IV KR 108/90

PostanowienieIzba Karna1990-08-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może nakazać prokuratorowi rozszerzenie postępowania karnego na inne osoby, jeśli prokurator uznał, że nie ma ku temu podstaw?
Ratio decidendi
Sąd nie może wymusić na prokuratorze zajęcia odmiennego stanowiska w kwestii rozszerzenia postępowania karnego na inne osoby, jeśli prokurator już rozważył istniejące dowody i nie znalazł podstaw do wszczęcia lub rozszerzenia ścigania. Wymuszenie takiego działania przez sąd stanowiłoby wkroczenie w sferę ścigania karnego, która jest zastrzeżona dla prokuratora zgodnie z zasadą skargowości (art. 6 k.p.k.).
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki zwrócił akta prokuratorowi w celu rozszerzenia postępowania na osoby, które według sądu wspólnie z oskarżonym dokonały zarzucanej mu zbrodni. Sąd powołał się na zeznania pokrzywdzonej i logikę wydarzeń. Prokurator w zażaleniu argumentował, że zeznania pokrzywdzonej były chwiejne, a dowody na udział innych osób miały charakter przygotowawczy, nie zaś wykonawczy. Prokurator podkreślił, że przesłuchanie wskazanych osób w charakterze podejrzanych stanowiłoby wkroczenie w jego kompetencje.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w celu kontynuowania postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tomasza-Andrzeja O., oskarżonego z art. 148 § 1 k.k., po rozpoznaniu zażalenia prokuratora na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Z. z dnia 25 czerwca 1990 r. o zwrocie akt prokuratorowi, po wysłuchaniu wniosku prokuratora postanowił uchylić zaskarżone postanowienie i przekazać sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Z. w celu kontynuowania postępowania.Uzasadnienie faktycznePodejmując powtórnie (choć w nieco innym zakresie) postanowienie o zwrocie akt prokuratorowi w celu rozszerzenia postępowanie na czyny osób nie pociągniętych do odpowiedzialności karnej, a pozostające w ścisłym związku z czynem zarzucanym oskarżonemu Tomaszowi-Andrzejowi O., Sąd Wojewódzki określił owe osoby z nazwiska (Leon A. i Piotr M.), stojąc na stanowisku, że wszyscy oni działali wspólnie w dokonaniu zarzucanej tylko oskarżonemu Tomaszowi-Andrzejowi O. zbrodni. Argumentami mającymi za tym przemawiać są - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - zarówno przyznanie przez nich okoliczności dotyczących uprzedniego planowania dokonania przestępstwa wspólnie z oskarżonym Tomaszem-Andrzejem O., jak i zeznanie pokrzywdzonej Sabiny J., że sprawców napadu było kilku, jak też wreszcie i logika wydarzeń, wskazująca na to, że sprawców musiało być kilku.Kwestionując to stanowisko prokurator podniósł w zażaleniu, że po pierwsze zeznanie pokrzywdzonej Sabiny J. co do tego, czy napastnik był jeden, czy kilku, było w toku postępowania chwiejne, że jej zeznania na rozprawie głównej mogą być wynikiem autosugestii, po wtóre, że planowanie dokonania przestępstwa m.in. przez Leona A. i Piotra M. wspólnie z oskarżonym Tomaszem-Andrzejem O. było już w toku śledztwa znane, nie ze względu na to, że nie odnosiło się do ostatniej fazy czynności przestępczych, lecz miało charakter czynności przygotowawczych i to dokonanych w dniach poprzedzających napad na Sabinę J. i zabójstwo Wandy S., brak było i nadal brak jest podstaw do ewentualnego rozszerzenia postępowania karnego na inne osoby wskazane w zaskarżonym postanowieniu, zwłaszcza że żądanie Sądu Wojewódzkiego, by przesłuchać Leona A. i Piotra M. w trybie art. 276 § 1 k.p.k. w charakterze podejrzanych stanowiłoby - wbrew zasadzie skargowości, wyrażonej w art. 6 k.p.k. - wkroczenie w sferę ścigania karnego, które jest zastrzeżone do wyłącznej domeny oskarżyciela.