IV PR 117/88

WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1988-05-04

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenie zakładu pracy o odszkodowanie za uszkodzony przez pracownika samochód, z którego pracownik skorzystał dla celów prywatnych, jest sprawą z zakresu prawa pracy w rozumieniu art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenie zakładu pracy przeciwko pracownikowi o odszkodowanie z tytułu uszkodzenia należącego do zakładu pracy samochodu, bezprawnie zabranego przez pracownika dla celów prywatnych, nie jest sprawą z zakresu prawa pracy w rozumieniu art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c. W związku z tym sprawa powinna być rozpoznawana przez sąd cywilny, a nie sąd pracy. Odpowiedzialność materialna pracownika w takim przypadku podlega przepisom Kodeksu cywilnego, a nie Kodeksu pracy, co oznacza pełny zakres odszkodowawczy, a nie ograniczony do trzymiesięcznego wynagrodzenia.
Stan faktyczny
Pracownik, kierowca, po godzinach pracy bez zezwolenia zabrał należący do pracodawcy samochód na prywatną zabawę. W drodze powrotnej, będąc pod wpływem alkoholu (1,7 promila) i jadąc z nadmierną prędkością w trudnych warunkach, spowodował przewrócenie się i uszkodzenie pojazdu. Pracownik został skazany w postępowaniu karnym. Pracodawca dochodził od niego odszkodowania za naprawę samochodu, której koszt wyniósł 789.810 zł. Pracownik kwestionował wysokość szkody i podstawę prawną odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję strony pozwanej, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący Sędzia SN: M. Rafacz-KrzyżanowskaSędziowie SN: J. Bała, M. SadowskiSentencjaSąd Najwyższy - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 4 maja 1988 r. sprawy z powództwa (...) Przedsiębiorstwa Robót Drogowych w W. przeciwko W. B. o odszkodowanie na skutek rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł. z dnia 30 października 1987 r. sygn. akt (...),oddala rewizję.Uzasadnienie faktycznePowodowe Przedsiębiorstwo domagało się zasądzenia od pozwanego kwoty 789.810 zł podając w uzasadnieniu, że kwota ta stanowi odszkodowanie za rozbicie samochodu marki "Żuk" w dniu 5 listopada 1984 r.Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej kwotę 789.810 zł ustalając następujący stan faktyczny.Pozwany był zatrudniony w powodowym Przedsiębiorstwie w charakterze kierowcy samochodowego.Po pracy w dniu 4 listopada 1984 r. pozwany wieczorem udał się samochodem marki "Żuk", należącym do powoda, na zabawę taneczną. Samochód ten pozostawił wcześniej przed blokiem i posiadał od niego kluczyki. Na zabawie spotkał kolegów i pił alkohol.W drodze powrotnej w nocy z 4 na 5 listopada 1984 r., na skutek prędkości nie dostosowanej do istniejących warunków jazdy z powodu gęstej mgły i śliskiej nawierzchni oraz nieobserwowania drogi, utracił panowanie nad kierownicą wjechał na wysepkę i uderzył w betonowy postument powodując przewrócenie się samochodu.Czyn pozwanego był przedmiotem postępowania karnego, które zakończyło się wyrokiem skazującym pozwanego za to, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu lądowego w ten sposób, że znajdując się w stanie nietrzeźwym kierował samochodem marki "Żuk" należącym do (...) Przedsiębiorstwa Robót Drogowych i nie zastosowując się do sygnału zatrzymania się wydanego przez funkcjonariusza ruchu drogowego rozwinął nadmierną w stosunku do złych warunków drogowych prędkość, nie zapewniającą panowania nad pojazdem i nie stosując się do zasady jazdy blisko prawej krawędzi jezdni" spowodował przewrócenie się samochodu i jego uszkodzenie.Badanie krwi przeprowadzone po wypadku wykazało obecność 1,7 promille alkoholu etylowego.Za czyn ten pozwany został skazany z art. 145 § 1 i § 3 k.k. W dniu 7 lutego 1985 r. pozwany zwrócił się pismem do powoda "o niewnoszenie