I PR 7/80
WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1980-03-11
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownikowi skierowanemu do prac zastępczych, nieodpowiadających jego kwalifikacjom i trwających dłużej niż trzy miesiące, przysługuje wyrównanie wynagrodzenia do poziomu zarobków, jakie osiągałby przy pracy umownej, nawet jeśli obniżenie wynagrodzenia wynika z jego zawinionego nienależytego wykonania pracy zastępczej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownikowi skierowanemu do prac zastępczych, które nie odpowiadają jego kwalifikacjom i trwają dłużej niż trzy miesiące, co do zasady przysługuje wyrównanie wynagrodzenia do poziomu zarobków z pracy umownej. Jednakże, jeśli obniżenie wynagrodzenia nastąpiło z powodu zawinionego nienależytego wykonania pracy zastępczej przez pracownika, roszczenie o wyrównanie jest bezzasadne. Zasada wzmożonej staranności pracowniczej obowiązuje również przy pracach zastępczych.Stan faktyczny
Grupa pracowników kopalni, zatrudnionych na stanowiskach górniczych, była okresowo kierowana do prac na powierzchni, które nie wymagały specjalistycznych kwalifikacji i wiązały się z niższym wynagrodzeniem. Pracownicy domagali się wyrównania różnicy w zarobkach. Kopalnie argumentowały, że obniżenie wynagrodzenia wynikało z niewystarczającej wydajności pracowników przy pracach zastępczych. Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uznał roszczenia pracowników co do zasady za słuszne, jednak Sąd Najwyższy zmodyfikował to rozstrzygnięcie.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że roszczenia wnioskodawców, co do zasady, uznał za słuszne, chyba że obniżenie wynagrodzenia z tytułu wykonywania pracy zastępczej nastąpiło na skutek zawinionego nienależytego wykonania przez pracownika tej pracy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN W. Formański (spr.).Sędziowie SN: A. Grymaszewski, M. Rafacz-Krzyżanowska.Protokolant: Z. Zakrzewska.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 11 marca 1980 r. sprawy z wniosku Zenona K., Jana B., Jana S., Tadeusza A., Stanisława B., Edmunda C., Jana D., Henryka D., Adolfa G., Czesława G., Jana H., Eugeniusza H., Władysława F., Bogdana F., Antoniego J., Stanisława K., Józefa K., Tadeusza K., Józefa K., Józefa K.., Jerzego K., Tadeusza K., Czesława K., Antoniego Ł., Józefa P., Jana T., Antoniego S., Michała S., Andrzeja S., Henryka W., Bolesława W., Kazimierza K., Bolesława P. i Tadeusza C. przeciwko Kopalniom Surowców Mineralnych w S. o wynagrodzenie, na skutek odwołania pozwanych Kopalń od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we (...) z dnia 28 grudnia 1979 r.,zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że roszczenia wnioskodawców, co do zasady, uznaje za słuszne, chyba że obniżenie wynagrodzenia z tytułu wykonywania pracy zastępczej nastąpiło na skutek zawinionego nienależytego wykonania przez pracownika tej pracy.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawcy w liczbie 38-miu przed Zakładową Komisją Rozjemczą przy S. Kopalniach Surowców domagali się zasądzenia od pozwanych Kopalń w różnych wysokościach kwot tytułem różnicy wynikającej z otrzymywanego wynagrodzenia przy innych pracach aniżeli za pracę, do której zostali zaangażowani.Pozwane Kopalnie nie przeczyły, że okresowo zachodzi potrzeba przenoszenia części pracowników zatrudnionych pod ziemią przy wydobyciu kopalin do innych robót na powierzchni, dla których stawki zasadniczego wynagrodzenia są niższe. Jednakże, w przypadku gdy przeniesieni pracownicy nie osiągają odpowiedniej wydajności, a