III UZP 1/69

UchwałaIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1969-09-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy różnica między świadczeniami emerytalnymi przyznanymi na podstawie ustawy o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu, o której mowa w art. 105 tej ustawy, oznacza różnicę między pełną wysokością świadczenia przysługującą w dniu 1 stycznia 1970 roku a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu, czy też w każdym dniu 1 stycznia (1968 r., 1969 i 1970 r.) bierze się pod uwagę różnicę między faktyczną w tym roku wypłaconą nową wysokością świadczenia a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu?
Ratio decidendi
Różnica między świadczeniami przyznanymi na podstawie art. 97-101 ust. 1 ustawy o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu o powszechnym zaopatrzeniu pracowników i ich rodzin, o której jest mowa w art. 105 ustawy, oznacza różnicę między pełną wysokością świadczenia przysługującą w dniu 1 stycznia 1970 roku a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu. Przy ustalaniu tej różnicy nie uwzględnia się kwot wyliczonych na zasadach art. 107, lecz kwoty obliczone na podstawie art. 97-101 ust. 1.
Stan faktyczny
Skarżący, pobierający rentę starczą i dodatek mieszkaniowy, otrzymał decyzję przeliczeniową na podstawie nowej ustawy o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym. ZUS uznał, że przysługująca różnica między nową emeryturą a starą rentą przekroczyła 450 zł, co skutkowało utratą prawa do ekwiwalentu mieszkaniowego. Skarżący kwestionował tę interpretację, argumentując, że różnica wzrasta stopniowo i w początkowych latach nie przekraczała progów uprawniających do zachowania części dodatku. Sąd Ubezpieczeń Społecznych utrzymał w mocy decyzję ZUS.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy podjął uchwałę, w której stwierdził, że różnica między świadczeniami oznacza różnicę między pełną wysokością świadczenia przysługującą w dniu 1 stycznia 1970 roku a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Rejman. Sędziowie: Z. Stypułkowska, W. Glabisz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy z udziałem rzecznika Interesu Publicznego J. Jeża w sprawie z powództwa Józefa P. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w K. o przyznanie równowartości ekwiwalentu mieszkaniowego, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Trybunał Ubezpieczeń Społecznych postanowieniem z dnia 10 maja 1969 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c. i art. 3551 prawa o sądach ubezpieczeń społecznych:"Czy różnica między świadczeniami przyznanymi na podstawie art. 97-101 ust. 1 ustawy o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, o której mówi art. 105 tejże ustawy, oznacza różnicę między pełną wysokością świadczenia przysługującego w dniu 1 stycznia 1970 roku a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu, czy też w każdym dniu 1 stycznia (1968 r., 1969 i 1970 r.) bierze się pod uwagę różnicę między faktyczną w tym roku wypłaconą nową wysokością świadczenia a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu?"powziął następującą uchwałę:Różnica między świadczeniami przyznanymi na podstawie art. 97-101 ust. 1 ustawy o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu o powszechnym zaopatrzeniu pracowników i ich rodzin, o której jest mowa w art. 105 ustawy, oznacza różnicę między pełną wysokością świadczenia przysługującą w dniu 1 stycznia 1970 roku a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu.Uzasadnienie