II KR 359/86

WyrokIzba Karna1986-11-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pomoc w ukryciu rzeczy uzyskanej za pomocą przestępstwa, udzielona z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej przez sprawców, stanowi paserstwo (art. 215 k.k.), a nie poplecznictwo (art. 252 k.k.)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pomoc w ukryciu rzeczy uzyskanej za pomocą przestępstwa, udzielona z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej przez sprawców, wyczerpuje znamiona paserstwa określonego w art. 215 k.k. Różnica między paserstwem a poplecznictwem (art. 252 k.k.) tkwi w zamiarze sprawcy – w paserstwie działa on z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej, podczas gdy w poplecznictwie działa bez takiego celu.
Stan faktyczny
Oskarżony Krzysztof T. przewiózł samochodem sprawców kradzieży z włamaniem do sklepu, wraz ze skradzionym mieniem (kurtek, futra, skóry lisie o wartości ponad 1.000.000 zł), od miejsca przestępstwa do innej lokalizacji. Sąd Wojewódzki zakwalifikował ten czyn jako poplecznictwo (art. 252 § 1 k.k.). Sąd Najwyższy zmienił kwalifikację prawną, uznając czyn za paserstwo (art. 215 § 2 k.k.), ponieważ oskarżony działał z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej przez sprawców.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, kwalifikując czyn oskarżonego z art. 215 § 2 k.k. i wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności oraz grzywny.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Bratoszewski (sprawozdawca). Sędziowie: K. Jarząbek, Z. Kulpa (sędzia SW - deleg.).Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Słok.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 1986 r. sprawy Krzysztofa T., oskarżonego z art. 201 k.k. w zb. z art. 208 i 10 § 2 k.k., z powodu rewizji, wniesionej przez prokuratora, od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 24 czerwca 1986 r.zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że ustalając, iż oskarżony działał z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej przez sprawców włamania, czyn jego zakwalifikował z art. 215 § 2 k.k., i za to na podstawie tego przepisu oraz art. 36 § 3 k.k. skazał go na karę 4 lat pozbawienia wolności i 100.000 zł grzywny (...), a na podstawie art. 40 § 1 k.k. orzekł karę dodatkową pozbawienia praw publicznych na okres 3 lat (...).Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 24 czerwca 1986 r. uznał oskarżonego za winnego tego, że w dniu 7 stycznia 1985 r. w W. udzielił sprawcom kradzieży z włamaniem do sklepu Państwowego Przedsiębiorstwa "Otex", połączonej z zaborem kurtek, futra i skór lisich o wartości łącznej przekraczającej 1.000.000 zł, pomocy do szybkiego oddalenia się z miejsca przestępstwa w ten sposób, że przewiózł swym samochodem Grzegorza B., Mirosława O. i Henryka S. - wraz ze skradzionym mieniem od skwerku znajdującego się na zapleczu sklepu do ul. P., utrudniając w ten sposób skuteczność wszczęcia postępowania karnego przeciwko sprawcom włamania, tj. czynu przewidzianego w art. 252 § 1 k.k., i za to na podstawie tego przepisu skazał go na 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności (...).Od tego wyroku wniósł rewizję prokurator.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:(...) Zważywszy, że rewizja była wniesiona co do winy, a zgodnie z art. 397 § 1 k.p.k. uważa się ją jako skierowaną przeciwko całości wyroku, przeto rozważeniu podlega kwestia, czy ustalenia faktyczne i kwalifikacja prawna przyjęte w zaskarżonym wyroku są prawidłowe.Rozważając te kwestie, Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że Sąd Wojewódzki nie w pełni prawidłowo ustalił stan faktyczny, a w konsekwencji nie zastosował właściwej kwalifikacji prawnej.O ile bowiem mogły być wątpliwości co do świadomości oskarżonego w kwestii współdziałania w kradzieży z włamaniem do czasu przyniesienia mu do samochodu futer i innych skradzionych przedmiotów o wartości ponad 1.000.000 zł, o tyle wątpliwości tych nie ma już od tego momentu.Dał zresztą temu wyraz sam Sąd Wojewódzki, przyjmując nawet w opisie czynu przypisanego oskarżonemu, że udzielił sprawcom kradzieży z włamaniem "(...) pomocy do szybkiego oddalenia się z miejsca przestępstwa", co wprawdzie odpowiada rzeczywistości, ale tylko częściowo, gdyż nie uwzględnia, że owa pomoc została udzielona nie tylko po to, by utrudnić postępowanie karne przeciwko sprawcom tej kradzieży, co wyczerpywałoby jedynie znamiona poplecznictwa, określonego w art. 252 § 1 k.k., lecz udzielona została z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej przez tychże sprawców, a co stanowi już paserstwo