II CR 92/86

WyrokIzba Cywilna1986-04-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa, na mocy której pracownik otrzymujący mieszkanie spółdzielcze od zakładu pracy zobowiązuje się do przepracowania określonego czasu lub zwrotu pomocy finansowej w razie wcześniejszego rozwiązania stosunku pracy, jest ważna i czy pracownik może być zobowiązany do zwrotu części pomocy finansowej, jeśli umowa nie precyzuje okresu "odpracowania"?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa, na mocy której pracownik otrzymujący mieszkanie spółdzielcze od zakładu pracy zobowiązuje się do przepracowania określonego czasu lub zwrotu pomocy finansowej w razie wcześniejszego rozwiązania stosunku pracy, nie jest sprzeczna z zasadą wolności pracy, pod warunkiem, że okres "odpracowania" jest ustalony w sposób niekolidujący z tą zasadą. W przypadku braku precyzyjnego określenia tego okresu, sąd powinien badać zgodny zamiar stron i cel umowy, a w razie nieważności umowy, ocenić roszczenie na podstawie przepisów o bezpodstawnie uzyskanej korzyści, uwzględniając możliwość umorzenia części kredytu przez spółdzielnię i ewentualne nadużycie prawa podmiotowego.
Stan faktyczny
Zakład pracy przelał środki na budowę mieszkania dla pracownika, który zobowiązał się zwrócić pomoc finansową w razie rozwiązania stosunku pracy. Pracownik uzyskał mieszkanie, a następnie zwolnił się z pracy. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo zakładu pracy, uznając umowę za nieważną. Zakład pracy wniósł rewizję, zarzucając naruszenie prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania instancji rewizyjnej.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN G. Bieniek (sprawozdawca).Sędziowie SN: R. Czarnecki, Ł. Grygołajtys.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Zakładów Elektronicznych (...) w W. przeciwko Andrzejowi Ł. o zapłatę na skutek rewizji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 29 października 1985 r.:uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania instancji rewizyjnej.Uzasadnienie faktycznePowodowe Zakłady Elektroniczne (...) w W. domagały się zasądzenia od pozwanego Andrzeja Ł. kwoty 797.470 zł twierdząc, że zgodnie z zawartą przez strony umową wpłaciły na konto rozliczeniowe pozwanego w Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w W. kwotę 812.190 zł na pokrycie kosztów budowy mieszkania dla pozwanego. Pozwany w umowie tej zobowiązał się zwrócić niezwłocznie nie spłaconą część tego kredytu w razie rozwiązania stosunku pracy. W sierpniu 1983 r. pozwany uzyskał przydział lokalu spółdzielczego, a z dniem 31 października 1984 r. zwolnił się z pracy. W chwili wniesienia pozwu pozwany zalegał z kwotą 797.470 zł.Wyrokiem z dnia 29 października 1985 r. Sąd Wojewódzki we Wrocławiu powództwo oddalił przyjmując, że skoro powodowy zakład pracy przelał sporną kwotę na rzecz spółdzielni mieszkaniowej - w ramach zawartego z tą spółdzielnią porozumienia - to pozwany nie może odpowiadać na podstawie tego porozumienia, bo nie był jego stroną. Spółdzielnia zresztą - jak to stwierdził Sąd I instancji - zwraca stronie powodowej zaciągnięty kredyt, pobierając od swoich członków (w tym także od pozwanej), w ramach tzw. czynszu, stosowne kwoty na spłatę kredytu. Wreszcie Sąd Wojewódzki przyjął, że umowa zawarta między stronami sporu, przewidująca natychmiastowy zwrot kredytu przez pracownika, który zwolnił się z pracy, jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.Rewizję od powyższego wyroku wniosła strona powodowa, która zarzuciła naruszenie prawa materialnego, sprzeczność ustaleń z zebranym materiałem dowodowym oraz niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Wskazując na powyższe wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa lub jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja strony powodowej jest częściowo uzasadniona. Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadza się do dokonania prawidłowej oceny prawnej dwóch umów zawartych przez powodowy zakład oraz wynikających z nich konsekwencji. Pierwsza z nich - to umowa zawarta w dniu 9 czerwca 1983 r. między powodowym zakładem (...) w W. a Spółdzielnią Mieszkaniową (...). Na jej podstawie powodowy zakład - w celu uzyskania mieszkań dla swoich pracowników - zobowiązał się przekazać na ich budowę nakłady inwestycyjne w formie zwrotnej, w wysokości globalnych kosztów budowy, pomniejszonych o wkład mieszkaniowy, spółdzielnia zaś zobowiązała się przydzielić skierowanym przez zakład pracownikom, będącym członkami spółdzielni, stosowne mieszkania. Podstawą prawną zawartego porozumienia były przepisy uchwały nr 50 Rady Ministrów z dnia 2 marca 1981 r. w sprawie zasad realizacji i finansowania uspołecznionego budownictwa mieszkaniowego dla ludności nierolniczej (M.P. Nr 9, poz. 68). Przepis § 1 ust. 2 tej uchwały przewiduje, że zakłady pracy mogą dysponować wkładami spółdzielczymi na podstawie porozumienia o przekazaniu spółdzielniom na ich budowę udziałów inwestycyjnych. Praktycznie oznacza to, że spółdzielnia mieszkaniowa uzyskuje - zamiast kredytu bankowego - swoisty kredyt zakładu pracy, który w zamian za to nabywa prawo "dysponowania" lokalami spółdzielczymi, które wybudowano przy wykorzystaniu tego kredytu. Z istoty swej jest to kredyt zwrotny. Stosowne w tym względzie postanowienia zawarto też we wskazanym porozumieniu między powodowym zakładem a spółdzielnią. Uzgodniono, że spółdzielnia zwraca powodowemu zakładowi członkowski koszt budowy mieszkania w sposób następujący: przy mieszkaniach typu lokatorskiego w okresie 60 lat bez oprocentowania, z tym jednak zastrzeżeniem, że 50% części zadłużenia podlega jednorazowemu umorzeniu, przy mieszkaniach zaś własnościowych w okresie 40 lat z oprocentowaniem 1% w skali rocznej, przy czym w razie nabycia przez członka spółdzielni mieszkania na zasadach własnościowych spółdzielni także przysługuje umorzenie zadłużenia od 20-40% w zależności od okresu spłaty zadłużenia przez członka. Są to rozwiązania przyjęte wprost z § 4 i 5 uchwały nr 50 Rady Ministrów, gdzie również przewidziano umorzenie kredytu budowlanego w 50% przy lokatorskim prawie do lokalu oraz od 20-40% przy własnościowym prawie do lokalu. Należy przy tym zwrócić uwagę, że zarówno przy kredycie bankowym, jak i przy kredycie udzielonym przez zakład pracy umorzenie części zadłużenia przysługuje spółdzielni.Konsekwencją przyjęcia takich rozwiązań w porozumieniu między powodowym zakładem a spółdzielnią jest to, że zakład ten nie uzyskuje od spółdzielni zwrotu całego kredytu, lecz jedynie 50% przy lokatorskim prawie do mieszkania lub 60-80% przy własnościowym prawie do mieszkania. Zwrot tej części kredytu następuje - zgodnie z powołanym porozumieniem - w ten sposób, że spółdzielnia gromadzi wpływy wniesione przez pracowników mieszkających w przydzielonych lokalach na poczet spłaty kredytu, stanowiące element tzw. czynszu, i raz w roku przekazuje powodowemu zakładowi. Jedynie częściowy zwrot kwot wyasygnowanych przez powodowy zakład na pokrycie kosztów budowy mieszkań spółdzielczych dla swoich pracowników stanowi tym samym uszczuplenie funduszu mieszkaniowego o kwoty