faktycznePytanie prawne nasunęło się Trybunałowi Ubezpieczeń Społecznych na tle następującego stanu faktycznego sprawy, rozpoznawanej na skutek skargi rewizyjnej zainteresowanego.Skarżący, ur. w 1900 r., otrzymał rentę starczą od dnia 31.V.1967 r. od podstawy wymiaru 2.750,16 zł. Wysokość tej renty wynosiła 1.198 zł, do czego dochodził dodatek mieszkaniowy w wysokości 117 zł miesięcznie. Łącznie zatem pobierał 1.315 zł.W związku z wejściem w życie nowej ustawy z dnia 23.I.1968 r. o p.z.e. ZUS wydał decyzję przeliczeniową w dniu 19.II.1968 r., ustalając wysokość emerytury zgodnie z obowiązującymi przepisami na kwotę 1.662,58 zł. Ponieważ różnica pomiędzy rentą starczą z dekretu a emeryturą wynosiła 464,58 zł, czyli więcej niż 450 zł, przeto zgodnie z przepisem art. 105 powołanej ustawy ekwiwalent mieszkaniowy - zdaniem organu rentowego - skarżącemu nie przysługuje, o czym zaznaczono w decyzji przeliczeniowej, ustalając jednocześnie, że w myśl art. 107 ustawy emerytura wynosi: od dnia 1.I.1968 r. - 1.431 zł, od dnia 1.I.1969 r. - 1.547 zł i od dnia 1.I.1970 r. - 1.663 zł.W odwołaniu do Rady Nadzorczej skarżącego podnosił, że różnica między obecnie przyznanymi świadczeniami a dotychczasową rentą z dekretu wzrasta stopniowo i wynosi: w 1968 r. - 233 zł, w 1969 r. - 349 zł, a dopiero w 1970 r. - 464 zł, czyli przekroczy 450 zł.Zdaniem skarżącego, w 1968 r. należy mu się wypłata całego dotychczas otrzymywanego dodatku mieszkaniowego w kwocie 117 zł, ponieważ różnica między świadczeniami pobieranymi w 1968 r. a rentą starczą wynosi 233 zł, a zatem mniej niż 250 zł. Natomiast w 1969 r. różnica ta wynosi mniej niż 450 zł (bo 349 zł) i dlatego powinien on otrzymywać połowę dotychczasowego ekwiwalentu, a dopiero od 1.I.1970 r. uzasadniona jest utrata ekwiwalentu w całości.Rada Nadzorcza ZUS-u orzeczeniem z dnia 21.3.1968 r. zatwierdziła zaskarżoną decyzję przeliczeniową.W skardze na powyższe orzeczenie skarżący podtrzymywał swe roszczenie i zarzuty. Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych zatwierdził zaskarżone orzeczenie Rady Nadzorczej ZUS-u Oddział w K., gdyż brzmienie art. 105 ust. 1, 2 i 3 ustawy o p.z.e. w zestawieniu z treścią art. 104 pkt 3 i art. 106 tej ustawy nie upoważnia do interpretacji, jaką sugeruje skarżący.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Analogiczne zagadnienie rozstrzygnął już Trybunał Ubezpieczeń Społecznych w sprawach I TR 2015/68 i I TR 2043/68, przy czym Trybunał zajął wówczas stanowisko, że różnica, o której mowa w art. 105 ustawy o p.z.e., oznacza różnicę między pełną wysokością świadczenia przysługującego w dniu 1.I.1970 r. a świadczeniami przyznanymi na podstawie dekretu.Powyższe stanowisko nie budzi zastrzeżeń, jako zgodne z ogólną zasadą wynikającą z przepisów ustanawiającej przejściowy dodatek mieszkaniowy uchwały Rady Ministrów nr 187 z dnia 20 lipca 1965 r. (Mon. Pol. Nr 43, poz. 239), jak również z przepisami przejściowymi ustawy o p.z.e.W szczególności w myśl art. 97 i następnych ustawy o p.z.e. osobom, które pobierały renty z dekretu o p.z.e., należy przyznać z urzędu nowe emerytury lub renty. Wynika stąd, że organy rentowe obowiązane są do wydania - i w rzeczywistości wydają - decyzje obejmujące przeliczenie dawnych świadczeń za cały trzyletni okres przejściowy do 1.I.1970 r., a nie tylko fragmentaryczne decyzje obejmujące jeden poszczególny rok z tego trzylecia (1968, 1969, 1970). Z tego względu zawarta w motywach przekazanego pytania prawnego