II KRN 69/91
WyrokIzba Karna1991-02-27
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy samo świadomość celów nielegalnej organizacji i przystąpienie do niej, bez przejawiania konkretnej działalności organizacyjnej lub stosowania przemocy, może być podstawą skazania za zbrodnię usiłowania zmiany przemocą ustroju państwowego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że skazanie za usiłowanie zmiany przemocą ustroju państwowego wymaga wykazania, że oskarżony zmierzał do zmiany ustroju przez stosowanie przemocy i w jakiej formie ta przemoc się przejawiała. Samo świadomość celów organizacji, nawet jeśli były one zbrodnicze, nie jest wystarczająca do przypisania odpowiedzialności karnej za usiłowanie, jeśli nie towarzyszyło temu żadne uzewnętrznione zachowanie świadczące o próbie realizacji tych celów przemocą. Odpowiedzialność karna nie może opierać się wyłącznie na zamiarze.Stan faktyczny
Stanisław B. został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy za członkostwo w nielegalnej organizacji "Polskie Powstańcze Siły Zbrojne" (PPSZ), która miała na celu zmianę ustroju Polski Ludowej. Sąd uznał go winnym popełnienia przestępstwa z art. 86 § 2 k.k.WP, przypisując mu, że był świadomy zbrodniczych celów organizacji i przystąpił do niej. Stanisław B. twierdził, że nie znał celów organizacji i nie stosował przemocy. Rewizja nadzwyczajna została wniesiona na jego korzyść.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok i uniewinnił Stanisława B. od popełnienia przypisanego mu czynu, uznając, że nie wykazał on znamion przestępstwa z art. 86 § 2 k.k.WP.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Nizieński (sprawozdawca). Sędziowie: A. Popowicz, J. Wojciechowski (sędzia SA - del. do SN).Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: W. Flatt-Ferenc.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 1991 r. sprawy Stanisława B., oskarżonego z art. 86 § 2 d.k.k.WP., z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej na korzyść oskarżonego przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od wyroku b. Wojskowego Sądu Rejonowego w R. z dnia 23 kwietnia 1952 r.,z m i e n i łzaskarżony wyrok i uniewinnił Stanisława B. od popełnienia przypisanego mu czynu (...).Uzasadnienie faktyczneByły Wojskowy Sąd Rejonowy w R. wyrokiem z dnia 23 kwietnia 1952 r. uznał Stanisława B. za winnego tego, że od grudnia 1950 r. do dnia 31 stycznia 1952 r. w H. w zamiarze zmiany przemocą ludowo-demokratycznego ustroju Państwa Polskiego był członkiem nielegalnej organizacji pn. "Polskie Powstańcze Siły Zbrojne" (PPSZ), zorganizowanej i kierowanej przez Romana K., a zamierzającej do zmiany przemocą ustroju Polski Ludowej, przy czym w szeregach tej organizacji pełnił funkcję łącznika, występując pod pseudonimem "Tajemniczy", tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 86 § 2 k.k.WP, i za to na podstawie art. 86 § 2 k.k.WP, a także na podstawie art. 46 § 1 lit. b w zw. z art. 49 § 2 k.k.WP oraz na podstawie art. 48 § 1 k.k.WP skazał go na kary: 5 lat więzienia, utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres roku oraz przepadku całego mienia na rzecz Skarbu Państwa (...).Były Wojskowy Sąd Rejonowy w R. - postanowieniem z dnia 11 sierpnia 1953 r. - na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 2 lit.b i art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o amnestii z dnia 22 listopada 1952 r. (Dz. U. Nr 46, poz. 309) złagodził karę więzienia do 3 lat i 4 miesięcy, a następnie z dniem 7 czerwca 1954 r. zwolnił warunkowo Stanisława B. z reszty pozostałej do odbycia kary.Od tego wyroku Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł rewizję nadzwyczajną na korzyść Stanisława B., zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 86 § 2 k.k.WP, wskutek bezzasadnego zastosowania tego przepisu do czynu przypisanego Stanisławowi B. oraz art. 1 k.k.WP w zw. z art. 49 k.p.k. przez nieuwzględnienie tych przepisów przy ocenie czynu, jaki został przypisany oskarżonemu.Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł o zmianę zaskarżonego rewizją nadzwyczajną wyroku i uniewinnienie Stanisława B. od przypisanego mu czynu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest w pełni zasadna. Skazanie Stanisława B. z art. 86 § 2 k.k.WP dokonane zostało z rażącym naruszeniem tego przepisu prawa, który przewidywał odpowiedzialność karną tylko za usiłowanie zmieniania przemocą ustroju państwowego wówczas obowiązującego. Przemoc zatem była tym czynnikiem, jaki przesądzał o bycie przestępstwa określonego w art. 86 § 2 k.k.WP i sąd skazując Stanisława B. z mocy tego właśnie przepisu prawa był obowiązany wykazać, że oskarżony zmierzał przez stosowanie przemocy do zmiany ustroju państwa, a zarazem w jakiej formie przemoc ta się przejawiła. Sąd natomiast, skazując Stanisława B., ustalił jedynie, że oskarżony winien jest popełnienia zbrodni określonej w art. 86 § 2 k.k.WP, ponieważ nielegalna organizacja pn. "Polskie Powstańcze Siły Zbrojne", do której należał od grudnia 1950 r., "zmierzała do zmiany przemocą ludowo-demokratycznego ustroju Państwa Polskiego"; nie wykazał jednak tego, na podstawie jakich źródeł (czy jakiego źródła) dowodowych dokonał takiego właśnie - istotnego dla kwestii odpowiedzialności karnej - ustalenia. Ta przypisana PPSZ przemoc, a pośrednio i ich członkowi, którym był oskarżony, nie może przecież wynikać z tego, że - jak ustalił to sąd wojskowy - "Polskie Powstańcze Siły Zbrojne bazowały na elementach rekrutujących się z byłej Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i mikołajczykowskiego PSL", ponieważ z takiego ustalenia w żadnym razie przemoc, o której mowa w art. 86 § 2 k.k.WP, jeszcze nie wynika.Przypisana oskarżonemu przemoc w dążeniu do zmiany ustroju nie wynika również i z tego ustalenia, że "w zimie 1950 na 1951 r. Henryk T. oświadczył oskarżonemu w sposób zupełnie jasny, że celem organizacji, do której należą, jest walka z obecnym ustrojem", ponieważ walka wcale jeszcze nie jest równoznaczna z przemocą, a więc np. z sabotażem, dywersją czy innym posługiwaniem się siłą fizyczną. Równie dobrze może polegać na walce politycznej, opartej na metodach pokojowych.Żadnych innych ustaleń, poza dwoma wyżej omówionymi, sąd wojskowy nie dokonał. W motywach pisemnych wyroku natomiast zaprezentował argumentację, z której miało wynikać, że Stanisław B. dopuścił się zbrodni określonej w art. 86 § 2 k.k.WP. Argumentacja ta nie jest jednak przekonująca. Jakkolwiek bowiem sąd na samym wstępie podkreślił, że "oskarżony przyznał się do zarzuconego mu czynu", to jednak należy zauważyć, że wbrew argumentacji sądu oskarżony nie przyznał się do stosowania przemocy, i to pod jakąkolwiek jej postacią. Chociaż sąd wojskowy dowodzi, że: "oskarżony zdawał sobie sprawę z tego, jakie są cele organizacji, ponieważ był na odpowiednim poziomie intelektualnym (ukończona szkoła podstawowa i dwumiesięczny kurs "Służby Polsce"), i przyznał się do tego w śledztwie, w tym również przed prokuratorem", to jednak trzeba zauważyć, że sąd wojskowy wyjaśnień oskarżonego, jakie złożył przed