V KRN 33/72
WyrokIzba Karna1972-03-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zachowanie sprawcy zgwałcenia, polegające na biciu, duszeniu i gryzieniu pokrzywdzonej, może być zakwalifikowane jako działanie ze szczególnym okrucieństwem w rozumieniu art. 168 § 2 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zachowanie sprawcy, polegające na biciu pokrzywdzonej w twarz, duszeniu jej ustami leśną ściółką i ziemią, gryzieniu w policzki oraz grożeniu zabiciem, wyczerpuje znamiona szczególnego okrucieństwa w rozumieniu art. 168 § 2 k.k. Sąd podkreślił, że pojęcie "szczególne okrucieństwo" jest ocenne i musi być rozpatrywane w kontekście konkretnych okoliczności faktycznych, a nie tylko poprzez abstrakcyjne definicje.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Jana Piotra M. za zgwałcenie Grażyny H. ze szczególnym okrucieństwem, stosując art. 168 § 2 i 156 § 2 k.k. Sąd Najwyższy w wyroku rewizyjnym zmienił kwalifikację prawną, uznając, że czyn wyczerpuje znamiona art. 168 § 1 i 156 § 2 k.k. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając błędną wykładnię pojęcia "szczególne okrucieństwo".Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok Sądu Najwyższego w ten sposób, że utrzymał w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego w Lublinie, przyjmując za podstawę skazania Jana Piotra M. art. 168 § 2 i 156 § 2 k.k. w związku z art. 60 § 1 i 3 k.k.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes F. Wróblewski. Sędziowie: J. Polony (sprawozdawca), I. Kazimierczak (współsprawozdawca), L. Jax, H. Kempisty, A. Kafarski, M. Budzianowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 14 marca 1972 r. sprawy Jana Piotra M., skazanego z art. 168 § 1 i 156 § 2 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Prokuratora Generalnego PRL za niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1971 r.,zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że utrzymał w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 23 marca 1971 r., przyjmując za podstawę skazania Jana Piotra M. art. 168 § 2 i 156 § 2 k.k. w związku z art. 60 § 1 i 3 k.k. (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 23 marca 1971 r. uznał oskarżonego Jana Piotra M., karanego wyrokami Sądu Powiatowego w Opolu Lub. w 1966 r. z art. 240 § 1 d.k.k. i w 1971 r. z art. 159 k.k., za winnego tego, że dnia 13 września 1970 r. w K., przed upływem 5 lat od odbycia kary pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, działając ze szczególnym okrucieństwem, polegającym na przytrzymywaniu rąk, biciu po twarzy i zatykaniu ust leśną ściółką, przemocą doprowadził Grażynę H. do poddania się czynowi nierządnemu, podczas którego doznała ona rozległych obrzęków okolicy czołowej, wargi górnej i dolnej, brody, licznych otarć skóry i zadrapań twarzy i nosa, wylewów krwawych podspojówkowych gałek ocznych, powierzchniowych zadrapań naskórka w części grzbietowej obu kończyn górnych oraz rozdarcia przedsionka pochwy, co spowodowało u niej rozstrój zdrowia na okres poniżej siedmiu dni, tj. czynu wyczerpującego znamiona przestępstw z art. 168 § 2 i art. 156 § 2 k.k., i za to z mocy art. 168 § 2 k.k. (art. 10 § 2 k.k.) w związku z art. 60 § 1 i § 3 k.k. skazał go na 8 lat pozbawienia wolności.W wyniku rewizji oskarżonego Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 2 września 1971 r. zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w ten sposób, że uznał, iż oskarżony Jan Piotr M. przypisanego mu czynu dopuścił się nie działając ze szczególnym okrucieństwie i że tak przypisany mu czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 168 § 1 i art. 156 § 2 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k., i za to wymierzył mu (art. 10 § 3 k.k.) karę 5 lat pozbawienia wolności.Powyższy wyrok Sądu Najwyższego