V KR 246/75
WyrokIzba Karna1976-01-07
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd może prowadzić rozprawę w dalszym ciągu, zamiast od początku, po zmianie składu sądu, nawet jeśli strony wyraziły na to zgodę, a sąd uznał to za niepotrzebne?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok, stwierdzając obrazę art. 350 § 2 k.p.k. Zgodnie z tym przepisem, po zmianie składu sądu rozprawę odroczoną należy prowadzić od początku, chyba że strony wyrażą zgodę na prowadzenie jej w dalszym ciągu i sąd postanowi o tym. Jednakże, nawet przy zgodzie stron, sąd musi uzasadnić, dlaczego odstępuje od zasady prowadzenia rozprawy od początku, wskazując, że nie wpłynie to istotnie na treść wyroku. W niniejszej sprawie, mimo zgody stron, sąd nie uzasadnił swojego postanowienia w sposób prawidłowy, a kluczowe dowody zostały przeprowadzone przed innym składem sądu, co naruszyło zasadę bezpośredniości.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Łodzi skazał Tadeusza B. i Jerzego K. za przestępstwo z art. 210 § 2 k.k. W trakcie postępowania doszło do zmiany składu sądu (dwóch ławników). Strony wyraziły zgodę na prowadzenie rozprawy w dalszym ciągu, a sąd postanowił nie prowadzić jej od początku. Kluczowe dowody, takie jak przesłuchania oskarżonych i świadków, zostały przeprowadzone przed poprzednim składem sądu. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z powodu naruszenia przepisów proceduralnych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Łodzi do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner. Sędziowie: J. Cieślak, H. Kempisty (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Pozorski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 7 stycznia 1976 r. sprawy Tadeusza B. i Jerzego K., oskarżonych z art. 210 § 2 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 25 września 1975 r. zaskarżony wyrok uchylił i sprawę w całości przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Łodzi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePo rozpoznaniu w dniach 24 lipca, 19 i 25 września 1975 r. sprawy Tadeusza B. i Jerzego K., oskarżonych o to, że w dniu 23 kwietnia 1975 r. w R., działając wspólnie i używając niebezpiecznego narzędzia w postaci butelki do wina, pobili Henryka E. oraz Andrzeja E., doprowadzając ich do stanu nieprzytomności i bezbronności, w wyniku czego Andrzej E. doznał złamania żuchwy, kości nosa oraz kości jarzmowej, Henryk. E. dwóch ran okolicy czołowej, a następnie zabrali zegarek marki "Pobieda" wartości 600 zł i 4.000 zł na szkodę Andrzeja E., tj. o czyn przewidziany w art. 210 § 2 k.k. - Sąd Wojewódzki w Łodzi wyrokiem z dnia 25 września 1975 r. oskarżonych Tadeusza B. i Jerzego K. uznał za winnych dokonania zarzucanego im aktem oskarżenia czynu, z tą zmianą, że kwota zabranych pieniędzy wynosi 1.400 zł, i za to na podstawie art. 210 § 2 i art. 156 § 1 k.k., a w związku z art. 10 § 2 k.k. na podstawie art. 210 § 2, art. 36 § 3 i art. 40 § 1 pkt 3 k.k. skazał ich na kary po 7 lat pozbawienia wolności, 5.000 zł grzywny, z zamianą - w razie nieuiszczenia w terminie - na 50 dni zastępczej kary pozbawienia wolności, i pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat każdego z nich (...).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Zaskarżony przez obrońców oskarżonych wyrok Sądu Wojewódzkiego nie mógł się ostać wobec stwierdzenia z urzędu przez Sąd Najwyższy tego rodzaju obrazy art. 350 § 2 k.p.k., która mogła mieć wpływ na ocenę podstawowych dowodów w tej sprawie oraz na istotne dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy ustalenia faktyczne, a w konsekwencji na treść zapadłego w pierwszej instancji wyroku.Jak wynika z protokołu rozprawy z dnia 24 lipca 1975 r., Sąd Wojewódzki na tej rozprawie przeprowadził dowody z przesłuchania zarówno samych oskarżonych, jak i świadków - pokrzywdzonych oraz z zeznań osób Mariana K., Wacława S. i Józefy Z., które w istocie rzeczy były naocznymi świadkami