I PKN 393/97
WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1997-11-27
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy strajk głodowy, jako forma protestu, może być uznany za legalną akcję protestacyjną w rozumieniu ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a jego uczestnictwo może stanowić podstawę do zwolnienia pracownika w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że strajk głodowy, ze względu na zagrożenie dla życia lub zdrowia, nie może być uznany za legalną akcję protestacyjną w rozumieniu art. 25 ust. 1 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Ponadto, nawet jeśli strajk był nielegalny, subiektywne przekonanie pracowników o jego legalności, poparte opiniami związków zawodowych i mediatorów, może wykluczać przypisanie im ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, co uniemożliwia zwolnienie w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP.Stan faktyczny
Pracownicy Cementowni 'O.' SA, będący członkami związku zawodowego, rozpoczęli protest głodowy w ramach sporu zbiorowego dotyczącego płac. Pracodawca rozwiązał z nimi umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym, zarzucając nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy. Sądy obu instancji uznały zwolnienia za nieuzasadnione, a Sąd Najwyższy oddalił kasację pracodawcy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację strony pozwanej i zasądził od niej na rzecz powodów zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Wyrok z dnia 27 listopada 1997 r. I PKN 393/97 1. Forma strajku głodowego jest przez potencjalne zagrożenie dla życia lub zdrowia pracownika "niewspółmierna" do jego ewentualnych korzyści ma-jątkowych wynikających z takiego strajku, a tym samym sprzeczna z art. 17 ust. 3 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz.U. Nr 55, poz. 236). Głodówka nie może też być inną niż strajk formą akcji protesta-cyjnej w rozumieniu art. 25 ust. 1 tej ustawy. 2. Pracodawca nie jest obowiązany do przesunięcia zaplanowanego terminu urlopu wypoczynkowego (art. 164 § 1 KP) w celu umożliwienia pracownikowi uczestnictwa w strajku (proteście) głodowym. Przewodniczący SSN: Jadwiga Skibińska-Adamowicz, Sędziowie SN: Adam Józefowicz, Andrzej Kijowski (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 1997 r. sprawy z po-wództwa Bolesława M., Ireny P., Władysława B., Jerzego H., Teresy R. i Andrzeja R. przeciwko Cementowni "O." SA w O. o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Spo-łecznych w Tarnobrzegu z dnia 19 marca 1997 r. [...] 1. o d d a l i ł kasację. 2. z a s ą d z i ł od pozwanej Cementowni "O." SA w O. na rzecz powodów Bolesława M., Ireny P., Władysława B., Jerzego H., Teresy R. i Andrzeja R. solidar-nie kwotę 100 zł (słownie złotych sto) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyj-nego. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Sandomierzu wyrokiem z dnia 14 listopada 1996 r. [...], przywrócił powodów: Bolesława M., Władysława B., Irenę P., Jerzego H.,
- 2 - Andrzeja R. i Teresę R. do pracy w pozwanej Cementowni O. SA w O. na dotychcza-sowych warunkach pracy i płacy oraz zasądził na ich rzecz wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy w okresie od dnia rozwiązania umowy o pracę (tj.9 albo 10 października 1996 r.) do dnia 14 listopada 1996 r. - pod warunkiem podjęcia pracy, oddalając powództwo w pozostałej części i znosząc wzajemnie między stronami koszty procesu. Rozstrzygnięcie to Sąd Rejonowy oparł na następujących ustale-niach faktycznych. Wszyscy powodowie byli pracownikami pozwanej Cementowni, zatrudnionymi na podstawie umów o pracę na czas nie określony i legitymującymi się kilkunastoletnim stażem pracy u tego pracodawcy. Wszyscy powodowie należeli też do Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego Cementowni "O." SA, przy czym Bolesław M., Irena P., Jerzy H. i Władysław B. byli członkami komisji zakładowej tej organizacji związkowej. Wspomniana komisja zakładowa podjęła w dniu 15 kwietnia 1996 r. uchwałę [...], w której wobec zarządu Spółki wystąpiła między innymi z żądaniami płacowymi zaznaczając, że ich nieuwzględnienie doprowadzi do sporu zbiorowego. Ponieważ pracodawca nie spełnił tych żądań, strona związkowa - nadal je podtrzymując - za-proponowała prowadzenie sporu z udziałem mediatora - Stanisława