I KR 384/72

WyrokIzba Karna1973-02-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd prawidłowo zakwalifikował czyn oskarżonej jako przestępstwo z art. 157 § 2 k.k. i czy uzasadnienie wyroku jest wystarczające w zakresie oceny zamiaru oskarżonej, obrony koniecznej oraz wymiaru kary?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że uzasadnienie Sądu Wojewódzkiego było wadliwe w zakresie oceny zamiaru oskarżonej, stosowania instytucji obrony koniecznej oraz wymiaru kary. Wskazano na niekonsekwencję i wewnętrzne sprzeczności w rozumowaniu sądu pierwszej instancji, zwłaszcza w połączeniu znamion zamiaru ewentualnego z niedbalstwem oraz brak wszechstronnej analizy psychiki oskarżonej w kontekście jej stanu emocjonalnego i ograniczonej poczytalności. Ponadto, sąd pierwszej instancji nie rozważył w sposób należyty przesłanek do zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Stan faktyczny
Halina N. została oskarżona o uderzenie męża wazonem w głowę, co spowodowało jego śmierć. Sąd Wojewódzki uznał ją za winną popełnienia czynu z art. 157 § 2 k.k., kwalifikując go jako spowodowanie ciężkiego kalectwa lub ciężkiej choroby zagrażającej życiu, z nieumyślnym skutkiem w postaci śmierci. Oskarżona działała w trakcie sprzeczki małżeńskiej, broniąc się przed atakiem męża. Sąd pierwszej instancji uznał, że oskarżona działała z zamiarem ewentualnym co do ciężkiego kalectwa lub choroby, a nieumyślnie co do śmierci, jednocześnie stwierdzając przekroczenie granic obrony koniecznej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Żebrowski. Sędziowie: J. Polony (sprawozdawca), L. Jax.Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Miernik.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 1973 r. sprawy Haliny N., oskarżonej z art. 157 § 2 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońców oskarżonej od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 25 lipca 1972 r.uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneHalina N. oskarżona była o to, że dnia 23 stycznia 1972 r. w W., działając w zamiarze pozbawienia życia swojego męża Zygmunta N., uderzyła go wazonem w głowę, w wyniku czego nastąpiły pęknięcie kości ciemieniowej i obrażenia mózgu, co spowodowało śmierć Zygmunta N., tj. o czyn przewidziany w art. 148 § 1 k.k.Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy - wyrokiem z dnia 25 lipca 1972 r. - uznał oskarżoną za winną tego, że w dniu 23 stycznia 1972 r. w W., w czasie sprzeczki małżeńskiej, godząc się na spowodowanie u swego męża Zygmunta N. ciężkiego kalectwa lub ciężkiej długotrwałej choroby zagrażającej jego życiu, uderzyła go wazonem w głowę, powodując tym pęknięcie kości ciemieniowej i obrażenia mózgu, w wyniku czego nastąpił zgon tegoż Zygmunta N., i za to na podstawie art. 157 § 2 k.k. skazał ją na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 27 stycznia 1972 r. do dnia 25 lipca 1972 r.Od powyższego wyroku wnieśli rewizję obrońcy oskarżonej, zarzucając:1) obrazę art. 7 § 1 i art. 157 § 2 k.k. w związku z art. 372 k.p.k. przez wadliwe uzasadnienie przyjętej kwalifikacji prawnej czynu, a także przez sprzeczną argumentację uzasadnienia wyroku w tej kwestii;2) obrazę art. 22 § 3 k.k. w związku z art. 372 k.p.k. przez brak uzasadnienia, dlaczego sąd uznał, że sposób obrony oskarżonej był niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu;3) obrazę art. 57 k.k. w związku z art. 357 i 372 k.p.k. przez nierozważenie całokształtu okoliczności przedmiotowych i podmiotowych oraz niedostateczne uzasadnienie odmowy zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary;4) rażącą niewspółmierność kary wymierzonej powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego w art. 157 § 2 k.k., mimo wielu okoliczności łagodzących, przy istnieniu dwóch podstaw do zastosowania dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary, a mianowicie działania oskarżonej w obronie koniecznej z przekroczeniem jej granic oraz znacznego ograniczenia zdolności kierowania swoim postępowaniem.