V KRN 219/90

WyrokIzba Cywilna1990-08-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy działania polegające na studiowaniu historii i literatury polskiej, krytycznej analizie prasy, dyskusjach na temat filozofii chrześcijańskiej i sytuacji politycznej, a także propagowaniu przedwojennego harcerstwa i zasad religii katolickiej, mogą być uznane za usiłowanie lub przygotowanie do zmiany ustroju państwa przemocą, lub za wejście w porozumienie w tym celu, w rozumieniu przepisów art. 86-88 Kodeksu Karnego Wojska Polskiego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zebrany materiał dowodowy, oparty głównie na wyjaśnieniach oskarżonych i zeznaniach świadków, nie dawał podstaw do przypisania oskarżonym popełnienia przestępstw z art. 86-88 kkWP. Działania oskarżonych, polegające na samokształceniu, dyskusjach i krytyce praktyki sprawowania władzy państwowej, nie wypełniały znamion usiłowania lub przygotowania do zmiany ustroju państwa przemocą, ani wejścia w porozumienie w tym celu. Brak było również dowodów na stosowanie lub zamiar stosowania przemocy. Ponadto, utworzone grupy towarzysko-koleżeńskie nie stanowiły związku w rozumieniu art. 36 małego kodeksu karnego.
Stan faktyczny
Oskarżone zostały skazane przez Wojskowy Sąd Rejonowy w L. za przestępstwo z art. 88 § 1 w zw. z art. 86 § 2 kkWP, polegające na wejściu w porozumienie w celu usiłowania obalenia ustroju państwa przemocą. Najwyższy Sąd Wojskowy zmienił kwalifikację czynu na art. 87 w zw. z art. 86 § 2 kkWP, uznając, że oskarżone czyniły przygotowania do zmiany ustroju państwa przemocą. Rewizja nadzwyczajna Ministra Sprawiedliwości wniosła o uniewinnienie oskarżonych, zarzucając obrazę prawa materialnego. Sąd Najwyższy uwzględnił rewizję, stwierdzając brak podstaw do przypisania oskarżonym popełnienia zarzucanych im przestępstw.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone orzeczenia w ten sposób, że uniewinnił wszystkie oskarżone od postawionego im zarzutu.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 27 sierpnia 1990 r. sprawy Krystyny K., Janiny P., Danuty R., Anny G., Stanisławy S. i Janiny N., oskarżonych z art. 88 § 1 w zw. z art. 86 § 2 kkWP, z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Ministra Sprawiedliwości na korzyść oskarżonych od wyroku b. Wojskowego Sądu Rejonowego w L. z dnia 23 kwietnia 1952 r. i postanowienia b. Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 26 maja 1952 r. - zmienił zaskarżone orzeczenia w ten sposób, że oskarżone Krystynę K., Janinę P., Danutę R., Annę G., Stanisławę S. i Janinę N. uniewinnił (...).Uzasadnienie faktyczneWojskowy Sąd Rejonowy w L. wyrokiem z 23 kwietnia 1952 r. uznał oskarżone: Krystynę K., Janinę P., Danutę R., Annę G., Stanisławę S. i Janinę N. za winne tego, że na terenie L. od lutego 1950 r. do listopada 1951 r., weszły w porozumienie między sobą, mając na celu usiłowanie obalenia ludowo-demokratycznego ustroju Państwa Polskiego w drodze przemocy, przez to, że zorganizowały się w trójki i zbierały się kilkakrotnie na konspiracyjnych zebraniach, na których omawiały metodę i taktykę działania w celu osiągnięcia zbrodniczych zamierzeń, przez co popełniły przestępstwo z art. 88 § 1 w zw. z art. 86 § 2 kkWP, za co skazał na podstawie art. 88 § 1 kkWP Krystynę K. na karę 5 lat więzienia, Janinę P. na karę 4 lat więzienia, Danutę R. na karę 2 lat i 6 miesięcy więzienia, Annę G. na karę 4 lat więzienia, Stanisławę S. na karę 3 lat więzienia i Janinę N. na karę 2 lat więzienia, orzekając ponadto kary dodatkowe pozbawienia praw publicznych i obywatelskich praw honorowych (...).Po rozpoznaniu tej sprawy na skutek rewizji oskarżonych: Janiny P., Danuty R., Anny G., Stanisławy S. i Janiny N. oraz