II KR 260/84

WyrokIzba Karna1984-11-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na grożeniu pozbawieniem życia dziecka w celu zmuszenia jego matki do wydania pieniędzy i innych przedmiotów stanowi przestępstwo rozboju (art. 210 § 2 k.k.), czy też przestępstwo szantażu (art. 211 k.k.)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn polegający na grożeniu pozbawieniem życia dziecka w celu natychmiastowego zmuszenia jego matki do wydania pieniędzy i innych przedmiotów wyczerpuje znamiona przestępstwa rozboju (art. 210 § 2 k.k.), a nie szantażu (art. 211 k.k.). Kluczowa różnica między tymi przestępstwami polega na tym, że przy rozboju zabór mienia następuje równocześnie lub bezpośrednio po użyciu gwałtu lub groźby jego natychmiastowego użycia, podczas gdy przy szantażu zadysponowanie mieniem następuje w przyszłości pod groźbą zrealizowania zapowiedzianego gwałtu.
Stan faktyczny
Oskarżona Irena S. groziła pozbawieniem życia jednomiesięcznej Katarzynie H., trzymając w ręce nóż, w celu zmuszenia jej matki, Doroty H., do natychmiastowego wydania pieniędzy i przedmiotów o łącznej wartości nie mniejszej niż 10.000 zł. Sąd Wojewódzki zakwalifikował czyn jako przestępstwo z art. 211 k.k. (szantaż). Sąd Najwyższy zmienił kwalifikację prawną na art. 210 § 2 k.k. (rozbój), uznając, że działanie oskarżonej wyczerpuje znamiona tego przestępstwa. Mimo drastyczności czynu, SN nie podwyższył kary, biorąc pod uwagę dobrowolne zgłoszenie się oskarżonej, szczere przyznanie się do winy, skruchę, trudną sytuację rodzinną i fakt, że jest matką dwojga nieletnich dzieci.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, uznając oskarżoną za winną popełnienia przestępstwa z art. 210 § 2 k.k. i skazał ją na karę 5 lat pozbawienia wolności i 10.000 zł grzywny.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Borodej. Sędziowie: J. Bratoszewski (sprawozdawca), J. Gaj.Prokurator Prokuratury Generalnej: P. Lech.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 26 listopada 1984 r. sprawy Ireny S., oskarżonej z art. 210 § 2 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora i obrońcę oskarżonej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 4 września 1984 r.zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oskarżoną Irenę S. uznał za winną czynu zarzucanego jej w akcie oskarżenia, stanowiącego przestępstwo określone w art. 210 § 2 k.k., i za to na podstawie tego przepisu oraz art. 36 § 3 k.k. skazał ją na karę 5 lat pozbawienia wolności i 10.000 zł grzywny (...).Uzasadnienie faktyczneIrena S. została oskarżona o to, że w dniu 20 marca 1984 r. w W. groziła, że pozbawi życia trzymanym w ręce nożem jednomiesięczną Katarzynę H., zmuszając w ten sposób jej matkę - Dorotę H. do natychmiastowego wydania jej pieniędzy w wysokości 1.900 zł, kieliszków kryształowych, owocarki kryształowej, kurtki skórzanej, łącznej wartości nie mniejszej niż 10.000 zł, tj. o popełnienie czynu określonego w art. 210 § 2 k.k.Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 4 września 1984 r. uznał oskarżoną za winną tego, że dnia 20 marca 1984 r. w W., grożąc pozbawieniem życia trzymanym w ręce nożem Katarzynie H., zmusiła jej matkę Dorotę H. do wydania jej pieniędzy w wysokości 1.900 zł, a także kieliszków kryształowych, owocarki kryształowej i kurtki skórzanej o łącznej wartości nie mniejszej niż 10.000 zł, to jest czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa określonego w art. 211 k.k., i za czyn ten na podstawie tego artykułu w zw. z art. 36 § 2 i 3 k.k. skazał ją na karę 5 lat pozbawienia wolności i 10.000 zł grzywny.Od tego wyroku wniósł rewizję prokurator oraz obrońca oskarżonej (...).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja prokuratora w zakresie kwalifikacji prawnej jest zasadna.Ustalone przez Sąd Wojewódzki i w żadnej z rewizji nie kwestionowane działanie oskarżonej wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 210 § 2, a nie w art. 211 k.k. Kwalifikując czyn przypisany oskarżonej z art. 211 k.k., Sąd Wojewódzki oparł się na jednej z tez zawartych w komentarzu do kodeksu karnego, w której wyrażono pogląd, że sprawca, który grozi zamachem na życie dziecka i zmusza w ten sposób do wypłacenia pewnej kwoty pieniędzy, wyczerpuje znamiona przestępstwa przewidzianego w art. 211 k.k.Pogląd ten może być uznany za słuszny, ale tylko w odniesieniu do sytuacji, gdy owa wypłata pieniędzy (czy w ogóle wydanie mienia), następuje nie natychmiast, czyli bezpośrednio po użyciu groźby, lecz dopiero w przyszłości. Jak to już bowiem wyjaśniono zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego (m.in. w wyroku z dnia 30 listopada 1978 r. - OSNKW 1979, z. 5, poz. 52), różnica pomiędzy ustawowym stanem faktycznym określonym w art. 211 k.k. a określonym w art. 210 k.k. polega m.in. na tym, że w pierwszym wypadku zadysponowanie mieniem następuje w przyszłości pod groźbą zrealizowania zapowiedzianego uprzednio gwałtu na osobie (szantaż), podczas gdy w drugim wypadku, to jest przy przestępstwie rozboju zabór mienia następuje równocześnie lub bezpośrednio po użyciu gwałtu na osobie lub groźby jego natychmiastowego użycia.Przyjęte w ustawie zróżnicowanie zagrożenia karą tłumaczy się tym, że o ile w pierwszym wypadku pokrzywdzony ma jeszcze jakieś szanse uniknięcia szkody materialnej (np. przez zawiadomienie władz), o tyle w drugim wypadku wskutek terroru jest tej możliwości pozbawiony.Powszechnie także przyjmuje się, że do bytu przestępstwa określonego w art. 210 k.k. nie jest konieczne, aby sprawca dokonał zaboru sam, niejako własnoręcznie, lecz że zrównane z takim zaborem jest wydanie rzeczy przez pokrzywdzonego, sterroryzowanego przez sprawcę.Do bytu przestępstwa określonego w art. 210 k.k. nie jest też konieczne, by gwałt na osobie lub groźba jego natychmiastowego użycia skierowane były bezpośrednio na osobę pokrzywdzoną, lecz wystarczy, gdy środki te są skierowane na osobę dla niej najbliższą, godząc w pokrzywdzonego tylko pośrednio.W każdym już razie przyłożenie noża do szyi niemowlęcia w obecności jego matki z niedwuznacznie wyrażoną groźbą użycia tego noża na wypadek niespełnienia żądania świadczeń stanowi groźbę natychmiastowego użycia gwałtu na osobie, o której mowa w art. 210 k.k., i uzasadnia kwalifikację prawną z tego przepisu, a nie z art. 211 k.k. Zważywszy, że w sprawie niniejszej - jak to już wyżej powiedziano - bezsporne jest, że oskarżona tak właśnie postąpiła, Sąd Najwyższy uznał za słuszne i konieczne uwzględnienie rewizji prokuratora w zakresie kwalifikacji prawnej czynu oskarżonej. Nie znalazł natomiast Sąd Najwyższy podstaw do podwyższenia wymierzonej oskarżonej kary pozbawienia wolności do lat 7, jak o to wnosił prokurator.Mimo bezspornej drastyczności działania i dramatyzmu sytuacyjnego, który może nawet pozostawić trwały ślad w psychice pokrzywdzonej, nie można bowiem nie dostrzec, że podobnie jak niecodziennie przedstawiało się zachowanie oskarżonej w dniu tego zdarzenia, niecodziennie także przedstawiało się jej zachowanie po dokonaniu przestępstwa. Bezsporne jest przecież, że oskarżona dowiedziawszy się w prasie o tym, że trwają poszukiwania nie znanej sprawczyni napadu, sama dobrowolnie zgłosiła się do organów ścigania, najpierw telefonicznie, a następnie osobiście (notatka urzędowa organów MO), a przez cały tok postępowania karnego konsekwentnie i szczerze przyznała się do winy, okazując ponadto na rozprawie skruchę i żal z powodu popełnienia tego czynu.Gdy się - z jednej strony - zważy, że oskarżona sama jest matką dwojga nieletnich dzieci i że nie była dotychczas karana, a jej obrona, że czynu jej przypisanego dopuściła się pod wpływem pewnego aktu desperacji związanej z nieodpowiedzialnym postępowaniem jej męża, który przepił pieniądze przeznaczone na utrzymanie rodziny, to ogół tych okoliczności należycie rozważony nie pozwala na uznanie, iż kara wymierzona oskarżonej w najniższym ustawowo dopuszczalnym rozmiarze przedstawiała się jako rażąco łagodna i by zachodziła potrzeba czy konieczność określenia jej w wyższym wymiarze.Z drugiej znów strony brak także podstaw do uwzględnienia rewizji obrońcy oskarżonej i ewentualnego złagodzenia orzeczonej wobec niej kary. Przyjmując więc prawidłową kwalifikację prawną czynu oskarżonej, byłoby to możliwe tylko przez zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary, ku czemu nie ma wystarczających podstaw. Zwiększająca się częstotliwość tego rodzaju czynów i mimo wszystko podstępny oraz szokująco brutalny sposób działania oskarżonej zdecydowanie przemawiają przeciwko sięganiu do nadzwyczajnej instytucji, jaką jest nadzwyczajne złagodzenie kary, i dlatego też Sąd Najwyższy nie uwzględnił rewizji obrońcy oskarżonej. Zważywszy, że Sąd Wojewódzki zwolnił oskarżoną od obowiązku zwrotu Skarbowi Państwa kosztów postępowania i opłat za pierwszą instancję, Sąd Najwyższy postąpił również w ten sposób z identycznych powodów, to jest z powodu trudnych warunków rodzinnych i konieczności odbywania długoterminowej kary pozbawienia wolności.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 210 § 2 KKart. 36 § 3 KKart. 211 KKart. 36 § 2art. 210 § 2art. 210 KK§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.