III KR 52/74
WyrokIzba Karna1974-04-07
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie kradzieży samochodu do ubezpieczyciela i próba sprzedaży tego pojazdu po zgłoszeniu szkody, przy jednoczesnym ukrywaniu faktu odzyskania pojazdu, stanowi usiłowanie wyłudzenia odszkodowania?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zgłoszenie kradzieży samochodu w celu uzyskania odszkodowania z PZU, podczas gdy pojazd był nadal w posiadaniu oskarżonego i był oferowany do sprzedaży, stanowi usiłowanie wyłudzenia odszkodowania. Podanie nieprawdziwych danych dotyczących przebiegu pojazdu, mających wpływ na wysokość odszkodowania, potwierdza zamiar zagarnięcia nienależnego świadczenia. Działania te, mimo że do wypłaty odszkodowania potrzebne były dalsze czynności funkcjonariuszy ubezpieczyciela, były bezpośrednio skierowane na osiągnięcie celu przestępczego.Stan faktyczny
Oskarżony Jerzy R. zgłosił kradzież swojego samochodu do PZU, aby uzyskać odszkodowanie. W rzeczywistości samochód nie został skradziony, a oskarżony nadal nim dysponował i próbował go sprzedać. Oskarżony podał nieprawdziwą, zaniżoną liczbę przejechanych kilometrów, co miało wpływ na wysokość należnego odszkodowania. Oskarżony Henryk K. zeznał nieprawdę co do przebiegu samochodu, ułatwiając tym samym Jerzemu R. uzyskanie wyższego odszkodowania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie, uznając rewizje obrońców za niezasadne.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Komorniczak (sprawozdawca). Sędziowie: J. Dankowski, A. Żylewicz.Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Miernik.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Jerzego R., oskarżonego z art. 201 k.k. w związku z art. 11 § 1, art. 251, 247 § 1 i art. 204 § 2 k.k., oraz Henryka K., oskarżonego z art. 199 § 1 k.k. w związku z art. 18 § 2 i art. 247 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 22 października 1973 r.utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...).Uzasadnienie faktyczneGłówny zarzut rewizji obrońcy oskarżonego Jerzego R. sprowadza się do tego, że zarówno w zabiegach o uzyskanie odszkodowania z PZU, jak i w umowie kupna sprzedaży samochodu, zawartej z Marianem K., oskarżony nie przejawił zamiaru wyłudzenia pieniędzy, brak więc ustawowego elementu przypisanych oskarżonemu przestępstw określonych w pkt 1 i 2 zaskarżonego wyroku, a tym samym podstaw do skazania. Zarzut ten jest niezasadny. Sąd pierwszej instancji wprawdzie lakonicznie, ale trafnie ustalił, że oskarżony Jerzy P., po skierowaniu do PZU w dniu 2 listopada 1972 r. zawiadomienia o szkodzie powstałej na skutek kradzieży samochodu, samochód ten w dalszym ciągu posiadał, przyjeżdżał nim do Mariana K. i chciał mu go sprzedać za 69.000 zł.W tych warunkach zgłoszenie do PZU faktu kradzieży samochodu, w celu otrzymania odszkodowania, było usiłowaniem wyłudzenia 121.374 zł, taka bowiem wartość samochodu została ustalona przez PZU na podstawie fałszywych danych zgłoszonych przez oskarżonego.Nie można zgodzić się z poglądem autora rewizji, że w pierwszej fazie działania, polegającego na złożeniu w PZU zawiadomienia o szkodzie, oskarżony rzeczywiście utracił samochód, a więc działał w dobrej wierze przy podejmowaniu zabiegów o uzyskanie odszkodowania, i