K., pracownika Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej, na co przystał pracodawca. W dniu 28 maja 1996 r. doszło [...] do spotkania stron z mediatorem, ale porozumienia nie zawarto. Wobec tego komisja zakładowa uchwałą [...] z dnia 5 czerwca 1996 r. przekształciła się w komitet strajkowy, domagając się nadal spełnienia zgłoszonych wcześniej żądań, ale nie zgadzał się na to zarząd pozwanej Cementowni. Stanisław K. w piśmie z dnia 9 sierpnia 1996 r. zrezygnował - głównie ze wzg-lędu na stan zdrowia - z prowadzenia dalszych mediacji i zaproponował powołanie innego mediatora. O jego wyznaczenie strona związkowa zwróciła się niezwłocznie do Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej. Poza tym strony sporu prowadziły stałą wymianę korespondencji. Jednakże w dniu 9 września 1996 r. komisja zakładowa NSZZ Pracowników Ruchu Ciągłego powzięła uchwałę [...] o rozpoczęciu w dniu 16 września 1996 r. od godz. 15oo protestu głodowego. Mimo to między stronami sporu toczyły się jeszcze rozmowy, zerwane w dniu 16 września 1996 r. o godz. 1330, kiedy to komisja zakładowa podjęła uchwałę [...] w sprawie protestu głodowego, prowadzo-nego w jej pomieszczeniach na terenie pozwanej Cementowni. W proteście wzięli
- 3 - początkowo udział: Andrzej R., Władysław B., Irena P. i Bolesław M., po czym w dniu 18 września 1996 r. przyłączyła się do nich Teresa R., a w dniu 19 września 1996 r. - Jerzy H. O osobach uczestniczących w proteście powiadomiono zarząd Cemen-towni. W dniu rozpoczęcia protestu do pomieszczeń, w których była prowadzona ta akcja, przybył między innymi prezes zarządu Spółki Andrzej P., informując związkow-ców o nielegalności protestu, mogącej spowodować dyscyplinarne zwolnienia z pracy. Uchwałą [...] z dnia 20 września 1996 r. komisja zakładowa związku zawiesiła protest głodowy m.in. z uwagi na wyznaczenie przez Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej nowego mediatora w osobie Zofii R. Zarząd pozwanej Cementowni zawia-domił wówczas komisję zakładową o zamiarze rozwiązania z powodami umów o pra-cę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP z powodu ich nie usprawiedliwio-nej nieobecności w pracy w dniach prowadzenia nielegalnego protestu głodowego. Odnośnie do tego zamiaru komisja zakładowa wypowiedziała się negatywnie, a jej stanowisko podtrzymało również Ogólnokrajowe Zrzeszenie Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego z siedzibą w Z. Pomimo to pracodawca doręczył po-wodom w dniach 8 bądź 9 października 1996 r. pisma z oświadczeniem w sprawie rozwiązania umowy o pracę we wspomnianym trybie. W dniu 13 listopada 1996 r. strony sporu zbiorowego podpisały - z udziałem mediatora Z.R. - porozumienie likwidujące spór co do części żądań będących jego przedmiotem, podtrzymując rozbieżne stanowiska w odniesieniu do pozostałych żądań. W świetle powyższych ustaleń Sąd Rejonowy uznał, że pracodawca nie miał podstaw do postawienia powodom zarzutu nie usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Taki zarzut byłby uzasadniony jedynie w razie niestawienia się pracowników w pracy i braku jakiegokolwiek usprawiedliwienia nieobecności, a więc gdyby praco-dawca nie miał żadnej informacji o jej przyczynach. Tymczasem pozwany pracodaw-ca wiedział, że powodowie przebywają na terenie zakładu pracy, biorąc udział w pro-teście głodowym zorganizowanym przez komisję zakładową. Wobec tego powodom można by - według Sądu Rejonowego - zarzucić co najwyżej "opuszczenie stanowis-ka pracy", czego jednak pracodawca w pismach rozwiązujących stosunek pracy nie uczynił. Poza tym pozwana Spółka powinna na zwolnienie powodów: Bolesława M.,
- 4 - Ireny P., Władysława B. i Jerzego H. uzyskać zgodę zarządu zakładowej organizacji związkowej, a brak takiej zgody stanowi naruszenie art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz. U. Nr 55, poz. 234 ze zm.). W końcowej części uzasadnienia swego orzeczenia Sąd Rejonowy odniósł się "marginesowo" również do kwestii legalności ogłoszonego przez stronę związkową protestu głodowego. Protest ten niezależnie od nadanej mu nazwy miał - zdaniem Sądu Rejonowego - charakter strajku, ogłoszonego bez uprzedniego wyczerpania możliwości rozwiązania sporu w trybie określonym przepisami art. 7-14 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz. U. Nr 55, poz. 236). Strajk głodowy został bowiem proklamowany