objęte umorzeniem zadłużenia. Jest to więc strata dla zakładu, którą ma rekompensować prawo "dysponowania" mieszkaniami spółdzielczymi w tym sensie, że spółdzielnia jest obowiązana przyjąć na członka i przydzielić mieszkanie pracownikowi skierowanemu przez zakład, jeżeli spełnia on wymagania statutowe. Nie można przy tym podzielić poglądu Sądu Wojewódzkiego, że umorzona część kredytu nie stanowi straty zakładu, skoro niezależnie od źródeł kredytowania budownictwa spółdzielczego kredyt udzielony spółdzielni zawsze podlega częściowemu umorzeniu. Przede wszystkim należy zauważyć, że przywilej częściowego umorzenia kredytu przysługuje spółdzielni. Poza tym pogląd ten pomija zupełnie okoliczność, że nie można skutkami finansowymi umorzenia kredytu obciążać zakładu pracy wówczas, gdy z tego kredytu skorzystała osoba, która nie jest już pracownikiem danego zakładu. Innymi słowy, nie można nie zauważyć celu kredytowania mieszkań spółdzielczych przez zakłady pracy. Cel ten sprowadza się do tego, że zakłady poprzez finansowanie budownictwa spółdzielczego chcą zapewnić mieszkania swoim pracownikom, a nie osobom spoza zakładu pracy. Chodzi zatem o stworzenie motywacji do podejmowania i kontynuowania pracy w tym zakładzie przez określonych pracowników. Zakład pracy, finansując w określonym zakresie budownictwo spółdzielcze w celu uzyskania mieszkań dla swoich pracowników, jest oczywiście zainteresowany, aby pracownik, który uzyskał mieszkanie poza normalnym oczekiwaniem w spółdzielni mieszkaniowej, kontynuował pracę przez określony czas w tym zakładzie. Z tego też względu dość często spotykane są umowy między zakładem pracy a zainteresowanymi pracownikami, w których pracownicy ci w zamian za uzyskanie - dzięki finansowej pomocy zakładu - mieszkania spółdzielczego poza normalną kolejnością zobowiązują się przepracować w tym zakładzie określony czas lub zwrócić wyłożoną przez zakład kwotę w razie wcześniejszego zwolnienia. Powstaje oczywiście pytanie, czy tego rodzaju umowy jest zgodna z prawem, a w szczególności, czy nie pozostaje w sprzeczności z jedną z podstawowych zasad prawa pracy, tj. wolności pracy w sensie swobody wyboru miejsca pracy (art. 11 k.p.). Dopuszczalność zaciągania tego rodzaju zobowiązań umownych nie budziła w prawie pracy zastrzeżeń. Tytułem przykładu można wskazać na umowy zawierane przez strony stosunku pracy odnośnie do zwrotu przez pracownika kosztów szkolenia lub zapłacenia odszkodowania umownego wówczas, gdy nie przepracował w macierzystym zakładzie okresu zastrzeżonego w umowie (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 1974 r. III PZP 36/73, z. 7-8, poz. 128; oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1980 r. IV PR 63/80, "Służba Pracownicza" 1980, nr 12, s. 29). W nie publikowanym wyroku z dnia 10 kwietnia 1986 r. IV PR 94/86 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że nie jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego umowa, w której pracownik otrzymujący mieszkanie z puli zakładu pracy zobowiązuje się do przepracowania oznaczonego w umowie okresu albo do zapłacenia określonej sumy w razie rozwiązania stosunku pracy, z własnej inicjatywy, przed upływem tego okresu. Wreszcie wskazać należy, że analogiczne rozwiązania przyjęto wprost w uchwale nr 110 Rady Ministrów z dnia 29 sierpnia 1983 r. w sprawie pomocy uspołecznionych zakładów pracy w zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych załóg (M.P. Nr 31, poz. 167). Według tych przepisów pracownik może otrzymać pożyczkę na wkład mieszkaniowy na spółdzielcze mieszkanie