III KRn 116/57

WyrokIzba Karna1958-01-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy strzelanie do żołnierzy w ramach pościgu, w celu uniknięcia ujęcia, stanowi gwałtowny zamach na jednostkę wojskową w rozumieniu art. 1 § 1 i 3 m.k.k., nawet jeśli zamachujący działa z obawy przed konsekwencjami swojej wcześniejszej działalności przestępczej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn oskarżonego, polegający na strzelaniu do ścigających go żołnierzy w celu uniknięcia ujęcia, wypełnia znamiona przestępstwa z art. 1 § 1 i 3 m.k.k. Przepis ten nie wyłącza zamachów dokonanych w walce z jednostką sił zbrojnych ani nie uzależnia odpowiedzialności od tego, czy zamachujący wszczyna walkę, czy też ucieka. Decydujące jest to, że przyczyną zamachu jest działalność organów państwa w zakresie strzeżenia władzy ludowej i ładu publicznego.
Stan faktyczny
Wojskowy Sąd Rejonowy skazał Stanisława Ch. m.in. za udział w związku przestępczym, przechowywanie broni oraz gwałtowny zamach na żołnierzy i funkcjonariusza UBP, strzelając do nich i raniąc jednego z nich. Wyrok został utrzymany w mocy przez Najwyższy Sąd Wojskowy. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, kwestionując kwalifikację prawną czynu jako gwałtownego zamachu, argumentując, że oskarżony strzelał z obawy przed ujęciem, a nie z wrogich pobudek wobec ustroju PRL.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok co do kary, łagodząc wymierzone kary pozbawienia wolności i przepadku mienia, a także orzekł nową karę łączną.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Stanisława Ch., oskarżonego z art. 1 § 1 i 3, 4 § 1 i 14 § 1 m.k.k., po rozpoznaniu założonej przez Prokuratora Generalnego od postanowienia Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 18 maja 1953 r. utrzymującego w mocy wyrok Wojskowego Sądu Rejonowego z dnia 17 kwietnia 1953 r. rewizji nadzwyczajnej, na podstawie art. 394-396, 400, 384 ust. 2, 335 k.p.k.1)zmienił zaskarżony wyrok co do kary w ten sposób, że uchylając orzeczenie o karze łącznej skazał oskarżonego na kary po 10 lat więzienia za przypisane mu przestępstwa z art. 4 § 1 i 14 § m.k.k., a za przestępstwo z art. 1 § 1 i 3 m.k.k. skazał go na 12 lat więzienia z przepadkiem mienia i pozbawieniem praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 4 lat;2)na podstawie art. 3 pkt 1 ustawy o amnestii z dnia 27 kwietnia 1956 r. złagodził orzeczone kary pozbawienia wolności 10 lat więzienia (połowę tj. do 5 lat więzienia, a karę 12 lat więzienia o trzecią część, tj. do 8 lat więzienia ze skróceniem okresu pozbawienia praw o połowę, tj. do 2 lat, darował w części niewykonanej karę przepadku mienia,3)z mocy art. 31-34 k.k. wymierzył oskarżonemu karę łączną 8 lat więzienia z przepadkiem mienia w niewykonanej części i pozbawieniem go praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 2 lata;4)utrzymał w mocy orzeczenie w części dotyczącej przepadku dowodów rzeczowych.Uzasadnienie faktyczneWojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie wyrokiem z dnia 17 kwietnia 1953 r. skazał oskarżonego:1.na mocy art. 14 § 1 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. na 15 lat więzienia za to, że od lata 1949 r. do dnia 11 kwietnia 1952 r. a terenie powiatu kraśnickiego, pod kierownictwem Józefa K. brał udział w związku mającym na celu zbrodnię z początku jako współpracownik, tj. od lata 1949 r. do grudnia 1951 r. a od tego czasu do dnia 11 kwietnia 1952 r. jako członek tego związku,2.na mocy art. 4 § 1 tegoż dekretu na 15 lat więzienia za to, że od lutego 1952 r. do dnia 11 kwietnia 1952 r. przechowywał bez zezwolenia automat PPS nr 120 wraz z amunicją,3.na mocy art. 1 § 1 i 3 powołanego dekretu na karę więzienia dożywotniego za to, że w dniu 11 kwietnia 1952 r. dopuścił się gwałtownego zamachu na żołnierzy Jednostki Wojskowej nr 1702 oraz funkcjonariusza UBP Zdzisława K., strzelając do nich i raniąc podoficera Czesława R.