z urzędu co do oskarżonej Krystyny K. Najwyższy Sąd Wojskowy postanowieniem z 26 maja 1952 r. zmienił wyrok Wojskowego Sądu Rejonowego w L. w ten sposób, że przyjął, iż oskarżone dopuściły się przestępstwa z art. 87 w zw. z art. 86 § 2 kkWP w ten sposób, że w czasie od lutego do września 1950 r. na terenie L. czyniły przygotowania w celu zmiany w drodze przemocy ustroju Państwa Polskiego, szerząc wśród młodzieży wrogie poglądy i nastroje w stosunku do ludowo-demokratycznego ustroju Polski Ludowej, w pozostałej zaś części utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w mocy.Wszystkie oskarżone odbywały wymierzone im kary od 17 listopada 1951 r. z tym, że na skutek zastosowania do nich amnestii z 22 listopada 1952 r. Danucie R. darowano karę 2 lat i 6 miesięcy i zwolniono ją 15 stycznia 1953 r., Janinie N. złagodzono karę 2 lat więzienia do 1 roku i zwolniono ją 21 stycznia 1953 r., Stanisławie S. złagodzono karę 3 lat więzienia o połowę, tj. do roku i 6 miesięcy, z ustaleniem końca kary na dzień 17 maja 1953 r., Annie G. złagodzono karę 4 lat więzienia o jedną trzecią, tj. do 2 lat i 8 miesięcy oraz zwolniono ją przedterminowo 27 października 1953 r., Janinie P. złagodzono na podstawie cytowanej amnestii karę do 2 lat i 8 miesięcy oraz zwolniono ją przedterminowo 24 października 1953 r. i Krystynie K. złagodzono karę 5 lat więzienia o jedną trzecią, tj. do 3 lat i 4 miesięcy oraz zwolniono ją przedterminowo 24 października 1953 r.Od tych orzeczeń rewizję nadzwyczajną na korzyść skazanych wniósł Minister Sprawiedliwości.W rewizji tej zarzucił obrazę prawa materialnego, mianowicie art. 87 w zw. z art. 86 § 2 kkWP na skutek bezpodstawnego uznania, że w działaniach oskarżonych mieściły się znamiona przestępstw przewidzianych w tych przepisach i wniósł o zmianę zaskarżonych orzeczeń i uniewinnienie wszystkich oskarżonych od postawionego im zarzutu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna Ministra Sprawiedliwości jest zasadna.Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do dokonania ustaleń w takim zakresie, jak to uczyniły b. Wojskowy Sąd Rejonowy w L. i b. Najwyższy Sąd Wojskowy.Dowody w tej sprawie to w zasadzie tylko wyjaśnienia ówczesnych oskarżonych, a także zeznania trzech świadków: Krystyny K., Janiny M. i Józefy K., którzy to świadkowie zostali przesłuchani na rozprawie.Oskarżone, zarówno w toku śledztwa jak i w toku rozprawy w swoich wyjaśnieniach opisywały swą działalność i były co do tego konsekwentne. Z treści uzasadnienia aktu oskarżenia, uzasadnienia wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w L. i uzasadnienia Najwyższego Sądu Wojskowego wynika, że zarówno prokurator jak i sądy dawały wiarę wyjaśnieniom oskarżonych, czyniąc ustalenia co do ich działalności właśnie na podstawie tych wyjaśnień, dochodząc jednakże jednocześnie do wniosku, że opisywane przez oskarżone ich zachowanie stanowiło wejście w porozumienie w celu usiłowania przemocą zmiany ustroju Państwa Polskiego lub stanowiło przygotowanie do takiego usiłowania. Takie ustalenia stanowiły podstawę do przypisania oskarżonym popełnienia zbrodni określonej w art. 88 § 1 kkWP lub w art. 87 kkWP w zw. z art. 86 § 2 kkWP. Takie ustalenia prokuratora i sądów obu instancji, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, były bezpodstawne.Wyjaśnienia wszystkich oskarżonych jak i wspomnianych trzech świadków co do celu, zakresu i sposobu realizacji działalności podjętej przez oskarżone w L. w 1950 r. są w zasadzie jednakowe i zdecydowanie konsekwentne. Wynika z nich, że z inicjatywy Krystyny K. w okresie kilku miesięcy trzyosobowe grupy uczennic szkół średnich i KUL-u spotykały się na terenie jednej ze szkół lub mieszkaniach