i przeprowadzony pomimo zwrócenia się przez stronę związkową do Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej z wnioskiem o wyz-naczenie mediatora. Decyzja o strajku była więc przedwczesna, choć determinacja strony związkowej była - w ocenie Sądu Rejonowego - uzasadniona kilkumiesięcz-nym trwaniem sporu zbiorowego. Powyższe orzeczenie zaskarżyła pozwana Spółka, ale jej apelację oddalił Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Tarnobrzegu wyrokiem z dnia 19 marca 1997 r. [...] W motywach tego rozstrzygnięcia, wydanego po przeprowa-dzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego, Sąd Wojewódzki stwierdził, że nie podziela wprawdzie "uproszczonego i nieprecyzyjnego rozumowania" Sądu pierwszej instancji co do kwalifikacji zachowania powodów jako "opuszczenia stano-wisk pracy", w przeciwieństwie do zarzucanej przez pracodawcę "nie usprawiedli-wionej nieobecności w pracy", ale zaskarżony wyrok uważa mimo to za prawidłowy. Pisma kierowane od kwietnia 1996 r. do zarządu pozwanej Spółki przez komisję zakładową NSZZ Pracowników Ruchu Ciągłego (jednego z czterech związków za-wodowych zrzeszających pracowników Cementowni) należy bowiem oceniać w świetle dokonanego przez pracodawcę w dniu 30 stycznia 1996 r. wypowiedzenia zakładowego układu zbiorowego pracy. Chociaż pisma te były redagowane w sposób "nieprecyzyjny i agresywny", to zawierają jednak "wyraźne elementy" dotyczące warunków płacy pracowników reprezentowanych przez NSZZ PRC. Intencją strony związkowej było więc w kwietniu 1996 r. wszczęcie sporu zbiorowego z pracodawcą. Ponieważ strony nie potrafiły same przejść prawidłowo koncyliacyjnej fazy sporu, skorzystały od razu - bez sporządzenia protokołu rozbieżności - z mediacji ze
- 5 - strony S.K. - pracownika Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej, oczekując od niego zajęcia konkretnego stanowiska w sprawie. Późniejsza wymiana między stronami licznej korespondencji świadczy - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - o wzajemnej nie-znajomości prawa oraz nieumiejętności czy też nawet niechęci jego stosowania. Do-prowadziło to do eskalacji napięcia i niepotrzebnego przedłużania konfliktu, zwłasz-cza po rezygnacji S.K. z funkcji mediatora i "ponownym wszczęciu sporu zbioro-wego" przez komisję zakładową, zgodnie z jej uchwałą z 2 lipca 1996 r. W warun-kach oczekiwania na wyznaczenie nowego mediatora były prowadzone dalsze ro-kowania, ale przerwała je strona związkowa, podejmując uchwałę o rozpoczęciu na terenie Cementowni w dniu 16 września 1996 r. protestu głodowego. Wspomniany protest był - w ocenie Sądu Wojewódzkiego - strajkiem w rozu-mieniu art. 17 ust. 1 ustawy o rozstrzyganiu sporów zbiorowych, gdyż grupa pracow-ników, przebywająca na terenie pozwanej Cementowni i nie przyjmująca pokarmów (pod kontrolą lekarza) miała powstrzymywać się od wykonywania pracy. Ta akcja strajkowa została proklamowana z naruszeniem zwłaszcza przepisu art. 15 powoła-nej ustawy, wymagającego uprzedniego zakończenia etapu mediacji. Udział w niele-galnym strajku jest naruszeniem pracowniczych obowiązków (argument a contrario z art. 23 ust. 1 ustawy), ale nie stanowi wystarczającej przesłanki do zastosowania sankcji prawa pracy, gdyż nie przesądza jeszcze o winie poszczególnych pracowni-ków. Co się tyczy powodów Teresy R. i Andrzeja R., będących szeregowymi członka-mi NSZZ PRC w pozwanej Cementowni, to ich udział w nielegalnym strajku głodo-wym nie stanowił ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP). Powodowie ci nie dopuścili się bowiem czynów godzących w utrzymanie zakładowego porządku lub bezpieczeństwa, ani też nie zniszczyli mienia zakładu, a do strajku przystąpili w subiektywnym przekonaniu o jego legalności. Owo przekonanie było zaś usprawiedliwione kilkumiesięcznym trwaniem sporu i jego sprzecznymi ocenami przez zainteresowane strony. Od szeregowego pracownika i związkowca nie można wymagać, aby samodzielnie zinterpretował przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i był w stanie ocenić zasadność uchwały związku o proklamowaniu strajku oraz wezwania pracodawcy do odstąpienia od tej formy protestu. Pozostali powodowie, a więc Bolesław M., Irena P., Władysława B. i Jerzy H.,
