Rw 696/72
WyrokIzba Wojskowa1972-07-27
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kierowca, który nie zachował należytej ostrożności podczas wyprzedzania rowerzystów, mimo że widział ich nieprawidłowe zachowanie i nie reagował na sygnały dźwiękowe, ponosi wyłączną odpowiedzialność za spowodowanie śmierci jednego z nich, czy też można mu przypisać jedynie nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, uzasadniające warunkowe zawieszenie kary?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kierowca, który widział nieprawidłowe zachowanie rowerzystów i nie zareagował odpowiednio, nie może być uznany za niewinnego. Jednakże, biorąc pod uwagę współwinę zmarłego rowerzysty oraz nieumyślny charakter naruszenia zasad bezpieczeństwa przez kierowcę, a także jego postawę po wypadku (pomoc poszkodowanemu, oddanie krwi), kara bezwzględnego pozbawienia wolności byłaby niewspółmiernie surowa. W związku z tym, Sąd Najwyższy warunkowo zawiesił wykonanie kary pozbawienia wolności.Stan faktyczny
Oskarżony Henryk K., kierując samochodem, potrącił 14-letniego rowerzystę Mariusza M., który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł. Oskarżony został skazany za nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Oskarżony i jego obrońca wnieśli rewizję, domagając się uniewinnienia lub złagodzenia kary i warunkowego zawieszenia jej wykonania. Prokurator wniósł o orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok przez warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres 2 lat.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia ppłk H. Kmieciak (sprawozdawca). Sędziowie: płk A. Kaszycki, ppłk J. Górski. Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: kpt. R. Krajewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 27 lipca 1972 r. na rozprawie sprawy Henryka K., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 145 § 1 i 2 k.k. na karę 2 lat pozbawienia wolności, z powodu rewizji wniesionych przez: 1) oskarżonego, 2) jego obrońcę oraz 3) podprokuratora Wojskowego Prokuratury Garnizonowej w N. na niekorzyść oskarżonego od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 8 czerwca 1972 r.rewizji prokuratora i oskarżonego nie uwzględnił, natomiast częściowo uwzględniając rewizję obrońcy zaskarżony wyrok zmienił przez warunkowe zawieszenie wykonania wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności na okres 2 lat, a to na podstawie art. 73 § 1 i 2 i art. 74 § 1 k.k.Uzasadnienie faktyczne(...) Henryk K. skazany został za to, że w dniu 29 lutego 1972 r. około godz. 7.40 przed miejscowością N., na drodze publicznej prowadzącej z N. do N., jako kierowca prywatnego samochodu marki "Syrena" naruszył nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wynikające z art. 18 ust. 2 ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 53, poz. 295; zm.: Dz. U. z 1971 r., Nr 12, poz. 115) oraz z § 23 ust. 3 i § 24 ust. 1 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 27, poz. 183), ponieważ wbrew tym przepisom i zasadzie ograniczonego zaufania nie zachował wobec innych uczestników ruchu drogowego należytej rozwagi, ostrożności i szybkości jazdy podczas manewru wyprzedzania jadących nieprawidłowo rowerzystów, przez co prowadzony przez niego samochód potrącił jadącego 14-letniego rowerzystę Mariusza M., który w wyniku doznanych obrażeń ciała zmarł w dniu 3 marca 1972 r.Oskarżony w rewizji wnosi o uniewinnienie go od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 145 § 1 i 2 k.k., wywodząc, że jedyną przyczyną powstałego wypadku było, niemożliwe do przewidzenia, nagłe skręcenie rowerzysty Janusza M. w lewo - wprost pod nadjeżdżający samochód. Jako dowód swej niewinności oskarżony powołuje opinię biegłego do spraw techniki samochodowej i ruchu drogowego Tadeusza B., wydaną na życzenie tego oskarżonego po ogłoszeniu wyroku i dołączoną do