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja obrońców Haliny N. nie bez racji wskazuje na wady uzasadnienia zaskarżonego wyroku w zakresie oceny zamiaru oskarżonej w sytuacji, w jakiej działała, oraz wymiaru kary.Mimo starannie zebranego materiału dowodowego, w zasadzie bezbłędnych i dokładnych ustaleń nie tylko przebiegu zdarzenia, ale także jego tła, atmosfery rodzinnej, dotychczasowego pożycia i charakterystyki uczestników zajścia oraz osób z ich najbliższego otoczenia, które w pewnym stopniu wpłynęły na ukształtowanie się wzajemnych stosunków między małżonkami, ostateczne wnioski wyprowadzone z tych ustaleń cechuje pewna niekonsekwencja i wewnętrzne sprzeczności.Rozważając mianowicie różne aspekty prawne ustalonego stanu faktycznego przy założeniu, że awanturę wywołał mąż oskarżonej Zygmunt N., szarpiąc i bijąc ją rękami, a oskarżona, broniąc się, rzuciła w niego glinianym wazonem, który przypadkiem znalazł się pod jej ręką, przy czym uczyniła to odruchowo, a zatem również rzeczą przypadku było trafienie akurat w głowę napastnika, przy czym oskarżona nie panowała całkowicie nad swoimi odruchami z powodu znacznego ograniczenia zdolności kierowania swym postępowaniem, Sąd Wojewódzki - po pierwsze - odrzucił możliwość przypisania oskarżonej zamiaru bezpośredniego czy nawet ewentualnego zabójstwa męża, argumentując to nie tylko zachowaniem oskarżonej po przestępstwie, ale i jej szwagierki, z zawodu pielęgniarki, która zbagatelizowała obrażenia odniesione przez brata i nie przewidywała żadnych tego ujemnych skutków, po drugie - wyeliminował z powyższych względów kwalifikację z art. 148 § 2 k.k., uznając ponadto, że mimo silnego wzburzenia oskarżonej nie było ono usprawiedliwione okolicznościami, które w rzeczywistości ”należałoby określić jako błahe”, po trzecie - przyjął, że działanie oskarżonej zmierzało wprawdzie do odparcia bezpośredniego zamachu na jej zdrowie lub nietykalność osobistą, ale stanowiło przekroczenie granic obrony koniecznej ze względu na sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu (eksces intensywny w zestawieniu rękoczynów z uderzeniem wazonem), po czwarte - uznał, że oskarżona posługując się glinianym wazonem, tj. przedmiotem, który z powodu swoich właściwości fizycznych może spowodować ciężkie uszkodzenie ciała, a nawet kalectwo, jakkolwiek nie chciała takich obrażeń u męża, jednakże możliwość ich zadania mogła przewidzieć, a skoro na taki czyn się zdobyła, to co najmniej zamiarem ewentualnym obejmowała taki jego skutek.W konsekwencji, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, oskarżonej należało przypisać winę umyślną w postaci zamiaru ewentualnego co do ciężkiego kalectwa lub ciężkiej choroby męża, jako możliwych następstw popełnionego czynu, a nieumyślną co do dalszego śmiertelnego skutku, który mogła i powinna przewidzieć w konkretnych warunkach.Przytoczony fragment uzasadnienia, stanowiący właściwie całą motywację pierwszego członu winy kombinowanej w przyjętej konstrukcji przestępstwa umyślnego kwalifikowanego przez nieumyślnie wywołane następstwa (art. 157 § 2 k.k.), łączy z obrazą art. 7 § 1 k.k. element negatywny właściwy odmianie winy nieumyślnej zwanej niedbalstwem, tj. brak świadomości sprawcy (na co wskazuje użyte sformułowanie ”mogła przewidzieć”, pomijając zresztą równoczesny warunek ”powinności przewidywania"), z jednym ze znamion zamiaru ewentualnego, a mianowicie ”godzeniem się” na popełnienie czynu zabronionego.Nieodzowną przesłanką zamiaru ewentualnego jednak jest przewidywanie możliwych konsekwencji określonego zachowania przez sprawcę, który nie może godzić się na coś, czego sobie w ogóle nie uświadamia.Niezależnie od powyższego uchybienia Sąd Wojewódzki wyprowadza wniosek, że oskarżona obejmowała co najmniej zamiarem ewentualnym ciężkie kalectwo lub ciężką chorobę swego męża, co wynikało z samego faktu popełnienia przez nią czynu, który mógł taki skutek spowodować (określonego zresztą wcześniej jako odruchowy i przypadkowy), bez wskazania jakichkolwiek konkretnych okoliczności świadczących o takim jej zamiarze.W rozumowaniu tym tkwi zasadniczy błąd, samo bowiem dopuszczenie się czynu o przedmiotowych znamionach przestępstwa nie przesądza jego podmiotowej strony, zależnej od treści rzeczywistego procesu motywacyjnego, który przebiega w psychice sprawcy i doprowadza go do realizacji danego czynu.W niniejszej sprawie odtworzenie przeżyć psychicznych oskarżonej wymaga szczególnie wnikliwej i wszechstronnej analizy ze względu na stwierdzone u oskarżonej przez biegłych psychiatrów cechy osobowości niedojrzałej oraz stan silnej reakcji emocjonalnej w chwili czynu, mającej charakter krótkiego spięcia i ograniczającej wówczas znacznie zdolność kierowania swoim postępowaniem.Problem świadomości oskarżonej co do bliższych i dalszych skutków podjętego przez nią działania czy możliwości i obowiązku ich przewidywania oraz relację jej woli do tych skutków należy rozpatrywać również w powiązaniu z doświadczeniami Haliny N. z jej pierwszego małżeństwa i poprzednimi incydentami z drugim mężem, zakończonymi raz uderzeniem go butem w twarz, a drugi raz zwichnięciem czy złamaniem palca u jego ręki w nie ustalonych bliżej okolicznościach.Te same czynniki, a zwłaszcza wspomniany stan psychiczny oskarżonej i fakt zadania jej licznych, chociaż powierzchownych, obrażeń w opisanym zajściu, powinny być brane pod uwagę także przy rozważaniu zagadnienia obrony koniecznej i przekroczenia jej granic, tylko bowiem całokształt okoliczności pozwala dopiero ocenić prawidłowo sytuację, w jakiej znalazła się oskarżona, porównać siłę zamachu ze sposobem obrony i ustalić rzeczywiste proporcje między nimi.Za słuszny również uznać trzeba zarzut obrony, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest wadliwe i niedostateczne w części dotyczącej odmowy skorzystania z dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary ”ze względu na charakter czynu i wobec fakultatywności brzmienia przepisów art. 22 § 3 i art. 25 § 2 k.k.”.Właśnie fakultatywny charakter instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary, pozostawionej swobodnemu uznaniu sądu w razie spełnienia się przewidzianych w ustawie warunków, zobowiązuje do rozważenia wszystkich argumentów przemawiających za i przeciw zastosowaniu tej instytucji w danym wypadku, a wynikających z konkretnych okoliczności podmiotowych i przedmiotowych z uwzględnieniem ogólnych dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w art. 50 § 1 i 2 k.k. odpowiednio zindywidualizowanych w określonej sprawie.Wypadkową tych rozważań sądu, podlegających kontroli rewizyjnej, powinna być należycie umotywowana decyzja wyboru lub odrzucenia tego środka w ramach realizacji zasady współmierności kary, przy czym elementy należące do ustawowych znamion czynu nie mogą stanowić przesłanek owej decyzji.Ze względu na to, że przytoczone wyżej uchybienia nie pozwalają na kontrolę rewizyjną od strony merytorycznej zasadności rozstrzygnięcia oraz wymagają ponownego rozważenia w warunkach bezpośredniości kwestii decydujących o winie oskarżonej, należało zaskarżony wyrok uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem zagadnień poruszonych w niniejszym uzasadnieniu.Wypada wreszcie zwrócić uwagę na pominięcie w części dyspozytywnej wyroku przy opisie czynu przypisanego oskarżonej ustaleń istotnych dla jego oceny prawnej, a mianowicie nieumyślności co do następstw czynu w postaci śmierci pokrzywdzonego oraz działania Haliny N. ze znacznie ograniczoną poczytalnością i w sytuacji obrony koniecznej z przekroczeniem jej granic, a ponadto na pomyłkę co do imienia oskarżonej (Helena zamiast Halina).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 157 § 2 KKart. 148 § 1 KKart. 7 § 1art. 372 KPKart. 22 § 3 KKart. 57 KKart. 357art. 148 § 2 KKart. 7 § 1 KKart. 22 § 3art. 25 § 2 KKart. 50 § 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.