V KRN 55/88
WyrokIzba Karna1988-04-13
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy, uniewinniając oskarżonego od zarzutu zagarnięcia mienia społecznego z powodu braku dowodu na stan nietrzeźwości, prawidłowo zastosował zasadę in dubio pro reo, pomijając analizę innych dowodów wskazujących na spożycie alkoholu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy w składzie poszerzonym uznał, że uniewinnienie oskarżonego od zarzutu zagarnięcia mienia społecznego z powodu braku laboratoryjnego badania krwi potwierdzającego stan nietrzeźwości było przedwczesne. Stwierdzono, że zasada in dubio pro reo nie była zasadnie zastosowana przed rozważeniem całokształtu okoliczności, w tym zeznań świadków wskazujących na objawy nietrzeźwości. Brak dowodu laboratoryjnego nie wyklucza możliwości ustalenia stanu nietrzeźwości na podstawie innych dowodów, zgodnie z wiedzą naukową i doświadczeniem życiowym.Stan faktyczny
Oskarżony O.S. został oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości oraz wyłudzenie odszkodowania od PZU, zatajając swój stan nietrzeźwości. Sąd Wojewódzki uznał go winnym wyłudzenia mienia społecznego. Sąd Najwyższy w składzie zwykłym uniewinnił go od tego zarzutu, uznając brak wystarczających dowodów na stan nietrzeźwości. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę przepisów postępowania i nierozważenie całokształtu materiału dowodowego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Najwyższemu do ponownego rozpoznania w składzie zwykłym.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN R. Bodecki.Sędziowie SN: J. Gaj, W. Ochman, J. Pustelnik, J. Tobera, Z. Ziemba (spraw.), W. Żebrowski.przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej: W. Flatt-Ferenc.SentencjaSąd Najwyższy Izba Karna w Warszawie po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 1988 r. sprawy O. S. oskarżonego z art. 201 k.k. z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej przez Prokuratora Generalnego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (...) na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Najwyższego w Warszawie z dnia 11 września 1987 r., sygn. akt (...):uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Najwyższemu do ponownego rozpoznania w składzie zwykłym.Uzasadnienie faktyczneOskarżony O. S. stanął pod zarzutem popełnienia dwóch przestępstw, a mianowicie:1)przestępstwa z art. 145 § 1 i 3 k.k., popełnionego w ten sposób, że dnia 10 czerwca 1983 r. w G., kierując w stanie nietrzeźwości samochodem marki "X" w czasie wykonywania manewru skrętu w lewo z ulicy podporządkowanej - M., w ulicę K., jadąc z dużą szybkością, i nie panując - z uwagi na wspomniany stan nietrzeźwości - nad prowadzonym pojazdem, zjechał zbytnio na prawą stronę tej ulicy, uderzając w zaparkowany samochód "Y", który przemieszczając się do przodu uderzył z kolei w stojący przed nim samochód "Z" taxi, co spowodowało uszkodzenie obu tych pojazdów na kwotę 268.241 zł na szkodę A. J. i L. M.;2)przestępstwa z art. 201 k.k., popełnionego w ten sposób, że od września 1983 r. do dnia 27 marca 1984 r. w G., zatajając przed Inspektoratem Państwowego Zakładu Ubezpieczeń swój stan nietrzeźwości podczas wypadku drogowego, zaistniałego w dniu 10 czerwca 1983 r., wyłudził od PZU kwotę 517.637 zł odszkodowania, na którą składają się 249.396 zł, wypłacone za jego uszkodzony pojazd i 268.241 zł za uszkodzone pojazdy A. J. i L. M.Sąd Wojewódzki w S. wyrokiem z dnia 29 grudnia 1986 r., sygn. akt (...), na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 21 lipca 1984 r. o amnestii (Dz. U. Nr 36, poz. 192) umorzył postępowanie karne przeciwko osk. O. S. o przestępstwo z art. 145 § 1 i 3 k.k., natomiast w miejsce zarzucanego mu przestępstwa z art. 201 k.k. uznał go za winnego tego, że w okresie od dnia 13 czerwca 1983 r. do dnia 8 lutego 1984 r. w G. wyłudził mienie społeczne w kwocie 249.369 zł na szkodę