ta dobra wiara towarzyszyła dalszym jego poczynaniom, mimo że nie zawiadomił PZU o odzyskaniu samochodu, gdyż w tym czasie nie miał swobody w działaniu, bojąc się zemsty złodziei.Materiał dowodowy sprawy, prawidłowo oceniony przez sąd pierwszej instancji, stanowiący podstawę do ustalenia przebiegu zajścia, wyraźnie wskazuje na to, że oskarżony Jerzy R., w czasie od dnia 30 października 1972 r., gdy zgłosił do MO ustne zawiadomienie o kradzieży samochodu, do dnia 18 stycznia 1973 r., gdy PZU zawiadomił prokuratora o usiłowaniu wyłudzenia przez oskarżonego 121.374 zł, działał z podjętym poprzednio i realizowanym w tym czasie zamiarem zagarnięcia wymienionej kwoty. Wskazuje na to zawiadomienie MO w dniu 30 października 1972 r. o fakcie kradzieży samochodu, mimo że kradzieży nie popełniono, zawiadomienie PZU w dniu 2 listopada 1972 r. o powstaniu szkody uzasadniającej wypłacenie odpowiedniego odszkodowania, mimo że szkoda taka nie powstała, podanie w zawiadomieniu o szkodzie, a następnie w czasie przesłuchania, że skradziony samochód przejechał tylko 36.000 km, gdy w rzeczywistości liczba przejechanych tym samochodem kilometrów przekraczała znacznie 100.000 (okoliczność ta miała istotne znaczenie przy określeniu aktualnej wartości samochodu i wysokości odszkodowania), wreszcie intensywne zabiegi oskarżonego - po zawiadomieniu o szkodzie o uzyskanie odszkodowania, mimo że odszkodowanie to oskarżonemu nie przysługiwało.Sąd pierwszej instancji trafnie ustalił, że oskarżony nie utracił samochodu i że samochód ten cały czas był w posiadaniu oskarżonego.Świadczą o tym zeznania świadków Mariana K. i Leszka K., których ocena wiarygodności nie budzi żadnych zastrzeżeń. Świadkowie Marian i Leszek K. zeznają zgodnie, że w październiku 1972 r. oskarżony Jerzy R. chciał im sprzedać swój samochód marki "Volkswagen", że do transakcji kupna-sprzedaży tego samochodu doszło dnia 29 listopada i że od tego czasu nabywcy przechowywali ten samochód w swoich zabudowaniach.Pertraktacje w sprawie sprzedaży samochodu przez oskarżonego potwierdza również świadek Jerzy R., kuzyn oskarżonego. Sąd pierwszej instancji trafnie ocenił wyjaśnienia oskarżonego co do okoliczności odzyskania samochodu, uznając te wyjaśnienia za "naiwne i nielogiczne". Dalsze postępowanie oskarżonego po rzekomym odzyskaniu samochodu wskazuje na to, że oskarżony konsekwentnie dążył do uzyskania nienależnego mu odszkodowania za rzekomo utracony samochód, nie zawiadomił bowiem ani MO, ani też PZU o fakcie odzyskania samochodu.Oskarżony, podając do PZU w zawiadomieniu o szkodzie, że skradziony samochód przejechał 36.000 km, działał z pełną świadomością, iż okoliczność ta, mająca istotny wpływ na ustalenie wysokości odszkodowania, jest nieprawdziwa. W toku rozprawy bowiem oskarżony wyjaśnił, że już w roku 1968, kiedy zetknął się z tym samochodem, miał on wówczas na liczniku około 80.000 km przebiegu.W czasie nabycia samochodu przez oskarżonego samochód przejechał przeszło 100.000 km. Oskarżony o tym wiedział. Wyjaśnienia oskarżonego Henryka K., sprzedawcy samochodu, w tym zakresie nie budzą żadnych zastrzeżeń.Okoliczność ta jest ponadto potwierdzona danymi zawartymi w dokumentacji PZU, sporządzonej na skutek uszkodzenia tego samochodu w dniu 28 czerwca 1970 