym czasie słuszne poglądy, że przestępstwo z art. 130 § 1 k.k.W.P. można popełnić także z tak zwanej winy "kombinowanej", to jest przy istnieniu umyślności w zakresie samego działania lub zaniechania i nieumyślności w zakresie wywołania szkodliwych następstw lub możliwości ich wywołania.Skoro więc sąd I instancji zastosował do czynu Sz. kwalifikację z art. 130 § 1 k.k.W.P., to jest jako przestępstwa umyślnego i jako jedyne szkodliwe następstwo nadużycia władzy, polegającego na bezprawnym wyjeździe samochodem i oddaniu go do prowadzenia T., wymienił spowodowanie przez tego ostatniego śmierci P., tym samym uznał, że Sz. umyślnie spowodował śmierć P. Oczywiście sąd I instancji takich intencji nie miał i błąd jego polegał raczej na tym, że uznając winę nieumyślną Sz. spowodowania śmierci P. zamiast kwalifikacji z art. 130 § 3 k.k.W.P. zastosował kwalifikację z art. 130 § 1 k.k.W.P. I w tym jednak przypadku sąd I instancji nie uzasadnił w czym widzi związek przyczynowy między działaniem Sz. a śmiercią P. oraz na czym polega wina nieumyślna oskarżonego Sz. spowodowania śmierci P.Nie ma wątpliwości, że gdyby Sz. nie wyjechał bezprawnie samochodem wojskowym i nie oddał go do prowadzenia T. - nie doszłoby do spowodowania śmierci P. Na pozór może więc wydawać się, że między działaniem Sz. a śmiercią P. istnieje związek przyczynowy także w rozumieniu prawa karnego. Związek ten jednak w rozumieniu prawa karnego w istocie nie zachodzi, gdyż między działaniem oskarżonego Sz. a śmiercią P. istnieje jeszcze jedna zasadnicza a zarazem przypadkowa przyczyna - wadliwe prowadzenie samochodu przez T. Przyczyna ta jest o tyle przypadkowa, że T. miał ważne prawo prowadzenia pojazdów mechanicznych, a między innymi i tego pojazdu, który prowadził. Zjawiskiem normalnym byłoby więc prowadzenie przez T. pojazdu w sposób prawidłowy, a popełnienie przy tym prowadzeniu pewnych błędów ocenić należy jako zjawisko nienormalne, a więc przypadkowe.Jeżeli w łańcuchu związku przyczynowego łączącego przestępne działanie lub zaniechanie ze skutkiem przestępnym istnieje chociażby jedno tylko ogniwo mające charakter przypadkowy, to uznać należy, że tego rodzaju związek przyczynowy od strony obiektywnej nie może stanowić podstawy odpowiedzialności karnej. Gdyby bowiem owo przypadkowe ogniwo nie istniało - do skutku przestępnego nie doszłoby.Należy tu jednak rozważyć, czy właśnie nielegalny, bo sprzeczny z rozkazem Ministra Obrony Narodowej, charakter zabrania przez Sz. samochodu wojskowego i przekazania go do prowadzenia T. nie jest czynnikiem, który daje podstawę do odmiennej oceny istnienia związku przyczynowego między działaniem Sz. a śmiercią P. Otóż dojść należy do wniosku, że nielegalny charakter działania Sz. nie może mieć żadnego znaczenia dla oceny istnienia tego związku przyczynowego. Zarówno Sz. jak i T. mieli prawo prowadzenia pojazdów mechanicznych i gdyby prowadzony przez nich samochód był ich własnością, to fakt, że każdy z nich prowadzi taki samochód, byłby zjawiskiem naturalnym i nie stwarzałby żadnego ryzyka spowodowania wypadku. To, że samochód nie był własnością oskarżonych, lecz należał do MON i że Sz. i T. z naruszeniem przepisów wojskowych prowadzili ten samochód, nie pociągał za sobą większego czy też jakościowo innego ryzyka wypadku niż w sytuacji, gdyby prowadzili samochód własny. Jak wskazano zaś wyżej, skoro i Sz., a co ważniejsze i T., mieli ogólnopaństwowe uprawnienia do prowadzenia samochodu Gaz-69, to spowodowania wypadku nie można poczytać w rozumieniu prawa karnego jako następstwa samego faktu zaboru samochodu wojskowego i udostępnienia T. przez Sz. prowadzenia go.Oceniając to zagadnienie od strony subiektywnej stwierdzić należy, że Sz., choć bezprawnie zabrał samochód i powierzył jego prowadzenie T., nie miał ani możliwości, ani powinności przewidywania, że T. poprowadzi samochód nieprawidłowo i spowoduje wypadek. Do takiego przewidywania Sz. nie miał podstaw, ponieważ wiedział, że T. posiada umiejętności do prowadzenia samochodu na drogach publicznych, stwierdzone orzeczeniem właściwego organu państwowego.Wynika stąd, że jakkolwiek Sz. nadużył władzy zabierając wbrew rozkazowi MON samochód wojskowy, sam go prowadząc, następnie powierzając jego prowadzenie T., to jednak nie ponosi on odpowiedzialności za spowodowanie przez T. śmierci P. W tym zakresie należy więc przyznać rację skardze rewizyjnej samego Sz., gdy twierdzi, że nie jest winien spowodowania śmierci P. Innymi słowy ani spowodowanie śmierci P., ani niebezpieczeństwo spowodowania jakiegokolwiek wypadku drogowego nie może być poczytane za następstwa, o których mowa w art. 130 k.k.W.P., gdy chodzi o czyn Sz.Należy jeszcze rozważyć, czy nadużycie władzy ze strony Sz., polegające na bezprawnym zabraniu samochodu i wyjeździe nim poza teren parku, nie spowodowało lub nie mogło spowodować innych szkodliwych następstw. Niewątpliwie