w wyniku wynagrodzenia równego wedle stawek osobistego zaszeregowania, wówczas jest ono wypłacane zgodnie z umową o pracę z zachowaniem wszelkich uprawnień wynikających z "karty górnika".Zakładowa Komisja Rozjemcza przedstawiła sprawę w trybie art. 263 k.p. do rozpoznania Okręgowemu Sądowi, który w wyroku wstępnym orzekł, że roszczenia wnioskodawców co do zasady są słuszne, uzasadniając następująco swoje rozstrzygnięcie:Jest niesporne, że wnioskodawcy okresowo są kierowani do różnych robót na powierzchni, chociaż zostali zaszeregowani wg umowy do prac górniczych pod ziemią.Wnioskodawcy zajmują różne stanowiska górnicze, poczynając od górnika strzałowego, górnika przodowego, górnika operatora, maszynisty wyciągowego do górnika ładowacza, z wyjątkiem pracownika, który jest młynowym, przy czym żaden z nich nie posiada w umowie o pracę klauzuli o możliwości zadysponowania nim w razie konieczności przez przeniesienie go do pracy na powierzchni.Sąd ustalił, że w pozwanych kopalniach występowały okresowo trudności w obsadzie pracowników przy pracach na powierzchni, zachodziła więc konieczność przenoszenia części pracowników zatrudnionych pod ziemią do robót na powierzchni.Zdecydowana większość pracowników to wszystko kwalifikowani górnicy, na których w kraju jest zapotrzebowanie, zatem kierowanie ich do pracy, która może być wykonywana po tygodniowym lub dwutygodniowym przeszkoleniu nie jest, zdaniem Sądu, prawidłowe. Skoro wnioskodawcy są gotowi świadczyć pracę wymagającą wysokich kwalifikacji, a są kierowani do pakowania mielonego magnezytu, kwarcu i innych surowców mineralnych, przenoszenia worków i ładowania ich do wozów transportowych, względnie do innych prac niewymagających specjalnych kwalifikacji, to chociażby z punktu widzenia racjonalnej gospodarki i prawidłowego toku produkcji pozwanych Kopalń było to uzasadnione, to jednak dla prawidłowego i planowego wykorzystania wykwalifikowanej siły roboczej nie jest to prawidłowe.Niewątpliwie pozwane Kopalnie są w trudnej sytuacji, skoro nie dysponują dostateczną liczbą pracowników niewykwalifikowanych z uwagi na brak rąk do pracy i muszą uzupełniać kadrę pracowniczą przez zawieranie umów z zakładem karnym w celu kierowania do pracy skazanych. Okręgowy Sąd zauważa, że wnioskodawcy, którzy nie osiągają przeciętnych zarobków z powodu opieszałości lub nieróbstwa, grający w karty, czy pijący alkohol w czasie pracy, nie mogą otrzymać nawet zarobków wedle osobistych stawek zaszeregowania.Z dotychczasowego postępowania dowodowego jednak wynika, że tego rodzaju przypadki były odosobnione, a większość z nich pracowała sumiennie.Nie można wykluczyć, że pracownik posiadający kwalifikacje i zgodnie z nimi zatrudniony może osiągać wysoką ponad przeciętną wydajność, natomiast skierowany do innej pracy niewymagającej w ogóle kwalifikacji, nie jest w stanie osiągnąć nawet przeciętnej wydajności.Natomiast twierdzenie pozwanych Kopalń, że przenoszenie części pracowników ma charakter pracy zastępczej w rozumieniu art. 81 § 3 k.p., względnie odpowiada dyspozycji zawartej w przepisie art. 42 § 4 k.p., nie jest trafne.Spór bowiem nie dotyczy roszczeń za czas rzeczywistego przestoju robót wydobywczych, lecz za czas dłuższy aniżeli trzy miesiące w roku, jak przewiduje § 4 art. 42. Także nie stosuje się zasad wypłaty wynagrodzenia po myśli tego przepisu, ponieważ nie prowadzi się wówczas ewidencji dla poszczególnych pracowników, czy uzyskują średnią wydajność przy pracy powierzonej zastępczo.W sprawie nie jest sporne, że zastępcza praca wnioskodawców niewiele ma wspólnego z ich