III K 958/61

WyrokIzba Karna1962-10-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oskarżony, który uderzył szwagra kołkiem, działając w sytuacji, gdy szwagier kontynuował agresję i groził jego żonie, działał w granicach obrony koniecznej, czy przekroczył jej granice?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że oskarżony działał w obronie koniecznej. W sytuacji, gdy agresor kontynuował napaść, a jego działania zagrażały innym domownikom, osoba broniąca się ma prawo do odparcia zamachu, nawet jeśli agresor chwilowo się wycofał lub zaniechał bezpośredniego ataku. Odparcie bezpośredniego bezprawnego zamachu jest prawem napadniętego, który nie ma obowiązku ratowania się ucieczką.
Stan faktyczny
Oskarżony Mikołaj K. został oskarżony o zabójstwo szwagra Ryszarda F. Ryszard F., będąc pod wpływem alkoholu, najpierw zaatakował nożem świadka K., a następnie kontynuował napaść na oskarżonego i jego żonę. Oskarżony, chcąc zapobiec dalszej agresji, wyszedł naprzeciw szwagrowi, aby go uspokoić. Po uderzeniu przez szwagra w twarz, oskarżony uderzył go kołkiem, co spowodowało śmierć Ryszarda F. Sąd Wojewódzki uznał, że oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i na mocy art. 21 § 1 k.k. uniewinnił oskarżonego Mikołaja K.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia Z. Kubec (sprawozdawca).Sędziowie: Z. Kapitaniak, W. Dąbrowski.Prokurator: H. Szydłowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Mikołaja K. oskarżonego z art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 21 § 2 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 18 lipca 1961 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k.uchylił zaskarżony wyrok i na mocy art. 21 § 1 k.k. oskarżonego Mikołaja K. uniewinnił (...).Mikołaj K. oskarżony był o to, że w zamiarze pozbawienia życia Ryszarda F. uderzył go okutym bednarką kołkiem w głowę w okolicę powyżej prawej małżowiny ucha, w wyniku czego nastąpiło złamanie podstawy czaszki i wylew do mózgu, co spowodowało zgon napadniętego.Zaskarżonym wyrokiem Mikołaj K. został uznany za winnego dokonania zarzuconego mu przestępstwa, z tym zastrzeżeniem, że działał z przekroczeniem obrony koniecznej, i na mocy art. 21 § 2 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k. skazany został na karę 4 lat więzienia.Od tego wyroku założył rewizję obrońca oskarżonego, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 18 lipca 1961 r., o uznanie, że oskarżony Mikołaj K. działał w obronie koniecznej, i na mocy art. 21 § 1 k.k. o uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie - o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Rewizja sprowadza się do dwóch zarzutów:a) błędnej oceny okoliczności faktycznych przez dowolne przyjęcie, że oskarżony uderzył Ryszarda F. w tył głowy w chwili, gdy ten zaniechał agresji i zaczął się oddalać,b) rażącej surowości kary ze względu na bardzo dobrą opinię oskarżonego, jego warunki materialne i rodzinne oraz przypadkowość czynu spowodowanego przez prowokacyjne zachowanie się pokrzywdzonego.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Nie można odmówić słuszności zarzutom rewizji obrońcy oskarżonego.Nie budzą zastrzeżeń nie kwestionowane w rewizji ustalenia Sądu Wojewódzkiego dotyczące pierwszej części zajścia, tj. do chwili użycia przez oskarżonego kołka.Pijany i znany z awanturniczego usposobienia Ryszard F. rzucił się z nożem na świadka K., zadając mu kilka ran, a po jego ucieczce do domu oskarżonego kontynuował nadal swą napaść na niego, jak również na swoją żonę, która już wcześniej skryła się w tymże domu.Oskarżony, człowiek spokojny, cieszący się jak najlepszą opinią i żyjący ze swoim szwagrem Ryszardem F. w całkowitej zgodzie, postanowił zapobiec dalszej jego agresji. W tym celu wyszedł z domu bez żadnych narzędzi naprzeciw szwagra, chcąc go uspokoić i skłonić do zaniechania napaści na żonę. W chwili gdy wypowiedział słowa "Rysiu, co robisz", został uderzony przez niego ręką w twarz. Mimo to, oskarżony zareagował na to tylko dalszą perswazją, starając się w dalszym ciągu uspokoić szwagra.Sąd Wojewódzki na podstawie zeznań świadka Adeli F. przyjmuje, że oskarżony uderzył Ryszarda F. w chwili, gdy ten stał bokiem i ręce miał opuszczone, i na tej podstawie dochodzi do wniosku, że oskarżony uderzył Ryszarda F., gdy ten już mu nie zagrażał, a nawet cofał się, a więc że oskarżony przekroczył granice obrony koniecznej. Wniosek ten nasuwa zastrzeżenia o tyle, że przecież Adela F. - jak sama zeznaje - widziała tylko fragment zajścia. Z tego fragmentu nie można wnosić, by zamach ze strony Ryszarda F. już ustał. Skoro oskarżony - jak utrzymuje, a co potwierdza jego całe zachowanie się - nie bał się Ryszarda F., z którym łączyły go jak najlepsze stosunki, i wyszedł naprzeciw niego z gołymi rękami wiedząc, że tamten ma nóż, z którym przed chwilą rzucił się na K., i skoro chciał go uspokoić perswazją, przy czym nawet na uderzenie w twarz również nie zareagował czynnie, lecz nadal usiłował uspokoić szwagra, to byłoby zupełnie nielogiczne, gdyby oskarżony nieoczekiwanie i bez powodu uderzył tak niebezpiecznym narzędziem szwagra wtedy, gdy ten już zaniechał agresji, a nawet się wycofał. Przecież oskarżony nie miał żadnych wrogich zamiarów, chciał jedynie skłonić szwagra do odejścia. Po cóż więc miałby go uderzyć, i to tak niebezpiecznym narzędziem, gdyby już osiągnął swój cel. Musiało więc zdarzyć się coś takiego, co skłoniło tego spokojnego człowieka do tak poważnego kroku, a tym wydarzeniem mógł być tylko bezpośredni atak oskarżonego przy użyciu noża. Nie ma więc żadnego powodu, aby odmówić wiary takiemu właśnie tłumaczeniu oskarżonego, skoro jego wyjaśnienia stanowią jedyne logiczne wytłumaczenie toku wydarzeń.W tych warunkach należało przyjąć, że oskarżony działał w obronie koniecznej, i na zasadzie art. 21 § 1 k.k. uniewinnić go.Należy jeszcze zauważyć, że wniosek Sądu Wojewódzkiego co do cofania się oskarżonego Ryszarda F., oparty na przyjętych przez ten Sąd wyliczeniach odległości, nie znajduje potwierdzenia w protokole oględzin miejsca zajścia. Pogląd, że oskarżony miał okazję do usunięcia się z miejsca zajścia, jest błędny, albowiem osoba działająca w obronie koniecznej nie ma obowiązku ratowania się ucieczką, ponieważ odparcie bezpośredniego bezprawnego zamachu jest prawem napadniętego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 1 KKart. 21 § 2 KKart. 375art. 21 § 1 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.