lokatorskie lub własnościowe albo na wkład własny przy budowie domu jednorodzinnego, przy czym możliwe jest umorzenie tego zobowiązania po przepracowaniu 10 lat (w 50%) i 15 lat (w pozostałych 50%); w razie zaś wcześniejszego rozwiązania stosunku pracy wysokość nie umorzonej kwoty podlega jednorazowej spłacie.Reasumując stwierdzić należy, że nie pozostaje w sprzeczności z zasadą wolności pracy, rozumianą jako swoboda wyboru miejsca pracy, umowa, na mocy której pracownik otrzymujący mieszkanie spółdzielcze będące "w dyspozycji" zakładu pracy zobowiązuje się do przepracowania w tym zakładzie określonego w umowie okresu lub do zwrotu oznaczonej w umowie kwoty, odpowiadającej całości lub części udzielonej przez zakład pomocy finansowej w celu uzyskania tego mieszkania, w razie rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy przed upływem tego okresu z inicjatywy pracownika lub z przyczyn leżących po jego stronie.Wychodząc z tych założeń strony niniejszego sporu zawarły w dniu 22 sierpnia 1983 r. taką umowę, w której zakład, kierując pozwanego do spółdzielni w celu uzyskania przydziału, przekazał do tej spółdzielni kwotę 812.190 zł z przeznaczeniem na pokrycie kosztów budowy tego mieszkania, pozwany zaś "w przypadku rozwiązania umowy o pracę przed spłatą udziałów inwestycyjnych (...) zobowiązał się do natychmiastowego, nie później jak w ostatnim dniu pracy w Zakładach Elektronicznych (...) zwrotu pozostałej, nie spłaconej, a należnej Zakładom części tych nakładów" (§ 2 umowy). Sformułowanie to jest wysoce nieprecyzyjne i nasuwa istotne wątpliwości. Przede wszystkim brak w tej umowie sprecyzowania okresu, w którym pozwany zobowiązuje się pracować w powodowym zakładzie. Trafnie zwrócił na to uwagę Sąd Wojewódzki stwierdzając, że umowa nie przewiduje terminu po upływie którego pozwany mógłby rozwiązać umowę o pracę ze stroną powodową bez narażenia się na ujemne konsekwencje w postaci obowiązku niezwłocznej spłaty kredytu w części, w której nie został zwrócony przez spółdzielnię mieszkaniową. Nie można bowiem rozumieć treści umowy zawartej między stronami w ten sposób, że skoro spółdzielnia zwraca kredyt w części nie umorzonej przez okres 60 lat, o tym samym pozwany zobowiązuje się przepracować w powodowym zakładzie przez 60 lat. Wyprowadzenie takiego wniosku z treści umowy musiałoby prowadzić do uznania jej za sprzeczną zarówno z zasadą wolności pracy - jako jedną z podstawowych zasad prawa pracy, jak i z zasadami współżycia społecznego. Stwierdzenie to jest oczywiste i nie wymaga szerszych rozważań. Natomiast nie można - w konsekwencji powyższych ustaleń - uznać za uzasadnione stanowiska Sądu Wojewódzkiego, że tak sformułowana umowa jest nieważna i w rezultacie żądanie strony powodowej nie znajduje uzasadnienia prawnego. Poglądu tego nie sposób podzielić z następujących względów: po pierwsze, wniosek o nieważności całej umowy jest przedwczesny, jeśli zważyć, że zgodnie z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Tej wskazówki w zakresie wykładni umów Sąd I instancji nie miał na uwadze i nie przeprowadził w tym względzie żadnego postępowania dowodowego. Wyjaśnienie tej kwestii jest niezbędne, skoro z jednej strony uzależniona od tego jest ważność umowy, z drugiej zaś w rewizji powodowego zakładu pojawia się teza o możliwości umorzenia uzyskanej przez pozwanego pomocy finansowej, jeśli pozwany nadal pracowałby u strony powodowej. Wyraźna zatem jest sugestia o możliwości umorzenia należności obciążającej pozwanego w zależności od przepracowanego okresu, i to ustalonego w sposób nie