określone w art. 215 k.k. Zauważyć należy, że jedną z postaci paserstwa jest właśnie pomoc do ukrycia rzeczy uzyskanej za pomocą przestępstwa i że takie ukrycie zawsze oznacza równocześnie zacieranie śladów przestępstwa, a więc co najmniej utrudnienie postępowania karnego, o którym mowa w art. 252 § 1 k.k.; jednakże różnica pomiędzy paserstwem w postaci ukrycia rzeczy określonym w art. 215 k.k. a poplecznictwem określonym w art. 252 § 1 k.k. tkwi po stronie podmiotowej. W pierwszym wypadku sprawca działa z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej, a w drugim - bez takiego celu. Poplecznictwo, polegające na pomocy w ukryciu rzeczy pochodzącej z przestępstwa, może więc zdarzyć się wówczas, gdy pomoc udzielona jest np. w czasie pościgu wszczętego za sprawcą kradzieży, a przy tym ma wyłącznie na celu ochronienie go przed odpowiedzialnością karną (np. przez osobę mu bliską), a nie wtedy, gdy owo ukrycie zmierza do osiągnięcia korzyści majątkowej.Zważywszy, że korzyść majątkowa obejmuje - zgodnie z art. 120 § 3 k.k. - korzyść zarówno dla siebie, jak i dla kogo innego, a w wypadku paserstwa może tu chodzić także o korzyść dla sprawcy kradzieży (por. uchwałę siedmiu sędziów SN z dnia 23 kwietnia 1986 r., OSNKW 1986, z. 9-10, poz. 67), Sąd Najwyższy uznał, że oskarżonemu Krzysztofowi T. należy przypisać popełnienie przestępstwa określonego w art. 215 § 2 k.k. Za bezsporne bowiem należy uznać, że co najmniej od momentu przyniesienia przez sprawców kradzieży i włożenia do kierowanego przez oskarżonego Krzysztofa T. samochodu futer z lisa i innych przedmiotów oskarżony ten wiedział, iż pochodzą one z dokonanego przed chwilą włamania do sklepu uspołecznionego (uprzednio usłyszał brzęk wybijanej szyby). Skoro zaś bezpośrednio potem pomógł w przewiezieniu swym samochodem skradzionych przedmiotów w bezpieczne miejsce, umożliwiając sprawcom kradzieży ich późniejsze zbycie, to oczywiste jest, że działał z chęci osiągnięcia korzyści majątkowej, co najmniej przez nich. Nie działał on bowiem li tylko z jakiejś solidarności koleżeńskiej, zmierzającej do uchronienia sprawców przed ewentualnym pościgiem, gdyż takiego wcale nie było, a po wtóre uchronienie przed samym tylko pościgiem dotyczyłoby zabrania osób, a nie rzeczy.Okoliczność, na którą powołał się Sąd Wojewódzki, a mianowicie rzekoma obawa oskarżonego Krzysztofa T. przed pozostałymi oskarżonymi, nie może mieć wpływu na ewentualną odmienną ocenę sytuacji, gdy po pierwsze wyjaśnienia oskarżonego są w tej kwestii całkowicie gołosłowne i niczym nie poparte; takie obawy bowiem nie wynikają z jakiegokolwiek słowa czy choćby gestu któregoś z pozostałych oskarżonych, a gdyby nawet uznać, że obawa taka była wytworem subiektywnych przeżyć oskarżonego, to nie może ona mieć znaczenia prawnego. Brak również jakiejkolwiek próby przeciwstawienia się oskarżonego, które spotkałoby się np. z groźbą lub przymusem zastosowanym wobec niego przez pozostałych oskarżonych.Reasumując te wywody, Sąd Najwyższy uznał, że zebrane w sprawie dowody są wystarczające do przyjęcia, iż oskarżony Krzysztof T. udzielił sprawcom kradzieży z włamaniem pomocy do przewiezienia swoim samochodem skradzionego przez nich mienia społecznego o wartości powyżej 1.000.000 zł, działając z chęci osiągnięcia przez nich korzyści majątkowej, co wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 215 § 2 k.k., i dlatego zmienił zaskarżony wyrok w ten właśnie sposób.Ustalając wymiar kary, Sąd Najwyższy uwzględnił z jednej strony, że rola oskarżonego w tej sytuacji była znaczna, gdyż w wypadku odmowy z jego strony takiej pomocy osiągnięcie przez sprawców kradzieży tak wielkiej korzyści i wyrządzenie pokrzywdzonemu przedsiębiorstwu tak znacznej szkody byłoby albo niemożliwe, albo co najmniej bardzo utrudnione; z drugiej natomiast strony Sąd Najwyższy uwzględnił, że oskarżony ten znalazł się w zaskakującej dla niego sytuacji, niemal wobec faktów dokonanych, i że ani nie odniósł, ani też nie chciał odnieść z przestępstwa osobiście korzyści majątkowej.Zważywszy ponadto, że nie był dotychczas karany i ma na utrzymaniu żonę oraz 10-letnie dziecko, Sąd Najwyższy uznał za możliwe i słuszne wymierzyć mu karę 4 lat pozbawienia wolności, a więc zbliżoną do minimum kary przewidzianej za czyn określony w art. 215 § 2 k.k., i umiarkowaną karę grzywny, uwzględniając jednak stopień społecznego niebezpieczeństwa popełnionego przez niego czynu (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 201 KKart. 208art. 215 § 2 KKart. 36 § 3 KKart. 40 § 1 KKart. 252 § 1 KKart. 397 § 1 KPKart. 215 KKart. 120 § 3 KK§ 2§ 3§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.