kwalifikacjami. Zatem materiał w sprawie zebrany nie pozwala na przyjęcie, że wnioskodawcy byli przenoszeni do innych prac na zasadzie art. 42 § 4 lub 81 k.p.W tej sytuacji Sąd przyjął, że jakkolwiek pozwane Kopalnie nie stosowały w pełni zasad wynikających z art. 42 k.p., jednakże stan faktyczny uzasadniał wynagrodzenie wedle § 4 tego przepisu.Uzasadnienie prawneRozpoznając odwołanie pozwanych Kopalń, które domagają się zmiany orzeczenia i uznania roszczeń wnioskodawców za bezzasadne, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Trzeba się zgodzić z twierdzeniem skarżących Kopalń, że wnioskodawcy nie mieli w swoich umowach o pracę zastrzeżonych wynagrodzeń w systemie akordowym i w zależności od określonych sytuacji pracowali w obu systemach, tzn. w systemie akordowym lub systemie czasowo-premiowym i to zarówno pracując w macierzystej kopalni przy pracach umownie przewidzianych (dołowych), jak i przy innych pracach zastępczych na powierzchni, do których byli od czasu do czasu - jak to strony nieściśle nazywają - oddelegowani. Nie ulega również wątpliwości, że pozwane Kopalnie w wyniku powstałych trudności produkcyjnych wskutek braku odpowiedniej liczby pracowników zatrudnionych przy pracach powierzchniowych i braku mocy przerobowej, poszukiwały rozwiązań, które by w sposób najbardziej optymalny uwzględniały sytuację pracowników i nie naruszały ich uprawnień.Dlatego też stwarzały wnioskodawcom możliwości uzyskiwania odpowiednio wysokich zarobków przy pracach zastępczych, pod warunkiem jednak odpowiedniego poziomu wydajności pracy.Okoliczności te jednak nie czynią bezzasadnymi roszczeń pracowników o wyrównanie zarobków osiąganych przy pracach zastępczych do zarobków, jakie by osiągali w tymże okresie przy wykonywaniu prac umownie przewidzianych. Słusznie Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zauważa, że pracownik posiadający nawet najwyższe kwalifikacje w swoim zawodzie, będąc skierowany do innych prac, nawet najprostszych i niewymagających kwalifikacji, może nie być w stanie osiągać nie tylko wysokiej, ale nawet średniej wydajności mimo najlepszych chęci i wysiłków.Kopalnie, chociaż powołują się na poglądy wyrażone w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że przesunięcie pracownika do innej pracy nie może pogorszyć jego uprawnień płacowych, nie wyciągają z nich stosownych wniosków.Zarówno bowiem w sytuacji przewidzianej w art. 42 § 4 - powierzenie czasowe innej pracy - Kodeks pracy zapewnia nieobniżenie wynagrodzenia, jak i w sytuacji przewidzianej w art. 81 § 1 bądź § 3 Kodeks pracy zapewnia wynagrodzenie wynikające z osobistego zaszeregowania pracownika, choćby w ogóle nie wykonywał pracy lub wykonywał na czas przestoju inne prace.Trafnie jednak Okręgowy Sąd nie dopatruje się w wytworzonym w pozwanych Kopalniach stanie faktycznym sytuacji tak z art. 42 § 4, jak z art. 81 k.p., pomijając bowiem sporny jeszcze między stronami problem, czy dane okresy prac zastępczych przekraczały trzy miesiące, jeden element jako całkowicie pewny wyłącza możliwość stosowania do spornych przypadków jednego z wymienionych przepisów. Ten mianowicie, że prace zastępcze, do których wnioskodawcy byli kierowani, nie odpowiadały ich kwalifikacjom (art. 42 § 4 k.p.c.), względnie nie były innymi odpowiednimi pracami w rozumieniu art. 81 § 3 k.p. Przez inną, odpowiednią pracę w rozumieniu art. 81 § 3 k.p., którą zakład pracy powierza pracownikowi na czas przestoju, należy rozumieć pracę odpowiadającą kwalifikacji pracownika lub zbliżoną do jego kwalifikacji, którą pracownik zdolny jest wykonywać.Z