IV KR 249/69

WyrokIzba Karna1970-02-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił dowody i przeprowadził postępowanie dowodowe, opierając ustalenia faktyczne dotyczące winy oskarżonego na wyjaśnieniach współoskarżonej, która go pomawiała, bez należytej wnikliwości i przeprowadzenia koniecznych dowodów?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że sąd pierwszej instancji nie ocenił wnikliwie wyjaśnień oskarżonej Weroniki B. pomawiającej Juliana M. i nie przeprowadził koniecznych dowodów dla sprawdzenia ich wiarygodności. W szczególności, sąd nie rozważył należycie charakteru pomówienia, jego konsekwencji, a także nie przeprowadził dowodów zmierzających do precyzyjnego ustalenia daty śmierci ofiary, czasu rozkładu zwłok oraz możliwości pozostawienia śladów uduszenia. Brak ten uniemożliwił prawidłowe ustalenie stanu faktycznego i winy oskarżonych.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Weronikę B. za nakłonienie i pomoc Julianowi M. do zabójstwa Antoniego B., a Juliana M. za dokonanie tego zabójstwa. Podstawą ustaleń faktycznych w zakresie winy Juliana M. były niemal wyłącznie wyjaśnienia Weroniki B., która go pomawiała. Oskarżeni wnieśli rewizje, zarzucając m.in. błędną ocenę dowodów, nieuwzględnienie opinii biegłych oraz rażącą surowość kar. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z powodu wadliwego postępowania dowodowego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Kafarski. Sędziowie: W. Dąbrowski, M. Szczepański (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Zięba.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy 1. Weroniki B., oskarżonej z art. 26 i 27 d.k.k. w związku z art. 225 § 1 d.k.k. oraz 2. Juliana M., oskarżonego z art. 225 § 1 d.k.k., na skutek rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 9 czerwca 1969 r.,uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 9 czerwca 1969 r. Weronika B. została uznana za winną tego, że we wrześniu i październiku 1968 r. w N. i J. nakłoniła i udzieliła pomocy Julianowi M. do pozbawienia życia Antoniego B. przez kilkakrotne zapewnienie wręczenia mu za to kwoty 2.000 zł, ponaglenia w przyśpieszeniu dokonania tego zabójstwa i przygotowania w tym celu pary rękawic, i za to na mocy art. 26 i 27 d.k.k. w związku z art. 225 § 1 d.k.k. została skazana na 12 lat więzienia, a Julian M. został uznany za winnego tego, że w dniu 12 października 1968 r. w N., w zamiarze pozbawienia życia Antoniego B., przez zatkanie rękami jego dróg oddechowych, doprowadził do zniesienia czynności oddychania, co w konsekwencji spowodowało jego śmierć, i za to na mocy art. 225 § 1 d.k.k. został skazany na dożywotnie więzienie z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze.Od powyższego wyroku wnieśli rewizje:a) prokurator na niekorzyść oskarżonego Juliana M., przy czym wobec jej cofnięcia przez Prokuraturę Generalną, Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 31 stycznia 1970 r. pozostawił ją bez rozpoznania,b) oboje oskarżeni.Rewizja oskarżonej Weroniki B. sprowadza się w istocie do następujących zarzutów:1. błędnej oceny okoliczności faktycznych w zakresie ustalenia pobudek działania oskarżonej i oceny jej stosunków z Antonim B., co w konsekwencji doprowadziło Sąd Wojewódzki do błędnego - zdaniem rewizji - ustalenia, że pobudką działania oskarżonej było dążenie do wejścia w posiadanie majątku po Antonim B., gdy tymczasem - zdaniem rewizji - w istocie rzeczy oskarżona nie działała ze wskazanej wyżej pobudki, lecz na skutek złych stosunków panujących pomiędzy nią a teściem Antonim B., za charakter których to stosunków winę ponosił Antoni B.;2. obrazy art. 182 i 183 k.p.k. przez nieuwzględnienie, że opinia biegłych