prywatnych. Grupy te mając charakter koleżeński, towarzyski cel swej działalności określiły bardzo ogólnie, realizując go w bardzo ograniczonym zakresie. Z wyjaśnień oskarżonych wynika, że łączył je przede wszystkim światopogląd wynikający z filozofii chrześcijańskiej oraz przekonanie, że Państwo Polskie powstałe po II wojnie światowej zwalcza ten światopogląd, będąc przeciwnikiem kościoła katolickiego. Były również zdania, że system wychowawczy realizowany w szkołach, zasady funkcjonowania organizacji młodzieżowych, zakres nauki historii, sposób jej prezentowania, uznawanie jej źródła, zakres prezentowanej w szkołach literatury polskiej jest niewłaściwy. Łączył je sprzeciw wobec filozofii materialistycznej, realizowanej przez instytucje i organizacje państwowe wobec propagandy preferującej naukę i kulturę radziecką kosztem nauki i kultury polskiej. Z tego właśnie powodu oskarżone uznały i w czasie swych spotkań realizowały działania zmierzające do przeciwstawienia się tym - ich zdaniem - niekorzystnym tendencjom. W toku zebrań w trzyosobowych grupach oskarżone studiowały historię i literaturę polską w zakresie nie omawianym w szkole, czytały i krytycznie oceniały aktualną prasę polską, studiowały zasady etyki chrześcijańskiej, omawiały aktualne wydarzenia w kraju, krytycznie omawiały materialistyczne kierunki filozofii, utwierdzając się w przekonaniu o słuszności filozofii idealistycznej. W toku dyskusji dochodziły do wniosku, że należy przeciwstawiać się ekspansji kultury radzieckiej, co realizowały nie czytając tego rodzaju literatury, nie śpiewając piosenek radzieckich i nie oglądając filmów produkcji radzieckiej. Uznały one za celowe propagowanie wśród młodzieży zasad harcerstwa przedwojennego, zasad religii katolickiej. W czasie zebrań zapoznawały się z dokumentami świadczącymi o niechętnym, czy nawet wrogim stosunku organów państwa do kościoła katolickiego i organizacji podporządkowanych temu kościołowi. Uznały za celowe podejmowanie działań na rzecz powstrzymania młodzieży do wstępowania do Związku Młodzieży Polskiej. Oskarżone uznały, że wyniki swych studiów historii Polski, historii literatury polskiej, analizy prasy polskiej, analizy aktualnej sytuacji w kraju, swych ocen co do stosunku państwa do kościoła katolickiego i religii oraz etyki chrześcijańskiej, wartości nauki i kultury radzieckiej, użyteczności uznawanych organizacji młodzieżowych należy przekazać młodzieży. Temu ostatniemu celowi służyć miało powstanie kolejnych grup trzyosobowych jak i rozmowy oskarżonych prowadzone na ten temat przez oskarżone z młodymi ludźmi - uczniami szkół w L.Z wyjaśnień oskarżonych wynika, że owe trzyosobowe grupy miały być formą i miejscem dyskutowania problematyki określonej w ogólnym zarysie przez pierwszą trójkę z udziałem Krystyny K. Osoba kierująca pracą trzyosobowej grupy nie miała żadnych organizacyjnych uprawnień poza kierowaniem dyskusją. Inicjatywa wyszła od Krystyny K., jednakże sześcioosobowa grupa oskarżonych nie wytworzyła żadnych form organizacyjnych. Podzieliły się na dwie grupy, ale między nimi nie było żadnej zależności organizacyjnej. Nie można nawet mówić o istnieniu jakiejkolwiek więzi organizacyjnej. W zasadzie istniały obok siebie i niezależnie od siebie. Było to oczywiste w sytuacji, gdy celem ich działania było samokształcenie i samodzielne analizowanie i ocenianie całokształtu interesującej wszystkie sześć młodych kobiet problematyki. Grupy te nie miały żadnej nazwy, nie określono żadnych stanowisk, żadnej zależności, żadnej dyscypliny, nie było statutu, nie było składek, nie było nic, co świadczyłoby o istnieniu jakiejkolwiek organizacji. Oskarżone łączył światopogląd i ocena sytuacji politycznej i społecznej. Dlatego