Państwowego Zakładu Ubezpieczeń - Inspektorat w G., w ten sposób, że w sporządzonym przez siebie w dniu 13 czerwca 1983 r. oświadczeniu i zgłoszeniu wypadku w ruchu pojazdu mechanicznego złożył nieprawdziwe zapewnienie, że w chwili spowodowanej przez siebie kolizji drogowej nie znajdował się w stanie nietrzeźwości, w następstwie czego doprowadził do przyznania mu przez Państwowy Zakład Ubezpieczeń odszkodowania w wyżej wymienionej kwocie, przekazanego następnie Przedsiębiorstwu Państwowemu "P." w S. w dniu 8 lutego 1984 r. na pokrycie kosztów naprawy samochodu marki "X", nr rejestr. (...), za co na podstawie art. 199 § 1 k.k. skazał go na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 100.000 zł grzywny, z tym że na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 21 lipca 1984 r. o amnestii karę pozbawienia wolności złagodził o połowę, to jest do 1 roku i 3 miesięcy, następnie zaś tak złagodzoną karę na podstawie art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 17 lipca 1986 r. o szczególnym postępowaniu wobec sprawców niektórych przestępstw (Dz. U. Nr 26, poz. 126) złagodził ponownie o połowę, to jest do 7 miesięcy i 15 dni, zasądzając od oskarżonego na rzecz Państwowego Zakładu Ubezpieczeń kwotę 249.396 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 8 lutego 1984 r.Od powyższego wyroku Sądu Wojewódzkiego w S. odwołał się zarówno prokurator, jak i oskarżony, za pośrednictwem każdego ze swych dwóch obrońców.Rewizja prokuratora opierała się na zarzucie obrazy prawa materialnego, przez wyrażenie poglądu, że działanie polegające na zatajeniu przez oskarżonego przed PZU swego stanu nietrzeźwości i uniemożliwienie przez to dochodzenia od niego przez ten Zakład zwrotu odszkodowania wypłaconych innym pokrzywdzonym, nie stanowi wyłudzenia lub co najmniej usiłowania wyłudzenia mienia społecznego.W związku z powyższym zarzutem rewizja prokuratora zawierała wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Wojewódzkiego w S. w części skazującej za przestępstwo zagarnięcia mienia społecznego i uznanie, że osk. O. S. wyłudził od PZU odszkodowanie w kwocie 249.396 zł za uszkodzony swój pojazd oraz doprowadził ten Zakład do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, uniemożliwiając dochodzenie od niego zwrotu kwoty 268.241 zł, wypłaconej z tytułu odszkodowań A. J. i L. M., osiągając przez to korzyść dla siebie, co stanowiło przestępstwo ciągłe z art. 201 k.k., oraz skazanie oskarżonego za to przestępstwo na kary 5 lat pozbawienia wolności i 500.000 zł grzywny oraz na kary dodatkowe utraty praw publicznych na okres 5 lat i konfiskaty mienia w całości, z jednoczesnym zasądzeniem w trybie art. 363 § 1 k.p.k. odszkodowania na rzecz PZU w kwocie 517.637 zł.Rewizje obrońców oskarżonego opierały się na zarzutach obrazy przepisów postępowania oraz błędu w ustaleniach faktycznych, mających wpływ na treść orzeczenia w części skazującej zaskarżonego wyroku oraz zawierały wniosek o zmianę tego wyroku w wymienionej części i uniewinnienie oskarżonego.Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 11 września 1987 r., sygn. akt III KR 214/87, zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w S. w zaskarżonej części i osk. O. S. od zarzutu popełnienia przestępstwa zagarnięcia mienia społecznego uniewinnił.Od powyższego wyroku Sądu Najwyższego odwołał się Prokurator Generalny PRL, wnosząc przed upływem terminu wymienionego w art. 463 § 2 k.p.k. rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonego.Rewizja nadzwyczajna ma za podstawę zarzut obrazy przepisów postępowania, mianowicie art. 3 § 1, art. 4 § 1, art. 357 § 1 i art. 372 § 1 k.p.k., polegającej "na pominięciu przy wyrokowaniu istotnych okoliczności mających znaczenie dla prawidłowej oceny dowodów, nierozważenia całokształtu materiału dowodowego oraz uznaniu za nietrafną ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Wojewódzki, pomimo