tych przeto względów roszczenia wnioskodawców, co do zasady, trafnie zostały uznane przez Okręgowy Sąd za słuszne. Jeżeli bowiem pracownik w sytuacjach, o których mowa w przepisach art. 42 § 4 lub w art. 81 § 3 k.p. ma zapewnione nieobniżone wynagrodzenie, to tym bardziej w sytuacjach, które stworzył pracownikom zakład pracy w warunkach pogorszonych od przewidzianych wspomnianymi przepisami, pracownik nie może doznać obniżenia wynagrodzenia. Stanowiłoby to pogorszenie sytuacji pracownika, mimo że wyraził zgodę na warunki, które - skoro przeniesienie nie było do odpowiedniej pracy i było na czas przekraczający trzy miesiące - wymagały w zasadzie uprzedniego wypowiedzenia warunków pracy. Tego zaś Kopalnie nie dokonały, nie będąc zresztą do tego zobowiązane, skoro wnioskodawcy godzili się na czasowe przenoszenie do prac zastępczych, nieodpowiadających nawet w przybliżeniu ich kwalifikacjom.Sentencja zaskarżonego wyroku wstępnego wymagała jednak pewnej korektury w związku ze stwierdzeniami strony pozwanej, że u niektórych wnioskodawców obniżenie wynagrodzeń nastąpiło z przyczyn przez nich zawinionych, nieosiągnięcie bowiem nawet przeciętnej wydajności pracy przy pracach zastępczych było wynikiem ich niewłaściwego stosunku do pracy (bumelanctwo, pijaństwo w pracy, gra w karty itd.). Zasada wzmożonej staranności pracowniczej (art. 12 k.p.) obowiązuje pracownika zarówno przy wykonywaniu pracy, do której umownie się zobowiązał, jak i przy wykonywaniu prac zastępczych, które zostały mu powierzone w przypadkach uzasadnionych potrzebami zakładu pracy (art. 42 § 4 k.p.), jak i na czas przestoju (art. 81 § 3 k.p.).Gdyby więc okazało się, a co będzie dopiero przedmiotem dalszego postępowania przed Okręgowym Sądem, że obniżenie wynagrodzenia z tytułu wykonywania pracy zastępczej nastąpiło na skutek zawinionego nienależytego wykonania przez pracownika tej pracy, to roszczenie takiego pracownika o wyrównanie zarobków do poziomu, jaki uzyskiwałby przy pracy umownej w tym czasie byłoby bezzasadne z przyczyny, o której wyżej mowa.W tym więc tylko zakresie sentencję zaskarżonego wyroku należało zmienić.
Powiązane orzeczenia
- II PK 310/17 2019-03-14Czy pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, wypłacając pracownikowi niższe wynagrodzenie zasadnicze niż innym pracownikom wykonującym pracę o tej samej wartości, pomimo posiadania przez nich dłuższ…
- I PK 166/15 2016-06-07Czy pracownik pozostający w okresie wypowiedzenia umowy o pracę może być pominięty przy przyznawaniu podwyżek wynagrodzenia, a jeśli tak, czy takie działanie narusza zasadę równego traktowania w zakresie wynagradzania?
- II PK 129/10 2011-01-12Czy pracownikowi, który wypowiedział umowę o pracę z powodu ciężkiego naruszenia przez pracodawcę jego podstawowych praw pracowniczych, polegającego na przydzielaniu zadań obiektywnie niemożliwych do wykonania w normatyw…
- III PK 35/06 2006-07-05Czy pracownik może skutecznie zrzec się wstecz wynagrodzenia za pracę wykonaną na podstawie poprzednio zawartej umowy o pracę, jeśli nowa umowa została zawarta w celu ochrony interesów pracodawcy i została zawarta po pew…
- II PK 17/15/1 2016-03-15Czy pracodawca narusza zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, wypłacając niższe wynagrodzenie pracownikowi, który wykonuje pracę o jednakowej wartości, w porównaniu do innych pracowników, których wyższe wynagrodzenie…
Powołane przepisy
art. 263 KPart. 81 § 3 KPart. 42 § 4 KPart. 42art. 42 § 4art. 42 KPart. 81 § 1art. 81 KPart. 42 § 4 KPCart. 12 KP§ 3§ 4
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.