powództwa z tytułu uszkodzenia za samochód" i zobowiązał się do "uregulowania strat poniesionych ... za uszkodzony samochód".W dniu 7 grudnia 1984 r. Polski Związek Motorowy - wydał ocenę techniczną uszkodzonego samochodu, w której opisał stan samochodu po wypadku, stwierdził uszkodzenia i niesprawności oraz wyraził ocenę, że "samochód w stanie przedstawionym do badania nie nadaje się do dalszego użytkowanie i wymaga wykonania naprawy w zakresie określonym w treści niniejszej oceny technicznej".Na podstawie wymienionej oceny strona powodowa skierowała samochód do naprawy w zakładzie remontowym. Według kosztorysu koszt naprawy wyniósł 789.810 zł obejmując wartość materiału, robocizny i montażu.Pozwany pozostawił bez odpowiedzi wezwanie strony powodowej do dobrowolnej zapłaty należności. Na tle takiego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki uznał, że skoro pozwany prowadził samochód z szybkością nadmierną w stosunku do złych warunków drogowych, nie przestrzegał zasady jazdy blisko prawej krawędzi jezdni i był w stanie nietrzeźwym, naruszając w ten sposób umyślnie zasady bezpieczeństwa obowiązujące w ruchu lądowym, to tym samym miał świadomość bezprawności swego działania. Wprawdzie nie zmierzał celowo do wyrządzenia szkody, ale godził się na to, że tego rodzaju postępowanie doprowadzi do skutku w postaci szkody. W tych warunkach odpowiedzialność pozwanego za szkodę oparł Sąd Wojewódzki na podstawie art. 122 k.p., a nie na art. 119 § 1 k.p., jak to podnosił pozwany. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego brak jest podstaw do kwestionowania wysokości szkody, wynikającej z kosztorysu. Pozwany mógłby wprawdzie żądać w tym przedmiocie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, jednak pełnomocnik pozwanego na rozprawie z dnia 20 października 1987 r. wyraźnie oświadczył, że wniosku takiego nie zgłasza, zgadzając się ponadto w ten sposób z treścią wspomnianego kosztorysu. Sąd Wojewódzki podniósł, że wbrew twierdzeniu pozwanego nie można przyjąć, aby zwrócił się on do zakładu pracy z prośbą o umożliwienie mu dokonania naprawy we własnym zakresie. W piśmie z dnia 7 lutego 1985 r. pozwany prosił "o niewnoszenie powództwa z tytułu odszkodowania" i "zobowiązał się do uregulowania strat". Wyraził również chęć dalszej pracy w powodowym Przedsiębiorstwie, jednak nie zaproponował naprawy samochodu we własnym zakresie, co by zresztą było niemożliwe z uwagi na odbywanie przez pozwanego kary pozbawienia wolności.Wyrok ten w części zasądzającej ponad kwotę 332.339 zł zaskarżył pełnomocnik pozwanego, domagając się jego zmiany przez obniżenie zasądzonego odszkodowania do kwoty 332,339 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Na rozprawie przed Sądem Najwyższym pełnomocnik pozwanego podniósł, że za uwzględnieniem rewizji przemawia przede wszystkim to, że odpowiedzialność materialna pozwanego ogranicza się na podstawie art. 119 § 1 k.p. do 3 miesięcznego wynagrodzenia za pracę a - przy takim założeniu - bez dalszego wnikania w zasadność podniesionych zarzutów rewizyjnych zaskarżony wyrok powinien ulec zmianie w części zasądzającej powyżej kwoty 332.339 zł, ponieważ prawomocnie zasądzona kwota 332.339 zł przewyższa i tak wysokość 3 miesięcznego wynagrodzenia za pracę pozwanego.I. Oceniając ten zarzut stwierdzić trzeba, co następuje:Zgodnie z prawidłowymi ustaleniami zaskarżonego wyroku pozwany był zatrudniony u strony powodowej, jako kierowca i w dniu 4 listopada 1984 r. po zakończeniu pracy i bez zezwolenia powodowego Przedsiębiorstwa skorzystał dla celów prywatnych z samochodu należącego do strony powodowej. Samochód ten uległ poważnemu uszkodzeniu na skutek nieostrożnej jazdy znajdującego się pod wpływem alkoholu pozwanego.Stosownie do art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c. przez sprawy