iż ocena ta dokonana została w granicach przewidzianych przepisem art. 4 § 1 k.p.k. i została prawidłowo uzasadniona".W konkluzji rewizja nadzwyczajna zawiera wniosek "o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Najwyższego i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu rewizyjnym".Sąd Najwyższy w poszerzonym składzie siedmiu Sędziów uznał, że rewizja nadzwyczajna jest słuszna.Wprawdzie, rozpoznając sprawę w postępowaniu rewizyjnym, Sąd Najwyższy podzielił w zasadzie ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Wojewódzki, stwierdzając wyraźnie, że podzielił "stanowisko Sądu Wojewódzkiego, co do tego, iż w oparciu o zebrane w sprawie i ujawnione w toku rozprawy głównej dowody, których ocena nie nasunęła w toku kontroli instancyjnej zastrzeżeń, istniały podstawy do przyjęcia, że oskarżony O. S. znajdował się w chwili spowodowania zderzenia pojazdów w stanie po użyciu alkoholu i że Sąd Wojewódzki w tym zakresie błędu nie popełnił" oraz że "fakt znajdowania się oskarżonego w omawianej chwili w stanie po spożyciu alkoholu uznać należało za bezsporny, a stanowisko wyrażone w obu rewizjach za niezasadne i sprowadzające się do zwykłej polemiki ze swobodną sądową oceną dowodów" (por. str. 7 uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego), to jednak podzielając tę ocenę dowodów, Sąd Najwyższy wyprowadził z niej odmienny niż Sąd Wojewódzki wniosek, co do stanu nietrzeźwości oskarżonego w chwili spowodowania zderzenia, a w konsekwencji, co do jego winy.Zawarty zatem w rewizji nadzwyczajnej zarzut uznania przez Sąd Najwyższy "za nietrafną ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Wojewódzki", ograniczyć trzeba tylko do oceny samego faktu, czy ów stan - jak go określił Sąd Najwyższy - "po spożyciu alkoholu", był czy nie był stanem nietrzeźwości alkoholowej w rozumieniu ustawowym, to znaczy stanem w którym zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5%o.Powyższe stwierdzenie ma znaczenie istotne, albowiem po pierwsze nie byłoby słuszne stawianie sądowi rewizyjnemu zarzutu obrazy art. 4 § 1 k.p.k. w tej mierze, w jakiej podzielił on w pełni oceny i ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji zgodnie z wymogami i regułami przepisu art. 4 § 1 k.p.k., po drugie zaś pozwala to na ograniczenie rozważań do kwestii, czy ustalony przez Sąd Wojewódzki w S. stan faktyczny sprawy stanowił dostateczną podstawę do przyjęcia, że osk. O. S. dnia 10 czerwca 1983 r. w chwili spowodowania uszkodzenia dwóch prawidłowo zaparkowanych na ulicy samochodów, a także samochodu własnego, znajdował się w stanie nietrzeźwości w rozumieniu art. 145 § 3 k.k., poza tą kwestią bowiem prawidłowość ocen i ustaleń faktycznych Sądu I instancji została aprobowana przez Sąd II instancji i nie ma podstaw, aby podważać ją w związku z rewizją nadzwyczajną.Ograniczając rozważania zatem do tej kwestii, stwierdzić trzeba, niezależnie od faktu umorzenia w trybie amnestyjnym postępowania karnego przeciwko O. S. o przestępstwo z art. 145 § 1 i 3 k.k., że problem etanu nietrzeźwości oskarżonego w płaszczyźnie zarzutu zagarnięcia mienia społecznego został przez Sąd Najwyższy rozstrzygnięty w zaskarżonym wyroku w sposób zbyt uproszczony. Zmieniając bowiem wyrok Sądu Wojewódzkiego w S. i uniewinniając oskarżonego, Sąd Najwyższy w składzie zwykłym uznał, że "zarówno doktryna, jak i judykatura za dowód, który w sposób bezsporny pozwala stwierdzić stopień stężenia alkoholu we krwi, uznają wynik laboratoryjnego badania krwi sprawcy", że "w rozpoznawanej sprawie dowodu takiego nie ma", albowiem "wynik takiego badania, jaki znajduje się w aktach rozpoznawanej sprawy, jest dowodem bezwartościowym, nieprzydatnym dla oceny stanu trzeźwości lub nietrzeźwości oskarżonego S.", że "nie ma również w sprawie i aktualnie brak jest już możliwości zebrania innych dowodów, które również mogłyby pozwolić na poczynienie w inny sposób