został zaskarżony rewizją nadzwyczajną Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonego w ustawowym terminie z art. 463 § 2 k.p.k.Rewizja nadzwyczajna zarzuca obrazę przepisów prawa materialnego przez wyrażenie błędnego poglądu, że ustalone przez Sąd zachowanie się oskarżonego, polegające między innymi na kilkakrotnym uderzeniu pokrzywdzonej w twarz między oczy u nasady nosa, zatkaniu jej ust liśćmi jeżyn ze ściółką leśną i ziemią przy jednoczesnym grożeniu, że ją zabije, gryzieniu jej w policzki, zadaniu jej uszkodzeń ciała naruszających czynności różnych jego narządów na czas poniżej 7 dni, nie stanowiło działania ze szczególnym okrucieństwem w rozumieniu przepisu art. 168 § 2 k.k., i wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku przez utrzymanie w mocy wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 23 marca 1971 r. z orzeczeniem ponadto na podstawie art. 40 § 2 k.k. kary dodatkowej pozbawienia oskarżonego praw publicznych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zważył, co następuje:Stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku rewizyjnym co do kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu Janowi Piotrowi M. sprowadza się:1) po pierwsze - do wyjaśnienia ustawowego wyrażenia "szczególne okrucieństwo", użytego w art. 168 § 2 k.k. za pomocą następującej definicji: "Kwalifikowany wypadek zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem ma miejsce wówczas, gdy motywem (pobudką) działania sprawcy jest nie tylko zaspokojenie popędu płciowego, ale i inne bodźce, niezależnie od tego, kiedy się one zrodziły (przed czy już w czasie gwałcenia), wyrażające się w znacznie większym, niż potrzeba do pokonania oporu osoby pokrzywdzonej, ograniczeniu sfery jej wolności przy równoczesnym zadaniu znacznej dolegliwości fizycznej lub moralnej; chodzi tu zatem o wypadek znamionujący się tym, iż szczególnie okrutne działanie sprawcy powoduje w swych skutkach szczególną dolegliwość osoby pokrzywdzonej";2) po drugie - do uznania, że sposób działania oskarżonego w świetle nie kwestionowanych ustaleń faktycznych Sądu Wojewódzkiego nie odpowiada tak sformułowanym kryteriom, ponieważ kneblowanie ust pokrzywdzonej liśćmi jeżyny razem ze ściółką i ziemią oraz uderzenie jej w twarz miały na celu uniemożliwienie wzywania pomocy, a nie zadanie dodatkowej, ponad miarę oporu dolegliwości fizycznej, a gryzienie w policzki należy ocenić jako przejaw dużej pobudliwości i napięcia fizjologicznego, towarzyszącego podobnym sytuacjom.Ze stanowiskiem powyższym nie można się zgodzić.Znamię "szczególnego okrucieństwa", kwalifikujące działanie sprawcy zgwałcenia jako zbrodnię z art. 168 § 2 k.k. w odróżnieniu od typu podstawowego, tj. występku z art. 168 § 1 k.k., jest nie tylko kwestią wykładni prawa, dającą się rozwiązać generalnie przez przyjęcie jednoznacznej i precyzyjnej, abstrakcyjnej definicji tego pojęcia, w istocie swej ocennego, ile kwestią faktu, która musi być rozważana każdorazowo w powiązaniu z konkretną sytuacją i charakteryzującym ją indywidualnymi okolicznościami.Różne kryteria proponowane przez doktrynę oraz przyjmowane w dotychczasowym orzecznictwie (vide wyroki SN: z dnia 17 grudnia 1970 r. IV KR 199/70, OSNKW z 1971 r., nr 5, poz. 70; z dnia 22 stycznia 1971 r. IV KR 248/70, OSN wyd. Prok. Gen. z 1971 r., nr 7-8, poz. 126; z dnia 9 kwietnia 1971 r. IV KR 33/71, Biuletyn SN z 1971 r., nr 6, poz. 123; z dnia 30 kwietnia 1971 r. Rw 433/71, tamże, poz. 133), podobnie jak i w zaskarżonym wyroku, posługują się określeniami z natury rzeczy niewymiernymi i wykazującymi dużą rozpiętość w skali ich stopniowania, stąd też mogłyby one niekiedy prowadzić do nadmiernego - z punktu widzenia ładunku niebezpieczeństwa społecznego i potrzeby zwalczania czynów tego rodzaju - zwężenia omawianego