Rw 325/67

PostanowienieIzba Wojskowa1967-12-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie prawa oskarżonego do obrony materialnej przez oddalenie wniosków dowodowych obrony bez należytego uzasadnienia stanowi podstawę do uchylenia wyroku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że naruszenie prawa oskarżonego do obrony materialnej przez Sąd I instancji, polegające na bezzasadnym oddaleniu wniosków dowodowych obrony, stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonego wyroku. Sąd I instancji błędnie zinterpretował art. 234 k.w.p.k., oddalając wnioski o przesłuchanie świadków, mimo że okoliczności, na które mieli zeznawać, nie zostały ustalone i mogły mieć istotny wpływ na treść wyroku.
Stan faktyczny
Oskarżony Stanisław K. został skazany za spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała. W skardze rewizyjnej oskarżony i jego obrońca zarzucili m.in. naruszenie prawa do obrony przez niedopuszczenie dowodów ze świadków, którzy mieli potwierdzić istotne okoliczności sprawy, takie jak możliwość doznania obrażeń przez pokrzywdzonego od kogo innego niż oskarżony.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk Z. Wizelberg (sprawozdawca).Sędziowie: płk A. Porzecki, ppłk J. Gawrysiak.Prokurator: mjr E. Kemparowa.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skarg rewizyjnych wniesionych przez oskarżonego i jego obrońcę na wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 17 marca 1967 r., sprawę Stanisława K., skazanego za przestępstwo z art. 236 § 1 lit. a) i b) k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia za to, że w dniu 28 listopada 1966 r. około godziny 20 na terenie jednostki wojskowej w N. spowodował ciężkie uszkodzenie i zniekształcenie ciała T. w ten sposób, iż rzuconym kamieniem ugodził go w głowę, co spowodowało uraz czaszkowo-mózgowy z otwartym złamaniem lewej kości czołowej i ubytek kostny w lewej kości czołowej wielkości monety pięciozłotowej.Oskarżony zarzuca w skardze rewizyjnej, że wyrok powyższy jest dla niego krzywdzący, ponieważ "przestępstwa tego na pewno nie popełnił".Obrońca wnosi w skardze rewizyjnej o uniewinnienie oskarżonego lub o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Obrońca zarzuca błędną ocenę dowodów, pominięcie całego szeregu okoliczności wynikających z wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków. Ponadto obrońca zarzuca naruszenie prawa oskarżonego do obrony przez niedopuszczenie dowodów ze świadków B., K. i A., których obrońca powołał dla stwierdzenia istotnych okoliczności.Sąd Najwyższy, w uwzględnieniu skarg rewizyjnych oskarżonego i jego obrońcy, postanowił uchylić wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 17 marca 1967 r. w sprawie Stanisława K., i sprawę przekazać temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Trafny jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji podstawowych zasad prawa procesowego przez niedopuszczenie dowodów ze świadków zgłoszonych przez obrońcę.Z protokołu rozprawy wynika, że obrońca wnosił o dopuszczenie dowodu ze świadka Henryka K. na okoliczność ustalenia czasu zajścia i ze świadka B. na okoliczność, że podczas zajścia obecnych było trzech żołnierzy w stopniu kaprala i że w zajściu używane były pasy żołnierskie. Prokurator wnosił o oddalenie tego wniosku obrońcy z tego względu, że okoliczności te zostały już wyjaśnione i świadkowie ci nic nowego do sprawy nie wniosą. Sąd - po naradzie - "postanowił zaniechać przesłuchania świadków zgłoszonych przez obrońcę uznając, że okoliczności, na które mieliby oni zeznawać, zostały już ustalone".W protokole rozprawy z dnia 15 marca 1967 r. zapisano co następuje: "W tym miejscu obrońca wnosi o dopuszczenie dowodu ze świadka Stanisława A. z JW w N. na okoliczność, że kilka osób biło się pasami i rzucało kamieniami. Na pytanie prokuratora obrońca oświadcza: Nazwisko tego świadka podała mi rodzina oskarżonego. Prokurator oponuje przeciwko wnioskowi obrońcy, uważając że świadek przedstawiony przez rodzinę oskarżonego może budzić obawy co do prawdziwości jego ewentualnych zeznań. Ponadto prokurator uważa, że okoliczności sprawy zostały już dostatecznie wyjaśnione i nie zachodzi potrzeba dalszego ich wyjaśnienia. Sąd, po naradzie, na miejscu, postanowił oddalić wniosek obrońcy