z zakres prawa pracy rozumie się sprawy o roszczenia ze stosunku pracy lub z nim związane. W świetle cytowanego przepisu o zakwalifikowaniu sporu, jako roszczenia ze stosunku pracy decyduje stwierdzenie, że jedna ze stron stosunku pracy naruszyła obowiązki określone w kodeksie pracy, umowie stron, zbiorowym układzie pracy lub innym akcie prawnym określającym zakres obowiązków stron stosunku pracy. Z tego punktu widzenia roszczenie zakładu pracy o odszkodowanie za uszkodzony przez pozwanego samochód, z którego skorzystał on dla celów wyłącznie prywatnych, nie ma charakteru roszczenia ze stosunku pracy, ponieważ łącząca strony umowa o pracę, ani inny akt prawny nie nakładały na zakład pracy obowiązku użyczania swemu pracownikowi dla celów prywatnych samochodu należącego do zakładu pracy. Powstaje natomiast pytanie, czy omawianej sprawy nie można potraktować jako sprawy o roszczenie związane ze stosunkiem pracy. Dla uznania sporu za spór o roszczenie związane ze stosunkiem pracy wymagane jest jednocześnie istnienie dwóch przesłanek. Pierwszą z nich jest przesłanka podmiotowa tzn. spór musi istnieć między zakładem pracy i jego pracownikiem a drugą jest istnienie elementu przedmiotowego w tym znaczeniu, iż dochodzone roszczenie musi pozostawać w bezpośrednim związku z treścią stosunku pracy, natomiast nie może powstać tylko przy okazji tego stosunku prawnego. Powyższa koncepcja opiera się na rozróżnieniu dwóch pojęć tj. pojęcia "sprawa związana ze stosunkiem pracy", a takim określeniem posługuje się art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz pojęcia sprawa powstała "przy okazji stosunku pracy". Treść obu wspomnianych pojęć w sposób zasadniczy różni się między sobą. O ile sprawa związana ze stosunkiem pracy (art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c.) zachodzi wówczas gdy między zgłoszonym roszczeniem, a stosunkiem pracy istnieje ścisła i bezpośrednia współzależność, o tyle spór powstały "przy okazji stosunku pracy" charakteryzuje się tym, że między dochodzonym roszczeniem, a stosunkiem pracy brak jest wzajemnej bezpośredniej współzależności w tym znaczeniu, iż spór mógłby również powstać między stronami, których nie łączy stosunek pracy. Znamiennym jest przy tym, że ustawodawca w art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c. posłużył się określeniem "spór związany ze stosunkiem pracy", a nie określeniem "spór powstały przy okazji stosunku pracy", co musi być uwzględnione przy wykładni art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c.Nie powinno ulegać wątpliwości, że z samochodu należącego do powodowego Przedsiębiorstwa mogłaby również w sposób bezprawny skorzystać osoba trzecia nie pozostająca ze stroną powodową w stosunku pracy powodując rozbicie tego samochodu. Dlatego też omawiany spór należy zakwalifikować jako spór powstały "przy okazji stosunku pracy". W związku z powyższym należy przyjąć, że roszczenie zakładu pracy przeciwko pracownikowi o odszkodowanie z tytułu uszkodzenia należącego do zakładu pracy samochodu bezprawnie zabranego przez pracownika dla urzeczywistnienia jego celów prywatnych nie jest sprawą z zakresu prawa pracy w rozumieniu art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c. Dlatego też niniejsza sprawa, jako nie mająca charakteru sporu z zakresu prawa pracy, lecz sporu cywilnego, nie powinna była być rozpoznawana przez Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, lecz przez Sąd Wojewódzki - Wydział Cywilny. Powyższe uchybienie procesowe nie ma jednak o tyle istotnego znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy, gdyż jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 2 października 1986 r. III PZP 57/86 (OSNCP z 1987 r. z. 10, poz. 152) rozpoznanie w pierwszej instancji sprawy z zakresu prawa cywilnego przez Sąd pracy w