psychiatrów co do stanu zdrowia psychicznego oskarżonej tempore criminis jest niepełna i niejasna, co w konsekwencji spowodowało błędne - zdaniem rewizji - uznanie, iż oskarżona w czasie popełnienia przypisanego jej czynu była w pełni poczytalna;3. rażącej surowości kary 12 lat więzienia w wyniku nieuwzględnienia w zespole okoliczności łagodzących przyznania się oskarżonej do winy, wykazanej przez nią skruchy i wyjaśnienia okoliczności, dla których popełniła przypisany jej czyn.W konkluzji rewizja oskarżonej Weroniki B. wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania bądź też o zmianę tego wyroku przez wydatne złagodzenie orzeczonej kary.W imieniu oskarżonego Juliana M. wniesiono dwie rewizje, które sprowadzają się do następujących zarzutów:1. obrazy przepisów prawa procesowego (art. 3 § 1, 303 k.p.k.) przez nieprzeprowadzenie dowodów, których przeprowadzenie było jednak konieczne dla ostatecznej oceny wiarygodności wyjaśnień współoskarżonej Weroniki B. pomawiającej oskarżonego Juliana M., który konsekwentnie przeczył swej winie co do zabójstwa Antoniego B;2. błędnej oceny okoliczności faktycznych w wyniku oparcia ustaleń faktycznych w zakresie winy oskarżonego Juliana M. na niewiarygodnych i nie potwierdzonych innymi dowodami wyjaśnieniach współoskarżonej Weroniki B. z jednoczesnym nietrafnym uznaniem jego wyjaśnień za niewiarygodne;3. rażącej surowości kary eliminacyjnej, której wymierzenie nie znajduje oparcia w należycie rozważonych okolicznościach czynu oskarżonego Juliana M. i jego osobowości.W konkluzji rewizje oskarżonego Juliana M. wniosły o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego bądź o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, bądź wreszcie o jego zmianę przez złagodzenie orzeczonej kary.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Ustalenia faktyczne w zakresie winy oskarżonego Juliana M. Sąd I instancji oparł w gruncie rzeczy niemal wyłącznie na wyjaśnieniach współoskarżonej Weroniki B., która podała, że to ona nakłoniła, a nadto udzieliła pomocy oskarżonemu Julianowi M. do pozbawienia życia Antoniego B.Wyjaśnienia te, uwzględniające fakt, że oskarżony Julian M. nie przyznał się do winy, noszą charakter pomówienia współoskarżonego.Pomówienie jest - ogólnie rzecz biorąc - jednym z rodzajów wyjaśnień osoby zainteresowanej w wyniku procesu, przy czym można wskazać na istnienie dwóch rodzajów pomówień. Do pierwszego z nich należą te pomówienia, w których współoskarżony, zapierając się własnej winy, pomawia inną osobę, przeważnie współoskarżonego, o popełnienie danego czynu i w ten sposób dąży do ekskulpowania własnej osoby. Ponadto istnieje pomówienie, które umownie można określić jako pomówienie złożone, a mianowicie zachodzi ono wtedy, gdy oskarżony przyznaje się do winy, twierdząc jednocześnie, że również inna osoba (z reguły współoskarżony) brała udział w przestępstwie będącym przedmiotem osądu w danej sprawie.W jednej i drugiej sytuacji wspomniany dowód jest dowodem, który ze względu na zainteresowanie osoby pomawiającej inną powinien być poddany szczególnie wnikliwej ocenie z jednoczesnym rozważeniem, czy istnieją dowody potwierdzające bezpośrednio lub choćby pośrednio wyjaśnienia pomawiającego, a nadto czy wyjaśnienia pomawiającego są logiczne, nie wykazują chwiejności albo czy nie są wręcz nieprawdopodobne.Takiego ustosunkowania się wymagały wyjaśnienia oskarżonej Weroniki B., przy czym obowiązkiem Sądu orzekającego, wynikającym z naczelnej zasady procesu karnego, tj. dążenia do wykrycia prawdy obiektywnej, było rozważenie, czy nie ma możliwości przeprowadzenia dowodów (niezależnie od zaoferowania przez strony), których przeprowadzenie mogłoby utwierdzić Sąd w przekonaniu