rewizji.Obrońca z kolei domaga się w rewizji bądź uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, bądź wydatnego złagodzenia wymierzonej oskarżonemu kary i warunkowego zawieszenia jej wykonania. W uzasadnieniu pierwszego wniosku (o uchylenie wyroku) obrońca podkreśla, że sąd pierwszej instancji niesłusznie oparł się na opinii biegłego do spraw techniki samochodowej i ruchu drogowego Jerzego U., gdyż opinia ta jest niepełna i niejasna, niesłusznie oddalił złożony przez skarżącego na rozprawie wniosek o zasięgnięcie opinii zespołu innych biegłych, ewentualnie Instytutu Mechaniki Samochodowej Politechniki w N., jak również nie rozważył wszystkich okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego. Wniosek co do złagodzenia i warunkowego zawieszenia kary natomiast obrońca uzasadnia nienagannym zachowaniem oskarżonego zarówno przed, jak i po wypadku, a w szczególności staraniami o uratowanie życia rannego chłopca (odwiózł go do szpitala, oddał pół litra własnej krwi potrzebnej do operacji), a ponadto sytuacją rodzinną (jedyny żywiciel dwojga dzieci i niepracującej zawodowo żony).Prokurator w rewizji kwestionuje jedynie fakt nieorzeczenia oskarżonemu kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych i wnosi o wymierzenie mu tej kary na okres 5 lat, powołuje się przy tym na "nagminność" przestępstw w ruchu drogowym oraz "wybitne lekceważenie zasady ograniczonego zaufania przez oskarżonego wobec innych użytkowników drogi".Na rozprawie przed Sądem Najwyższym przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej popierał rewizję prokuratora, oskarżony własną rewizję, obrońca zaś wnosił o zasięgnięcie w trybie art. 402 § 3 k.p.k. opinii biegłych z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego. Kiedy jednak wniosek ten został przez Sąd Najwyższy oddalony, obrońca podtrzymał wywody rewizji wniesione na korzyść oskarżonego.Uzasadnienie prawneW związku z powyższym Sąd Najwyższy zważył, co następuje:I. W wydanym w toku rozprawy rewizyjnej postanowieniu, oddalającym zarówno wniosek obrońcy o zasięgnięcie w trybie art. 402 § 3 k.p.k. opinii biegłych z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego, jak i wniosek oskarżonego zawarty w jego rewizji o ujawnienie wydanej w trybie pozaprocesowym opinii biegłego Tadeusza B., podniesiono już, że do rozstrzygnięcia tej sprawy nie potrzeba "wiadomości specjalnych" (art. 176 § 1 k.p.k.), lecz jedynie normalnej wiedzy prawniczej. Chodzi bowiem wyłącznie o prawidłową interpretację przepisów prawa, a w szczególności przepisów ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 53, poz. 295; zm.: Dz. U. z 1971 r. Nr 12, poz. 115) oraz opartych na tej ustawie przepisów rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 27, poz. 183). Dlatego też nie można zasadnie zarzucić sądowi pierwszej instancji, że przez oddalenie wniosku obrońcy o zasięgnięcie opinii biegłych (w sprawie była opinia biegłego Jerzego U., który też wystąpił na rozprawie głównej) lub ewentualnie Instytutu Mechaniki Samochodowej Politechniki w N. dopuścił się obrazy przepisów postępowania, i to obrazy mogącej mieć wpływ na treść wyroku (art. 387 pkt 2 k.p.k.). Z tych też względów nie ma żadnych podstaw do uwzględnienia wniosku zawartego w rewizji obrońcy o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.II. Podobnie - wbrew twierdzeniu oskarżonego zawartemu w jego rewizji - nie ma również podstaw do uniewinnienia go od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 145 § 1 i 2 k.k. To prawda, że sąd pierwszej instancji orzekając o winie oskarżonego oparł się między innymi na wspomnianej już wyżej opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego Jerzego U. Trafności tej opinii nie sposób jednak kwestionować choćby dlatego, że w swej zasadniczej części, w której zarzuca oskarżonemu naruszenie nakazu "rozważnej i ostrożnej" jazdy