- 6 - są natomiast członkami zarządu NSZZ PRC w pozwanej Cementowni, więc ocena stopnia zawinienia ich zachowania, polegającego na przeprowadzeniu nielegalnego strajku powinna nastąpić według surowszych kryteriów. Powodowie ci nie popełnili jednak "szczególnie drastycznych czynów", które naruszałyby porządek i bezpie-czeństwo w zakładzie bądź stanowiłyby zamach na mienie pracodawcy, powodując konkretne szkody. Kilkudniowa nielegalna akcja strajkowa objęła poza tym nieliczną grupę pracowników, odbywała się wyłącznie w pomieszczeniach użytkowanych przez komisję zakładową i miała wpływ na wyznaczenie nowego mediatora, którego działalność doprowadziła do podpisania przez strony w dniu 13 listopada 1996 r. porozumienia co do części żądań i protokołu rozbieżności odnośnie do pozostałych żądań stanowiących przedmiot sporu zbiorowego. W tych okolicznościach brak było podstaw do wyciągania przez pracodawcę najsurowszych sankcji, a tym bardziej do formułowania pod adresem pracowników zarzutu, że domaganie się przywrócenia do pracy po zwolnieniu bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej pozostaje w sprzeczności z art. 8 KP. Kasację od powyższego wyroku wniosła pozwana Spółka, zarzucając naru-szenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię, a w szczególności przepisu art. 52 § 1 pkt 1 KP, polegającą na bezzasadnym przyjęciu, że powodowie Teresa R. i Andrzej R. byli subiektywnie przekonani o legalności strajku, co uniemożliwia przy-pisanie im zarzutu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych i niezwłoczne rozwiązanie stosunku pracy, jak również naruszenie przepisów postępo-wania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności przepisu art. 4771 § 2 KPC w związku z art. 8 KP, polegające na nieuwzględnieniu z urzędu innego rosz-czenia alternatywnego (odszkodowania) wobec powodów Bolesława M., Władysława B., Ireny P. i Jerzego H., będących funkcyjnymi członkami Związku. Na tej podstawie wnosząca kasację Cementownia domagała się zmiany zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa Teresy R. i Andrzeja R., a wobec powodów Bolesława M., Władysława B., Ireny P. i Jerzego H. - przez zasądzenie na podstawie art. 4771 § 2 KPC odszkodowania zamiast przywrócenia do pracy oraz zasądzenia kosztów pro-cesu według norm przepisanych, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego.
- 7 - W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że postępowanie dowodowe przeprowadzone przez Sądy obu instancji niezbicie wykazało, iż powodo-wie Teresa R. oraz Andrzej R. mieli pełną świadomość bezprawności swego postę-powania, a udział w nielegalnym strajku głodowym kontynuowali pomimo wezwań pracodawcy do jego zaprzestania, jak też ostrzeżeń o możliwych skutkach takiego zachowania. Wspomniane zachowanie było więc zawinione umyślnie i tym samym wyczerpywało - wbrew stanowisku Sądu Wojewódzkiego - przesłanki zastosowania art. 52 § 1 pkt 1 KP. Jeżeli zaś chodzi o pozostałych powodów, członków komisji zakładowej NSZZ PRC w pozwanej Cementowni, to ich zwolnienie nastąpiło wprawdzie z naruszeniem art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych, ale przywrócenie tych pracowników do pracy powinno być przez Sąd drugiej instancji uznane za sprzeczne ze spo-łeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa (art. 8 KP). Ochrona trwałości stosunku pracy tych powodów ma im bowiem zapewnić swobodę wykonywania związkowej funkcji, ale nie może oznaczać aprobaty dla ich zachowań bezprawnych i zawinionych. Tymczasem powodowie, zajmujący w zakładzie poważne i odpowie-dzialne stanowiska (Bolesław M. - operatora centralnej sterowni, Władysław B. - dy-żurnego ruchu - brygadzisty w Wydziale Transportu Kolejowego i Rozładunków, Irena P. - starszego laboranta ruchowego i brygadzisty, Jerzy H. - operatora zała-dunku cementu), przerwali swą pracę dla udziału w nielegalnym strajku głodowym, czym obiektywnie stworzyli poważne zagrożenie dla interesów pracodawcy, Uwzględnienie ich powództwa może więc niekorzystnie wpływać na załogę, utwier-dzając ją w przekonaniu o uprzywilejowanej pozycji niektórych pracowników ze względu na pełnienie związkowych funkcji. U samych powodów będzie to zaś kształtować nawyk, czy wręcz zwyczaj, że swe doraźne cele mogą skutecznie osią-gać również działaniami bezprawnymi, skąd już tylko krok do zupełnej demoralizacji. W świetle utrwalającego się i obficie w kasacji powoływanego orzecznictwa Sądu Najwyższego, żądanie przywrócenia do pracy należało więc - zdaniem wnoszącego kasację - uznać w zaskarżonym wyroku za sprzeczne z art. 8 KP i na podstawie art. 4771 § 2 KPC zasądzić powodom odszkodowanie z art. 56 KP za zwolnienie ich bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej. W odpowiedzi na kasację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie
- 8 - zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym. W motywach odpowiedzi wskazuje się, że zwolnionym dyscyplinarnie powodom nie można w ogó-le przypisać winy w rozumieniu prawa pracy, a nawet prawa cywilnego. Powodowie działali bowiem zgodnie z sugestiami i zaleceniami swego Związku, wspomaganego i sterowanego również przez związkowe władze szczebla krajowego, w szczególności osobiście przez J.G. - Przewodniczącego Ogólnokrajowego Zrzeszenia Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego - Krajowej Sekcji Hutniczo-Koksowni-czej, uważanego za wybitnego znawcę problematyki związkowej. Protest powodów poparła też komisja zakładowa NSZZ "Solildarność" działającego w pozwanej Ce-mentowni. Powodowie nie musieli być zatem przekonani oceną o nielegalności swoich działań ferowaną przez A.P. - prezesa zarządu Spółki. Prezes nie cieszy się zresztą zaufaniem i autorytetem wśród załogi oraz związków zawodowych działają-cych w Cementowni, a taka ocena jego postawy została bardzo poważnie wsparta ustaleniami Państwowej Inspekcji Pracy, której zalecenia pokontrolne były przesłan-ką konkretyzacji żądań sformułowanych w sporze zbiorowym, wszczętym po wypo-wiedzeniu przez pracodawcę zakładowego układu zbiorowego pracy i lekceważeniu konieczności zawarcia nowego układu. Taktyka przewlekania sporu zbiorowego, przejawiona m.in. w celowym nie-dostarczeniu S.K. materiałów dotyczących Cementowni, a potrzebnych do postępo-wania mediacyjnego, doprowadziła komisję zakładową NSZZ PRC do proklamowa-nia symbolicznej głodówki, jako szczególnej akcji protestacyjnej nie będącej straj-kiem, a zatem nie wymagającej zachowania przedstrajkowej procedury. W proteście uczestniczyło tylko 6 osób spośród załogi liczącej 1070 pracowników. Z uchwały Związku wynikało zresztą, że powodowie mieli na cele protestu wykorzystać należny im urlop wypoczynkowy, ale nie stało się tak tylko dlatego, że prezes zarządu pozwa-nej Spółki wstrzymał udzielanie jakichkolwiek urlopów. Prawidłowość działań zwią-zkowych, z legalnością protestu głodowego włącznie potwierdziła Zofia R., drugi me-diator w nie zakończonym do dziś sporze zbiorowym. Również Prokuratura Rejono-wa w O. odmówiła wszczęcia postępowania karnego w sprawie zarzucanego przez pracodawcę nielegalnego strajku. Zachowaniu powodów nie sposób też zarzucić naruszenia zasad współżycia społecznego. W następstwie wyroku Sądu drugiej instancji powodowie przystąpili do
- 9 - pracy i wykonują ją nienagannie. Teza kasacji, że przywrócenie powodów do pracy negatywnie oddziałało na załogę Cementowni jest więc rażąco dowolna. Można jedy-nie powiedzieć, że przywrócenie to dało stronie związkowej należytą satysfakcję. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu, gdyż stanowi w istocie tylko polemikę z niewadliwymi ustaleniami faktycznymi Sądu drugiej instancji, dokonanymi po przeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego, jak też z ich praw-ną kwalifikacją, która nie nasuwa poważniejszych zastrzeżeń. Trafnie Sąd Woje-wódzki przyjął w szczególności, że tzw. protest głodowy, zorganizowany w pozwanej Cementowni przez NSZZ Pracowników Ruchu ciągłego, był strajkiem w rozumieniu art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz. U. Nr 55, poz. 236), skoro polegał na zbiorowym powstrzymaniu się pracowników od wykonywania pracy w celu rozwiązania sporu dotyczącego interesów wskazanych w art. 1 tej ustawy. Wprawdzie interesy te - jak słusznie zauważył Sąd Wojewódzki - były przez stronę związkową artykułowane w sposób mało precyzyjny, a ponadto niepotrzebnie agresywny, lecz jej zamiar wszczęcia w kwietniu 1996 r. sporu zbioro-wego dotyczącego płac reprezentowanej grupy pracowników nie pozostawiał wątpli-wości i nie powinien być kwestionowany przez pracodawcę, zwłaszcza w atmosferze wywołanej dokonanym przezeń w dniu 30 stycznia 1996 r. wypowiedzeniem zakłado-wego układu zbiorowego pracy. Powyższej oceny spornego protestu głodowego nie zmienia fakt uczestnicze-nia w