właśnie spotykały się, dyskutowały, formułowały oceny i tym co wyznawały dzieliły się ze swymi koleżankami szkolnymi. W chwili zakończenia roku szkolnego 1950 przestały się spotykać i działalność ustała i w następnym roku szkolnym już jej nie podjęły.Takie ustalenia, jedynie możliwe na podstawie wyjaśnień oskarżonych i wspomnianych świadków, zostały przyjęte przez sąd obu instancji, choć jednocześnie uznano, że zachowanie to stanowi zbrodnię stanu określoną w przepisach kodeksu karnego Wojska Polskiego. Z takimi ustaleniami i oceną prawną dokonaną przez sądy wojskowe nie można się zgodzić.Zbrodnia określona w art. 86 § 2 kkWP polegała na usiłowaniu dokonania przemocą zmiany ustroju Państwa Polskiego. Zastanowić się wobec tego trzeba nad tym, czy oskarżone zachowaniem swoim wypełniły znamiona tego przestępstwa. W świetle ich wyjaśnień, a innymi dowodami sądy nigdy nie dysponowały, jest oczywiste, że nie. Nie sposób w ogóle ustalić, iż oskarżone zmierzały do zmiany ustroju Państwa Polskiego. Nie można zapominać o tym, że działanie swoje oskarżone podjęły w 1950 r., a więc przed uchwaleniem ustawy konstytucyjnej z 1952 r. gdy w każdym razie formalnie kwestia ustroju społeczno-politycznego nie była ostatecznie przesądzona. Nie chodzi jednak o te względy formalne. Zwrócić natomiast trzeba uwagę na treść ich zachowań. W czasie swych towarzyskich spotkań nie mówiły w ogóle o ustroju ekonomicznym Państwa i prawie nic o jego ustroju społecznym i politycznym. Przedmiotem ich niepokoju i sprzeciwu była praktyka sprawowania władzy państwowej w tej części, która polegała na likwidowaniu harcerstwa funkcjonującego według zasad sprzed II wojny światowej, walce z kościołem katolickim, z religią katolicką, organizacjami podporządkowanymi kościołowi, realizowaniu sprzecznego z filozofią, a zwłaszcza etyką chrześcijańską programu wychowawczego w szkołach, niewłaściwego programu nauki historii Polski i historii literatury polskiej w szkołach średnich. Sprzeciwiając się tej praktyce oskarżone w rozmowach z koleżankami dawały wyraz swemu stanowisku i przekonywały swe rozmówczynie o trafności tych ocen. W sumie chodziło więc oskarżonym nie o zmianę istniejącego ustroju Państwa Polskiego, a o zmianę praktyki rządzenia. Takie ustalenie eliminuje w zasadzie potrzebę dalszych rozważań, czy oskarżone swoim zachowaniem wypełniły znamiona artykułów 86-88 kkWP. Zakładając jednak, że celem podjętej przez oskarżone działalności była zmiana ustroju Państwa Polskiego, to należało dojść do kolejnego wniosku, że nie została spełniona druga przesłanka odpowiedzialności za zbrodnię stanu tego rodzaju w postaci działania "przemocą".W wypadku art. 86 § 2 kkWP działanie przemocą oznacza usiłowanie wywołania zamierzonego skutku w sposób gwałtowny przez użycie siły fizycznej lub środków łamiących przeszkody. Takie stanowisko prezentowało orzecznictwo i doktryna okresu obowiązywania kodeksu karnego Wojska Polskiego (por. np. J. Bafia, L. Hochberg, M. Siewierski: Ustawy karne PRL - Komentarz, Warszawa 1965, str. 93).Żaden dowód przeprowadzony w tej sprawie nie wskazuje na to, by oskarżone stosowały lub zamierzały stosować przemoc. Ich zachowanie to w ramach samokształcenia prowadzenie dyskusji, czytanie tekstów naukowych i literackich i przekazywanie swego stanowiska swym koleżankom szkolnym. Żaden dowód nie wskazuje na przemoc, jako metodę działania oskarżonych. Stwierdzenia na ten temat zawarte w uzasadnieniu aktu oskarżenia oraz w uzasadnieniach orzeczeń sądów wojskowych nie odwołują się do żadnych dowodów i są jedynie wyrazem, bezpodstawnego zresztą przekonania autorów tych dokumentów.W podsumowaniu stwierdzić wobec tego trzeba, że w świetle dowodów istniejących w sprawie