o prawdziwości wyjaśnień oskarżonej Weroniki B. dotyczących oskarżonego Juliana M. albo doprowadzić tenże Sąd do uznania tych wyjaśnień za tak dalece wątpliwe, że na ich podstawie nie można oprzeć ustaleń faktycznych co do winy oskarżonego Juliana M. Sąd Wojewódzki jednak nie ustosunkował się z dostateczną ostrożnością do wyjaśnień oskarżonej Weroniki B., a nadto nie przeprowadził możliwych i koniecznych do sprawdzenia wiarygodności pomówienia oskarżonej Weroniki B. dowodów.Przy ocenie wyjaśnień oskarżonej Weroniki B. należało w szczególności mieć na uwadze, co następuje:1. Przyznając się do winy, oskarżona Weronika B. w gruncie rzeczy podała, że inicjatorem zabójstwa Antoniego B. był Oskarżony Julian M., a jej rola ograniczyła się do udzielenia mu pomocy (wręczenia rękawic). oskarżona zatem w szerokim zakresie przerzucała odpowiedzialność za zabójstwo Antoniego B. na oskarżonego Juliana M., wyraźnie pomniejszając swoją rolę.2. Wyjaśnienia oskarżonej Weroniki B. nie były konsekwentne i niezmienne (dotyczyły one wprawdzie okoliczności, których nie można nazwać pierwszoplanowymi), ale zmienności te nie powinny były być pominięte przy ocenie wiarygodności omawianych wyjaśnień. Chodzi tu w szczególności o twierdzenie oskarżonej na temat łączących ją z oskarżonym Julianem M. bliższych i intymnych stosunków, o czym podała ona dopiero w końcowej fazie postępowania. W omawianej kwestii Sąd I instancji powinien był - dla sprawdzenia wiarygodności wyjaśnień oskarżonej Weroniki B. - zadać oskarżonej stosowne pytania dla sprawdzenia wiarygodności jej depozycji w omawianej kwestii.Sprawdzenia wiarygodności wyjaśnień oskarżonej Weroniki B. należało także dokonać przez bardziej wnikliwą ocenę tych dowodów, które pośrednio potwierdzały jej wyjaśnienia. Chodzi tu w szczególności o zeznania świadka Marii D., która mieszkała razem z oskarżonym Julianem M. i na której zeznaniach Sąd I instancji oparł (m.in.) przekonanie, iż oskarżony Julian M. w dniu 12 października 1968 r. w godzinach około 8-12 był poza miejscem swego zamieszkania, przy czym okoliczność ta korespondowała z wyjaśnieniami oskarżonej Weroniki B., że w tymże dniu i w godzinach przedpołudniowych oskarżony Julian M. dokonał zarzucanego mu czynu. Świadek Maria D. złożyła początkowo na rozprawie zeznania odmienne od złożonych w śledztwie twierdząc, że krytycznego dnia oskarżony był cały dzień w jej towarzystwie, a po ujawnieniu jej zeznań ze śledztwa, potwierdziła te ostatnie. Dając wiarę zeznaniom omawianego świadka ze śledztwem, Sąd Wojewódzki przeoczył najwidoczniej okoliczność, że w pierwszych zeznaniach złożonych w śledztwie świadek Maria D. nie potwierdziła faktu nieobecności oskarżonego Juliana M. w domu w dniu 12 października 1968 r., a jej następne, odmienne co do tego faktu zeznania poprzedziła czynność procesowa budząca istotne zastrzeżenia co do jej zgodności z obowiązującymi wówczas przepisami (art. 154 d.k.p.k.), a mianowicie zatrzymanie Marii D. Obowiązkiem Sądu orzekającego było - przy ocenie zeznań Marii D. - wspomnianą okoliczność mieć na względzie po uprzednim wyjaśnieniu powodów, dla których ją zatrzymano.Nie rozważył także Sąd I instancji wspomnianej wyżej potrzeby, a nawet konieczności przeprowadzenia dowodów, przy pomocy których należało zweryfikować wyjaśnienia oskarżonej Weroniki B. I tak:a) zachodziła i zachodzi nadal potrzeba precyzyjnego ustalenia daty śmierci Antoniego B. W zaskarżonym wyroku przyjęto, że Antoni B. pozbawiony został życia w dniu 12 października 1968 r. a z dokumentu na karcie 21 wynika, że Antoni B. zmarł w dniu 13 października 1968 r. Wspomnianą rozbieżność co do istotnej w sprawie okoliczności należy wyjaśnić przez przeprowadzenie dowodów