V K 562/61
WyrokIzba Karna1961-11-23
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki, uniewinniając oskarżonego od zarzutu uderzenia funkcjonariusza MO butelką, prawidłowo ocenił materiał dowodowy i uzasadnił swoje rozstrzygnięcie?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający, stwierdzając, że Sąd Wojewódzki nie rozważył całokształtu okoliczności sprawy i nie wyjaśnił wystarczająco podstaw swojego orzeczenia. Sąd Wojewódzki błędnie ocenił zeznania świadków, nie uwzględnił sprzeczności w zeznaniach i nie podjął próby wyjaśnienia wątpliwości, które mogłyby zostać rozwiane poprzez ujawnienie zeznań z dochodzenia lub przeprowadzenie dodatkowych dowodów. W szczególności Sąd nie rozważył zeznań świadka Ireny W. dotyczących posiadania przez oskarżonego butelki w ręku.Stan faktyczny
Oskarżony Tadeusz G. został skazany przez Sąd Powiatowy za uderzenie funkcjonariusza MO butelką w stanie nietrzeźwym. Sąd Wojewódzki uchylił ten wyrok i uniewinnił oskarżonego, uznając, że istnieje zbyt wiele wątpliwości co do przebiegu zdarzenia i winy oskarżonego. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu obrazę przepisów postępowania i niewystarczające uzasadnienie wyroku.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania w innym składzie orzekającym.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tadeusza G., oskarżonego z art. 133 § 1 k.k. w związku z art. 4 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. (Dz. U. z 1958 r. Nr 34, poz. 152) po rozpoznaniu założonej przez Prokuratora Generalnego PRL rewizji nadzwyczajnej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 21 lutego 1961 r. na podstawie art. 394-396, 400, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Bydgoszczy.Uzasadnienie faktyczneRewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej od prawomocnego wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 21 lutego 1961 r. w sprawie Tadeusza G., oskarżonego z art. 133 § 1 k.k. w związku z art. 4 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. (Dz. U. z 1958 r. Nr 34, poz. 152) - wyrokowi temu na podstawie przepisu art. 371 pkt 2 k.p.k. - zarzuca obrazę art. 8, 9, 320 i 391 § 1 k.p.k. polegającą na tym, że sąd rewizyjny oparł swą ocenę materiału faktycznego w sprawie Tadeusza G. nie na całokształcie okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego względnie też zawartych w aktach sprawy, w następstwie czego wydał niesłuszny wyrok uniewinniający oskarżonego, przy czym uzasadnienie tego orzeczenia nie spełnia wymogu wystarczającego wyjaśnienia podstaw zaskarżonego obecnie wyroku i wnosi o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy i przekazanie sprawy temuż sądowi rewizyjnemu do ponownego rozpoznania w innym komplecie orzekającym.Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Wyrokiem Sądu Powiatowego w Wyrzysku z dnia 8 listopada 1960 r. Tadeusz G. skazany został z art. 133 § 1 k.k. w związku z art. 4 ustawy z dnia 22 maja 1958 r. (Dz. U. z 1958 r. Nr 34, poz. 152) na karę 1 roku więzienia za to, że w dniu 1 września 1960 r. w L., będąc w stanie nietrzeźwym uderzył butelką od piwa pełniącego służbę funkcjonariusza MO Zygfryda Z.Orzeczenie powyższe zaskarżył obrońca oskarżonego.Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 21 lutego 1961 r. uchylił zaskarżony wyrok sądu I instancji i oskarżonego Tadeusza G. uniewinnił z zarzucanego mu czynu.Uzasadnienie prawneRewizja nadzwyczajna trafnie zarzuca, że Sąd Wojewódzki - odmiennie niż Sąd Powiatowy - oceniając zeznania świadków i okoliczności zajścia nie rozważył całokształtu okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego względnie też zawartych w aktach sprawy i w następstwie tego - z obrazą art. 391 k.p.k. - sporządził uzasadnienie swego wyroku, które nie wyjaśnia wystarczająco podstaw tego orzeczenia.Sąd Powiatowy swe ustalenia i przekonanie o winie