zajścia, a w każdym razie jego istotnych fragmentów. Pod koniec rozprawy odbywającej się w dniu 24 lipca 1975 r. odnotowane zostało w jej protokole następujące oświadczenie: "Strony oświadczają, że w wypadku konieczności odroczenia rozprawy w trybie art. 350 § 2 k.p.k. wyrażają zgodę na prowadzenie postępowania w dalszym ciągu."Po odroczeniu rozprawy z dnia 24 lipca 1975 r. na wstępie następnej rozprawy w dniu 19 września 1975 r. - jak to wynika z protokołu - przewodniczący oświadczył stronom, że skład sądu uległ zmianie, a mianowicie na miejsce ławników Antoniego A. i Edwarda F. wstępują ławnicy Halina R. i Stanisław J., i że strony zgodnie wnoszą o rozpoznanie sprawy w dalszym ciągu mimo zmienionego składu. W związku z powyższym Sąd Wojewódzki na podstawie art. 350 k.p.k. postanowił prowadzić rozprawę w dalszym ciągu wobec zgody stron i nie uznając za potrzebne prowadzenia jej od początku. Na prowadzonej w dalszym ciągu rozprawie z dnia 19 września 1975 r. Sąd Wojewódzki przeprowadził jedynie dowód z opinii biegłych, a po przerwaniu tej rozprawy w dniu 25 września 1975 r. przeprowadził jeszcze dowód z zeznań świadka Sławomira K. oraz ujawnił i zaliczył w poczet materiału dowodowego zeznania kilku świadków, zawnioskowane tylko do odczytania przez prokuratora w akcie oskarżenia, oraz inne dowody zgłoszone w wykazie dowodów. Odnotować też należy, że Sąd Wojewódzki nie uwzględnił wniosku obrony o ponowne wezwanie na rozprawę odroczoną świadków - pokrzywdzonych.Jak z powyższego wynika, dwaj ławnicy ze składu pięcioosobowego sądu, którzy współdecydowali o treści wyroku, nie brali udziału ani w przesłuchaniu oskarżonych, ani świadków - pokrzywdzonych, ani też w przesłuchaniu naocznych świadków zdarzenia, bezpośrednio zaś zetknęli się jedynie z dowodem z opinii psychiatrycznej (dotyczącej Jerzego K.) oraz z zeznaniami jednego świadka Sławomira K. (zresztą świadka, który znał przebieg zdarzenia ze słyszenia), ponadto nie wiadomo, czy ujawnienie na rozprawie z zaliczeniem w poczet materiału dowodowego zeznań kilku dalszych świadków, zgłoszonych do wykorzystania na warunkach określonych w art. 296 § 2 k.p.k., oraz innych dowodów (z dokumentów) objętych wykazem innych dowodów polegało na ich odczytaniu.Oceniając rewizyjnie opisane wyżej postępowanie dowodowe Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że zastosowanie w tym wypadku przez sąd pierwszej instancji art. 350 § 2 k.p.k. (w odniesieniu do sytuacji powstałej na skutek zmiany składu sądu) było oczywiście nieprawidłowe. Należało tu bowiem mieć na względzie to, co następuje:Z samej treści art. 350 § 2 k.p.k. wynika jednoznacznie, że rozprawę odroczoną należy prowadzić od początku, gdy tylko skład sądu uległ zmianie. Wyjątkiem jedynie od powyższej zasady jest dopuszczalność prowadzenia rozprawy w dalszym ciągu, uwarunkowana jednak nie tylko uprzednim wyrażeniem na to zgody przez wszystkie strony biorące udział w danej sprawie, ale przede wszystkim rozstrzygającym tę kwestię postanowieniem sądu.Postanowienie sądu zaś, wydawane przez sąd w zmienionym już składzie, o prowadzeniu w dalszym ciągu rozprawy odroczonej (analogicznie zresztą jak i rozprawy przerwanej - art. 348 § 2 k.p.k.) wymaga uzasadnienia, wykazującego, dlaczego sąd w tym zmienionym już składzie uznaje za dopuszczalne odstąpienie od obowiązującej go w wypadku zmiany składu zasady prowadzenia rozprawy od początku.Nie stanowi w takim wypadku właściwego uzasadnienia ani powołanie się na zgodę stron, jako warunkującą możliwość wydania postanowienia, ani też nie podlegające w istocie kontroli stwierdzenie negatywne: "Sąd nie uznaje za potrzebne prowadzenia rozprawy od początku".Nie zapominając przy wykładni i stosowaniu tego rodzaju przepisu wyjątkowego, jakim jest niewątpliwie art. 350 § 2 k.p.k. (analogicznie art. 348 § 2 k.p.k.), przede wszystkim o racjach wynikających z obowiązującej w polskim procesie zasady bezpośredniości, należy w uzasadnieniu postanowienia o