K 1076/50

UchwałaIzba Karna1951-02-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy "ujęcie" w rozumieniu art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. jest przestępstwem trwałym, kończącym się z ustaniem faktycznego władztwa sprawcy nad osobą ujętą, a jeśli tak, to czy współdziałanie lub pomoc w czasie trwania tego przestępstwa uzasadnia odpowiedzialność za współsprawstwo lub pomocnictwo?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy, odstępując od zasady uchwalonej w sprawie K.1519/49, uchwalił, że "ujęcie" w rozumieniu art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. jest przestępstwem polegającym na pozbawieniu swobody ruchów osoby, które kończy się w momencie faktycznego pozbawienia tej osoby możności dysponowania sobą. Kwestia, czy "ujęcie" zostało zakończone przed przystąpieniem do działania wobec ujętego, zależy od okoliczności sprawy i stanowi przedmiot oceny sądu orzekającego. Ustalenie faktyczne sądu, iż działanie sprawcy miało miejsce przed zakończeniem "ujęcia" i zmierzało do ostatecznego pozbawienia ujętego swobody ruchów, uzasadnia uznanie go za winnego współsprawstwa lub pomocnictwa w dokonaniu tej zbrodni.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał kwestię odstąpienia od zasady prawnej uchwalonej w składzie siedmiu sędziów Izby Karnej w sprawie dotyczącej oskarżonych z art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. Praktyka sądowa napotykała trudności w przypadkach, gdy sprawca działał po faktycznym pozbawieniu osoby swobody dysponowania sobą, nie odpowiadając wymogom art. 5 § 2 dekretu. W takich sytuacjach sądy stosowały nadzwyczajne złagodzenie kary lub orzekały uniewinnienie, jeśli sprawca spełniał jedynie mechaniczne czynności na polecenie. Sąd Najwyższy uznał potrzebę ponownego rozważenia zasady prawnej z 18 października 1949 r.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił nową zasadę prawną dotyczącą przestępstwa "ujęcia" w rozumieniu art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r., precyzując moment jego zakończenia i zasady odpowiedzialności za działania podejmowane po tym momencie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Zastępca Pierwszego Prezesa S.N. K. Bzowski; Sędziowie S. N.: St. Rybczyński, J. Potępa, M. Szerer, Z. Sitnicki, Z. Kapitaniak, A. Bachrach (sprawozdawca), E. Merz, J. Haber, K. Czajkowski, St. Kurowski; Prokuratorzy: G. Auscaler, J. Markowicz.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał kwestię odstąpienia od zasady prawnej, uchwalonej w składzie siedmiu sędziów Izby Karnej dn. 18 października 1949 r., przedstawioną do rozstrzygnięcia Całej Izbie Karnej z mocy art. 390 § 1 k.p.k. i art. 40 § 2 u.s.p. postanowieniem składu zwyczajnego Izby Karnej z dn. 25.X 1950 r. w sprawie Józefa D. i in., oskarżonych z art. 1 pkt 2 przy zastosowaniu art. 5 § 3 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. i - odstępując od zasady uchwalonej postanowieniem składu 7 sędziów Sądu Najwyższego w dn. 18 października 1949 r. w sprawie Nr. K.1519/49 - uchwalił zasadę następującą:I."Ujęcie" w rozumieniu art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. (Dz. U. R. P. z 1946 r. Nr 69, poz. 377) jest przestępstwem polegającym na pozbawieniu swobody ruchów osoby wymienionej w wyżej powołanym przepisie prawnym i kończy się w momencie, gdy osoba taka faktycznie pozbawiona jest możności dysponowania sobą.II.Kwestia, czy "ujęcie" zostało zakończone, tzn. czy wyżej określona osoba została faktycznie pozbawiona swobody ruchów przed przystąpieniem do działania wobec niej sprawcy, zależy od okoliczności sprawy i stanowi przedmiot oceny sądu orzekającego.III.Ustalenie faktyczne sądu, iż działanie sprawcy miało miejsce przed zakończeniem "ujęcia" i zmierzało do ostatecznego pozbawienia ujętego swobody ruchów, uzasadnia uznanie go za winnego współsprawstwa lub pomocnictwa w dokonaniu tej zbrodni.IV.Wszelkie dalsze czynności, zmierzające do oddania ujętej osoby organom władzy niemieckiej, mogą być ewentualnie karane - w zależności od okoliczności czynu i zamiaru sprawcy - z art. 2 wspomnianego dekretu; inne natomiast działania na szkodę pokrzywdzonego, dokonane po zakończeniu jego ujęcia, mogą uzasadniać przypisanie oskarżonemu innego przestępstwa z dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. lub innej ustawy karnej, w zależności od ustaleń faktycznych w sprawie.