nim tylko sześciorga pracowników z grona liczącej 1070 osób załogi pozwanej Cementowni. Ustawowe wymaganie "zbiorowego" powstrzymania się od pracy jest bowiem - wbrew stanowisku strony związkowej - jedynie przeciwieństwem indywi-dualnych zachowań poszczególnych pracowników. Jako strajk należy więc kwalifiko-wać nie tylko jednoczesne i uzgodnione zaprzestanie pracy przez całą załogę, czy jej przeważającą część, ale także przez sześciu pracowników, którzy przerwaniem pracy solidarnie wyrażają protest o wyraźnie skonkretyzowanych celach. Strona związkowa argumentowała też, że proklamowany przez nią "symbo-liczny protest głodowy" nie został pomyślany jako strajk, lecz jako inna forma akcji
- 10 - protestacyjnej, której przeprowadzenie nie wymaga zachowania przedstrajkowej procedury. Uczestnicy tej akcji mieli więc protestować w ramach "pobranych" w tym celu urlopów wypoczynkowych, a nie doszło do tego wyłącznie z przyczyn dotyczą-cych pracodawcy, który wstrzymał ich udzielanie. Przytoczone stanowisko organizacji związkowej nie może być jednak zaakceptowane, gdyż prowadziłoby do absurdal-nego skądinąd wniosku, że pracodawca odmawiający urlopu wypoczynkowego na udział w proteście głodowym jest winien przekształcenia się go w akcję strajkową. Urlopy wypoczynkowe są bowiem udzielane zgodnie z planem urlopów ustalanym przez pracodawcę w uzgodnieniu z zakładową organizacją związkową i przy braniu pod uwagę wniosków pracowniczych oraz konieczności zapewnienia normalnego toku pracy (art. 163 § 1 KP). Pracodawca nie jest zatem obowiązany do udzielenia urlopu poza terminem wynikającym z planu urlopów, a jedynie może to uczynić na wniosek pracownika umotywowany "ważnymi przyczynami" (art. 164 § 1 KP), podle-gającymi ocenie m.in. z punktu widzenia funkcji urlopu. Zarzutu nadużycia prawa nie można więc stawiać pracodawcy odmawiającemu przesunięcia terminu urlopu ze względu na cele sprzeczne z jego wypoczynkową funkcją, chyba że przemawiałby za tym szczególny interes osobisty lub rodzinny pracownika (np. konieczność opieki nad dzieckiem po wyczerpaniu okresu pobierania zasiłku opiekuńczego). We wspomnia-nej sferze nie mieszczą się w zasadzie interesy związane z przynależnością pracow-nika do związku zawodowego, zwłaszcza zaś wtedy, gdyby urlop w nowym terminie miał być przeznaczony na udział w proteście głodowym, nie tylko nie zapewniającym wypoczynku, lecz stwarzającym ponadto zagrożenie dla zdrowia, a w skrajnym wy-padku nawet dla życia pracownika. Rzeczone zagrożenie wyklucza też zakwalifikowanie głodówek do kategorii pozastrajkowych form legalnej akcji protestacyjnej w rozumieniu art. 25 ust. 1 ustawy o rozstrzyganiu sporów zbiorowych. Powołany przepis ustawy stanowi bowiem, że w obronie praw i interesów określonych w jej art. 1, a więc między innymi warunków płacy, mogą być po wyczerpaniu trybu postępowania określonego w rozdziale 2 ustawy, czyli już po przejściu fazy rokowań, zastosowane inne niż strajk formy akcji protestacyjnej, nie zagrażające życiu lub zdrowiu ludzkiemu, bez przerywania pracy i z zastrzeżeniem przestrzegania obowiązującego porządku prawnego. Prawodawca nie wymienił więc nawet przykładowych form niestrajkowych akcji protestacyjnych,
- 11 - ale z ich potencjalnego katalogu wyłączył akcje naruszające obowiązujący porządek prawny, w tym zwłaszcza akcje zagrażające ludzkiemu życiu lub zdrowiu. Nie ma przy tym żadnych racjonalnych przesłanek do wnioskowania, że ustawodawca miał na względzie jedynie życie i zdrowie osób spoza załogi zakładu pracy lub jeszcze co najwyżej życie i zdrowie pracowników nie biorących bezpośredniego udziału w akcji protestacyjnej. Innymi słowy, bezpodstawna byłaby teza, że niestrajkowe akcje protestacyjne z art. 25 ust. 1 ustawy mogą - zgodnie z zasadą volenti non fit iniuria - narażać życie lub zdrowie ich aktywnych uczestników, co ma aksjologiczne uzasadnienie o tyle, o ile skutki utraty życia i zdrowia są ponoszone zarówno w skali indywidualnej, jak też w wymiarze społecznym. Do warunków legalności niestrajkowej akcji protestacyjnej z art. 25 ust. 1 usta-wy należy więc prowadzenie jej w formach nie zagrażających ludzkiemu życiu lub zdrowiu, a ponadto w formach, które ex definitione nie powodują przerwania pracy. Powstrzymanie się powodów od wykonywania pracy na rzecz pracodawcy w celu rozwiązania sporu zbiorowego