prowadzeniu w dalszym ciągu rozprawy przez skład zmieniony wskazać wyłącznie na to, że odstąpienie w konkretnym wypadku od wymagań zasady bezpośredniości (w zakresie tych dowodów, które zostały ujawnione przed innym składem) nie mogłoby mieć istotnego wpływu na treść mającego być wydanym przez nowy skład wyroku. Wynika z tego, że podejmując postanowienie o prowadzeniu odroczonej rozprawy w dalszym ciągu, a nie od początku, należy głównie mieć na względzie (i wykazywać to w uzasadnieniu postanowienia) rodzaj i zakres postępowania dowodowego przeprowadzonego już przez poprzedni skład sądu, możliwości poprzestania na ewentualnym ujawnieniu (np. przez odczytanie na rozprawie) uprzednio przeprowadzonych dowodów itp.Jednakże prawidłowe, nie przechodzące w szczególności do porządku na wymaganiami obowiązującej zasady bezpośredniości, stosowanie art. 350 § 2 k.p.k. wyłącza dopuszczalność podejmowania przez sąd w składzie zmienionym postanowienia o prowadzeniu w dalszym ciągu rozprawy odroczonej (analogicznie także przerwanej) w wypadku, gdy podstawowe dowody w danej sprawie zostały przeprowadzone na rozprawach poprzednich i przed innym składem.Wbrew powyższemu założeniu Sąd Wojewódzki - jak o tym była już mowa - mimo że przesłuchania oskarżonych, pokrzywdzonych i naocznych świadków zdarzenia zostały dokonane przed innym składem sądzącym, podjął się prowadzenia odroczonej rozprawy w dalszym ciągu i wydał wyrok w sprawie, przeprowadzając - w zmienionym składzie (przez wejście do tego składu dwóch nowych ławników) - w sposób bezpośredni nieliczne dowody, o których można by powiedzieć, że nie przesądzały niczego w kwestii rozstrzygnięcia o winie oskarżonych.Przeprowadzenie więc w tych warunkach rozprawy w dalszym ciągu, a nie od początku, a nawet niepowtórzenie przed nowym składem wnioskowanego przez obrońcę przesłuchania co najmniej pokrzywdzonych wytworzyło taki stan rzeczy, że dwóch spośród pięciu członków składu orzekającego wyrokowało w tej sprawie, mimo że nie uczestniczyło bezpośrednio w przesłuchiwaniu na rozprawie osób, których wyjaśnienia i zeznania miały zasadnicze znaczenie dowodowe. W istocie więc rzeczy dwóch spośród pięciu członków składu sądzącego pozbawionych było w ogóle możliwości właściwej oceny dowodów podstawowych. Z powyższych względów nie sposób byłoby uznać wydania wyroku w danej sprawie za prawidłowe, za nie obrażające w szczególności przepisu art. 350 § 2 k.p.k. w stopniu pozostającym bez wpływu na treść wydanego wyroku, a przed jego sformułowaniem - na ocenę istotnych dowodów, a pośrednio także na niektóre ustalenia faktyczne (...).
Powiązane orzeczenia
- II KR 88/89 1989-06-22Czy naruszenie przepisów o składzie sądu, w tym prowadzenie rozprawy w zmienionym składzie bez zgody stron, stanowi bezwzględną podstawę uchylenia wyroku?
- I KZ 190/79 1980-03-15Czy dopisanie do protokołu rozprawy zdania o obecności ławnika na sali w czasie trwania całego postępowania, bez jego omówienia w trybie art. 137 k.p.k., stanowi obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść wyrok…
- WA 2/08 2008-02-12Czy prowadzenie rozprawy od początku, po tym jak sąd był nienależycie obsadzony, wymaga ponownego przeprowadzenia wszystkich uprzednio dokonanych czynności dowodowych, aby uniknąć rażącej obrazy przepisów postępowania?
- VI KZP 44/74 1975-01-23Czy zgoda stron na prowadzenie rozprawy w dalszym ciągu mimo zmiany składu sądu może być wyrażona poza rozprawą lub na rozprawie przerwanej/odroczonej, jakie jest znaczenie cofnięcia takiej zgody, czy brak zgody stanowi…
- VI KZP 53/72 1972-12-14Czy po odroczeniu rozprawy można ją prowadzić w dalszym ciągu bez wydawania postanowienia o niekonieczności prowadzenia jej od początku lub bez uzyskiwania na to zgody stron?
Powołane przepisy
art. 210 § 2 KKart. 210 § 2art. 156 § 1 KKart. 10 § 2 KKart. 36 § 3art. 40 § 1 pkt 3 KKart. 350 § 2 KPKart. 350 KPKart. 296 § 2 KPKart. 348 § 2 KPK§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.