prokuratorem, nie ujawnił, a zatem nie mógł się skutecznie na nie powołać, niezależnie od tego, że i przed prokuratorem Stanisław B. nie przyznał się do stosowania jakiejkolwiek przemocy.Nie do przyjęcia również jest teza zamieszczona przez sąd wojskowy w uzasadnieniu wyroku, że: "skoro oskarżony był świadom zbrodniczych celów nielegalnej organizacji jako całości, a mimo to połączył się z innymi osobami w kontrrewolucyjną organizację w celu dokonania zamachu na ustrój Polski Ludowej, to nawet bez przejawiania konkretnej działalności organizacyjnej dopuścił się on zbrodni z art. 86 § 2 k.k. WP". Należy zauważyć, że oskarżony przed sądem kategorycznie zaprzeczył, aby znał cele organizacji, w śledztwie zaś wyjaśnił, że "miał czekać na specjalne polecenie w wypadku wybuchu wojny, kiedy to nastąpi zmiana ustroju", oraz że "Polskie Powstańcze Siły Zbrojne miały na celu werbowanie jak największej ilości członków z terenu województwa rzeszowskiego i przyczynić się do zmiany rządu w Polsce". W tak określonych "celach" nie sposób jest jednak doszukać się przemocy. Raz jeden tylko w protokole przesłuchania Stanisława B. ze śledztwa znajduje się wypowiedź, że "Henryk T. opowiadał mu, iż celem organizacji PPSZ jest walka z obecnym ustrojem poprzez różnego rodzaju sabotaże i szeptaną propagandę, aby tym obrzydzić rząd Polski Ludowej", ale oskarżony zaprzeczył, aby takie wyjaśnienia w śledztwie złożył, sąd wojewódzki zaś żadnej polemiki z tym oświadczeniem oskarżonego w uzasadnieniu wyroku nie podjął, najwidoczniej dając mu wiarę. Świadczy o tym i to, że w uzasadnieniu wyroku nigdzie nie ma mowy o "sabotażu". Wbrew też stanowisku sądu nie sposób jest uznać, że sprawca wyczerpywał znamiona przestępstwa określonego w art. 86 § 2 k.k.WP "bez przejawiania konkretnej działalności w organizacji", mając jedynie świadomość "zbrodniczych celów nielegalnej organizacji". Sąd przecież nie ustalił żadnego uzewnętrznionego zachowania się oskarżonego czy innych członków PPSZ, świadczącego o usiłowaniu zmiany przemocą ustroju, a przecież dopiero próba realizacji tych celów mogłaby być oceniona w kategoriach usiłowania. Tymczasem sąd wojskowy skazał Stanisława B. za sam zamiar, co pozostaje w wyraźnej sprzeczności z podstawowymi zasadami odpowiedzialności karnej, z których wynika, że odpowiedzialności takiej nikt za zamiar nie ponosi.Nie można również uznać za argument mający przekonywać o winie oskarżonego w rozumieniu art. 86 § 2 d.k.k.WP powołanego przez sąd wojskowy "bezinteresownego udzielenia przez oskarżonego pomocy Henrykowi T. i jego żonie - Janinie S. - jako członkom organizacji, gdyż z faktu, że od czasu do czasu przyniósł on małżonkom T. żywność (Henryk T. - to brat cioteczny oskarżonego), nie wynika jeszcze, że w ten sposób usiłował on zmienić przemocą ustanowiony wówczas ustrój państwowy.Z wyjaśnień, jakie złożył oskarżony, wynika jedynie, że w okresie od grudnia 1950 r. do czerwca 1951 r. (a więc nie do "dnia 31 stycznia 1952 r.", jak przyjął sąd wojskowy) należał do tzw. nielegalnej organizacji, złożył przed jej członkiem Henrykiem T. przysięgę organizacyjną, otrzymał pseudonim, uiścił składkę i w trzech wypadkach skontaktował cztery osoby z ukrywającym się przed UB Henrykiem T. Żadnej innej działalności oskarżony nie przejawił. Na tle tego przyznania, jakie pochodziło od Stanisława B., można zatem rozważyć jedynie, czy z punktu widzenia ówcześnie obowiązującego prawa (art. 36 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa - Dz. U. Nr 30, poz. 192) nie był to związek, którego