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Ze względu na szczególne okoliczności poprzedzające dokonanie zarzucanej oskarżonemu Tomaszowi-Andrzejowi O. zbrodni i ze względu na zmianę zeznań przez pokrzywdzoną Sabinę J. na rozprawie głównej, nie można wykluczyć, że oskarżenie o popełnienie tej zbrodni tylko oskarżonego Tomasza-Andrzeja O. nie jest trafne i że w rzeczywistości sprawców było więcej. Z drugiej jednak strony wobec dość konsekwentnych zeznań Sabiny J. w toku śledztwa, iż widziała tylko jednego napastnika, nie można wykluczyć, że późniejsze jej zeznania są wynikiem autosugestii, czy nawet innych przyczyn.W każdym razie ocena zeznań pokrzywdzonej - a także innych dowodów - w toku postępowania sądowego należy do sądu orzekającego, podobnie jak należała w stadium śledztwa do prokuratora (art. 3 § 1-3 i art. 4 § 1 k.p.k.). Oceny te mogą się różnić, ale z tego nie wynika jeszcze, by sąd dokonujący innej oceny przeprowadzonych dowodów był uprawniony niejako "wymusić" na prokuratorze dokonanie oceny dowodów, zgodnie z oceną sądu, a odmiennej od poprzedniej oceny tegoż prokuratora.Zresztą zauważyć należy, że nawet w wypadku uznania zeznań Sabiny J. z rozprawy głównej za w pełni wiarygodne, nie można byłoby jeszcze stwierdzić ilu konkretnie i jacy inni współsprawcy brali udział w przestępstwie, gdyż sam fakt uprzedniego planowania i wykonywania (w innym czasie) czynności przygotowawczych przez Leona A. i Piotra M. mógłby nie być wystarczającym do uznania, że również krytycznego dnia brali oni udział w przestępstwie zarzucanym Tomaszowi-Andrzejowi O. i do przesłuchania ich w charakterze podejrzanych.Jak słusznie argumentuje prokurator w swym zażaleniu, do przesłuchania tych osób w charakterze podejrzanych na podstawie art. 276 § 1 k.p.k. - co postuluje Sąd Wojewódzki - w ogóle nie byłoby podstaw, gdyż obecnie nie byłby to już wypadek "nie cierpiący zwłoki", uzasadniający ich przesłuchanie przed wydaniem postanowienia o przedstawieniu zarzutów, ale gdyby nawet chodziło o to, by ich przesłuchiwać w tym charakterze po przedstawieniu im zarzutów, to dyskusyjne byłoby, czy są ku temu podstawy faktyczne, określone w art. 269 § 1 k.p.k.Ponieważ - jak to już podkreślono na wstępie - ocena czy takie podstawy istnieją czy też nie, należy do organów ścigania, zaś prokurator już w akcie oskarżenia dał temu wyraz w sensie negatywnym i stanowisko to konsekwentnie podtrzymuje obecnie, przeto sąd nie ma możliwości "wymusić" na nim zajęcia odmiennego stanowiska, gdyż istotnie oznaczałoby ono wkroczenie - wbrew zasadzie skargowości wyrażonej w art. 6 k.p.k. - w sferę ścigania karnego, pozostającą w dyspozycji prokuratora.Stanowisko powyższe nie oznacza - wbrew sugestiom obrońcy oskarżonego Tomasza-Andrzeja O. zawartym w odpowiedzi na zażalenie prokuratora - "wypaczenia sensu art. 344 § 2 k.p.k.".Prawidłowa interpretacja przepisu art. 344 § 2 k.p.k. - w powiązaniu z treścią art. 6 k.p.k. - prowadzi bowiem do wniosku, że w przepisie tym chodzi o możliwość zwrotu sprawy przez sąd prokuratorowi w celu rozszerzenia postępowania na czyn osób nie pociągniętych do odpowiedzialności karnej nie wtedy, gdy okoliczności mogące uzasadniać to rozszerzenie byłoby już prokuratorowi znane i zostały przez niego rozważone, lecz wtedy, gdy to jeszcze nie nastąpiło. Bezsporne jest, że taki zwrot nie byłby możliwy, gdyby prokurator wydał uprzednio postanowienie o umorzeniu wszczętego śledztwa lub odmawiając jego wszczęcia co do tych osób, na czyny których miałoby być rozszerzone postępowanie karne na podstawie art. 344 § 2 k.p.k., a przecież sytuacja faktyczna i prawna, w której prokurator nie znalazł podstaw do wszczęcia przeciwko tym osobom postępowania karnego (z braku przesłanek określonych w art. 269 § 1 k.p.k.) i przesłuchał je w charakterze świadków jest z sytuacją opisaną poprzednio niemal identyczna. Ewentualne zaakceptowanie stanowiska Sądu Wojewódzkiego mogłoby więc co najwyżej doprowadzić do wydania przez prokuratora formalnego postanowienia o odmowie wszczęcia ścigania, co niczego nie zmieniłoby.Reasumując powyższe i nie wdając się w dalsze rozważania, nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia, Sąd Najwyższy postanowił jak na wstępie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 148 § 1 KKart. 276 § 1 KPKart. 6 KPKart. 3 § 1art. 4 § 1 KPKart. 269 § 1 KPKart. 344 § 2 KPK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.