r.Mimo posiadania samochodu oskarżony intensywnie zabiegał o wypłacenie mu odszkodowania. Świadczą o tym zeznania świadków Zofii G. i Kazimierza P. Tak więc oskarżony interweniował najpierw u świadka Zofii G., domagając się szybszej wypłaty odszkodowania. W styczniu 1973 r., a więc już po rzekomym "odzyskaniu" samochodu, oskarżony interweniował również u świadka Kazimierza P., dyrektora Oddziału Wojewódzkiego PZU w S., domagając się wypłacenia odszkodowania i zapowiadając dalszą interwencję u władz naczelnych PZU.Przytoczone okoliczności wskazują na to, że oskarżony, podjąwszy zamiar wyłudzenia z PZU przeszło 120.000 zł, w czasie od dnia 30 października 1972 r. do dnia 18 stycznia 1973 r. konsekwentnie realizował ten zamiar, dokonując czynności niezbędnych do uzyskania nienależnego odszkodowania, jak zgłoszenie do MO o kradzieży samochodu, zawiadomienie PZU o jego stracie, podanie mniejszej liczby przejechanych kilometrów tym samochodem i interwencje w PZU w celu szybszej wypłaty odszkodowania.W tych warunkach twierdzenie autora rewizji, że oskarżony Jerzy R. nie miał zamiaru zagarnięcia nienależnego mu odszkodowania, jest oczywiście niezasadne.Nie można przyznać racji wywodom autora rewizji, że w działaniu oskarżonego, zwłaszcza w drugiej fazie, brak elementu bezpośredniości, niezbędnego do przypisania oskarżonemu usiłowania zagarnięcia mienia społecznego. Z argumentacji poprzednio przedstawionej wynika, że nie do przyjęcia jest pogląd, iż oskarżony w dwóch fazach swego działania podejmował zamiar zagarnięcia mienia społecznego. Niezawiadomienie więc MO i PZU w drugiej połowie listopada i w grudniu 1972 r. oraz w styczniu 1973 r. o posiadaniu samochodu było logicznym i konsekwentnym następstwem poprzednich działań oskarżonego, zmierzających do uzyskania nienależnego odszkodowania.Wszystkie te działania - wbrew temu, co twierdzi autor rewizji - były właśnie czynnościami bezpośrednio zmierzającymi do zagarnięcia odszkodowania. Bezpośredniość działania jako ustawowa cecha usiłowania dokonania przestępstwa odnosi się wyłącznie do zakresu działania samego sprawcy i jest spełniona również wówczas, gdy do uzyskania zamierzonego skutku potrzebne jest działanie jeszcze innych osób.Podstawowym warunkiem przypisania oskarżonemu usiłowania dokonania przestępstwa jest ustalenie zamiaru popełnienia tego przestępstwa, niezależnie od tego, czy zamiar ten przejawił się w postaci zamiaru bezpośredniego, czy też zamiaru ewentualnego. Z argumentacji przytoczonej poprzednio wynika, że bezpośredni zamiar wyłudzenia przeszło 120.000 zł na szkodę PZU został u oskarżonego Jerzego R. ustalony przekonująco na podstawie bezspornych dowodów. Dalsze działania oskarżonego bezpośrednio zmierzały do osiągnięcia tego celu, ponieważ oskarżony spełnił wszystkie warunki, które powinien spełnić każdy ubiegający się o odszkodowanie, a mianowicie: zawiadomił MO o kradzieży samochodu, zawiadomił PZU o powstałej szkodzie, podał w zawiadomieniu okoliczności umożliwiające szacunek wartości skradzionego samochodu oraz potwierdził to w protokole przesłuchania przez funkcjonariusza PZU. Niezależnie nawet od późniejszych interwencji, zmierzających do przyśpieszenia wypłaty odszkodowania, już tym działaniem oskarżony Jerzy R. dopuścił się usiłowania