I PRN 36/81

WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1981-09-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naganne zachowanie pracownika na terenie zakładu pracy, które miało miejsce w czasie urlopu wypoczynkowego i dotyczyło spraw prywatnych, może stanowić ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że naganne zachowanie pracownika w miejscu pracy, nawet w czasie urlopu i dotyczące spraw prywatnych, może być poczytane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, jeśli godzi w porządek i spokój na terenie zakładu pracy. Jednakże, ocena, czy takie zachowanie miało miejsce w zakładzie pracy, wymaga uwzględnienia całokształtu okoliczności sprawy. W sytuacji, gdy sąd pracy uwzględnił te okoliczności, brak jest podstaw do przypisania zaskarżonemu wyrokowi rażącego naruszenia prawa.
Stan faktyczny
Pracownik został zwolniony dyscyplinarnie za zakłócenie porządku w miejscu pracy w stanie nietrzeźwości, w tym wulgarne i agresywne zachowanie wobec kierowniczki sklepu oraz dyrektora. Okręgowy Sąd Pracy przywrócił pracownika do pracy, uznając, że incydenty miały charakter prywatny i nie stanowiły naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, zwłaszcza że pracownik korzystał z urlopu. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając naruszenie przepisów o zwolnieniu dyscyplinarnym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, utrzymując w mocy wyrok Okręgowego Sądu Pracy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN T. Szymanek.Sędziowie SN: E. Jachczyk, Z. Stypułkowska (spr.).Protokolant: A. Moczek.Prokurator Prokuratury Generalnej PRL: E. Oborski.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 9 września 1981 r. sprawy z wniosku Joachima B. przeciwko Przedsiębiorstwu Przemysłowo-Handlowemu "C." w O. o przywrócenie do pracy, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w O. z dnia 30 grudnia 1980 r.:oddala rewizję nadzwyczajną.Uzasadnienie faktyczneTerenowa Komisja Odwoławcza do Spraw Pracy oddaliła wniosek Joachima B. o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach w Przedsiębiorstwie Przemysłowo-Handlowym "C." w O. Komisja stwierdziła, że rozwiązanie przez zakład pracy z dniem 19 sierpnia 1980 r. umowy o pracę z wnioskodawcą bez wypowiedzenia z jego winy w trybie i na zasadzie art. 52 § 1 k.p. było uzasadnione. Komisja ustaliła, że wnioskodawca w dniu 31 lipca 1980 r. będąc w stanie nietrzeźwości zakłócił spokój i porządek na terenie zakładu pracy. W szczególności zachowywał się wulgarnie i agresywnie wobec kierowniczki sklepu, która powiadomiła o zajściu dyrektora strony pozwanej. Po przybyciu dyrektora, który nakłaniał wnioskodawcę do opuszczenia sklepu, wnioskodawca użył wobec niego słów uznanych powszechnie za obelżywe. Wobec tego dyrektor wezwał funkcjonariuszy MO, którzy wyprowadzili wnioskodawcę. Po kilku godzinach wnioskodawca ponownie udał się do sklepu, wywołując kolejną awanturę, skąd poraz drugi funkcjonariusze MO zabrali go i odwieźli do Izby Wytrzeźwień. Za powyższe zajście wnioskodawca został ukarany przez Kolegium ds. Wykroczeń w O.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, po rozpoznaniu odwołania wnioskodawcy, wyrokiem z dnia 30 grudnia 1980 r. zmienił orzeczenie Komisji Odwoławczej i przywrócił wnioskodawcę do pracy na dotychczasowych warunkach a także zasądził na jego rzecz wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, w kwocie 14.370 zł. Sąd ten uzupełnił postępowanie dowodowe przez przesłuchanie kierowniczki sklepu D.N., a w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że do awantury pomiędzy wnioskodawcą a kierowniczką sklepu doszło na tle spraw prywatnych. Zajście takie mogło mieć miejsce na innym terenie, a tylko przypadek zrządził, że D.N. znajdowała się na terenie sklepu. Ponadto, wezwała ona dyrektora tylko dlatego, że od wielu lat współpracuje z nim i liczyła na to, że pomoże jej uspokoić wnioskodawcę. Ze względu na współżycie z wnioskodawcą nie wezwała funkcjonariuszy MO. Do awantury pomiędzy wnioskodawcą a dyrektorem strony pozwanej doszło nie na tle stosunku pracowniczego, a jedynie spraw prywatnych. Poza tym zachowanie wnioskodawcy stanowiło naruszenie porządku publicznego, nie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, skoro w dniu zajścia korzystał on z urlopu wypoczynkowego. W wyniku tych rozważań Sąd Pracy doszedł do wniosku, że postępowanie wnioskodawcy nie wyczerpuje dyspozycji art. 52 § 1 pkt 1 k.p.Minister Sprawiedliwości w rewizji nadzwyczajnej zarzuca powyższemu wyrokowi rażące naruszenie art. 56 w zw. z art. 52 § 1 pkt 1 k.p. i na podstawie art. 275 k.p. wnosi o uchylenie tego wyroku i oddalenie odwołania wnioskodawcy od orzeczenia Terenowej Komisji odwoławczej do Spraw Pracy.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Należy podzielić pogląd wyrażony w rewizji nadzwyczajnej, wedle którego wśród wymienionych w art. 52 § 1 k.p. zachowań pracownika są i takie, które mogą być poczytane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, mimo że zdarzyły się poza wykonywaniem pracy. Do takich należy też zaliczyć zachowanie w postaci "zakłócenia porządku i spokoju w miejscu pracy".Z tego też punktu widzenia, trafnie podnosi skarżący, iż sam fakt nagannego zachowania się pracownika w miejscu pracy w czasie jego urlopu, czy też motywy tego zachowania nie wyłączają przypisania pracownikowi ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, jako godzącego w porządek i spokój na terenie zakładu pracy.Z przepisu tego wynika więc, że zachowanie pracownika musi być związane z miejscem pracy, w rozpoznawanej zaś sprawie sytuacja w tym przedmiocie jest nietypowa.Wnioskodawca zatrudniony był w "C." w O. w charakterze konwojenta-sprzedawcy. Centrali tej podlegały sklepy na terenie całego województwa.Z faktu, że konwojent dostarcza do tych sklepów towar nie można wyprowadzić wniosku, jakoby każdy z tych sklepów stanowił zawsze jego miejsce pracy, nawet wówczas przykładowo, gdy występuje w charakterze klienta.Ocena przeto, czy naganne zachowanie wnioskodawcy na terenie, jednego ze sklepów "C." miało miejsce w zakładzie pracy wymaga uwzględnienia całokształtu okoliczności sprawy. Skoro zaś Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uwzględnił te okoliczności, to brak podstaw do przypisania zaskarżonemu wyrokowi rażącego naruszenia prawa.Zauważyć ponadto należy, iż orzeczone tym wyrokiem przywrócenie wnioskodawcy do pracy stało się bezprzedmiotowe, gdyż po zapadnięciu tego wyroku i wyczerpaniu zasiłku chorobowego przeszedł on na rentę inwalidzką. Okoliczność powyższa, powołana przez wnioskodawcę w odpowiedzi na rewizję nadzwyczajną została potwierdzona przez pełnomocnika pozwanego zakładu pracy na rozprawie przed Sądem Najwyższym.Z tych względów rewizja nadzwyczajna podlega oddaleniu na podstawie art. 421 k.p.c. w zw. z art. 277 § 2 k.p.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 52 § 1 KPart. 52 § 1 pkt 1 KPart. 56art. 275 KPart. 421 KPCart. 277 § 2 KP§ 1§ 1 pkt 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.