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów, odpowiadając na pytanie prawne składu trzech sędziów Ośrodka Sesyj Wyjazdowych w Krakowie z dnia 6 lipca 1949 r., na posiedzeniu w dniu 18 października 1949 r. udzielił następującej odpowiedzi:a)"Ujęcie" w rozumieniu przepisu art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. (Dz. U. R. P. z 1946 r. Nr 69, poz. 377) jest przestępstwem trwałym, kończącym się w szczególności z ustaniem faktycznego władztwa sprawcy nad osobą ujętą.b)Współdziałanie lub pomoc w czasie trwania tego przestępstwa uzasadnia odpowiedzialność za współsprawstwo lub pomocnictwo.c)Wobec tego przez "ujęcie" według art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. (Dz. U. R. P. z 1946 r. Nr 69, poz. 377) należy rozumieć nie tylko czynności polegające na fizycznym ujęciu przez sprawcę osób, wymienionych w tym przepisie prawa, lecz także dalsze jeszcze czynności dokonane przez innego sprawcę, a zmierzające do oddania osób ujętych organom władzy niemieckiej, a karane bądź jako współsprawstwo, bądź jako pomoc do owego "ujęcia", zależnie od okoliczności faktycznych.Uzasadnienie prawneCała Izba Karna, rozpoznając owe zagadnienie, zważyła co następuje:1.Udzielając w dniu 18.X 1949 r. odpowiedzi na postawione pytanie prawne, Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów uznał przestępstwo "ujęcia" za przestępstwo pozbawienia wolności o charakterze trwałym, kończące się z ustaniem faktycznego władztwa sprawcy nad osobą ujętą i w ślad za tym uznał współdziałanie lub pomoc w czasie trwania tego przestępstwa za współsprawstwo lub pomocnictwo do tego przestępstwa.Jednakże praktyka sądowa natrafiała w związku z powyższym orzeczeniem na liczne trudności w tych przypadkach, kiedy oskarżony, pociągnięty do odpowiedzialności karnej z art. 1 ust. 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r., zarówno pod względem przedmiotowym jak i podmiotowym działał już po faktycznym pozbawieniu osoby fizycznie ujętej - swobody dysponowania sobą wskutek nacisku czy też polecenia, nie odpowiadającego wszakże wymogom art. 5 § 2 wyżej wymienionego dekretu.W przypadkach takich sądy bądź uciekały się do art. 5 § 3 dekretu i stosowały nadzwyczajne złagodzenie kary, bądź też orzekały uniewinnienie oskarżonego, gdy z okoliczności sprawy wynikało, że, zarówno przedmiotowo jak i podmiotowo, nie brał on udziału w ujęciu osoby prześladowanej przez okupanta.Tak więc utarła się w praktyce sądowej zasada, iż wolne są od odpowiedzialności karnej osoby, które spełniały mechaniczne tylko czynności w zakresie odstawienia z miejsca na miejsce ujętego już uprzednio człowieka prześladowanego i na polecenie organu, upoważnionego do dawania takich zleceń.Gdy w przypadkach takich sposób zachowania się oskarżonego nie świadczył o jego przyłączeniu się do zamiaru faktycznych sprawców ujęcia osób prześladowanych - sądy oskarżonego uniewinniały (Por. orzeczenia S. N. K.845/50, K.540/50, K.165/50, K.1014/50, K.1394/50).W tych warunkach praktyka sądowa postawiła przed Sądem Najwyższym zadanie ponownego rozważenia zasady prawnej, uchwalonej wyżej powołanym postanowieniem z dn 18.X 1949 r.Postanowienie to przyjęło za przesłankę do rozstrzygnięcia pytania prawnego formalne podobieństwo przestępstwa z. art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. z przestępstwem pozbawienia wolności z art. 248 k.k. Według dyspozycji tego artykułu przestępstwo popełnia ten, kto człowieka pozbawia wolności, dalsze zaś zachowanie się