ustaleń w omawianym zakresie", a "w szczególności nie ma dowodów co do tego, w jakim czasie oskarżony spożywał alkohol, jakiego rodzaju i w jakich ilościach". Z tych powodów, uznając za niewątpliwy fakt pozostawania oskarżonego pod działaniem alkoholu, Sąd Najwyższy jednocześnie uznał, że "nie można w sposób pewny, wystarczający do uznania winy w sprawie o przestępstwo stwierdzić, iż był to stan nietrzeźwości, tzn. że w organizmie oskarżonego stwierdzono wymagane treścią przepisu art. 46 ust. 3 ustawy o wychowaniu w trzeźwości stężenie alkoholu we krwi przekraczające 0,5%o, a wskazane przez świadków objawy w postaci chwiejnego chodu, wyczuwalnej woni alkoholu z ust, zmienionej twarzy czy zakłóconej mowy, nie nogą - bez posiadania innych danych - być uznane za dowód wystarczający do ustalenia stanu nietrzeźwości".Takie stanowisko nie jest jednak przekonywające, gdyż ma charakter dość jednostronny, ograniczony do wyeksponowania okoliczności utrudniających wyjaśnienie kwestii stanu nietrzeźwości oskarżonego, nie zawiera zaś analizy i oceny tych okoliczności, które mogą w rozstrzygnięciu tej kwestii prowadzić do wniosków odmiennych. Skoro zaś w myśl przepisu art. 3 § 3 k.p.k. tylko niedających się usunąć wątpliwości nie wolno rozstrzygać na niekorzyść oskarżonego, oparcie orzeczenia na zasadzie in dubio pro reo nie było zasadne przed rozważeniem całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy.Oczywiście lepiej byłoby dla celów niniejszego procesu karnego, określonych w art. 2 i 1 k.p.k., gdyby postępowanie przygotowawcze w tej sprawie zostało wszczęte we właściwym czasie oraz przeprowadzone szybko, sprawnie i w sposób niebudzący żadnych wątpliwości, co z pewnością zresztą ograniczyłoby je do zarzutu z art. 145 k.k., wykluczając możliwość jego rozszerzenia także na zarzut dotyczący zagarnięcia mienia społecznego, fakt jednak, iż stało się inaczej, że na przykład problem tak istotnego dowodu, jak zbadanie krwi sprawcy karambolu samochodowego, co jest przecież czynnością rutynową i codziennie wykonywaną, został przez odpowiedzialnych za to funkcjonariuszy WUSW w G. podjęty z kilkugodzinnym opóźnieniem i rozwiązany w taki sposób, że wartość dowodowa przeprowadzonego badania krwi została zasadnie przez sądy orzekające zdyskwalifikowana, nie może prowadzić do rezygnacji z dążenia do ustalenia prawdy obiektywnej.Jeśli zatem z wymienionych powodów stało się niemożliwe oparcie ustalenia o stanie zawartości alkoholu we krwi oskarżonego na wyniku laboratoryjnego badani tej krwi, to należało dążyć do wyjaśnienia tej sprawy na podstawie innych dowodów, czemu nie sprzeciwia się ani doktryna, ani judykatura, zwłaszcza Sądu Najwyższego, który w wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach o przestępstwa drogowe z dnia 28 lutego 1975 r., sygn. akt V KZP 2/74, stwierdził to zresztą w tezie 7 w sposób jednoznaczny i obowiązujący.Skoro więc Sąd Wojewódzki w S. ustalenia faktyczne w omawianym zakresie poczynił na podstawie innych niż badanie krwi dowodów, mianowicie na podstawie zeznań szeregu świadków wskazanych imiennie w uzasadnieniu wyroku (str. 11), którzy zetknęli się z osk. O. S. bezpośrednio po zdarzeniu objętym zarzutem z art. 145 § 1 i 3 k.k., przy czym było to zetknięcie w okolicznościach pozwalających na poczynienie dobrych spostrzeżeń, to przekreślenia tych ustaleń stwierdzeniem, że wskazane przez tych świadków tak jednoznaczne objawy stanu nietrzeźwości, jak chwiejny chód, wyczuwalna woń alkoholu z ust, oraz bełkotliwa mowa "nie mogą - bez posiadania innych danych - być uznane za dowód wystarczający do ustalenia stanu nietrzeźwości", nie jest przekonywujące, zwłaszcza że nie zawiera żadnego uzasadnienia, dlaczego wymienione objawy nie mogą być uznane za wystarczający dowód stanu nietrzeźwości i jakie inne jeszcze dane są tu niezbędne.Stan nietrzeźwości alkoholowej jest już dostatecznie naukowo zbadany i poznany, aby