I PKN 93/97
WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1997-05-15
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy korzystanie przez pracownika z telefonu służbowego w celu udziału w grach towarzyskich, narażające pracodawcę na znaczną szkodę, może być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 KP?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że korzystanie przez pracownika z telefonu służbowego w celu udziału w grach towarzyskich, które naraziło pracodawcę na znaczną szkodę finansową, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Sąd podkreślił, że brak dowodów na to, że rozmowy prowadziła osoba trzecia lub że urządzenia rejestrujące były uszkodzone, przy jednoczesnym wyłącznym dostępie pracownika do telefonu i charakterze kosztownych połączeń, uzasadnia przypisanie odpowiedzialności pracownikowi.Stan faktyczny
Pracownica została zwolniona dyscyplinarnie z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, polegającego na korzystaniu z telefonu służbowego do rozmów towarzyskich, co naraziło pracodawcę na znaczną szkodę finansową (ponad 2000 zł za dwa miesiące, podczas gdy standardowe rachunki wynosiły ok. 60-70 zł). Pracownica kwestionowała odpowiedzialność, twierdząc, że nie prowadziła rozmów lub że ktoś mógł się podłączyć do linii. Sądy obu instancji oddaliły jej powództwo, uznając zwolnienie za uzasadnione.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach.Pełny tekst orzeczenia
Wyrok z dnia 15 maja 1997 r. I PKN 93/97 Korzystanie przez pracownika z telefonu służbowego w celu udziału w grach towarzyskich, narażające pracodawcę na znaczną szkodę może być zakwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracow-niczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP). Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska-Adamowicz, Andrzej Wasilewski. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 15 maja 1997 r. sprawy z powództwa Jolanty P. przeciwko Gminnej Spółdzielni "S.Ch." w Z. o przywrócenie do pracy i odszkodowanie, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach z dnia 6 listopada 1996 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Powódka Jolanta P. wniosła kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach z dnia 17 grudnia 1996 r. [...], którym Sąd ten oddalił jej apelację od wyroku Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Kielcach z dnia 1 lipca 1996 r. [...] Sąd Pracy oddalił jej powództwo o przywrócenie do pracy i zasądzenie "odszkodowania" za czas pozostawania bez pracy [...], z którym wystąpiła w związku z rozwiązaniem z nią umowy o pracę przez jej pracodawcę (Gminną Spółdzielnię "S.Ch." w Z.) bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. W kasacji postawiony został zarzut naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 224 KPC oraz art. 232 zdanie 2 KPC, które - według skarżącej - polegało na tym, że nie przesłuchano w charakterze świadka Magdaleny P. (uczennicy praktykującej w sklepie, w którym pracowała powódka) oraz nie dopuszczono dowodu z opinii biegłego z zakresu telekomunikacji dla ustalenia działania instalacji i urządzeń telefonicznych, możliwości połączeń telefonicznych na koszt pozwanej przez innych użytkowników sieci telefonicznej i prawidłowości sporządzenia tzw. bilingu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Z ustaleń zawartych w zaskarżonym wyroku wynika, że za okres od 1 lutego 1996 r. do 31 marca 1996 r. pozwana Spółdzielnia została obciążona rachunkiem za rozmowy telefoniczne z aparatu znajdującego się w sklepie, w którym pracowała po-wódka. Rachunek ten łącznie opiewał na kwotę 2.072,52 zł i odbiegał w sposób rażący od tych rachunków, które Spółdzielnia otrzymywała do zapłacenia za inne okresy (wynosiły one około 60-70 zł). Reklamacja strony pozwanej nie została uwzględniona przez Zakład Telekomunikacji SA w K. Przeprowadzone badanie urządzeń "zaliczają-
cych", jak też ich analiza pod kątem ewentualnego występowania uszkodzeń, które mogły powodować nieprawidłowe zaliczanie jednostek taryfowych na konto Spółdzielni, nie wykazały żadnych usterek. Nie stwierdzono również śladów podłączeń do linii pozwanej Spółdzielni. Analiza wydruku przeprowadzonych rozmów telefonicznych jednoznacznie wy-kazała, że praktycznie wszystkie połączenia realizowane były w godzinach pracy po-wódki, przy czym z uwagi na adresatów połączeń nie mogły być to rozmowy związane z działalnością sklepu. Większość pozycji i to najbardziej kosztownych, stanowiły połą-czenia z numerami różnych gier towarzyskich w ruchu automatycznym. Okolicznością bezsporną jest w sprawie fakt, że dostęp do telefonu, z którego dokonywano tych połączeń, miała wyłącznie powódka. W tym stanie rzeczy strona pozwana po za-sięgnięciu opinii właściwego organu związkowego (który wyraził zgodę na rozwiązanie z powódką umowy o pracę) z dniem 11 czerwca 1996 r. rozwiązała z powódką umowę o pracę z jej winy uznając, iż jest ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych korzystanie przez powódkę z telefonu służbowego dla celów prywatnych, zwłaszcza że naraziło to Spółdzielnię na znaczny uszczerbek finansowy (art. 52 § 1 pkt 1 KP). Nieprawidłowości w działaniach strony pozwanej nie dopatrzył się ani Sąd pierwszej instancji ani też Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Oba Sądy nie