sugestia dotycząca możliwości wydawania tego rodzaju fragmentarnych decyzji nie jest prawidłowa i nie przemawia przeciwko opisanemu wyżej stanowisku Trybunału Ubezpieczeń Społecznych zajętemu w cytowanych dwóch wyrokach.Z przepisów zaś cytowanej uchwały Rady Ministrów nr 187, określającej dodatek mieszkaniowy jako "przejściowy", wynika ogólna zasada, że dodatek ten był przewidziany tylko na okres przejściowy, dopóki nie wzrośnie odpowiednio zarobek osoby uprawnionej do przejściowego dodatku. Treść art. 105 ustawy o p.z.e. jest konsekwencją tej zasady i pozostaje z nią w harmonii. Ze sformułowania art. 105 ustawy o p.z.e., a w szczególności z jego wstępu wynika, że łączy się on ściśle z przepisami art. 97-101 ust. 1, w których mowa jest o przyznawaniu zamiast rent dotychczasowych emerytur lub rent określonych w ustawie, a więc w pełnej i stałej wysokości, to znaczy na dzień 1.I.1970 r. Te bowiem przepisy, nie zaś art. 107, w którym mowa jest o wypłacaniu przejściowo w latach 1968 i 1969 świadczeń w niższych sumach, zostały powołane w art. 105. W konsekwencji zatem przy ustalaniu wysokości różnicy, o której mowa w ust. 1 i 2 art. 105, nie można uwzględnić kwot wyliczonych na zasadach art. 107, lecz kwoty obliczone na podstawie art. 97-101 ust. 1.Z przepisu art. 104 pkt 3 i art. 105 ustawy o p.z.e. wynika wyraźnie, że ekwiwalent pieniężny w rozumieniu tej ustawy stał się jednym ze składników pieniężnego świadczenia emerytalnego. Oczywistą zaś jest rzeczą (co zresztą w dotychczasowym orzecznictwie sądowym nie budziło wątpliwości), że dla określenia zakresu i wysokości świadczeń zarówno pieniężnych, jak i w naturze, dla emerytów, rencistów i ich rodzin właściwe są przepisy prawne dotyczące zaopatrzenia emerytalnego, a więc w danym wypadku przepisy cytowanego art. 105 ustawy o p.z.e., a nie przepisy dotyczące prawa do ekwiwalentu mieszkaniowego dla pracowników, lub innych grup ludności.Ubocznie należy stwierdzić, że pogląd, iż przy interpretacji zastosowanej przez Trybunał Ubezpieczeń Społecznych w dwóch cytowanych wyżej wyrokach sytuacja prawna rencistów byłaby z reguły gorsza niż sytuacja prawna pracowników określona w cytowanej wyżej uchwale Rady Ministrów Nr 187 - jest nietrafny. Przepisy określające w art. 105 ustawy o p.z.e. kwoty - w porównaniu z przeciętnym ekwiwalentem mieszkaniowym - stosunkowo wysokie (250 zł i 450 zł), a z woli ustawodawcy zryczałtowane, chronią w zasadzie rencistów przed pokrzywdzeniem ich w stosunku do pracowników, chociaż - co przy odmiennym prawnym unormowaniu sytuacji tych dwóch grup osób jest rzeczą zrozumiałą - mogą zachodzić wyjątkowe wypadki przejściowo w latach 1968 i 1969 nieco gorszej sytuacji rencistów w stosunku do pracowników. Niejednokrotnie jednak sytuacja rencistów okaże się korzystniejsza w porównaniu z sytuacją pracowników. Na przykład w cytowanych sprawach TR I 2015/68 i TR I 2043/68 skarżący w tych sprawach renciści mają nadal (przyznano im to decyzją organu rentowego również od 1970 r.) prawo do połowy ekwiwalentu mieszkaniowego, gdy tymczasem pracownicy w razie podwyższenia ich wynagrodzenia w takiej wysokości, w jakiej zostały podwyższone renty tych dwóch rencistów, utraciliby w ogóle prawo do dalszego pobierania ekwiwalentu.Powyższe rozważania prowadzą do wniosku zawartego w odpowiedzi przytoczonej w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 391 KPCart. 3551art. 97art. 105art. 107art. 105 ust. 1art. 104 pkt 3art. 106

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 28.07.2026.