pewną realną szkodę czyn Sz. wyrządził. Szkoda ta polega na przykład na zużyciu paliwa i samochodu, na naruszeniu ustalonego porządku w parku samochodowym. Należy jednak stwierdzić, że szkody te są bardzo nieznaczne, gdyż Sz. przejechał samochodem tylko niewielką odległość i jako p.o. szefa służby samochodowej miał określoną władzę nad parkiem samochodowym. Nie ma też wątpliwości, że gdyby T. nie spowodował wypadku, za który, jak wyjaśniono wyżej, Sz. nie może odpowiadać, ponosiłby za bezprawny wyjazd jedynie odpowiedzialność dyscyplinarną.W tych warunkach należy dojść do wniosku, że Sz. nie można przypisać odpowiedzialności za przestępstwo określone w art. 130 k.k.W.P. ani w jego postaci umyślnej (§ 1), ani nieumyślnej (§ 3). Nie oznacza to jednak, by Sz. przypisanym mu czynem nie popełnił żadnego przestępstwa. Popełnił on przestępstwo, określone w art. 247 k.k., polegające na tym, że po potrąceniu przez T. P. odjechał do jednostki nie udzieliwszy mu pomocy, przy czym zdawał sobie sprawę, że potrącony człowiek może być bardzo poważnie lub nawet śmiertelnie zraniony. Sz. wiedział bowiem, że samochód w momencie potrącenia P. jechał z dużą szybkością i widział, jak P. się przewrócił. Ponadto dalsze postępowanie Sz., polegające na podjęciu skomplikowanych podstępnych zabiegów zmierzających do zamaskowania i ukrycia całego zdarzenia, wskazuje, że doceniał jego wagę. Przestępczości nieudzielenia pomocy P. nie przekreśla to, że oskarżony Sz. powodował się obawą przed odpowiedzialnością karną. Sprawca przestępstwa może bezkarnie czynić zabiegi, zmierzające do uniknięcia odpowiedzialności karnej, pod warunkiem, że jego działanie lub zaniechanie tego rodzaju nie stanowi odrębnego przestępstwa. Należy także podkreślić, że wbrew poglądowi obrońcy oskarżonego oraz prokuratora, "niebezpieczeństwa osobistego", którego istnienie ekskulpuje sprawcę przestępstwa określonego w art. 247 k.k., nie stanowi grożące sprawcy postępowanie karne. "Niebezpieczeństwem osobistym" w rozumieniu art. 247 k.k. jest tylko zagrożenie prawne chronionego dobra dotyczącego osoby sprawcy lub osoby jego bliskiego, a nie jest nim jakakolwiek legalna działalność, a zwłaszcza zaś podejmowana ze strony organów państwowych w interesie społecznym. Jakkolwiek więc okoliczność, że oskarżony Sz. nie udzielił P. pomocy z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością karną nie zwalnia go od odpowiedzialności za przestępstwo określone w art. 247 k.k., to jednak winna mu być poczytana za okoliczność łagodzącą, gdyż dążenie do uniknięcia odpowiedzialności karnej jest po stronie sprawcy przestępstwa dążeniem naturalnym. W tym miejscu można by postawić zarzut, że aż do momentu nieudzielenia P. pomocy, Sz. jeszcze żadnego przestępstwa nie popełnił, a więc nie groziła mu odpowiedzialność karna. Obiektywnie na pewno tak było. Subiektywnie jednak, a dla oceny stopnia winy oskarżonego jest to decydujące, miał on podstawę, by obawiać się odpowiedzialności karnej za bezprawny zabór samochodu i spowodowanie śmierci P. Najlepszym dowodem, że istniały podstawy do takiej obawy jest to, że przeciwko Sz. zostało wszczęte postępowanie karne o przestępstwo określone w art. 130 § 1 k.k.W.P. i za to przestępstwo został on nawet nieprawomocnie skazany.Drugą okolicznością umniejszającą obiektywnie stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu Sz. jest to, że nieudzielenie pomocy P. nie miało żadnych ujemnych następstw, gdyż obrażenia, których doznał denat, były tak rozległe i poważne, że zgon jego był nieunikniony.
Powiązane orzeczenia
- V KK 513/17 2018-02-20Czy naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez jednego z uczestników zdarzenia, które doprowadziło do śmierci pokrzywdzonego, może być przypisane sprawcy, nawet jeśli pojazd pokrzywdzonego nie był wyposażony…
- V KK 115/18 2019-03-26Czy naruszenie przez kierowcę zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, może być podstawą przypisania mu odpowiedzialności za skutek wypadku, nawet jeśli bezpośrednią prz…
- II KK 206/12 2013-04-08Czy naruszenie zasady bezpiecznej prędkości administracyjnie dopuszczalnej, które w danych okolicznościach empirycznych mogło zapobiec wypadkowi, stanowi podstawę do przypisania sprawstwa wypadku drogowego, nawet jeśli i…
- Rw 993/62 1962-10-03Czy nieumyślne spowodowanie śmierci i obrażeń ciała w wyniku wypadku drogowego, spowodowanego przez nieprzewidziane czynniki zewnętrzne (silny wiatr), może stanowić podstawę odpowiedzialności karnej, jeśli kierowca wykaz…
- III KK 614/24 2025-03-27Czy niezapięcie pasów bezpieczeństwa przez ofiarę wypadku drogowego może wyłączyć odpowiedzialność sprawcy za skutek śmiertelny, jeśli obrażenia były normalnym następstwem zachowania sprawcy?
Powołane przepisy
art. 130 § 1 KKart. 130 KKart. 130 § 3 KKart. 286 KKart. 286 § 1 KKart. 247 KK§ 1§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.