można było - zgodnie z przepisem art. 4 § 1 k.p.k. - uwzględnić wskazanie wiedzy i doświadczenia życiowego w tym zakresie oraz określić, jakiemu stopniowi nietrzeźwości odpowiadają określone objawy. Odpowiednie dane znaleźć można w ogólnie dostępnych opracowaniach naukowo-medycznych, w szczególności zaś medyczno-sądowych. Przykładowo można podać, że prof. dr Wiktor Grzywo-Dąbrowski w swojej pracy "Medycyna Sądowa dla pracowników" (Wydawnictwo Prawnicze 1925), podaje, iż takie objawy, jak chwiejny chód i zaburzenia mowy występują przy ilości alkoholu we krwi rzędu 1,8-3,3‰ (str. 208), co odpowiada stanowi ostrego zatrucia alkoholem (str. 209).Jeśli chodzi o inne dane, o jakich mowa jest w zaskarżonym wyroku, to jeśliby one miały dotyczyć takich kwestii, jak czas, rodzaj i ilość spożytego alkoholu, ich brak nie może stanowić przeszkody dla ustalenia, czy istniał stan nietrzeźwości, gdyż mają one tylko znaczenie pomocnicze, decydujące jest bowiem stężenie alkoholu we krwi i zewnętrzne tego skutki w postaci dostrzegalnych zmysłowo objawów.Z tych powodów rozstrzygnięcie zawarte w tym przedmiocie w zaskarżonym wyroku nie mogło być uznane za trafne, oparte na wnikliwej analizie zebranych dowodów i ustalonych okoliczności oraz zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Analiza dowodów powinna zresztą dotyczyć nie tylko poszczególnych zeznań świadków, czy zawartych w tych zeznaniach okoliczności oraz faktów, ale uwzględniać i oceniać te wszystkie dowody i okoliczności we wzajemnym ich powiązaniu, dają one bowiem pewien całościowy obraz wydarzeń. W takim kontekście na przykład wymienione powyżej nieprawidłowości postępowania przygotowawczego, a szczególnie wcześniejszego postępowania wyjaśniającego, nabierają specyficznej wymowy i stają się logicznie zrozumiałe. Dlatego też dokonanie takiej analizy było niezbędne dla należytej kontroli rewizyjnej wyroku Sądu Wojewódzkiego w aspekcie rewizji wniesionych zarówno przez oskarżonego, jak i przez prokuratora. Uzasadnia to uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Najwyższemu do ponownego rozpoznania w składzie zwykłym.Dodać można, że gdyby mimo powyższych wskazań Sąd Najwyższy miał w toku ponownego rozpoznania sprawy trudności w ocenie we własnym zakresie prawidłowości ustaleń Sądu Wojewódzkiego, co do stanu nietrzeźwości osk. O. S., będzie mógł skorzystać w tym zakresie z pomocy biegłego lekarza odpowiedniej specjalności.
Powiązane orzeczenia
- V KK 339/20 2021-03-09Czy sąd odwoławczy, odrzucając wyniki badania alkomatem z powodu braków formalnych, może ustalić stan nietrzeźwości oskarżonego na podstawie domniemań i przypuszczeń, takich jak wcześniejsza karalność czy brak wniosku o…
- V KK 418/20 2021-09-08Czy sąd odwoławczy, uniewinniając oskarżonego od zarzutu oszustwa, prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, w szczególności opinie biegłych i zeznania świadków, stosując zasady swobodnej oceny dowodów?
- I KA 23/22 2024-03-19Czy w przypadku wątpliwości co do stężenia alkoholu we krwi kierującego, które nie mogą zostać usunięte w toku postępowania, należy zastosować zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego?
- IV KK 278/21 2021-07-08Czy w sytuacji, gdy badanie alkomatem zostało przeprowadzone ponad godzinę po zdarzeniu, a jedynym dowodem potwierdzającym stan nietrzeźwości są wyjaśnienia oskarżonego i zeznania świadków, odmowa przeprowadzenia opinii…
- V KK 137/13 2013-11-14Czy wynik badania stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu, przeliczony przez urządzenie na stężenie alkoholu we krwi, może stanowić podstawę do ustalenia stanu nietrzeźwości, nawet jeśli nie przeprowadzono badania krwi?
Powołane przepisy
art. 201 KKart. 145 § 1art. 4 ust. 2art. 199 § 1 KKart. 4 ust. 1art. 5 ust. 1art. 363 § 1 KPKart. 463 § 2 KPKart. 3 § 1art. 4 § 1art. 357 § 1art. 372 § 1 KPK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.