oraz interpretuje pojęcie zasady ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu drogowego, czyni to zgodnie z obowiązującymi wytycznymi wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach przestępstw drogowych, zawartymi w uchwale połączonych Izb Karnej i Wojskowej Sądu Najwyższego - VI KO 54/61 z dnia 22 czerwca 1963 r. (Mon. Pol. Nr 70, poz. 348) i na nie zresztą wprost powołuje się. Jeżeliby więc sąd pierwszej instancji w ogóle nie skorzystał z tej opinii, to i tak - chcąc być w zgodzie z poczynionymi przez siebie na podstawie zebranych w sprawie dowodów z wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków i dokumentów ustaleń faktycznych - nie mógłby inaczej rozstrzygnąć o winie oskarżonego, niż rozstrzygnął w zaskarżonym wyroku.Przeprowadzoną zaś przez sąd pierwszej instancji w wyroku ocenę dowodów i będące jej następstwem ustalenia faktyczne odnoszące się do przebiegu samego wypadku instancja rewizyjna całkowicie podziela i nie widzi potrzeby dokonywania szerszych rozważań na ten temat.Wyprowadzona z nakazu "rozważnej i ostrożnej" jazdy (art. 18 pkt 2 cyt. ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych) zasada ograniczonego zaufania polega na tym, że kierujący pojazdem ma prawo mieć zaufanie do innych uczestników ruchu dopóty, dopóki ich dostrzegalne właściwości osobiste albo sposób zachowania się na drodze nie wskazują na to, iż mogą oni postąpić w sposób sprzeczny z wymaganiami bezpieczeństwa oraz porządku ruchu i stworzyć przez to nagle groźną sytuację na jezdni. Oskarżony zaś już z odległości 200-300 m widział, że jadą przed nim na rowerach kilkunastoletni chłopcy, że jadą nieprawidłowo, bo jeden obok drugiego i zajmują co najmniej połowę jezdni, a wreszcie że nie reagują na jego sygnały dźwiękowe, podawane zarówno z odległości 200-300 m, jak i bliższej (około 150 m). Decydując się mimo to na wyprzedzenie tych chłopców, oskarżony powinien był nie tylko powtórzyć sygnał po raz trzeci (uczynił to z odległości 30-50 m), lecz również znacznie ograniczyć szybkość jazdy wynoszącą niezmiennie 50-60 km/godz. tak, by w razie nagłego nieprawidłowego zachowania się któregoś z tych chłopców na jezdni miał możliwość bezpiecznego zatrzymania samochodu lub choćby znacznego ograniczenia następstw ewentualnej kolizji. Oskarżony nie zwolnił szybkości jazdy w ogóle, wobec czego obecnie nie może skutecznie powoływać się na to, że nie mógł nic zdziałać w momencie, w którym jeden z chłopców nagle skręcił rowerem w prawo - w lewo, wprost na samochód. Dopiero gdyby ustalono, że oskarżony uczynił wszystko, czego wymagała dyktowana konkretną sytuacją szczególna ostrożność, a mimo to wypadek nastąpił, można by zasadnie mówić o braku winy po jego stronie.Ze względu jednak na to - jak to trafnie wykazał sąd pierwszej instancji - że oskarżony nie dopełnił całkowicie swych powinności, jego rewizja nie zasługuje na uwzględnienie.III. Nie zasługuje również na uwzględnienie rewizja prokuratora, domagająca się orzeczenia oskarżonemu kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.Orzeczenie kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na podstawie art. 43 § 1 k.k. (fakultatywne) może być uzasadnione między innymi "rażącym" naruszeniem przez wymienionego w tym przepisie sprawcę przestępstwa zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym albo przesłankami określonymi w art. 42 § 1 k.k., jeżeli wymierzenie kary zakazu wykonywania zawodu nie jest celowe.W konkretnym wypadku trudno uznać, by oskarżony w sposób rażący naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, skoro mimo wszystko podjął starania zmierzające do uniknięcia wypadku (trzykrotnie ostrzegał rowerzystów sygnałem dźwiękowym o swym zbliżaniu się, a w trakcie ich wyprzedzania zjechał aż do lewej krawędzi drogi) z tym zastrzeżeniem, że niewystarczające i to nie tylko z jego winy. Sąd pierwszej