pojęcia, a nawet do paradoksalnych wniosków.Jeżeli bowiem przyjmuje się - jako konieczną przesłankę szczególnego okrucieństwa - znaczną dysproporcję czy oczywistą niewspółmierność między środkami przemocy zastosowanymi dla przełamania oporu ofiary a intensywnością tego oporu, to wówczas im bardziej rozpaczliwie i z krańcową determinacją bronić się będzie ofiara kosztem maksymalnego swego wysiłku, tym większą szansę łagodniejszej kwalifikacji miałby sprawca, chociaż za wszelką cenę, z całą bezwzględnością i brutalności pokonuje taki opór.W razie zaś uznania za niezbędny warunek wystąpienia innych jeszcze bodźców obok popędu płciowego, niektóre wypadki zgwałcenia polegające na zaspokojeniu tego popędu w sposób perwersyjny, wywołujący wstręt i odrazę, a więc połączony z udręką moralną dla ofiary, nie wypełniłoby nigdy pierwszego znamienia kwalifikacji z art. 168 § 2 k.k.Wreszcie wiązanie szczególnego okrucieństwa nieodzownie ze szczególnie ciężkimi następstwami dla osoby pokrzywdzonej, a zwłaszcza dopiero z zagrożeniem jej zdrowia lub życia, eliminowałoby niesłusznie wypadki, gdy poniewierana i maltretowana (np. boleśnie pobita) ofiara gwałtu nie odniosła jednak obrażeń poważniejszych od przewidzianych w art. 156 § 2 k.k.Jak więc wynika z powyższego, definicjom teoretycznym "szczególnego okrucieństwa" oderwanym od stanów faktycznych albo stanowiącym próbę ich uogólnienia nie można nadawać waloru uniwersalnego, lecz tylko przykładowy, co nie przekreśla ich wartości i przydatności w tym właśnie charakterze. Na ich podstawie nasuwa się także inny wniosek praktyczny, mianowicie ten, że punkt wyjściowy do podjęcia analizy konkretnej sytuacji w aspekcie ewentualnej możliwości przypisania szczególnego okrucieństwa stanowi zwłaszcza taki sposób działania sprawcy, który wskazuje wyraźnie nie tylko na naruszenie sfery wolności seksualnej osoby pokrzywdzonej, co jest istotą każdego zgwałcenia, ale nadto na zamach skierowany jednocześnie przeciwko innym dobrom osobistym ofiary.W niniejszej sprawie nie nasuwające zastrzeżeń ustalenia I instancji, oparte na zeznaniach pokrzywdzonej Grażyny H., uzasadniają przyjęcie, że działanie oskarżonego Jana Piotra M. nosi cechy szczególnego okrucieństwa.Oskarżony po podstępnym sprowadzeniu pokrzywdzonej do zagajnika pod pretekstem pokazania jakiegoś bliżej nie określonego obiektu, zanim nadjedzie zamówiona rzekomo taksówka, po odmowie z jej strony propozycjom zbliżenia się, przewrócił dziewczynę, a następnie ją obezwładnił, przytrzymując za ręce i nogi oraz grożąc zabiciem. Gdy próbowała się wyrwać, uderzył ją kilkakrotnie między oczy u nasady nosa, a jej wołanie o pomoc stłumił przez zakneblowanie ust liśćmi jeżyny ze ściółką i ziemią tak, że "nie mogła już oddychać", a kiedy udało się jej uwolnić jedną ręką i opróżnić usta oraz wydobyć krzyk, ugryzł ją w policzki i ponownie uderzył, przezywając wulgarnie. Zamiar swój zrealizował ostatecznie, gdy pokrzywdzona osłabła ze zmęczenia i straciła przytomność, po czym spowodował jeszcze jej okaleczenie stwierdzone przy badaniu ginekologicznym.Działanie oskarżonego charakteryzuje więc cały zespół różnych środków zadawania bólu pokrzywdzonej, bardzo dotkliwych w jej odczuciu, które spowodowały liczne zewnętrzne obrażenia, rozległe obrzęki na całej twarzy, widoczne na zdjęciach fotograficznych i obrazujące plastycznie zaciekłość i brutalność w ich zadawaniu.Znamienne są przy tym równoczesne wypowiedzi oskarżonego ("razem piliśmy, straciłem dla ciebie pieniądze, musisz mi się oddać") świadczące o tym, że nie tylko dążył do przełamania za wszelką cenę jej oporu, ale wyładowywał swoją złość, stosując odwet za doznane rozczarowanie.Okoliczności poprzedzające gwałt, z którymi oskarżony wiązał nadzieje na zbliżenie z pokrzywdzoną (przygodnie zawarta znajomość, wspólny