nadało ich akcji protestacyjnej, chcąc nie chcąc cha-rakter strajku, i to strajku nielegalnego co najmniej z dwóch przyczyn. Sąd Woje-wódzki powołał jedynie zarzut naruszenia art. 15 ustawy przez niezakończenie me-diacyjnej fazy sporu i rozpoczęcie strajku w okresie oczekiwania na wyznaczenie przez Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej drugiego mediatora w sporze. W uza-sadnieniu swego rozstrzygnięcia Sąd Wojewódzki napisał w szczególności, że strony sporu nie potrafiły wykorzystać już usług pierwszego mediatora, a prowadzona mię-dzy nimi obfita wymiana korespondencji wskazuje na obustronny brak znajomości przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych oraz nieumiejętność czy też niechęć ich stosowania, co doprowadziło do eskalacji istniejącego napięcia i niepo-trzebnego przedłużania konfliktowej sytuacji w zakładzie. Pośrednio wynika stąd, że winą za niezakończenie etapu mediacji obarczył Sąd obie strony sporu, a tym samym nie ustalił przesłanek do zastosowania art. 17 ust. 2 zdanie 2 ustawy, dopuszczającego zorganizowanie strajku bez rokowań lub mediacji, jeżeli ich przeprowadzenie uniemożliwiło bezprawne działanie pracodawcy. Co prawda, strona powodowa w odpowiedzi na kasację kwestionuje tę ocenę i odpowiedzialność za nieprzeprowadzenie postępowania mediacyjnego przypisuje wyłącznie prezesowi zarządu pozwanej Spółki, lecz stanowisko Sądu drugiej instancji nie jest dowolne, a
- 12 - ponadto ma ono dla rozstrzygnięcia sprawy drugorzędne znaczenie, gdyż bezprawność spornego strajku wynika również z jego - pominiętej przez Sąd - głodowej formy. Oceny tej nie podważa brak w ustawie przepisu, który expressis verbis zaka-zywałby strajku głodowego. Z faktu, że prawodawca nie normuje szczegółowych technik (metod) prowadzenia strajku nie należy bowiem wyprowadzać wniosku, iż zbiorowe powstrzymanie się pracowników od świadczenia pracy może przebiegać lub być połączone z jakimkolwiek zachowaniem się uczestników protestu. Swemu negatywnemu stosunkowi wobec zachowań naruszających obowiązujący porządek prawny, w tym zachowań zagrażających ludzkiemu życiu lub zdrowiu, dał prawo-dawca bezpośredni wyraz w przepisie art. 25 ust. 1 ustawy o niestrajkowych formach akcji protestacyjnej i trzeba wykluczyć przypuszczenie, że niższą doniosłość mógł ochronie tych dóbr przypisywać w toku samego strajku. Świadczy o tym między innymi zakaz strajku na stanowiskach, urządzeniach i instalacjach, na których zanie-chanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu (art. 19 ust. 1 ustawy), czy też zakaz ograniczenia kierownika zakładu w pełnieniu w czasie strajku obowiązków i w wyko-nywaniu uprawnień w zakresie niezbędnym do zapewnienia nieprzerwanej pracy obiektów, urządzeń i instalacji, których unieruchomienie może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi (art. 21 ust. 1 ustawy). Nie jest zatem kwestią przypadku, że art. 17 ust. 3 ustawy formułuje ogólniejszą zasadę współmierności żądań do strat spowodowanych strajkiem, której to reguły nie można zredukować do porównywania pieniężnej wartości żądań strajkujących i strat oczekiwanych po stronie pracodawcy. Wspomniana współmierność ma bowiem również społeczny aspekt niematerialny, który nie wyklucza wartościowania formy (metody) strajku. W odniesieniu do strajku głodowego oznacza to między innymi, że zagrożenie nim ludzkiego życia i zdrowia jest w zasadzie zawsze niewspółmierne do majątkowych korzyści ewentualnego wygrania takiego protestu. Udział w nielegalnym strajku stanowi wprawdzie naruszenie obowiązku świad-czenia pracy, będącego bez wątpienia podstawowym obowiązkiem pracownika, ale to nie znaczy jeszcze, że pracodawca może go automatycznie zwolnić bez wypowie-dzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP z powodu nie usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Dopuszczalność zastosowania tego trybu rozwiązania stosunku pracy zależy