postępowaniu odrębnym przewidzianym dla spraw z zakresu prawa pracy nie powoduje nieważności postępowania, jak również rozpoznanie w tym trybie nie jest samo przez się uchybieniem procesowym mającym wpływ na wynik sprawy.II. Mając na uwadze, że spór ma charakter sporu z zakresu prawa cywilnego, a nie z zakresu prawa pracy, zarzuty rewizji dotyczące oceny materialnej odpowiedzialności pozwanego na podstawie przepisów kodeksu pracy, a w szczególności art. 119 § 1 k.p., są bezpodstawne, gdyż ocena ta powinna wypaść w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego. W odróżnieniu od pracowniczej odpowiedzialności materialnej, która w pewnych wypadkach może być ograniczona, zakres odszkodowawczej odpowiedzialności dłużnika cywilnego jest pełny i obejmuje on normalne następstwa działania lub zaniechania dłużnika, z których szkoda wynikła, jak również rzeczywiste straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógł osiągnąć, gdyby szkoda nie została wyrządzona (art. 361 k.c.). Wbrew zarzutom skarżącego do kosztów rzeczywistych zaliczyć należy przewidziany w kosztorysie naprawy narzut kosztów robocizny, jak również koszty oddziałowe. W kosztorysie tym przewidziano również koszt związany z montażem nowej ramy. Skarżący wskazuje na brak takiej pozycji w ustaleniach dokonanych przez Polski Związek Motorowy. W toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji pozwany reprezentowany był przez pełnomocnika procesowego, który wspomnianej pozycji nie kwestionował, przy czym na ostatniej rozprawie zrezygnował nawet z przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego dla ustalenia wysokości szkody poniesionej przez powodowe Przedsiębiorstwo. Tym samym pozwany zaakceptował celowość kosztów poniesionych przez powódkę związanych z montażem ramy.Nieuzasadniony jest również zarzut rewizji, oparty na naruszeniu przez Sąd przepisu art. 363 § 1 k.c., polegający na tym, że przywrócenie uszkodzonego samochodu do stanu poprzedniego pociągnęło dla pozwanego nadmierne koszty. W związku z tym - zdaniem rewizji - Sąd powinien był zrezygnować z tej formy naprawienia szkody i ograniczyć się do drugiej formy naprawienia szkody przewidzianej w art. 363 § 1 k.c., polegającego na zasądzeniu od pozwanego określonej kwoty pieniężnej po odliczeniu od tej kwoty wartości części uszkodzonego samochodu. Zgłaszając ten zarzut skarżący pomija jednak, że w piśmie skierowanym do powodowego Przedsiębiorstwa wyraził gotowość uregulowania należności związanej z naprawą samochodu, co w sposób wyraźny potwierdził w piśmie procesowym z dnia 9 października 1987 r. (k. 31 akt sądowych), proponując naprawę samochodu we własnym zakresie. Dokonanie naprawy samochodu przez pozwanego we własnym zakresie stało się nierealne z uwagi na odbywanie przez niego kary pozbawienia wolności, tym niemniej takie stanowisko pozwanego świadczy o akceptacji przez niego wybranej przez stronę powodową formy naprawienia szkody przez przywrócenie samochodu do stanu poprzedniego.Wreszcie za oczywiście bezzasadny uznać trzeba zarzut rewizji dopatrujący się wadliwości rozstrzygnięcia w tym, że Sąd nie uwzględnił przyczynienia się strony powodowej do wyrządzenia szkody. Wbrew zarzutom rewizji powodowe Przedsiębiorstwo krytycznego dnia nie powierzyło pozwanemu samochodu lecz pozwany w sposób bezprawny i samowolny z niego skorzystał dla celów wyłącznie prywatnych, przy czym rewidujący jest w całkowitym błędzie twierdząc, że w takiej sytuacji powodowe Przedsiębiorstwo powinno było kontrolować sposób wykorzystywania przez pozwanego samochodu.Wobec więc bezzasadności zarzutów rewizyjnych Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 145 § 1art. 122 KPart. 119 § 1 KPart. 476 § 1 pkt 1 KPCart. 361 KCart. 363 § 1 KC§ 1§ 3§ 1 pkt 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 29.07.2026.