wyjazd taksówką do innej miejscowości, spożywanie alkoholu w restauracji), a które sam i z własnej inicjatywy od początku do końca zaaranżował, wyjaśniają zatem do pewnego stopnia genezę jego zachowania się wyżej opisanego, ale w żadnym razie nie mogą mieć wpływu na jego ocenę.Trzeba zauważyć, że pokrzywdzona jest młodą i niedoświadczoną dziewczyną i że jej początkowe skrupuły co do zaproszenia na kawę i propozycji przejażdżki taksówką oskarżony usunął zapewnieniem, że "nie zrobi jej krzywdy, bo jest chłopakiem dobrze wychowanym".Dla wspomnianej oceny sposobu działania oskarżonego w chwili czynu nie mają również znaczenia późniejsze jego wielorakie zabiegi, podjęte oczywiście dla zatarcia nazbyt widocznych i zwracających uwagę śladów przestępstwa.W świetle relacji pokrzywdzonej o przebiegu jej zmagań z oskarżonym przed dokonaniem gwałtu nie wydaje się słuszny wniosek, że ugryzienie w policzki było wynikiem pobudliwości i napięcia fizjologicznego uwarunkowanego sytuacją.Natomiast groźby zabicia wypowiadane przez oskarżonego w czasie zajścia i po nim w zestawieniu z brutalnym traktowaniem pokrzywdzonej, a zwłaszcza z kilkakrotnym uderzeniem jej w twarz i zatykaniem ust w sposób grożący uduszeniem, uzasadniały ich dosłowne przez nią rozumienie.Całokształt wszystkich tych okoliczności stanowią także elementy składowe, których suma daje podstawę do oceny działania oskarżonego jako szczególnie okrutnego, uzasadniającego kwalifikację jego czynu z art. 168 § 2 k.k.Z tych względów Sąd Najwyższy w składzie powiększonym dokonał zmiany zaskarżonego wyroku Sądu Najwyższego zgodnie z wnioskiem rewizji nadzwyczajnej, nie podzielając jedynie poglądu co do zasadności i celowości orzeczenia kary dodatkowej pozbawienia oskarżonego praw publicznych na podstawie art. 40 § 2 k.k. ze względu na brak ewidentnych przesłanek do przyjęcia niskich pobudek.W utrzymanym w mocy wyroku Sądu Wojewódzkiego należało jedynie skorygować kwalifikację prawną przez powołanie nadto art. 60 § 3 k.k. dlatego, że czyn przypisany oskarżonemu stanowi zbrodnię, wobec czego nie dotyczy go przewidziane w art. 60 § 1 k.k. podwyższenie dolnego ustawowego zagrożenia.Orzeczenie o kosztach opiera się na przepisach art. 547 § 1 k.p.k. oraz art. 9 i 15 dekretu z dnia 23 stycznia 1947 r. o opłatach sądowych w sprawach karnych (Dz. U. Nr 19, poz. 73 z późn. zm.).
Powiązane orzeczenia
- II KR 125/79 1979-05-28Czy brutalne zachowanie oskarżonego podczas gwałtu, polegające na użyciu noża, zmuszaniu do stosunków cielesnych i uderzeniach, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 168 § 2 k.k. (gwałt ze szczególnym okrucieństwem), c…
- III KR 399/73 1974-03-05Czy perwersyjny sposób odbycia stosunku płciowego, połączony z biciem ofiary i groźbami, może być uznany za działanie ze szczególnym okrucieństwem w rozumieniu art. 168 § 2 k.k.?
- III KK 31/07 2007-05-31Czy zachowanie sprawcy, które obiektywnie wiąże się z zadawaniem cierpień, ale ofiara nie jest w stanie ich odczuwać (np. z powodu nieprzytomności lub silnego odurzenia), może być uznane za zabójstwo ze szczególnym okruc…
- III KR 276/73 1973-11-19Czy działanie ze szczególnym okrucieństwem przy przestępstwie zgwałcenia, popełnionym przez kilku sprawców, może być przypisane tylko jednemu ze współsprawców, jeśli tylko jego działanie nosiło takie znamiona?
- VI KZP 68/71 1972-01-20Jak należy rozumieć użyte w art. 168 § 2 k.k. słowo „zgwałcenie”, w szczególności czy wyłącza ono przewidziane w § 1 działanie podstępem i czy warunkiem odpowiedzialności sprawcy jest „zmuszenie do odbycia stosunku ciele…
Powołane przepisy
art. 168 § 1art. 60 § 1 KKart. 168 § 2art. 60 § 1art. 240 § 1art. 159 KKart. 156 § 2 KKart. 168 § 2 KKart. 10 § 2 KKart. 10 § 3 KKart. 463 § 2 KPKart. 40 § 2 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.