istnienie, ustrój albo cel miał pozostać tajemnicą wobec władzy państwowej, ewentualnie czy nie był to związek, o którym mowa w art. 166 k.k. z 1932 r. Oceniając zatem zachowanie się oskarżonego z formalnego punktu widzenia, można by je uznać za wyczerpujące znamiona czynu określonego w art. 36 m.k.k., ale nie jest to jednak wystarczające do uznania, że czyn oskarżonego był przestępstwem. Nieodzowna jest w tym wypadku analiza zachowania się oskarżonego również i z materialnego punktu widzenia w aspekcie społecznego niebezpieczeństwa czynu, a w tej kwestii - w ślad za argumentami Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego podniesionymi w rewizji nadzwyczajnej - godzi się podkreślić, że oskarżony działał z pobudek patriotycznych i metodami pokojowymi, przeciwstawiając się w ten sposób terrorowi stosowanemu przez ówczesną władzę komunistyczną, wyrażającemu się w torturowaniu osób przesłuchiwanych przez oficerów śledczych UB czy skazywaniu na śmierć i długoletnie więzienie osób ocenianych jako rzeczywiści czy tylko urojeni przeciwnicy polityczni. Takie zatem działanie, jakie podjął Stanisław B., tj. przystąpienie do organizacji antykomunistycznej i oddawanie usług jej członkom przez ułatwienie ich wzajemnych kontaktów, można uznać za godny uznania akt włączenia się do zbiorowej samoobrony Narodu przed narzuconą mu przemocą, a takie działania, uwzględniając nadto ich charakter pokojowy, nie mogą być ocenione negatywnie, lecz tylko pozytywnie, jako realizowanie powszechnie uznanych wartości moralnych.A zatem w wypadku gdy - wynikający z pobudek patriotycznych - udział oskarżonego w organizacji, uznawanej w przeszłości za nielegalną, był realizacją przysługujących każdej osobie praw człowieka albo korzystaniem z prawa do samoobrony indywidualnej czy zbiorowej wobec stosowanego przez władzę terroru, to czyn taki nie mógł być uznany ani w dacie sądzenia, ani tym bardziej nie może być uznany obecnie za przestępstwo, jako nie wypełniający definicji określonej w art. 1 k.k.Z tych więc względów Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie (...).
Powiązane orzeczenia
- V KRN 219/90 1990-08-27Czy działania polegające na studiowaniu historii i literatury polskiej, krytycznej analizie prasy, dyskusjach na temat filozofii chrześcijańskiej i sytuacji politycznej, a także propagowaniu przedwojennego harcerstwa i z…
- II KK 226/17 2018-01-25Czy krytyczne wypowiedzi o charakterze ocen dotyczących ustroju politycznego, stosunków społeczno-politycznych, wyrażające osobistą niechęć do członków władz państwowych, nawet w wulgarnej formie, mogą być uznane za czyn…
- I KA 19/23 2024-03-22Czy prokurator wojskowy i sędzia wojskowy, którzy w stanie wojennym wydali postanowienia o tymczasowym aresztowaniu, dopuścili się zbrodni komunistycznej lub zbrodni przeciwko ludzkości, jeśli materiał dowodowy nie dawał…
- Rw 1026/83 1984-01-06Czy organizatorem strajku jest osoba, która nie tylko podejmuje czynności przed jego proklamowaniem, ale także w jego trakcie organizuje działalność zmierzającą do poszerzenia jego zasięgu i wydaje dyspozycje uczestnikom…
- I KK 443/22 2022-12-07Czy zachowanie polegające na sprzeciwie wobec bezprawnych działań organów porządkowych, podejmowanych z rażącym pogwałceniem konstytucyjnych norm, może być uznane za przestępstwo z art. 133 § 1 k.k. z 1932 r. i tym samym…
Powołane przepisy
art. 86 § 2art. 86 § 2 KKart. 46 § 1art. 49 § 2 KKart. 48 § 1 KKart. 4 ust. 1art. 10 ust. 1art. 1 KKart. 49 KPKart. 36art. 166 KK§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.