z akt Urzędu Stanu Cywilnego w N., a nadto - ewentualnie - przez przesłuchanie lekarza, którego orzeczenie stało się podstawą do wystawienia aktu zgonu Antoniego B.,b) niezbędne jest powołanie dowodu z opinii biegłego lekarza - z udziałem lekarza Henryka S., który przeprowadzał sekcję zwłok Antoniego B. - dla wyjaśnienia kwestii czasu śmierci Antoniego B. Z protokołu sekcji zwłok Antoniego B. wynika, że zwłoki w czasie sekcji były "w stanie zaawansowanego rozkładu", jeśli się zaś zważy, że stopień rozkładu ani we wspomnianym protokole, ani też w zeznaniach lekarza Henryka S. nie został bliżej określony, a nadto że od daty przypuszczalnego zgonu Antoniego B. do daty sekcji upłynęło około 72 godzin, to przy uwzględnieniu okoliczności, iż Antoni B. był człowiekiem w podeszłym wieku i szczupłym, powstaje pytanie, czy wspomniany rozkład zwłok nie wskazuje na wcześniejszą niż 12 października 1968 r. datę zgonu, co w konsekwencji wyłączyłoby wiarygodność wyjaśnień oskarżonej Weroniki B.Udzielenie odpowiedzi na powyższą kwestią, wymaga z jednej strony wiadomości specjalnych (biegłego), a prócz tego dokonania ustaleń co do tego, jaka była temperatura w dniach 12-15 października 1968 r., która to okoliczność będzie mieć znaczenie dla oceny stopnia i czasu trwania wspomnianego rozkładu zwłok Antoniego B.,c) zachodzi także potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego lekarza co do tego, czy uduszenie człowieka w taki sposób, jak to nastąpiło w odniesieniu do Antoniego B. (tj. przy pomocy rękawic), nie zostawia żadnych śladów. Wprawdzie na ten temat wypowiadał się lekarz Henryk S., ale jego enuncjacje w tej mierze nie są ani stanowcze, ani też jednoznaczne.Wszystkie wspomniane wyżej okoliczności przemawiają więc jednoznacznie za koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku i za przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania tak w stosunku do oskarżonego Juliana M. jak i w stosunku do oskarżonej Weroniki B. a to ze względu na ścisły związek zachodzący pomiędzy czynami zarzuconymi obojgu oskarżonym.Dodać jeszcze trzeba, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy bardziej wnikliwego ustalenia i rozważenia wymagać będzie kwestia, w jaki sposób oskarżony Julian M. z miejscowości położonej o około 30 km od miejsca zamieszkania oskarżonej Weroniki B. dostał się do tego miejsca i powrócił do miejsca swego zamieszkania w ciągu najwyżej 4 godzin, dokonując w tym czasie zabójstwa Antoniego B., poprzedzonego rozmową z oskarżoną Weroniką B. i Antonim B. Bardziej wnikliwego rozważenia wymagać będzie także zachowanie się członków rodziny oskarżonej Weroniki B. w dniu 13 października, a w szczególności męża oskarżonej, który przez prawie dwa dni nie interesował się w ogóle tym, co się dzieje z Antonim B., jego ojcem, a gdy zajrzał przez okno do pokoju, w którym mieszkał Antoni B., i stwierdził, że leży on na łóżku, posłał swego syna po dalszych członków rodziny, gdyż sam obawiał się wejść do pokoju, przy czym syn oskarżonej Weroniki B., wykonując polecenie swego ojca, powiedział do świadka Mariana B.: "chyba dziadek umarł".II. Wobec przytoczonych wyżej przesłanek, które zdecydowały o uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania, przedwczesne stało się ustosunkowanie do pozostałych zarzutów rewizji. Jednakże należy zwrócić uwagę Sądu Wojewódzkiego na konieczność rozważenia przy ponownym rozpoznaniu potrzeby przeprowadzenia dowodów nie omówionych wyżej a zgłoszonych w rewizjach, a ponadto rozważenia wszystkich argumentów w tych rewizjach zawartych.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 26art. 225 § 1art. 182art. 3 § 1art. 154§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.