dały przy tym wiary twierdzeniom powódki, iż to nie ona prowadziła rozmowy (prywatne), które wykazane zostały w komputerowym wydruku rozmów za okres od 1 lutego 1996 r. do 31 marca 1996 r. W ocenie Sądu Najwyższego odmowa uznania za prawdziwe twierdzenia po-wódki, że to nie ona rozmawiała (w celach innych niż służbowe) przez telefon i że być może rozmowy były przeprowadzane przez inne osoby, bądź też że wydruk kompute-rowy nie oddaje rzeczywistości, gdyż możliwe są uszkodzenia urządzeń rejestracyjnych, a takie podłączanie się do linii danego abonenta (Spółdzielni) innych osób, ma pełne uzasadnienie w materiale dowodowym sprawy. W zaskarżonym wyroku nie doszło do przekroczenia przez Sąd przysługującego mu zakresu swobody w dokonywaniu oceny wartości i wiarygodności poszczególnych dowodów zgromadzonych w sprawie. Chybio-ny jest również zarzut, iż na podstawie zebranego w sprawie materiału Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie miał wystarczających podstaw do wyciągnięcia wniosku, iż powódka w rzeczywistości dopuściła się czynu (korzystała - z narażeniem na poważ-ne straty Spółdzielni - z telefonu do prowadzenia rozmów prywatnych z telefonu praco-dawcy), który słusznie zakwalifikowany został jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Z uwagi na wartość i wiarygodność zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzenie dalszego postępowania dowodowego było bezprzedmiotowe. Dlatego Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasadnie oddalił apelację. Sąd ten trafnie przyjął, że nie zasługuje na aprobatę zarzut powódki, iż Sąd Pracy nie wyjaśnił, czy ktoś nie "podłączył się" do telefonu zainstalowanego w sklepie przez nią prowadzonym. W wyniku przeprowadzonego postępowania reklamacyjnego stwierdzono bowiem, że brak jest śladów podłączenia się przez osoby trzecie do linii aparatu zainstalowanego w sklepie. Zasadny jest także pogląd Sądu Pracy i Ubezpie-czeń Społecznych, że skoro brak jest w materiale dowodowym przesłanek dla twierdze-nia, że to kto inny niż powódka prowadził rozmowy bądź też że rozmów tych w ogóle nie prowadzono, to wobec tego należy przyjąć prowadzenie ich przez powódkę. Sąd ten słusznie przy tym podniósł, że tezy tej nie zmienia - a przeciwnie nawet w jakiejś mierze
ją umacnia - to, iż w apelacji powódka podniosła, że w dniu 2 marca 1996 r. była nieo-becna w sklepie z powodu szkolenia w K., a rozmowy w tym dniu były prowadzone z telefonu znajdującego się w sklepie. Jakkolwiek bowiem powódka uczestniczyła w tym dniu w szkoleniu, to jednak, jak wynika z wydruku komputerowego [...], ostatnia rozmo-wa realizowana z telefonu sklepowego miała miejsce o godz. 1104, zaś wyjazd na szko-lenie nastąpił o godz. 1130 [...]. Ponadto Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych miał na uwadze, że wszystkie najkosztowniejsze połączenia (w systemie audiotele) realizowane były w czasie obecności powódki w pracy i ustały wraz z odejściem jej na urlop. Gdyby więc, jak tego chce powódka, osoba trzecia "podłączyła się" do linii aparatu sklepowego, to musiałoby to oznaczać, że osoba ta ma dokładną orientację w orga-nizacji pracy powódki (łącznie z informacjami na temat jej uczestnictwa w szkoleniach, czy czasu przejścia na urlop). Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych trafnie ocenił twierdzenia powódki jako gołosłowną próbę przerzucania odpowiedzialności za przeprowadzone rozmowy na anonimowego rozmówcę. W tym stanie rzeczy za słuszny należy uznać także pogląd tego Sądu, że wy-kazane przez Sąd Rejonowy okoliczności, a w szczególności wyłączny dostęp powódki do telefonu, uzasadniają - mimo braku bezpośredniego dowodu - konkluzję, iż to po-wódka, a nie jakiś anonimowy rozmówca, jest odpowiedzialna za wykorzystywanie telefonu służbowego w celach jawnie prywatnych. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312 KPC orzekł jak w sentencji. ========================================
Powiązane orzeczenia
- II PK 31/15 2016-03-22Czy pracownik ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę wyrządzoną pracodawcy wskutek używania telefonu służbowego do celów prywatnych, jeśli pracodawca nie poinformował go o szczegółach planu taryfowego?
- II PK 364/09 2010-06-02Czy pracownik, wykonując polecenia przełożonych dotyczące testowania systemów teleinformatycznych, narusza ciężko podstawowe obowiązki pracownicze, jeśli czynności te nie polegają na przetwarzaniu danych podlegających oc…
- II PK 13/11 2011-07-06Czy naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych, polegające na wykonywaniu pracy w ramach własnej działalności gospodarczej w godzinach pracy, korzystaniu z mienia pracodawcy (laptopa i oprogramowan…
- III PK 212/19 2020-11-17Czy naruszenie przez pracownika procedur wewnętrznych pracodawcy, polegające na korzystaniu z prywatnego komputera służbowego bez uzyskania zgody kierownika Biura Ochrony, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązk…
- II PK 328/17 2019-01-15Czy pracownik samorządowy, który nie zwrócił służbowego telefonu komórkowego pracodawcy w wyznaczonym terminie, pomimo żądania pracodawcy, dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, uzasadni…
Powołane przepisy
art. 52 § 1 pkt 1 KPart. 224 KPCart. 232art. 39312 KPC§ 1 pkt 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026. · PDF źródłowy