II KO 78/25

Izba Karna2025-05-20

Skład orzekający: Kazimierz Klugiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek sądu apelacyjnego o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, oparty na obawach o bezstronność sędziego-sprawozdawcy z uwagi na jego wcześniejsze orzekanie w podobnych sprawach, powinien zostać uwzględniony, mimo braku uwzględnienia wniosku o wyłączenie sędziego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku sądu apelacyjnego o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Stwierdzono, że art. 37 § 1 k.p.k. nie może być interpretowany rozszerzająco, a pojęcie dobra wymiaru sprawiedliwości, które może uzasadniać przeniesienie sprawy, rozumiane jest jako ogół orzekających sędziów, a nie jednego konkretnego sędziego. Instytucja ta ma zastosowanie subsydiarnie, gdy inne instytucje służące zapewnieniu bezstronności, jak wyłączenie sędziego, okażą się niewystarczające.
Stan faktyczny
Sąd Apelacyjny w Warszawie zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. Uzasadnieniem były obawy o bezstronność sędziego-sprawozdawcy, który dwukrotnie wcześniej rozpoznawał sprawy związane ze środkami dyscyplinującymi świadka X.Y. przez Komisję Śledczą. Sąd Apelacyjny wskazał, że wcześniejsze orzekanie sędziego mogło budzić wątpliwości co do jego bezstronności, a także pozbawić świadka prawa do sądu. Sąd Najwyższy rozpoznał wniosek sądu apelacyjnego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić wniosku Sądu Apelacyjnego w Warszawie o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu.