Łącznie sąd skazał oskarżonego na karę więzienia dożywotniego z utratą praw na 5 lat oraz z przepadkiem mienia.Wyrok ten utrzymany został w mocy postanowieniem Najwyższego Sądu Wojskowego.Rewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego podnosi zarzut, iż obydwa sądy niesłusznie uznały, że czyn oskarżonego, polegający na strzelaniu do ścigających go w celu ujęcia żołnierzy i zranieniu jednego z nich stanowi gwałtowny zamach. Przestępstwo to, według rewizji może być popełnione tylko z wrogich w stosunku do ustroju PRL pobudek. Okoliczności, w jakich oskarżony dopuścił się powyższego czynu, a mianowicie zaskoczenie go przez żołnierzy i rozpoczęcie pościgu za nim, wskazaną na to, że oskarżony strzelał do żołnierzy jedynie z obawy przed ujęciem go i dalszymi skutkami tego faktu, a to odpowiedzialnością karną za dotychczasową działalność przestępczą. W zachowaniu się oskarżonego w krytycznym momencie brak było poza tym innych dodatkowych momentów, które by mogły przemawiać za działaniem jego z wrogich pobudek.Rewizja wnosi o:1)uchylenie obydwu orzeczeń w części dotyczącej skazania oskarżonego za przestępstwo z art. 1 § 1 i 3 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. oraz kary łącznej,2)uznanie oskarżonego w tej części za winnego usiłowania zabójstwa żołnierza Czesława R. i skazania go na podstawie art. 23 i 225 § 1 k.k. na łagodniejszą karę oraz orzeczenie nowej kary łącznej,3)zastosowanie wobec oskarżonego ustaw o amnestii z 1952 r. i 1956 r.Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna w części dotyczącej zarzutu rażąco surowego wymiaru kary za przypisane oskarżonemu przestępstwo z art. 1 § 1 i 3 m.k.k. Zarzut ten należy odnieść (art. 385 k.p.k.) również i do pozostałych kar wymierzonych oskarżonemu.Natomiast nie ma dostatecznych podstaw do zmiany kwalifikacji prawnej czynu, za który oskarżonemu z mocy art. 1 § 1 i 3 m.k.k. wymierzono karę dożywotniego wiezienia.Jak wynika z ustalonych w sprawie i nie kwestionowanych przez rewizję okoliczności, oskarżony był uzbrojonym członkiem bandy Józefa K. i strzelił w czasie pościgu do żołnierzy, spełniających w ramach Jednostki Wojskowej Nr 1702 rozkazu ujęcia członków bandy a strzałem tym ranił w pierś będącego w akcji podoficera WP Czesława R.W tak ustalonym czynie mieszczą się znamiona przestępstwa z art. 1 § 1 i 3 m.k.k., albowiem przepis ten ani wyraźnie, ani w sposób dorozumiany nie wyłącza zamachów dokonanych w walce z jednostką sił zbrojnych i nie uzależnia odpowiedzialności od tego czy walkę tę zamachowcy wszczynają, znajdując się w natarciu, czy też w ucieczce.Decydujące jest to, że przyczynę zamachu stanowi działalność organów państwa, leżąca w płaszczyźnie strzeżenia władzy ludowej i ładu publicznego, a nie postępowanie lub sytuacja osób wchodzących w skład wyżej wymienionych organów, nie pozostające w związku z ich funkcją państwową.W odróżnieniu od przepisu § 2 art. 1 m.k.k., który wymaga ustalenia w każdym konkretnym wypadku, czy zamach nastąpił "podczas albo z powodu" pełnienia przez zaatakowanego jego obowiązków albo z powodu jego stanowiska lub przynależności do sił zbrojnych (z nie z powodu np. zwady, chęci rabunku itp.) przepis § 1 nie zawiera takiego wymagania, wychodząc z założenia, że "jednostka wojskowa" zawsze znajduje się w stanie służby.W sprawie niniejszej nie budzi wątpliwości, że oskarżony miał świadomość zorganizowanego pościgu ze strony umundurowanych wojskowych (czyli "jednostki wojskowej"), a już co najmniej wiedział, że ścigające go osoby działają w ramach swych obowiązków służbowych.W tym stanie rzeczy czyn oskarżonego wypełnia znamiona przypisanego mu przestępstwa z art. 1 m.k.k. i Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do zmiany tej kwalifikacji.Co się tyczy natomiast kary, to okoliczności, że oskarżony w chwili nawiązania łączności z bandą był człowiekiem stosunkowo młodym, że działał w stanie zaskoczenia (brak czasu do namysłu), że wreszcie nie spowodował najcięższego skutku swego działania - uzasadniają złagodzenie kary do rozmiaru określonego w sentencji wyroku. Podobnie też młody wiek oskarżonego, mała aktywność w ramach bandy, stosunkowo krótki czasokres posiadania broni, sytuację, w jakiej oskarżony przystąpił do bandy - wszystkie te okoliczności należało uwzględnić jako mające wpływ na wymiar kary za pozostałe przestępstwa i kary te odpowiednio złagodzić, a nadto zastosować obowiązujące przepisy ustawy o amnestii z dnia 27 kwietnia 1956 r.Przy orzeczeniu kary łącznej Sąd Najwyższy zastosował zasadę absorpcji, ze względu na ścisłą łączność poszczególnych przestępstw, przypisanych oskarżonemu.Z tych powodów orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1art. 394art. 4 § 1art. 3 pkt 1art. 31art. 14 § 1art. 23art. 385 KPKart. 1§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.