III PO 32/65

UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1965-09-25

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy żądanie pracownika instytucji państwowej (banku) zapłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, obejmujące dłuższy okres i sięgające kilkumiesięcznego wynagrodzenia, jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym (art. 3 p.o.p.c.)?
Ratio decidendi
Pracownik nie nadużywa swego prawa (art. 3 p.o.p.c.) przez to, że zgłasza żądanie wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych obejmujące dłuższy okres i znaczną wysokość poszukiwanej należności. Oddzielne wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych korzysta z tych samych przywilejów i ochrony, co wynagrodzenie za pracę w godzinach normalnych, a przepisy ograniczające dopuszczalność pracy w godzinach nadliczbowych nie dają podstaw do negatywnego stanowiska wobec pracownika dochodzącego tego wynagrodzenia.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła od pracodawcy (Powszechnej Kasy Oszczędności) zapłaty wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 10.217,50 zł. Sąd Powiatowy zasądził część tej kwoty, uwzględniając pracę na pół etatu i pełnym etacie. Pracodawca zaskarżył wyrok, podnosząc zarzut sprzeczności żądania z zasadami współżycia społecznego. Sąd Wojewódzki przedstawił zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi na zagadnienie prawne, stwierdzając, że pracownik nie nadużywa swego prawa przez dochodzenie wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szczerski (sprawozdawca). Sędziowie: K. Marowski, J. Knap.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Janiny Z. przeciwko Powszechnej Kasie Oszczędności - Oddział w P. o 10.217,50 zł, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Opolu do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:"Czy żądanie pracownika instytucji państwowej (banku) zapłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, gdy żądanie to, pochodzące z okresu przeszło 2 i 1/2 lat, obejmuje dłuższy okres i sięga kilkumiesięcznego wynagrodzenia - jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym wskazanymi w art. 3 p.o.p.c."?udzielił następującej odpowiedzi:Pracownik nie nadużywa swego prawa (art. 3 p.o.p.c.) przez to, że zgłasza żądanie wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych obejmujące dłuższy okres i znaczną wysokość poszukiwanej należności. Uzasadnienie faktyczneW sprawie, w której wynikło przedstawione zagadnienie prawne, powódka żądała sumy 10.217 zł 50 gr tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.Według ustaleń Sądu Powiatowego powódka rozpoczęła pracę u pozwanej, zajmując połowę etatu referenta administracyjno-gospodarczego od dnia 2 maja 1961 r. Do jej obowiązków należało uporządkowanie archiwum. Zwiększenie obciążenia w związku ze wzrostem korespondencji doprowadziło do konieczności pracy w godzinach przekraczających ustalony wymiar czasu pracy, wynoszący trzy i pół godziny. Za cały ten okres, w którym powódka pracowała, pobierając wynagrodzenie w kwocie 500 zł miesięcznie, przypada jej należność za pracę nadliczbową w kwocie 1.599 zł 20 gr, obliczonej z dodatkami 50% i 100% do płacy normalnej.Od dnia 1 czerwca 1962 r. powódka pracowała już na pełnym etacie. Sąd Powiatowy zasądził na rzecz powódki wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, przypadających w okresie jej pełnego zatrudnienia, w kwocie 4.362 zł 27 gr. Łącznie zasądzona została suma 5.766 zł 47 gr. Reszta pretensji, jako nie udowodniona, została oddalona.Ustalenie liczby przepracowanych godzin nadliczbowych oparte jest na zeznaniach świadków i na opinii biegłego. Kierownictwo zakładu pracy wiedziało o zatrudnieniu powódki w godzinach nadliczbowych. Powódka w roku 1963 upominała się o zapłatę za godziny nadliczbowe. W grudniu 1963 r. rozwiązała umowę o pracę, a w styczniu 1964 r. wniosła pozew w niniejszej sprawie.Wyrok zaskarżyła rewizją strona pozwana, która zarzuca wadliwość istotnych ustaleń Sądu Powiatowego oraz podnosi zarzut sprzeczności żądania powódki z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym.Sąd Wojewódzki rozpoznanie sprawy odroczył i przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne w sformułowaniu przytoczonym w sentencji uchwały.Udzielenie odpowiedzi na przedstawione pytanie wymaga przede wszystkim przypomnienia, że oddzielne wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych korzysta w zasadzie z tych samych przywilejów i z tej samej ochrony, jakie prawo przyznaje wynagrodzeniu stałemu za pracę świadczoną w godzinach normalnych. Dotyczy to zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów procesowych. Przykładowo wymienić trzeba kwestię ograniczenia potrąceń, wliczenia zarobków do podstawy wymiaru renty i ułatwień procesowych wynikających w szczególności ze zwolnienia od kosztów sądowych oraz z odrębnego trybu dochodzenia należności za pracę w postępowaniu sądowym.Praca w godzinach nadliczbowych jest ponadto wynagradzana według wyższych stawek przewidzianych w art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu. Przepisy tej ustawy ograniczają dopuszczalność pracy w godzinach nadliczbowych, nie dają jednak żadnej podstawy do negatywnego stanowiska wobec pracownika, który domaga się wynagrodzenia za dodatkową pracę i dochodzi tego wynagrodzenia przed organami powołanymi do rozstrzygania sporów.Świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych przyśpiesza wyczerpanie organizmu. Regeneracja sił wymaga zwiększonych kosztów i z tego powodu ustawa ustala zwiększone wynagrodzenie.Uwzględnienie przytoczonych okoliczności i założeń ustawowych wyłącza możliwość uznania, że pracownik, który się domaga należności za pracę nadliczbową, narusza zasady współżycia społecznego. Nie zmienia sytuacji domaganie się wynagrodzenia dopiero po upływie pewnego czasu, choćby dobiegającego do granic rocznej prekluzji lub trzyletniego przedawnienia. Dochodzenie należności w tych granicach czasowych jest przez ustawodawcę przewidziane i nie spotyka się z dezaprobatą w zależności od czasu, jaki dzieli zgłoszenie żądania od granic terminów dawności. Krótsze terminy obowiązujące w postępowaniu przed komisjami rozjemczymi ulegają niejednokrotnie praktycznemu przedłużeniu przez uwzględnienie spóźnienia zgłoszonego roszczenia. W postępowaniu rozjemczym obowiązują zresztą jeszcze krótsze terminy, i to w stosunku do roszczeń często znacznie istotniejszych (rozwiązanie umowy o pracę).Upomnienie się o wynagrodzenie dopiero po upływie pewnego czasu od chwili wymagalności roszczenia prowadzi z reguły do trudności, które mogą się zwrócić także przeciwko pracownikowi (np. w dziedzinie dowodowej). Jednakże również i ta okoliczność nie może prowadzić aż do takiego przeciwstawienia się żądaniom pracownika, które by go pozbawiało należności za pracę.Wypada jeszcze dodać, że stanowisko sprzeczne z sentencją niniejszej uchwały osłabiałoby ostrze jednego z narzędzi walki z przerostem stosowania pracy w godzinach nadliczbowych. Przerost ten świadczy zazwyczaj o wadliwościach organizacyjnych w działalności zakładu pracy i jest zjawiskiem niepożądanym także z wielu innych względów.Wszystkie przytoczone wywody nie naruszają oczywiście innych ustalonych w orzecznictwie zasad ustalania i przyznawania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 391 KPCart. 3art. 16

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.