kolidujący z zasadą wolności pracy.Po wtóre, gdyby nawet przyjąć, że umowa zawarta między stronami jest nieważna, skoro okres, w którym pozwany ma "odpracować" uzyskaną pomoc finansową, ustalono w sposób oczywiście sprzeczny z zasadą wolności pracy, to w okolicznościach niniejszej sprawy oddalenie powództwa w całości nie znajduje uzasadnienia faktycznego i prawnego. Jest przecież bezsporne, że pozwany po sfinansowaniu przez zakład pracy budowy jego mieszkania i uzyskaniu tego mieszkania bez normalnego oczekiwania pracował w powodowym zakładzie 1 rok i 2 miesiące. Nie ulega też wątpliwości, że powodowy zakład nie uzyska ze spółdzielni zwrotu 50% udzielonego kredytu, a jednocześnie utracił pracownika. Oddalenie w tej sytuacji żądania w całości przekreśla cel finansowania przez zakłady pracy budownictwa spółdzielczego, tj. zapewnienia mieszkania własnym pracownikom. Takie rozstrzygnięcie godzi też w zasadę sprawiedliwości społecznej. Oceniając zaś wspomnianą sytuację z punktu widzenia przepisów prawa wskazać należy, że skoro pozwany uzyskał pomoc finansową tylko dlatego, iż był pracownikiem, to ustanie stosunku pracy pozwanego w powodowym zakładzie jest równoznaczne z odpadnięciem podstawy świadczenia w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Powodowy zakład na tej podstawie prawnej mógłby żądać zwrotu tej części udzielonej pomocy finansowej, której nie zwróci spółdzielnia na skutek umorzenia 50% zadłużenia. Niezbędne jest tu jednak pewne zastrzeżenie. Zasadność takiego roszczenia podlega także ocenie z punktu widzenia art. 5 k.c. Gdyby zakład pracy wystąpił z takim roszczeniem po przepracowaniu przez pracownika dłuższego okresu (np. 10-15 lat, jako okresy przyjęte w powołanej uchwale nr 110 Rady Ministrów), to wówczas takie żądanie mogłoby być uznane za nadużywanie prawa podmiotowego (art. 5 k.c.).Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodzi, a zatem i w tym kontekście oddalenie żądania w całości nie jest zasadne.W toku zatem ponownego rozpoznania sprawy Sąd Wojewódzki ustali, jaki był rzeczywisty zamiar stron przy formułowaniu treści § 2 umowy z dnia 22 sierpnia 1983 r., a w szczególności, jaki był zamiar stron co do ustalenia okresu "odpracowania" przez pozwanego udzielonej mu przez zakład pomocy finansowej. Jeśli strony w sposób dorozumiany ustaliły taki okres, który nie pozostawałby w sprzeczności z zasadą wolności pracy, to odejście pozwanego z pracy w powodowym zakładzie po upływie 1 roku i 2 miesięcy musi pociągnąć za sobą konsekwencje w postaci zwrotu tej części kredytu, którego nie zwróci spółdzielnia w wyniku dokonanego umorzenia. Jeśli zaś strony nie uzgodniły takiego okresu lub byłby to okres kolidujący z zasadą wolności pracy, to przyjmując nieważność takiej umowy Sąd I instancji oceni zasadność roszczenia w płaszczyźnie art. 410 § 2 w związku z art. 410 § 1 i art. 405 k.c., mając na uwadze zamieszczone wyżej wskazania. I w tym jednak wypadku żądanie strony powodowej może dotyczyć tylko tej części kredytu, którego spółdzielnia nie zwróci powodowemu zakładowi wobec umorzenia zadłużenia w tej części. Pozostałą część pozwany i tak zwraca stronie powodowej za pośrednictwem spółdzielni. W toku ponownego rozpoznania Sąd Wojewódzki rozważy też zasadność zastosowania w sprawie art. 320 k.p.c.Z tych względów na podstawie art. 388 § 1 i 108 § 2 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 11 KPart. 65 § 2 KCart. 410 § 2 KCart. 5 KCart. 410 § 2art. 410 § 1art. 405 KCart. 320 KPCart. 388 § 1§ 1 ust. 2§ 4§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.