oskarżonego oparł przede wszystkim na zeznaniach pokrzywdzonego świadka Zygfryda Z., znajdujących poparcie w świadectwie lekarskim dr L. z dnia 3 września 1960 r. oraz na części zeznań świadka R. (co do faktu, że oskarżony uchwycił za pałkę gumową Zygfryda Z.), oceniając negatywnie zeznania innych świadków oraz pozostałą część zeznań świadka R.Sąd Wojewódzki odmiennie ocenił zeznania świadków - uznając, że "motywy podane przez Sąd I instancji na niewiarogodność zeznań świadków R. i C.... nie są przekonywujące", a w świetle zeznań tych świadków, które należy uznać za prawdziwe, zeznania świadka Zygfryda Z., choć zachodzi możliwość ich subiektywnej prawidłowości, ocenić należy obiektywnie za nieprawdziwe.Ponadto Sąd Wojewódzki podniósł, że "warunki świetlne" mógł wykorzystać inny uczestnik zabawy i uderzyć Zygfryda Z. względnie rzucić w niego butelką, że możliwość taką potwierdza umiejscowienie doznanego przez Zygfryda Z. obrażenia ciała (prawa strona głowy), że wreszcie - w świetle zeznań świadków Joanny G. i Cecylii R. - zachodzi możliwość, iż Zygfryd Z. doznał obrażenia głowy w czasie powrotu z zabawy, kiedy - jadąc na rowerze - przewrócił się do rowu.W rezultacie Sąd Wojewódzki doszedł do następujących wniosków: "wątpliwości, co do przebiegu samego zajścia między oskarżonym a milicjantem Zygfrydem Z. i co do uderzenia tego ostatniego przez oskarżonego butelką w głowę jest zbyt wiele, aby można było w sposób zdecydowany oskarżonemu przypisać winę. Przeciwnie, wątpliwości te należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego - toteż Sąd Wojewódzki - nie przekonany o obiektywności ustaleń Sądu I instancji, wyrok Sądu I instancji uchylił i oskarżonego od zarzutu aktu oskarżenia uniewinnił".W sprawie niniejszej stanowisko Sądu Wojewódzkiego nie jest słuszne, a w każdym razie przedwczesne.Jak to już niejednokrotnie wyjaśnił Sąd Najwyższy, wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego wtedy, gdy wątpliwości owe są tak poważne, że wszelkie wysiłki nie potrafią ich rozwiązać. Zatem Sąd ma prawo powoływać się na wątpliwości jako na podstawę do zajęcia stanowiska, co do oceny poszczególnych dowodów i co do winy lub niewinności oskarżonego dopiero wtedy, kiedy wyczerpał wszystkie środki prowadzące do wyjaśnienia wątpliwości i do wynikającego z art. 8, 9, 260 i innych k.p.k. obowiązku wykrycia prawdy obiektywnej, przy czym w tym dążeniu sąd orzekający ma obowiązek przeprowadzić dowody nawet nie powołane przez strony, jeżeli poweźmie o nich wiadomość na podstawie materiału zawartego w sprawie.Obowiązku tego Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy w tej sprawie nie dopełnił.Sąd Powiatowy uznał za niewiarogodne zeznania świadków Joanny G. i Cecylii R., stwierdzających, że świadek Zygfryd Z., wracając z zabawy, przewrócił się do rowu i sugerujących, że Zygfryd Z. mógł odnieść obrażenia twarzy podczas tego upadku. Sąd Wojewódzki taką możliwość przyjął opierając się właśnie na zeznaniach tych świadków, przy czym nie uzasadnił swej odmiennej oceny ich zeznań. Jednocześnie Sąd Wojewódzki nie zwrócił uwagi na to, że w sprawie jest materiał, który może nasuwające się tu wątpliwości wyjaśnić i dać podstawę do oceny zeznań świadków Joanny G. i Cecylii R. W toku dochodzenia świadek R. między innymi zeznał, co następnie podczas konfrontacji potwierdził: "...widziałem przed sobą, że Zygfryd Z. szarpał się coś z G., którego osobiście rozpoznałem, a przy tym był także i C. kolega Tadeusza G. Czy Tadeusz G. posiadał jakąś butelkę w ręku tego nie widziałem. Widziałem tylko, jak Tadeusz G. trzymał Zygfryda Z. za pałkę, a C. stał i przyglądał się. Kto w tym czasie miał uderzyć funkcjonariusza Zygfryda Z. butelką w twarz tego zapodać nie mogę, gdyż nie widziałem. Później widząc to zajście udałem się do Zygfryda Z. i G. odepchnąłem. Następnie Z. pokazywał na twarzy pod okiem ranę tłuczoną i