sprawcy, polegające na niezwolnieniu pokrzywdzonego przez okres ponad dni 14, uzasadnia kwalifikowaną postać tego przestępstwa zagrożoną wyższą sankcją karną.Z mocy więc przepisu prawa przestępstwo to ma charakter trwały, powodujący, iż kończy się ono dopiero z chwilą, kiedy sprawca zwolni osobę, którą wolności pozbawił lub też, gdy osoba ta w inny sposób odzyska wolność, powodując utratę władzy sprawcy nad jej osobą.Przestępstwo "ujęcia" z art. 1 pkt 2 dekretu posiada jednak inny charakter. Przepis ten nie przewiduje zaostrzenia odpowiedzialności za zaniechanie przywrócenia wolności, bo samo "ujęcie" zagraża najsurowszą sankcją karną w postaci najsurowszego rodzaju kary znanego kodeksowi karnemu. Przedmiotem przestępstwa jest samo "ujęcie", a więc fizyczna czynność pozbawienia wolności pod warunkiem działania w zamiarze pójścia na rękę władzy niemieckiej, a więc wydania ujętego tej władzy. Czynność ta kończy się z chwilą, kiedy ujęty zostaje pozbawiony swobody ruchów i zdolności rozporządzania swoją osobą. Dalsze zachowanie się sprawcy w postaci utrzymania pozbawienia wolności i wydania ujętego władzom okupacyjnym jest następstwem tego "ujęcia", jako dokonanego już przestępstwa i objętego wspomnianym wyżej zamiarem, obejmującym owe następstwa, dla których "ujęcia" dokonano. Jest to więc odrębny przypadek przestępstwa przeciw wolności człowieka, przestępstwa kończącego się z chwilą "ujęcia" pokrzywdzonego.Współdziałanie lub pomoc w takim "ujęciu", aż do czasu faktycznego pozbawienia ujętego swobody ruchów, uzasadnia odpowiedzialność z art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. za współsprawstwo lub pomoc do "ujęcia" - w zależności od zamiaru popełnienia tego przestępstwa i istnienia związku przyczynowego pomiędzy działaniem, a faktycznym pozbawieniem wolności ujętego.Dla oceny więc, czy oskarżony o przestępstwo "ujęcia" winny jest tej zbrodni, decydujące jest pod względem podmiotowym - czy miał zamiar przestępstwa tego dokonać, a w sensie przedmiotowym - czy działanie jego zmierzało lub doprowadziło do "ujęcia", tj. faktycznego pozbawienia ujętego swobody ruchów. Ustalenie takie zależy w każdym przypadku od okoliczności sprawy.Jeśli np. działanie X było realizacją jego zamiaru pozbawienia swobody ruchów ujętego, choćby było ono tylko cząstką całokształtu warunków, potrzebnych do "ujęcia", - wówczas należy je oceniać jako udział w "ujęciu".Jeśli jednak działanie X nie posiadało już żadnego wpływu na losy ujętego w tym sensie, że, niezależnie od postępowania X, ujęty swobody ruchów był już faktycznie pozbawiony - wówczas w działaniu X nie można dopatrywać się udziału w "ujęciu".2.Inaczej ocenić należy ewentualną odpowiedzialność osób, które po fizycznym "ujęciu", przy którym nie współdziałały, podjęły czynności w celu oddania ujętych władzy niemieckiej. Osoby te mogłyby za te czynności ewentualnie odpowiadać z art. 2 dekretu. Konieczne jednak będzie ustalenie zamiaru pójścia na rękę władzy państwa niemieckiego i działania na szkodę ujętego.Będą więc wolne od odpowiedzialności tzw. "podwody", którymi więźniów przewieziono, jeżeli woźnica spełniał tylko mechaniczne czynności obsługi tego środka lokomocji bez względu na to, jakiemu celowi on służył, o ile osoby te nie przejawiały działalności, świadczącej o zamiarze działania na szkodę ujętych.Osoba ujęta może być też już po ujęciu przedmiotem innych zbrodni, a więc np.: zabójstwa (art. 1 pkt 1), rozpoznania lub wskazania (art. 1 pkt 2), grabieży, gwałtu, wymuszenia, pobicia itd. (art. 2 lub 3), co uzasadnia ściganie winnych dokonania tych zbrodni w stosunku do ujętego - na zasadzie właściwych przepisów dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. lub innych przepisów prawa karnego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 390 § 1 KPKart. 40 § 2art. 1 pkt 2art. 5 § 3art. 2art. 1 ust. 2art. 5 § 2art. 248 KKart. 1 pkt 1§ 1§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.