- 13 - bowiem od oceny, czy wspomniane zachowanie pracownika jest równocześnie "cięż-kim" naruszeniem jego podstawowych powinności, a więc zawinionym umyślnie, czy też rażąco niedbałym. O ile taka kwalifikacja w odniesieniu do "zwykłej" nieobecności w pracy bez usprawiedliwienia nie budzi z reguły zastrzeżeń, o tyle wobec nieobec-ności wywołanej udziałem w strajku może rodzić wątpliwości, zwłaszcza że kwestia jego legalności albo bezprawności bywa dyskusyjna i obie strony sporu zbiorowego ferują w tym względzie najczęściej całkowicie przeciwstawne, a więc wzajemnie wykluczające się opinie. Tak też było w przedmiotowym sporze, przy czym stanowis-ko zakładowej organizacji związkowej zostało jednoznacznie poparte przez władze krajowego zrzeszenia związkowego, a pośrednio także przez pierwszego i bardzo wyraźnie przez drugiego mediatora w sporze, że nie wspomnieć już o Prokuraturze Rejonowej w O., która w sprawie o nielegalny strajk odmówiła wszczęcia postępowa-nia karnego. W tej sytuacji łatwo zgodzić się z oceną Sądu drugiej instancji, że powo-dowie Teresa R. i Andrzej R. mogli- jako "szeregowi" członkowie organizacji związ-kowej - pozostawać w subiektywnym przekonaniu o legalności proklamowanego przez nią protestu głodowego, co wykluczałoby ich wydalenie z pracy na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Dotyczy to odpowiednio również pozostałych powodów, nawet jeśli pełnione przez nich funkcje w zarządzie zakładowej organizacji związkowej nie powinny ską-dinąd usprawiedliwiać ich nieświadomości co do bezprawności proklamowanego protestu głodowego. Ich przeświadczenie o legalności wspomnianego protestu nie było jednak odosobnione i miało - jak wyżej wskazano - mocne oparcie w opiniach autorytetów spoza zakładu pracy. Poza tym dla oceny stopnia winy tych powodów nie pozostaje obojętne to, że - jak słusznie zauważył Sąd Wojewódzki - zorganizowa-ny przez nich protest trwał jedynie kilka dni i został zawieszony natychmiast po wyz-naczeniu przez Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej drugiego mediatora w sporze. Wspomniany protest objął też stosunkowo skromną grupę sześciu pracowników spośród liczącej 1070 osób załogi pozwanego zakładu i był prowadzony jedynie w pomieszczeniach użytkowanych przez zainteresowaną komisję zakładową. Działo się to więc na terenie Cementowni, lecz w miejscu korzystającym zwyczajowo ze specyficznej związkowej eksterytorialności, co łagodziło wpływ akcji strajkowej na zakładowy porządek pracy. W tych okolicznościach nie można kwestionować oceny
- 14 - Sądu Wojewódzkiego, że domaganie się przez powodów przywrócenia do pracy po zwolnieniu ich w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej, a więc z pogwałceniem normy z art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz. U. Nr 55, poz. 234 ze zm.), nie pozostaje w kolizji z klauzulą generalną zamieszczoną w art. 8 KP. Sąd Wojewódzki nie był tym samym obowiązany do uczynienia użytku z kompetencji określonej w art. 4771 § 2 KPC i zasądzenia na rzecz Bolesława M., Władysława B., Ireny P. i Jerzego H. odsz-kodowania z art. 56 KP, zamiast żądanego przywrócenia do pracy. Z wyżej podanych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312 KPC orzekł, jak w sentencji. ========================================
Powiązane orzeczenia
- II PK 218/17 2018-08-23Czy pracodawca może rozwiązać umowę o pracę z działaczem związkowym w trybie dyscyplinarnym z powodu organizacji strajku, jeśli strajk ten został uznany za legalny, a pracownik był objęty szczególną ochroną trwałości sto…
- I PK 209/06 2007-02-07Czy zorganizowanie i udział w nielegalnym strajku, nawet jeśli jest to jednorazowa akcja ostrzegawcza, stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia, niezal…
- I PK 41/10 2010-08-10Czy naruszenie przez pracownika obowiązków pracowniczych w trakcie legalnego strajku może stanowić uzasadnioną przyczynę rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia, nawet jeśli pracodawca nie uzyskał zgody zakładowej or…
- II PK 219/17 2018-08-23Czy pracodawca może rozwiązać umowę o pracę z działaczem związkowym bez wypowiedzenia z winy pracownika, jeśli strajk, w którym brał udział, został uznany za legalny, a pracodawca nie uzyskał zgody związku zawodowego na…
- II PK 217/04 2005-02-17Czy pracownicy, którzy wzięli udział w strajku, mogą być przywróceni do pracy lub otrzymać odszkodowanie, jeśli pracodawca rozwiązał z nimi umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu udziału w strajku uznanym przez pracoda…
Powołane przepisy
art. 17 ust. 3art. 25 ust. 1art. 164 § 1 KPart. 52 § 1 pkt 1 KPart. 32 ust. 1art. 7art. 17 ust. 1art. 15art. 23 ust. 1art. 8 KP.art. 4771 § 2 KPCart. 8 KP
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 29.07.2026. · PDF źródłowy