V KO 1/20

Izba Karna2020-01-22

Skład orzekający: Małgorzata Gierszon

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy istnieją podstawy do przekazania sprawy karnej innemu sądowi równorzędnemu na podstawie art. 37 k.p.k., jeśli jedynym uzasadnieniem są zawodowe relacje oskarżonego i pokrzywdzonego z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości oraz potencjalne wątpliwości opinii publicznej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wniosek o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu na podstawie art. 37 k.p.k. jest bezzasadny. Okoliczności przytoczone przez Sąd Okręgowy, takie jak zawodowe relacje oskarżonego i pokrzywdzonego z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości oraz domniemane wątpliwości opinii publicznej, nie dowodzą istnienia wyjątkowych przypadków przemawiających za odstąpieniem od fundamentalnego prawa do rozpoznania sprawy przez sąd właściwy miejscowo. Instytucja z art. 37 k.p.k. może być stosowana tylko w sytuacjach, gdy silne względy związane z dobrem wymiaru sprawiedliwości za tym przemawiają, a sąd wnioskujący musi wykazać istnienie takich okoliczności.
Stan faktyczny
Sąd Okręgowy w W. zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy karnej przeciwko P. H. innemu sądowi równorzędnemu. Uzasadnieniem wniosku były zawodowe relacje oskarżonego (byłego adwokata) i jednego z pokrzywdzonych (adwokata) z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości na terenie okręgu Sądu Okręgowego, co zdaniem sądu mogłoby prowadzić do licznych wniosków o wyłączenie sędziów i zagrozić sprawnemu postępowaniu. Dodatkowo, sąd wskazał na możliwość pojawienia się w opinii publicznej wątpliwości co do bezstronności orzekania.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić wniosku Sądu Okręgowego o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt V KO 1/20 POSTANOWIENIE Dnia 22 stycznia 2020 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Małgorzata Gierszon w sprawie P. H. oskarżonego o przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i in. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 22 stycznia 2020 r. w przedmiocie wniosku Sądu Okręgowego w W. zawartego w postanowieniu z dnia 18 grudnia 2019 r., sygn. akt III K (…), o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu na podstawie art. 37 k.p.k. postanowił: nie uwzględnić wniosku. UZASADNIENIE Postanowieniem z 18 grudnia 2019 r., sygn. akt III K (…), Sąd Okręgowy w W. zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy P. H. innemu równorzędnemu sądowi – w trybie art. 37 k.p.k. Uzasadniając swój wniosek Sąd wskazał, że oskarżony „przez wiele lat był czynnym adwokatem w okręgu tut. Sądu, dopiero od 15 kwietnia 2019 r. stosowany jest wobec niego środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w czynnościach adwokata. Także jeden z pokrzywdzonych – dr A. S. – również jest nie tylko absolwentem Wydziału [...] w W. , ale i czynnym adwokatem, świadczącym pomoc prawną na terenie okręgu tut. Sądu”. „Fakt, że oskarżony i pokrzywdzony, od wielu lat, w okręgu tut. Sądu, występowali w licznych procesach cywilnych i karnych, pozostając przez to w relacjach zawodowych z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości uzasadnia przyjęcie, że skutkować to będzie licznymi wnioskami o wyłączenie sędziów orzeczników od orzekania w 2 niniejszej sprawie i stanowić będzie oczywiste zagrożenie dla sprawnego i szybkiego prowadzenia niniejszego postępowania sądowego. (…) Ponadto pojawić się mogą w opinii publicznej wątpliwości, co do tego, że wydawane orzeczenie wolne jest od jakichkolwiek pozaprocesowych wpływów.” Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Wniosek Sądu Okręgowego w W. jest bezzasadny i przez to nie zasługuje na uwzględnienie. Okoliczności przytoczone na uzasadnienie przedmiotowego wniosku – tak z racji swojego charakteru, jak i ujawnionych dotychczas w sprawie okoliczności - nie dowodzą jego słuszności. Niejednokrotnie podnoszono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, w trybie art. 37 k.p.k., jako odstępstwo od fundamentalnego prawa do rozpoznania sprawy przez sąd właściwy miejscowo, jest możliwe tylko w zupełnie wyjątkowych przypadkach, kiedy silne względy związane z dobrem wymiaru sprawiedliwości za takim właśnie przekazaniem przemawiają. Tego rodzaju sytuacja z pewnością - z powodów (wyłącznie) wskazanych przez wnioskujący Sąd – nie zaistniała w niniejszej sprawie. Tymczasem poza sporem pozostaje fakt, że to Sąd, który występuje do Sądu Najwyższego z inicjatywą zastosowania in concreto instytucji przewidzianej w art. 37 k.p.k. ma wykazać , iż w danej sprawie zaistniały tego rodzaju wyjątkowe okoliczności, które stanowią o niewątpliwej potrzebie (a nawet wręcz konieczności) odstępstwa od reguł właściwości miejscowej sądu. Nie można zatem tego rodzaju okoliczności utożsamiać ani z „niewygodnym dla sądu” charakterem danej sprawy wynikłym, czy to z samego statusu uczestników tego postępowania (zawodowego, społecznego, politycznego), czy ich cech osobowych, wagą postawionych zarzutów, trudnością, bądź uciążliwością ich rozpoznania, ani też z domniemanym li tylko (jak to przedstawił Sąd Okręgowy) „pojawieniem się w opinii publicznej wątpliwości, co do tego, że wydawane orzeczenie wolne jest od jakichkolwiek pozaprocesowych wpływów” (k. 1040v). Wątpliwości tego rodzaju mogą bowiem tylko wówczas przemawiać za zasadnością złożonego w trybie art. 37 k.p.k. wniosku, gdy są uprawnione konkretnymi okolicznościami sprawy, które czynią je 3 racjonalnymi (co nie znaczy, iż obiektywnie zawsze trafnymi), a nadto wykazują ryzyko rzeczywistego ich zaistnienie. Samo więc zasygnalizowanie – jak to uczynił wnioskujący Sąd – potencjalnej możliwości „pojawienia się wątpliwości” w przywołanym przedmiocie jest zdecydowanie niewystarczające do uznania, iż w sprawie należy odstąpić od – wskazanej ustawą procesową – właściwości miejscowej. Nadto zwrócić należy uwagę na dwie dalsze kwestie, które mają też znaczenie dla oceny trafności przedmiotowego wniosku w aspekcie przytoczonej (tylko) na jego uzasadnienie argumentacji. Pierwsza dotyczy tego, że nadużywanie korzystania z wskazanej w art. 37 k.p.k. instytucji procesowej destabilizuje porządek prawny w zakresie - mającego wręcz konstytucyjne umocowanie- respektowania prawa obywatela do rozpoznania jego sprawy przez właściwy miejscowo sąd, i przez to wręcz sprzeniewierza się „dobru wymiaru sprawiedliwości”. Bez istotnych, ku temu przyczyn – praktycznie - pozbawia te reguły procesowe, związane z określeniem (wskazaniem) tego sądu, cech kategoryczności i powszechności. Druga zaś kwestia dotyczy tego, iż oczywiste jest, że sąd rozpoznający daną sprawę poprzez sprawne, rzetelne, respektujące obowiązujące regulacje orzekanie, ma możliwość kształtowania opinii publicznej w zakresie tak oceny słuszności i niezawisłości tych przez niego podejmowanych samych działań procesowych, jak i trafności merytorycznej wydawanych rozstrzygnięć. Należy przy tym pamiętać, iż sąd nie może obawiać się możliwych (wszak w każdej prawie sprawie) krytycznych ocen odnośnie ferowanych przez niego rozstrzygnięć i upatrywać w nich podstawy do skorzystania z przedmiotowej instytucji procesowej. Ma tylko obowiązek tak się wywiązać ze swoich obowiązków, by te oceny były całkowicie pozbawione racji. Przywołana przez Sąd Okręgowy okoliczność dotycząca statusu zawodowego oskarżonego i jednego z pokrzywdzonych też nie stanowi okoliczności przemawiających za trafnością przedmiotowego wniosku. Przede wszystkim dlatego, że same - tak tylko ogólnie deklarowane - „relacje zawodowe” pomiędzy nimi, a „przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości”, zważywszy na powód i oczywisty charakter tych kontaktów, nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla odstępstwa od reguł właściwości miejscowej sądu. Tym bardziej, gdy się zważy na niekonkretność tej argumentacji, ocenianej też 4 w kontekście ilości rozpoznawanych w sądzie miejscowo właściwym spraw, czy ilości adwokatów przed nim występujących. Nadto o ile te „relacje” miałyby taki charakter, że mogłyby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności danego (wskazanego do rozpoznania sprawy) sędziego, to zawsze będzie on mógł skorzystać z uprawnień przewidzianych w art. 41 § 1 k.p.k. Kierując się tymi względami postanowiono jak wyżej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1 KKart. 12 KKart. 37 KPKart. 41 § 1 KPK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026. · PDF źródłowy