Pełny tekst orzeczenia

II KO 78/25 POSTANOWIENIE Dnia 20 maja 2025 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Kazimierz Klugiewicz w sprawie z zażalenia pełnomocnika świadka X.Y., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu, w dniu 20 maja 2025 r., wniosku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 marca 2025 r., sygn. akt […], o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu, z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, na podstawie art. 37 k.p.k. a contrario, p o s t a n o w i ł: wniosku nie uwzględnić. UZASADNIENIE Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 27 marca 2025 r. zwrócił się o przekazanie sprawy o sygn. akt […] innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. Uzasadniając swoje wystąpienie wskazał, że wylosowana do rozpoznania sprawy sędzia-sprawozdawca już wcześniej, dwukrotnie rozpoznawał sprawy o podobnym charakterze związane ze środkami dyscyplinującymi świadka X. Y. przez Komisją Śledczą (sygn. akt […] i […]), kiedy to wyraził swoje stanowisko co do zagadnień akcentowanych w tych sprawach oraz podniesionych w sprawie obecnej tj. mocy obowiązującej wyroku TK z dnia 10 września 2024 r., U 4/24 oraz legalności Komisji Śledczej. W przekonaniu Sądu II KO 78/25 2 okoliczności te sprawiają, że orzekanie w niniejszej sprawie przez sędziego – sprawozdawcę może powodować w odbiorze zewnętrznym uzasadnioną wątpliwość co do braku bezstronności i pozbawienia świadka X. Y. prawa do sądu. Sąd Apelacyjny zaznaczył również, że na gruncie poprzedniej sprawy ([…]), nagłośnionej medialnie przez X. Y. okazano publicznie raporty z losowania składu orzekającego, krytykując ten mechanizm i wskazując nazwisko ww. sędzi. Sąd Najwyższy rozważył, co następuje. Inicjatywa Sądu Apelacyjnego nie zasługuje na uwzględnienie. W najnowszym orzecznictwie trafnie wskazano, że: „ponieważ jakiekolwiek odstępstwa od chronionej konstytucyjnie zasady właściwości miejscowej sądu należą do wyjątków, art. 37 § 1 k.p.k. nie może być interpretowany rozszerzająco. Dotyczy to zwłaszcza podstawowej przesłanki jego zastosowania, jaką jest pojęcie dobra wymiaru sprawiedliwości, które determinuje przeniesienie sprawy m.in., gdy zachodzą uzasadnione obawy o bezstronność sądu właściwego – rozumianego jako ogół orzekających w tym sądzie sędziów, a nie jednego, konkretnego sędziego. Rolą art. 37 § 1 k.p.k. jest wprawdzie zabezpieczenie obiektywizmu i bezstronności sądu, ale na zasadzie subsydiarności, czyli dopiero wówczas, gdy inne instytucje służące temu celowi, np. wyłączenie sędziego okażą się niewystarczające - przy czym nie chodzi tu o sytuację, gdy wniosek sędziego o wyłączenie od rozpoznania sprawy nie przyniesie oczekiwanego przez niego rezultatu. Instytucja z art. 37 § 1 k.p.k. nie służy bowiem zabezpieczeniu partykularnych interesów członka składu orzekającego, ale ochronie wymiaru sprawiedliwości przed nadużyciami” (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2025 r., II KO 52/25, LEX nr 3857413). Podzielając powyższe zapatrywanie prawne na gruncie niniejszej sprawy należy zaznaczyć, że Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 17 marca 2025 r., sygn. akt […], nie uwzględnił wniosków o wyłączenie w trybie art. 41 k.p.k. pochodzących od sędziego-sprawozdawcy oraz od pełnomocnika X. Y., stwierdzając, że w niniejszej sprawie nie występują wątpliwości co do bezstronności sędziego referenta. Nierzadką sytuacją występującą w wymiarze sprawiedliwości jest przecież orzekanie w sprawach tego samego podsądnego, tym bardziej, gdy chodzi o określone w art. 285 k.p.k. kary porządkowe, mogące być nadkładane II KO 78/25 3 wielokrotnie na tę samą osobę. Wprawdzie rzeczywiście rozpoznane wcześniej sprawy powołane we wniosku Sądu łączy nie tylko osoba świadka, ale również argumentacja prezentowana przez jego pełnomocnika, jednakże nie sposób uznać tego iuinctim za okoliczność przesądzającą o wyłączeniu sędziego w trybie art. 41 k.p.k., czy tym bardziej skorzystaniu przez Sąd Najwyższy z uprawnienia przewidzianego w art. 37 k.p.k. Przeciwne stanowisko prowadziłoby do rozwiązania dysfunkcyjnego z punktu widzenia podmiotu decydującego o wystąpieniu przesłanek zastosowania ww. instytucji, sprawiając, że to uczestnik postępowania poprzez formułowanie odpowiednich zarzutó1)w wpływałby na właściwość miejscową sądu. Sam zaś fakt powtórnego wylosowania danego sędziego do rozpoznania sprawy tego samego świadka jest wynikiem trudności kadrowych Sądu, które – co niejednokrotnie akcentował już Sąd Najwyższy – nie mogą uzasadniać zastosowania tzw. właściwości delegacyjnej. „Tylko w szczególnych wypadkach, gdy zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości jest realne, uznać można, że istnieją istotne racje przemawiające za odstąpieniem od konstytucyjnej zasady rozpoznania sprawy przez sąd właściwy, również w znaczeniu miejscowym. Takiej okoliczności nie mogą stanowić problemy techniczne i organizacyjne istniejące po stronie sądu właściwego do rozpoznania sprawy” (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2025 r., II KO 30/25, LEX nr 3847695). Trzeba też pamiętać, że Sąd Apelacyjny w Warszawie nie orzeka jako sąd meriti, ale przeprowadza kontrolę instancyjną, której zakres jest wyznaczany przede wszystkim, ale nie wyłącznie przez granice zaskarżenia (zob. art. 433 § 1 k.p.k.). Z tego obowiązku – niezależnie od charakteru zarzutów, Sąd ten powinien wywiązać się jak najlepiej. W tym kontekście warto przywołać utrwalone w judykaturze stanowisko, zgodnie z którym: „autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie ulegały presji opinii publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji w zakresie przeprowadzenia rzetelnego procesu. Racjonalna nieustępliwość w tym względzie sprzyja kształtowaniu się pozytywnego wizerunku organów trzeciej władzy, minimalizując tym samym wątpliwości co do obiektywizmu i niezawisłości w rozpoznawaniu przyszłych spraw, ograniczając tendencję do nadużywania stosowania właściwości delegacyjnej w związku z inicjatywami sądów na tle wątpliwości co do respektowania gwarancji II KO 78/25 4 sprawiedliwego procesu” (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2011 r., III KO 72/11, LEX nr 1044040). Mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu. [PŁ] [r.g.]

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 37 KPKart. 37 § 1 KPKart. 41 KPKart. 285 KPKart. 433 § 1 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026. · PDF źródłowy