instancji bowiem trafnie wskazał w wyroku na wyraźną współwinę późniejszego denata Janusza M.Co do oskarżonego Henryka K. przesłanki określone w art. 42 § 1 k.k. uzasadniające ewentualne orzeczenie zakazu wykonywania zawodu nie mają w ogóle zastosowania.IV. Można i należy za to uwzględnić zawarty w rewizji obrońcy wniosek o warunkowe zawieszenie wykonania orzeczonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności. W świetle całokształtu okoliczności sprawy bowiem skazanie oskarżonego na bezwzględne pozbawienie wolności byłoby represją stanowczo niewspółmiernie surową.Jako jedyną okoliczność obciążającą sąd pierwszej instancji wymienił w wyroku tragiczny skutek wypadku w postaci śmierci Janusza M., co, zważywszy na fakt, że przestępstwo określone w art. 145 § 1 i 2 k.k. spełnione zostaje już z chwilą spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała, jest niewątpliwie trafne. Na skutek ten jednak złożyła się - co także wynika z wyroku - nie tylko wina oskarżonego, lecz również oczywista wina samego Janusza M. Poza tym, gdy mowa o winie oskarżonego Henryka K., to trzeba mieć na względzie to, że w zakresie naruszenia zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego również była ona najmniejsza ze wszystkich możliwych postaci (nieumyślność w formie niedbalstwa). Oskarżony - jak wykazano już wyżej - wcale przecież nie zignorował nakazu "rozważnej i ostrożnej" jazdy, podjął bowiem starania do uniknięcia możliwego do przewidzenia w konkretnej sytuacji wypadku z tym tylko zastrzeżeniem, że były to starania niewystarczające.W tym stanie rzeczy, jeżeli uwzględni się jeszcze, że oskarżony przed popełnieniem tego całkowicie nieumyślnie zawinionego przestępstwa zachował się nienagannie, a nawet wyróżniał się w służbie, po wypadku zaś - co wynika z wyroku - czynił wszystko, aby uratować życie chłopca, gdyż natychmiast odwiózł go do szpitala i ofiarował własną krew potrzebną do operacji, to trzeba dojść do wniosku, iż stał się przestępcą przypadkowym i mimo niewykonania kary więcej przestępstwa nie popełni. Przekonanie to utwierdza również złożone za oskarżonego przez kadrę i dowództwo jednostki poręczenie.W związku z tym, że w opisanych warunkach wzgląd na społeczne oddziaływanie kary nie sprzeciwia się jej warunkowemu zawieszeniu, zgodnie z art. 73 § 1 i 2 oraz art. 74 § 1 k.k. należało orzec jak na wstępie.
Powiązane orzeczenia
- Rw 139/68 1968-02-26Czy skazanie kierowcy za naruszenie przepisów ruchu drogowego, skutkujące śmiercią innej osoby, jest uzasadnione w sytuacji, gdy motocyklista, który zginął w wypadku, był nietrzeźwy i nie podjął działań w celu uniknięcia…
- IV KKN 64/97 2001-06-12Czy kierowca ponosi odpowiedzialność karną za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jeśli bezpośrednią przyczyną zdarzenia było zachowanie pieszego, a kierowca nie miał możliwości uniknięcia potrącenia?
- IV KK 602/21 2022-12-28Czy kierowca poruszający się z prędkością przekraczającą dopuszczalną administracyjnie, ale na drodze z pierwszeństwem przejazdu, ponosi odpowiedzialność karną za spowodowanie wypadku drogowego, jeśli pokrzywdzony wymusi…
- III KK 502/17 2017-11-21Czy naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez kierującego pojazdem, które doprowadziło do śmierci innej osoby, może być oceniane w kontekście zasady ograniczonego zaufania, jeśli pokrzywdzony rowerzysta poru…
- I KK 127/24 2024-08-22Czy naruszenie przez rowerzystę zasad ruchu drogowego (jazda jezdnią zamiast ścieżki rowerowej) może zwalniać kierowcę z odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku w wyniku nieprawidłowego zatrzymania pojazdu?
Powołane przepisy
art. 145 § 1art. 73 § 1art. 74 § 1 KKart. 18 ust. 2art. 402 § 3 KPKart. 176 § 1 KPKart. 387 pkt 2 KPKart. 18 pkt 2art. 43 § 1 KKart. 42 § 1 KK§ 1§ 23 ust. 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 29.07.2026.