brak było podstaw do ustalenia, że zamiarem oskarżonych było dokonać zmiany ustroju Państwa Polskiego i to przemocą.Wobec ustaleń co do zachowania oskarżonych warto przypomnieć uchwałę Zgromadzenia Ogólnego b. Najwyższego Sądu Wojskowego, dotyczącą zasad odpowiedzialności za przestępstwa kontrrewolucyjne, do których zaliczone były zbrodnie z art. 86-88 kkWP. Stwierdzono wówczas: "Przedmiotem rodzajowym przestępstwa kontrrewolucyjnego jest PRL, państwo demokracji ludowej, jako postać dyktatury proletariatu, ustrój polityczny i społeczno-gospodarczy, władza ludowa, podstawy ekonomiczne Polski Ludowej, jej niezawisłość i bezpieczeństwo (...). Podmiotowa strona przestępstwa kontrrewolucyjnego obejmuje zamiar kontrrewolucyjny bezpośredni..." (NSW 111/52 - WPP 1952/4).Również w świetle tego stanowiska Najwyższego Sądu Wojskowego uznanie działalności oskarżonych za usiłowanie dokonania przemocą zmiany ustroju Państwa Polskiego (art. 86 § 2 kkWP), przygotowanie do takiej zbrodni (art. 87 kkWP), czy też wchodzenie w porozumienie z innymi osobami w celu dokonania takiej zbrodni (art. 88 § 1 kkWP) - jest niemożliwe.Rozważyć również należy, czy zachowanie oskarżonych nie wypełnia znamion innej normy ustawy karnej wówczas obowiązującej. W grę wchodzić mógł przepis art. 36 małego kodeksu karnego, przewidujący odpowiedzialność karną za wzięcie udziału w związku, którego istnienie, ustrój albo cel ma pozostać tajemnicą wobec władzy państwowej.Bezsporne w sprawie jest, że oskarżone podejmując działalność chciały, by pozostała ona tajemnicą dla "władzy państwowej" i w ten sposób to znamię przestępstwa z art. 36 małego kodeksu karnego zostało przez oskarżone zrealizowane. Natomiast nie można tego powiedzieć o drugiej, decydującej przesłance, określonej przez tę normę. Dojść bowiem należało do wniosku, że oskarżone nie utworzyły "związku" w rozumieniu art. 36 małego kodeksu karnego. Niewątpliwie weszły w porozumienie, którego treścią było spotykanie się w grupach koleżanek szkolnych w celu prowadzenia dyskusji, studiów interesujących je i analizy aktualnej sytuacji w kraju. Swe stanowisko przekazywały koleżankom szkolnym. W utworzonych grupach, których liczebność (trzy osoby) stanowiło minimum do prowadzenia dyskusji, nie można dopatrywać się jakiejś formy organizacyjnej. Żadna z dziewcząt kierujących dyskusją w grupach nie pełniła żadnej funkcji organizacyjnej (kierowniczej, przywódczej). Takiej funkcji nie pełniła Krystyna K. w stosunku do obu "trójek". Między powstałymi "trójkami" nie było żadnej więzi, zależności organizacyjnej. Grupy te nie miały nazwy, nie było statutu, choćby w najbardziej uproszczonej formie, nie było dyscypliny. To co na pewno było i to tylko było, to dwie grupy towarzyskie, koleżeńskie, gromadzące sześć młodych kobiet o ukształtowanym światopoglądzie, zaangażowanych w to, co się wokół nich działo, nieobojętnych na dostrzegane zło, żądnych wiedzy, starających się przekonać o swoich ideałach koleżanki. To co czyniły było zgodne z prawem. Spotkania towarzyskie, dyskusje, nie były zakazane. Prezentowanie i propagowanie światopoglądu wywodzącego się z filozofii chrześcijańskiej było dozwolone. Krytyka poczynań "władzy państwowej" nie stanowiła naruszenia prawa. Nie było sprzeczne z prawem wyrażanie poglądów krytycznych na temat kultury radzieckiej, funkcjonowania systemu oświaty czy organizacji młodzieżowych. A więc i z tego powodu nie można czynić oskarżonym zarzutu przejawiania zachowań naruszających prawo. Wobec powyższego dojść należało do wniosku, że utworzone przez oskarżone grupy towarzysko-koleżeńskie nazwane przez nie "trójkami" nie stanowiły związku, a działalność ich w tych ramach nie była "udziałem w związku" w rozumieniu