oświadczył patrzcie co mi zrobił". Mimo że świadek R. na rozprawie zeznał odmiennie, jego zeznań z dochodzenia Sąd Powiatowy nie ujawnił. Również Sąd Wojewódzki nie zwrócił uwagi na to uchybienie Sądu Powiatowego i na sprzeczność zeznań R., mimo że zeznania R. z dochodzenia - jeżeliby je uznać za prawidłowe - mogły zdyskwalifikować zeznania świadka Joanny G. i Cecylii R. i uzasadnić odrzucenie możliwości, że Zygfryd Z. doznał uszkodzenia twarzy już po zajściu z G. wskutek upadku do rowu.Przyjęcie za prawdziwe zeznań świadka R. z dochodzenia, na tle nie budzącego wątpliwości ustalenia, że Zygfryd Z. z sali zabawy wyszedł bez uszkodzonej twarzy, mogłoby doprowadzić do ustalenia przez Sąd Wojewódzki (zgodnie z ustaleniem Sądu Powiatowego), że Zygfryd Z. został uderzony w twarz i doznał jej uszkodzenia podczas zajścia z G. przed salą zabaw. W razie podzielenia takiego ustalenia Sądu Powiatowego sprawa sprowadzałaby się do zbadania zajścia z G. przed salą zabaw i do wyjaśnienia, kto - G. czy kto inny z obecnych tam - uderzył Zygfryda Z.W tym względzie Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił nasuwających się mu wątpliwości, chociaż rozprawa dała do tego materiał.Według zeznań świadka Zygfryda Z., R. i innych podczas zajścia Zygfryda Z. z oskarżonym, kiedy Zygfryd Z. został uderzony w twarz, w pobliżu nich znajdowali się R. i C. Z tego wynika, że mówiąc o możliwości, iż Zygfryd Z. uderzył nie Tadeusza G., lecz innych uczestników zabawy, Sąd Wojewódzki miał zapewne na myśli, że tym innym uczestnikiem zabawy mógł być tylko R. albo C, jednakże pominął tę okoliczność przy ocenie zeznań Zygfryda Z., R. i C. Ponadto Sąd Wojewódzki przy tej ocenie nie wykorzystał istotnej okoliczności wynikającej z zeznań świadka Ireny W. w dochodzeniu, a mogącej wskazywać właśnie oskarżonego jako sprawcę. Mianowicie świadek Irena W. w toku dochodzenia zeznała między innymi: "w czasie awantury na sali widziałam, że Tadeusz G. posiadał butelkę od piwa w ręku w czasie tym, kiedy wychodził na dwór ze sali". Na rozprawie zeznania te zostały ujawnione wobec odmiennych zeznań tego świadka. Sąd Wojewódzki zeznań tych nie rozważył i nie wypowiedział się, które z nich uznaje za prawdziwe.Ponadto wątpliwości budzi pogląd Sądu Wojewódzkiego, że umiejscowienie rany na twarzy świadka Zygfryda Z. potwierdza przyjęta przez ten Sąd możliwości, że Zygfryda Z. uderzył kto inny, a nie oskarżony. Poglądu tego Sąd nie uzasadnił w sposób przekonywający, co uniemożliwia kontrolę prawidłowości rozumowania Sądu w tym przedmiocie.Przytoczone uchybienia Sądu Wojewódzkiego powodują konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- V KRN 90/73 1973-04-10Czy Sąd Najwyższy powinien uchylić wyroki skazujące za napaść na funkcjonariusza MO i znieważenie go, jeśli postępowanie przygotowawcze i sądowe nie zebrało wszechstronnie materiału dowodowego, w tym nie przeprowadziło k…
- I KK 378/23 2024-01-24Czy Sąd Okręgowy, uniewinniając oskarżonego, prawidłowo ocenił materiał dowodowy i zastosował przepisy prawa procesowego i karnego?
- IV KK 156/19 2020-10-05Czy Sąd Okręgowy, uniewinniając oskarżonego, dokonał prawidłowej oceny dowodów, w szczególności zeznań pokrzywdzonego i świadka, z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego?
- V KK 482/17 2018-10-17Czy Sąd Okręgowy, uniewinniając oskarżonego, prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, uwzględniając jedynie okoliczności przemawiające na jego korzyść i pomijając dowody obciążające, co stanowi naruszenie przepisów p…
- IV KR 89/66 1966-12-07Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił stan faktyczny i ocenił dowody, w szczególności wyjaśnienia oskarżonego, przy kwalifikacji prawnej czynu z art. 230 § 1 k.k. i wymierzeniu kary?
Powołane przepisy
art. 133 § 1 KKart. 4art. 394art. 371 pkt 2 KPKart. 8art. 391 KPK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.