przez zaniechanie przesłuchania świadka Stanisława A. uznając, że wszystkie okoliczności sprawy zostały już ustalone".Stanowisko zajęte przez Sąd I instancji w obu cytowanych postanowieniach wydanych na rozprawie narusza prawa oskarżonego do obrony materialnej. Ze stanowiska tego wynikałoby bowiem, że Sąd I instancji jeszcze przed zamknięciem przewodu sądowego i przed przystąpieniem do wyrokowania ustalił już wszystkie okoliczności sprawy po wysłuchaniu zeznań świadków zgłoszonych wyłącznie przez prokuratora i że nic już tych "ustaleń" zmienić nie może.Zachodzi tutaj całkowicie błędne interpretowanie art. 234 k.w.p.k., w myśl którego "sąd ma prawo zaniechać przesłuchania świadka lub zbadania dowodu rzeczowego, jeżeli uzna za ustaloną okoliczność, którą świadek lub dowód rzeczowy mają stwierdzić". Tymczasem w sprawie oskarżonego K. Sąd wcale nie uznał za ustalone tych okoliczności, dla potwierdzenia których obrońca żądał powołania świadków K., B. i A. Sąd nie uznał mianowicie za ustalone, że podczas zajścia pobito kilka osób pasami żołnierskimi, a więc że pokrzywdzony mógł doznać obrażeń cielesnych przez pobicie go pasem ani że podczas zajścia obecnych było kilku żołnierzy w stopniu kaprala (a nie tylko sam oskarżony K.), ani też że kilka osób, a nie tylko sam Stanisław K., rzucało kamieniami, wobec czego pokrzywdzony mógł być trafiony kamieniem rzuconym przez kogo innego, a nie przez oskarżonego. Mimo że Sąd I instancji nie uznał tych okoliczności za ustalone (nie ma o tym mowy w wyroku), lecz wprost przeciwnie, uznał za ustalone okoliczności diametralnie inne, powołując się wyłącznie na świadków wymienionych w akcie oskarżenia - wnioski obrońcy o przesłuchanie świadków K., B. i A. zostały oddalone. Jeżeli więc podstawę prawną oddalenia tych wniosków stanowił art. 234 k.w.p.k. (w postanowieniach nie powołano w ogóle podstawy prawnej), to nastąpiło tu pogwałcenie art. 234 k.w.p.k. przez nadanie temu przepisowi interpretacji diametralnie sprzecznej z dosłownym brzmieniem tego przepisu.Oddalenie wniosków obrońcy o przeprowadzenie dowodów ze świadków mających stwierdzić tezy przeciwstawne tezie aktu oskarżenia może nastąpić tylko w następujących wypadkach: 1) jeżeli dowód z przesłuchania świadka jest z mocy ustawy niedopuszczalny (art. 59 k.w.p.k.), 2) jeżeli okoliczności, które świadek ma stwierdzić, nie mogą mieć wpływu na treść wyroku (art. 192 k.w.p.k.), 3) jeśli sąd uzna za ustaloną okoliczność, którą według tezy dowodowej świadek ma stwierdzić (art. 234 k.w.p.k.). We wszystkich innych wypadkach sąd jest obowiązany dopuścić ofiarowane przez obronę dowody z przesłuchania świadków, gdyż wymaga tego zagwarantowane w ustawie prawo oskarżonego do obrony materialnej. Sąd obowiązany jest wyczerpać wszystkie niezbędne i dostępne dowody przed przystąpieniem do wyrokowania.Tymczasem w sprawie oskarżonego Stanisława K. nie zachodziły wymienione wyżej podstawy do oddalenia wniosków obrony o przesłuchanie świadków. Tezy dowodowe obrońcy mające wykazać, że pokrzywdzony mógł być ugodzony kamieniem przez kogo innego, a nie przez oskarżonego Stanisława K., dotyczą jak najbardziej istotnych okoliczności i nie było żadnej podstawy przypuszczać, że nie mogą one mieć wpływu na treść wyroku. Jeśli chodzi o kwestię wiarogodności zeznań świadków przedstawionych przez obronę, to kwestię tę należało rozstrzygnąć dopiero po ich przesłuchaniu, czego wymaga zasada bezpośredniości procesu karnego i jego kontradyktoryjności. Nie wolno przed przesłuchaniem świadka z góry określać - jak to uczynił prokurator w niniejszej sprawie - że skoro obrońca dowiedział się o adresie świadka od rodziny oskarżonego, to świadek ten na pewno będzie zeznawał pod wpływem namowy ze strony tej rodziny. Świadkowie powoływani przez rodzinę oskarżonego nie są wcale wyłączeni od składania zeznań, a wiarogodność tych zeznań oceniać może sąd dopiero po ich przesłuchaniu i tylko podczas wyrokowania.Wobec naruszenia przez Sąd I instancji podstawowych zasad procesowych w niniejszej sprawie zaskarżony wyrok musi być uchylony. Rozpatrzenie dalej idących wniosków zawartych w skardze rewizyjnej byłoby przedwczesne.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 236 § 1art. 234art. 59art. 192§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.