art. 36 małego kodeksu karnego.W tej sytuacji zarzut obrazy prawa materialnego sformułowany w rewizji nadzwyczajnej przez Ministra Sprawiedliwości należało uznać za w pełni zasadny, gdyż oskarżone prowadząc dyskusję w trzyosobowych grupach towarzysko-koleżeńskich na aktualne, nurtujące je problemy, przekonując o swym stanowisku inne koleżanki, nie weszły w porozumienie w celu zmiany przemocą ustroju Państwa Polskiego, ani nie czyniły przygotowań do tego Tak więc nie wypełniły swym zachowaniem przepisów art. 86-88 kkWP. Ponieważ nie można uznać, by ta działalność oskarżonych wypełniała znamiona jakiegokolwiek przestępstwa przewidzianego przez kodeks karny Wojska Polskiego lub inną ustawę, orzeczenia Wojskowego Sądu Rejonowego i Najwyższego Sądu Wojskowego należało zmienić i oskarżone uniewinnić, co Sąd Najwyższy uczynił mając na względzie przepisy art. 386 § 1 i 2 k.p.k., art. 387 pkt 1 i 3 k.p.k. oraz art. 389 k.p.k.Z wyroku b. Wojskowego Sądu Rejonowego w L. wydanego w tej sprawie wynika, że sąd był nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 388 pkt 2 k.p.k. z 1969 r. Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 18 dekretu z 23 września 1944 r. Prawo o ustroju sądów wojskowych i prokuratury wojskowej (Dz. U. z 1944 r. Nr 6, poz. 29) sądy wojskowe musiały orzekać w składzie: przewodniczący i dwóch sędziów lub ławników.W tej sprawie sąd składał się z przewodniczącego, sędziego-asesora i ławnika. Był to skład nie przewidywany przez ustawę. Tego rodzaju uchybienie procesowe stanowi bezwzględną podstawę rewizyjną i spowodować powinno uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Sąd Najwyższy w ostatnim okresie niejednokrotnie spotykał się z tego rodzaju sytuacją, nie znajdując przeszkód do zmiany wyroku zaskarżonego rewizją nadzwyczajną na korzyść skazanego w sytuacji, gdy rewizję tę uwzględnił w całości. Sąd Najwyższy w tym składzie to stanowisko podziela, wyrażając pogląd, że w każdym wypadku, gdy Sąd Najwyższy rozpatrując rewizję nadzwyczajną na korzyść skazanego znajduje podstawy do jej uwzględnienia w całości i uniewinnienia od zarzutu popełnienia przestępstwa powinien to uczynić mimo stwierdzenia jednocześnie zaistnienia podstaw rewizyjnych wymienionych w art. 388 k.p.k. Stanowisko takie znajduje uzasadnienie w unormowaniu art. 468 k.p.k., stanowiącego, że wniesieniu rewizji nadzwyczajnej, a więc toczeniu się postępowania w tym szczególnym trybie, nie stoi na przeszkodzie wykonanie kary, zatarcie skazania, akt łaski, przedawnienie, śmierć oskarżonego lub przyczyna zawieszająca postępowanie. Chodzi bowiem o to, że rewizja ta i zainicjowane nią postępowanie ma na celu naprawienie, w granicach możliwości prawa, każdej krzywdy wyrządzonej niepraworządnym orzeczeniem sądowym. Przepis art. 468 k.p.k. daje temu wyraz, że ustawa znosi wszelkie przeszkody przed dochodzeniem prawdy na korzyść oskarżonego. Intencją ustawodawcy jest również to, by naprawienie tej krzywdy nastąpiło możliwie szybko. Wówczas, gdy dowody zgromadzone w sprawie są wystarczające dla uniewinnienia oskarżonego Sąd Najwyższy rozpoznając rewizję nadzwyczajną dokonuje zmiany zaskarżonego orzeczenia nawet wtedy, gdy sąd wydający to orzeczenie dopuścił się naruszeń prawa procesowego, o których mowa w art. 388 k.p.k., a których naprawie nie prowadziłoby do odwleczenia ostatecznej merytorycznej decyzji.Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku, rozstrzygając o kosztach na podstawie art. 549 § 1 k.p.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 88 § 1art. 86 § 2 kkart. 88 § 1 kkart. 87art. 87 kkart. 86art. 36art. 386 § 1art. 387 pkt 1art. 389 KPKart. 388 pkt 2 KPKart. 18

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.