zagarnięcia 121.374 zł na szkodę PZU; takie bowiem odszkodowanie ustalił PZU na podstawie fałszywych danych, dostarczonych przez oskarżonego.Działanie oskarżonego miało wszystkie ustawowe elementy usiłowania zagarnięcia mienia społecznego, mimo że do dokonania wypłaty niezbędne były czynności innych funkcjonariuszy PZU, polegające na sprawdzeniu podanych przez oskarżonego okoliczności, np. liczby przejechanych kilometrów tym samochodem, szacunku wartości samochodu i podjęciu decyzji o wypłacie.Bezpośredniość działania bowiem jako warunek karalności za usiłowanie przestępstwa odnosi się tylko do zakresu działania sprawcy niezależnie od działania innych osób, niezbędnego do realizacji zamierzonego przez sprawcę skutku (...).Niezasadne są zarzuty rewizji obrońcy oskarżonego Henryka K. Z protokołu przesłuchania Henryka K. jako świadka uprzedzenie za fałszywe zeznania nie zostało skreślone, z czego wynika, że oskarżony ten został uprzedzony o odpowiedzialności za fałszywe zeznania.Fakt ten potwierdził również świadek Adam G., funkcjonariusz PZU, uprawniony do przyjmowania zeznań. Brak więc zasadnych podstaw do twierdzenia, że oskarżony Henryk K. nie został uprzedzony o odpowiedzialności za zeznania niezgodne z prawdą.Wprawdzie oskarżony Henryk K. był chory w czasie przesłuchania, jednakże biegły Jan W. przedstawił sądowi pierwszej instancji opinię, że w czasie przesłuchania choroba oskarżonego nie znosiła jego świadomości. Z porównania treści zeznania Henryka K. z treścią oświadczenia oskarżonego Jerzego R., złożonego w tym samym dniu, wynika, że są one podobne, zwłaszcza w zakresie motywacji przejazdu tym samochodem tylko 36.000 km. Nasuwa to uzasadnione przypuszczenie, że oskarżony Jerzy R. wpływał na treść zeznań Henryka K. A zatem zeznania Henryka K., złożone przed prokuratorem, że oskarżony Jerzy R. sugerował mu treść zeznań i że ujawnił swój zamiar uzyskania odszkodowania umożliwiającego kupno nowego samochodu marki "Mercedes", są zgodne z rzeczywistością.Uwzględniając tę okoliczność przy analizie zeznań Henryka K., należy dojść do wniosku, że podanie 36.000 przejechanych kilometrów nie odnosiło się do przebiegu po dokonaniu remontu, gdyż byłoby to zupełnie naturalne, lecz do przebiegu całościowego, który w rzeczywistości wynosił przeszło 130.000 km, oraz że podanie mniejszej liczby miało ułatwić oskarżonemu Jerzemu R. uzyskanie większego odszkodowania.W tych warunkach zastosowanie przez sąd pierwszej instancji do tego czynu kwalifikacji prawnej z art. 247 § 1 oraz art. 199 k.k. w związku z art. 18 § 2 k.k. jest w pełni uzasadnione.Henryk K., będąc uprzedzony o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania i składając zeznania przed funkcjonariuszem PZU, uprawnionym do przesłuchania go w charakterze świadka, zeznał nieprawdę w kwestii dla sprawy istotnej, czym wyczerpał ustawowe cechy występku określonego w art. 247 § 1 k.k. Ponadto tym samym czynem oskarżony Henryk K. naruszył ustawowe znamiona występku określonego w art. 199 § 1 k.k. w związku z art. 18 § 2 k.k. Oskarżony ten bowiem wiedział, że oskarżony Jerzy R. zabiega o uzyskanie odszkodowania za utracony samochód i że wysokość odszkodowania jest uzależniona od liczby przejechanych tym samochodem kilometrów.Podanie przez Henryka K .w tych warunkach mniejszej liczby przejechanych kilometrów ułatwiło oskarżonemu Jerzemu R. uzyskanie wyższego odszkodowania.Przy rozważaniu winy oskarżonego Henryka K. nie mogą mieć istotnego znaczenia wywody i postulaty zawarte w pkt 4 i 5 uzasadnienia rewizji.Fakt przeprowadzenia remontu samochodu znany był sądowi pierwszej instancji. Co do tego złożył wyjaśnienia oskarżony Henryk K. i jego żona, świadek Wiesława K. Remont samochodu był dokonany z początkiem roku 1970, a poprawka - również w pierwszej połowie 1970 r.Gdyby nawet przyjąć założenia wyliczeń autora rewizji za prawidłowe, to i tak wartość tego samochodu podana w wyliczeniach jest nietrafna, nie uwzględnia bowiem przebiegu dokonanego po remoncie samochodu. Niewłaściwe są również założenia wyliczeń, skoro oskarżony Henryk K. i świadek, jego żona, Wiesława K. podają inną, większą liczbę przejechanych przez ten samochód kilometrów, niż przyjmuje w swoich wyliczeniach autor rewizji.W tych warunkach wniosek o uzupełnienie postępowania dowodowego jest niezasadny. Sąd pierwszej instancji, orzekając o winie oskarżonego, oparł się na trafnych ustaleniach, że oskarżony Henryk K. przesłuchiwany w charakterze świadka fałszywie podał mniejszą liczbę przejechanych kilometrów przez ten samochód, godząc się co najmniej na to, iż to jego zeznanie będzie mieć wpływ na ustalenie wysokości odszkodowania i wypłacenie oskarżonemu Jerzemu R. wyższej kwoty od tej, która należałaby mu się, gdyby liczba ta podana była zgodnie z rzeczywistością.Dla odpowiedzialności pomocnika (do przestępstwa określonego w art. 199 § 1 k.k.) nie jest istotne, czy wiedział od dokładnie, jaka kwota zostanie zagarnięta przez sprawcę. Wystarczy bowiem świadomość i co najmniej zgoda na to, że w wyniku działania pomocnika sprawca zagarnia mienie społeczne.Wychodząc z tego założenia, Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosków zawartych w rewizji obrońcy oskarżonego Henryka K.
Powiązane orzeczenia
- I KR 329/79 1980-03-01Czy usiłowanie wyłudzenia odszkodowania, gdzie zgłoszona szkoda jest rażąco zawyżona i podlega weryfikacji przez ubezpieczyciela, stanowi usiłowanie nieudolne w rozumieniu prawa karnego?
- I CNP 72/08 2008-12-04Czy orzeczenie Sądu Okręgowego, które uznało pozostawienie kluczyków samochodowych w kieszeni kurtki wiszącej w recepcji salonu piękności za rażące niedbalstwo, skutkujące wyłączeniem odpowiedzialności ubezpieczyciela z…
- I CSK 46/09 2009-08-26Czy odmowa wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela z tytułu kradzieży pojazdu jest uzasadniona, jeśli ubezpieczający nie udowodnił, że zainstalowane zabezpieczenia antykradzieżowe spełniają wymogi określone w ogólnyc…
- II KK 538/24 2025-01-29Czy sąd odwoławczy, uniewinniając oskarżonego od zarzutu przywłaszczenia powierzonego mu samochodu, prawidłowo rozważył wszystkie wnioski i zarzuty apelacji oraz czy jego ocena dowodów była dowolna, a umowa kupna-sprzeda…
- III KK 483/19 2021-04-21Czy sprzedaż samochodu na podstawie ustnej umowy jest niedopuszczalna w kontekście przypisania przestępstwa kradzieży?
Powołane przepisy
art. 201 KKart. 11 § 1art. 251art. 204 § 2 KKart. 199 § 1 KKart. 18 § 2art. 247 § 1 KKart. 247 § 1art. 199 KKart. 18 § 2 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.